Chaos wokół syndyka Getinu. Ministerstwo swoje, sąd swoje, a Frankowicze nadal czekają

Czas czytania: 7 minut

Kredytobiorcy z Getinu jeszcze nie zdążyli się oswoić z sensacyjnymi doniesieniami na temat zawieszenia licencji doradcy restrukturyzacyjnego należącej do Marcina Kubiczka, syndyka masy upadłościowej GNB, a w sprawie doszło do kolejnego zwrotu akcji. Jak się okazuje, nadzieje na to, że wskutek decyzji Ministra Sprawiedliwości dojdzie do szybkiej zmiany na stanowisku syndyka, były przedwczesne. 8 maja 2026 roku Sąd Rejonowy dla miasta stołecznego Warszawy wydał zarządzenie, w którym potwierdza, że Marcin Kubiczek nadal sprawuje funkcję syndyka w postępowaniu upadłościowym Getin Noble Banku. W niniejszym tekście komentujemy zarządzenie sądu i wyjaśniamy, jak zaistniała sytuacja wpływa na położenie frankowiczów uwikłanych w spór z syndykiem Getinu.

Z tekstu dowiesz się:

  • Dlaczego warszawski Sąd Rejonowy nie zgodził się z decyzją Ministra Sprawiedliwości i nie usunął Marcina Kubiczka ze stanowiska syndyka Getin Noble Banku
  • Czy Sąd Upadłościowy rozważa w ogóle przeprowadzenie zmian na stanowisku syndyka GNB, a jeśli tak, to jakie kwestie będzie brał pod uwagę, podejmując decyzję
  • Jak zarządzenie sądu jest komentowane przez samego syndyka Getin Noble Banku.

Nie będzie zmiany na stanowisku syndyka masy upadłościowej GNB. Przynajmniej na razie

Ministerstwo Sprawiedliwości nie ma ostatnimi czasy dobrej prasy – przynajmniej nie wśród kredytobiorców spierających się z bankami o abuzywne umowy kredytowe. Resort nie najlepiej radzi sobie z postępami w procesie digitalizacji polskich sądów – z naszych ustaleń wynika, że moduły DAS, wspomagające pracę sędziów, wciąż nie zostały wdrożone w strategicznie istotnych jednostkach I i II instancji. Resort napotkał też poważny opór środowiska konsumenckiego w trakcie prac nad projektem ustawy frankowej. Obecnie, ustawy tej nie chcą już nie tylko frankowicze, ale również przedstawiciele sektora bankowego. Ci drudzy nawet nie kryją, że jedyne, co ich interesuje w procesach o abuzywne kredyty, to możliwość rozliczenia nieważnych umów zgodnie z teorią salda.

Jakby tego było mało, Ministerstwo Sprawiedliwości zaliczyło wizerunkową porażkę w związku z decyzją o cofnięciu syndykowi Getin Noble Banku licencji doradcy restrukturyzacyjnego. Oczywiście, sama decyzja ministra spotkała się z entuzjazmem strony konsumenckiej, która ma serdecznie dość komplikowania przez syndyka GNB procesów o nieważność. Problem w tym, że komunikat zamieszczony na stronie resortu dnia 5 maja br., dawał kredytobiorcom frankowym nadzieję na to, że zawieszenie licencji doradcy restrukturyzacyjnego należącej do Marcina Kubiczka jest równoznaczne ze zmianą na stanowisku syndyka Getinu.

Przypomnijmy, że – zgodnie z komunikatem Ministerstwa – przyczyną tymczasowego zawieszenia licencji miało być stwierdzenie poważnych nieprawidłowości w rozliczaniu, jak i samej wysokości wydatków w postępowaniach upadłościowych Getin Noble Banku i Idea Banku. Szczególne wątpliwości resortu wzbudziły wydatki z zakresu obsługi prawnej i PR. Resort zwrócił też uwagę na nieprawidłowości w czynnościach podejmowanych przez syndyka w procesach sądowych przeciwko kredytobiorcom frankowym.

Sąd Upadłościowy nie zgodził się z Ministrem Sprawiedliwości co do zmiany syndyka

We wspomnianym komunikacie Ministerstwo Sprawiedliwości, powołując się na art. 170 ust. 5 ustawy Prawo upadłościowe, zasugerowało ponadto, że w sytuacji zawieszenia licencji doradcy restrukturyzacyjnego sąd powinien dokonać zmiany na stanowisku syndyka, a postanowienie w tej sprawie powinno być przez sąd wydane niezwłocznie.

I rzeczywiście, sąd bezzwłocznie zareagował na decyzję ministra o tymczasowym zawieszeniu licencji Marcina Kubiczka, tylko reakcja ta jest daleka od oczekiwań resortu.

W zarządzeniu datowanym na 8 maja 2026 roku Sąd Rejonowy dla miasta stołecznego Warszawy dał jasno do zrozumienia, że syndykiem masy upadłościowej Getin Noble Banku nadal pozostaje Marcin Kubiczek, a to dlatego, że w tej sprawie Sąd Upadłościowy nadal nie wydał postanowienia z art. 170 ust. 5 prawa upadłościowego, w którym dokonałby zmian na stanowisku syndyka, wyznaczając do pełnienia tej funkcji inną osobę bądź spółkę.

W zarządzeniu Sąd Upadłościowy rozkłada na czynniki pierwsze przepisy prawa upadłościowego dotyczące zmiany na stanowisku syndyka, zwracając przy tym uwagę na istnienie aż trzech instytucji prawnych prowadzących do takiej sytuacji. Chodzi o stwierdzenie wygaśnięcia funkcji syndyka, zmianę syndyka oraz o odwołanie syndyka. Teoretycznie przypadek zawieszenia praw wynikających z licencji doradcy restrukturyzacyjnego łączy się z instytucją drugą, czyli ze zmianą syndyka – sąd zwraca jednak uwagę na to, że samo zawieszenie licencji nie oznacza automatycznie takiej zmiany. Osoba, która pełniła do tej pory funkcję syndyka, pełni ją nadal, mimo zawieszenia licencji, a sytuacja ta może ulec zmianie dopiero na skutek wydania przez sąd postanowienia z art. 170 ust. 5 p.u.

Zmiana na stanowisku syndyka, o ile zostanie przeprowadzona, nie obędzie się bez wnikliwej analizy

Sąd Upadłościowy daje jasno do zrozumienia, że ewentualne wydanie postanowienia o zmianie na stanowisku syndyka zostanie poprzedzone wnikliwą analizą, zarówno pod kątem faktycznym, jak i prawnym. Analizując sprawę, sąd weźmie pod uwagę nie tylko art. 170 ust. 5 p.u, ale również inne przepisy prawa upadłościowego, inne właściwe ustawy, a także akty prawne nadrzędne wobec ustaw, takie jak Konstytucja RP i ratyfikowane umowy międzynarodowe. Sąd weźmie je pod uwagę, nawet jeśli ich zastosowanie w sprawie może być zaledwie potencjalne. Podkreślenia wymaga naszym zdaniem fakt, iż Sąd Upadłościowy szczególną uwagę zwraca na charakter niniejszej sprawy, jej znaczenie społeczne, skalę, a także interes i dobro wymiaru sprawiedliwości. W ocenie sądu postanowienie w takiej sprawie nie powinno być wydawane w pośpiechu ze względu na swój nieodwracalny skutek, nie tylko po stronie syndyka, ale i całego postępowania, w tym dla interesu wierzycieli.

Ponadto w zarządzeniu Sąd Upadłościowy odnosi się do komunikatu wydanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości wskazując, że zawieszenie licencji doradcy restrukturyzacyjnego należącej do Marcina Kubiczka było głównie związane z czynnościami podjętymi przez niego w niniejszej sprawie. W ocenie Sądu doszło już do zbadania szeregu tych okoliczności przez sędziego-komisarza lub Sąd Upadłościowy, a część pozostaje na etapie oceny i badania. Tak jest między innymi w kwestii zarzutów kierowanych pod adresem wydatków i sprawozdań syndyka. Co istotne, ani sędzia-komisarz ani Sąd Upadłościowy nadal nie stwierdził wystąpienia naruszeń uzasadniających zastosowanie wobec syndyka środków dyscyplinujących czy też wszczęcie postępowania o odwołanie go z funkcji. Jednocześnie Sąd Upadłościowy nie wyklucza, że w przyszłości dojdzie do wydania decyzji stwierdzającej wystąpienie tego rodzaju naruszeń.

Decyzja o zawieszeniu licencji syndyka jest nieprawomocna. Sprawą zajmie się WSA?

Po wydaniu zarządzenia Sądu Dziennik Gazeta Prawna opublikował komentarz Marcina Kubiczka odnoszący się do legalnych aspektów decyzji podjętej przez Ministra Sprawiedliwości. Syndyk GNB wskazuje na element polityczny wydanej decyzji i podkreśla, że jedynym organem mogącym odwołać lub zmienić syndyka jest niezawisły sąd. W komentarzu pada następujące zdanie: „Jakiekolwiek dywagacje co do skuteczności działań syndyka do czasu decyzji sądu pozostają bezprzedmiotowe, a czynności syndyka mają pełną moc procesową i zarządczą. ”

W tym miejscu warto podkreślić, że decyzja Ministra Sprawiedliwości o zawieszeniu licencji Marcina Kubiczka ma charakter nieprawomocny i podlega kontroli WSA.

Dokładne analizy i ważne informacje dla kredytobiorców.
Śledź nasze profile, aby wzmocnić ich widoczność i być na bieżąco:

 

Zamieszanie wokół syndyka GNB a wpływ na sytuację frankowiczów

Kredytobiorcy frankowi, którzy obawiają się, że kłopoty syndyka GNB jakkolwiek wpłyną na ich sytuację procesową czy na postępowanie upadłościowe, mogą być spokojni. Niezależnie od tego, czy Marcin Kubiczek pozostanie na stanowisku, czy zostanie z niego usunięty na skutek ewentualnego postanowienia wydanego przez Sąd Upadłościowy, scenariusz, w którym ich postępowania o nieważność umowy znów są umyślnie komplikowane przez zarządcę masy upadłościowej banku, jest niezwykle mało prawdopodobny. W tym miejscu warto zwrócić uwagę na dwie kwestie.

Po pierwsze, na zarządzenia wydane w ostatnich tygodniach i miesiącach przez sędziego-komisarza, nakazujące syndykowi GNB zmianę podejścia w sprawach frankowiczów. Chodzi nie tylko o postępowania o nieważność (syndyk ma zrezygnować ze składania apelacji w tych procesach, zaprzestać działań obmierzonych na przewlekanie tych procesów, ograniczyć koszty związane z postępowaniami), ale również te o zapłatę – sędzia-komisarz zainteresował się bowiem praktyką syndyka polegającą na pozywaniu o zwrot kapitału kredytobiorców, którzy podnieśli zarzut potrącenia i zgłosili swoją wierzytelność w postępowaniu upadłościowym. Nawet jeśli Kubiczek pozostanie na stanowisku syndyka, to sędzia-komisarz patrzy ma na ręce i nie pozwoli, by kontynuował on dotychczasowe, kontrowersyjne i niezwykle przy tym kosztowne strategie procesowe.

Z kolei jeśli sąd wyda postanowienie o zmianie osoby syndyka, to dokonując nowego wyboru, będzie dążył do tego, by funkcja ta była sprawowana w sposób prawidłowy i efektywny. Sąd chce uniknąć sytuacji, w której dochodzi do powielenia zarzutów kierowanych wobec aktualnego syndyka, co jasno wynika z wydanego zarządzenia. Kredytobiorcy nie muszą się w związku z tym obawiać sytuacji, w której po zmianie syndyka historia zatacza koło i nowa osoba na tym stanowisku zaczyna powielać te same praktyki, z których w środowisku frankowym znany jest Marcin Kubiczek.

Sędzia-komisarz powołał zastępcę syndyka. Wojciech Zymek wchodzi do gry

Na koniec warto odnotować jeszcze jedno wydarzenie z 8 maja 2026 roku, którego znaczenie dla całej sprawy trudno przecenić. Tego samego dnia, w którym Sąd Upadłościowy wydał omawiane zarządzenie potwierdzające, że Marcin Kubiczek nadal pełni funkcję syndyka, sędzia-komisarz Agnieszka Białek wydała odrębne postanowienie o powołaniu zastępcy syndyka. Funkcję tę objął Wojciech Ryszard Zymek – kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny i adwokat z Katowic, dysponujący licencją nr 104 (jedną z pierwszych nadanych w tym zawodzie) i dwudziestoletnim doświadczeniem w postępowaniach upadłościowych i restrukturyzacyjnych.

Co istotne, sędzia-komisarz określiła zakres czynności zastępcy syndyka jako obejmujący wszelkie ustawowe obowiązki syndyka – do czasu ewentualnego rozstrzygnięcia Sądu Upadłościowego w przedmiocie zmiany syndyka. W praktyce oznacza to, że Wojciech Zymek dysponuje pełnią uprawnień głównego syndyka i to on będzie podejmował kluczowe czynności procesowe w postępowaniach z udziałem masy upadłościowej GNB, w tym tych dotyczących frankowiczów. Powołanie zastępcy syndyka realizuje postulat zgłaszany od ponad roku przez środowisko prawnicze oraz organizacje konsumenckie, skala postępowania (ok. 29,5 tys. zgłoszonych wierzytelności i ok. 16 tys. spraw sądowych) od dawna była nie do udźwignięcia przez jednoosobowo działającego syndyka.

Dla kredytobiorców z Getinu wprowadzenie do sprawy doświadczonego doradcy z innego okręgu sądowego, niezwiązanego z dotychczasową strategią procesową Marcina Kubiczka, jest istotnym sygnałem, że dotychczasowe praktyki – masowe apelacje, pozwy o zwrot kapitału po prawomocnym unieważnieniu umowy, odmowa zwrotu zasądzonych kosztów procesu – nie powinny być kontynuowane.

PODSUMOWANIE:

Sugestie Ministerstwa Sprawiedliwości dotyczące tego, że po zawieszeniu Marcinowi Kubiczkowi licencji doradcy restrukturyzacyjnego sąd powinien niezwłocznie dokonać zmian na stanowisku syndyka Getin Noble Banku, okazały się niestety przedwczesne. Sąd Upadłościowy podchodzi do zarzutów kierowanych pod adresem Kubiczka z pewnym dystansem i wskazuje jasno, że definitywny charakter postanowienia w tej sprawie wymaga poprzedzenia ewentualnej decyzji wnikliwą analizą, nie tylko samych przepisów prawa upadłościowego, ale również nadrzędnych aktów prawnych.

Zmiana w fotelu syndyka Getinu wcale nie jest zatem przesądzona, a nawet jeśli do niej dojdzie, może to się stać za wiele miesięcy. Frankowicze z Getinu nie mają jednak powodów do niepokoju. To, czy Kubiczek pozostanie syndykiem masy upadłościowej GNB, nie ma obecnie większego znaczenia. Najistotniejsze jest to, że patologie w procesach o nieważność frankowych umów, których stroną jest syndyk, zostały dostrzeżone przez sędziego-komisarza, który wydał już kilka zarządzeń wskazujących syndykowi w sposób dobitny konieczność zmiany strategii procesowej i ograniczenia wydatków związanych ze sprawami spornymi. Kredytobiorcy mają więc wszelkie podstawy, by oczekiwać, że to koniec masowych apelacji w sprawach o nieważność, przeciągania postępowań i pozywania konsumentów o zwrot kapitału w przypadkach, w których ów kapitał został spłacony i doszło do skutecznego potrącenia wzajemnych wierzytelności.

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl to portal informacyjny poświęcony tematyce rynku kredytowego oraz sporów konsumentów z bankami. Redakcja serwisu od 2014 roku śledzi rozwój orzecznictwa sądowego, zmiany w przepisach prawa oraz zjawiska wpływające na sytuację kredytobiorców w Polsce. Doświadczenia zebrane przy tworzeniu materiałów publikowanych wcześniej w mediach i portalach internetowych stały się podstawą do uruchomienia w 2020 roku serwisu FrankNews.pl — miejsca, w którym informacje dotyczące tej tematyki są gromadzone i prezentowane w formie bieżących wiadomości oraz analiz. Materiały publikowane na FrankNews.pl nie stanowią porady prawnej ani finansowej. Treści odzwierciedlają stanowisko ich autorów i służą przedstawieniu faktów, orzeczeń oraz kontekstu opisywanych wydarzeń. Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze