Czy BPH S.A. powtórzy los Getin Banku? Szokujące dane o stratach i ostatni dzwonek dla Frankowiczów

Czas czytania: 9 minut

W 2026 roku o kredytach frankowych mówi się przede wszystkim w kontekście takich banków jak PKO BP, mBank, Millennium czy Santander. To podmioty giełdowe, a zatem regularnie zdające sprawozdania finansowe, w których informują o wysokości rezerw zawiązanych na spory z frankowiczami i o liczbie toczących się postępowań w sądach. Niejako na drugi plan zeszły banki, które nie prowadzą już działalności detalicznej na polskim rynku. Wśród nich są między innymi Raiffeisen, Deutsche Bank, czy BPH S.A. To właśnie temu ostatniemu podmiotowi, będącemu następcą prawnym GE Money Banku, poświęcimy niniejszy artykuł. Okazja ku temu jest wyśmienita – niedawno podmiot opublikował sprawozdanie roczne, w którym zawarto masę interesujących informacji na temat bieżącej sytuacji kapitałowej banku, liczbie otwartych sporów z kredytobiorcami i oczywiście o rezerwach na ryzyka tych sporów. Informacje, które prezentujemy w tekście, są bezcenne dla wszystkich frankowiczów z GE Money/BPH, bez względu na to, czy weszli już na drogę prawną przeciwko spółce, czy wciąż się wahają.

Z tekstu dowiesz się:

  • Jak zmieniła się sytuacja finansowa BPH S.A. pomiędzy końcem 2024 a końcem 2025 roku
  • W ilu sporach frankowych bierze obecnie udział BPH S.A. i jak ta liczba ma się do statystyk w największych giełdowych bankach
  • Co dzieje się w sprawie z powództwa grupowego, zainicjowanej przeciwko BPH S.A. w 2015 roku
  • Jak BPH S.A. próbuje wstrzymać bieg terminu przedawnienia swoich roszczeń o zwrot kapitału
  • Do kogo BPH S.A. kieruje propozycje ugodowe
  • Dlaczego BPH S.A., mimo gigantycznych strat, nie podzielił losów Getin Noble Banku
  • Jak w 2026 roku wygląda orzecznictwo w sprawach frankowych przeciwko BPH S.A.

BPH S.A. raportuje gigantyczną roczną stratę. Podmiot tonie w sprawach frankowych

Masowe spory, wynikłe na tle kredytów waloryzowanych kursem franka szwajcarskiego, okazały się wyzwaniem nie tylko dla kapitałów własnych banków, ale również dla polskiego wymiaru sprawiedliwości. Na koniec 2024 roku, gdy w Ministerstwie Sprawiedliwości trwały zaawansowane prace nad projektem ustawy frankowej, w sądach było ponad 200 tys. spraw o kredyty w CHF. Rok później sytuacja uległa zauważalnej poprawie: w sądach pozostało już „tylko” ok. 170 tys. takich spraw, z których ponad 38 proc. znajdowało się na etapie sądu II instancji.

Panuje powszechne przekonanie, że w zdecydowaną większość tych sporów uwikłane są banki prowadzące aktywną działalność w naszym kraju. Jest to jednak półprawda. Duży kawałek frankowego tortu należy do podmiotów, które wyszły już z Polski lub zakończyły działalność z innych względów (tu wskazać należy przede wszystkim przykład Getin Noble Banku, objętego postępowaniem upadłościowym).

Jednym z podmiotów, które nie świadczą już usług na rzecz polskiego klienta, jest BPH S.A. z siedzibą w Gdańsku. Spółka ta znana jest przede wszystkim z tego, że obsługuje tysiące kredytów frankowych z portfela dawnego GE Money Banku, a także z faktu, iż jej głównym akcjonariuszem jest GE Investments Poland, spółka wchodząca w skład amerykańskiej grupy kapitałowej GE Aerospace. To właśnie tu należy szukać przyczyn tego, że BPH S.A. nadal, mimo raportowania gigantycznych strat rocznych, utrzymuje się na powierzchni. Największą stratę, w wysokości 5,5 mld zł, bank zaraportował w 2023 roku. Rok wcześniej strata wyniosła 1,7 mld zł. Sytuacja uległa poprawie w roku 2024: wówczas strata netto BPH S.A. wyniosła już „jedynie” 524,4 mln zł.

W normalnych, rynkowych realiach podmiot, który generuje tak olbrzymie straty, dawno zostałby okrzyknięty bankrutem i podzielił los Getin Noble Banku. W przypadku BPH S.A. nie mamy jednak do czynienia z sytuacją standardową, właśnie ze względu na to, że właścicielem banku jest dbający o swoją reputację, gigantyczny amerykański koncern, któremu zależy na niezatapianiu spółki. BPH S.A. jest więc w miarę potrzeb dokapitalizowywany, tak jak miało to miejsce w 2023 roku, gdy GE zasiliło podmiot kwotą 7,4 mld zł.

To, że BPH S.A. ma problem z frankowiczami i kierowanymi przez nich roszczeniami, jest wiedzą z gatunku powszechnej, przynajmniej wśród osób, które w jakimś stopniu interesują się tym, co dzieje się na polskim rynku finansowym. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, na jaką skalę BPH S.A. sądzi się z klientami dawnego GE Money, i jakie koszty to generuje.

Ta wiedza jest łatwo dostępna dzięki najnowszemu sprawozdaniu rocznemu BPH S.A., które posłużyło nam jako istotne źródło do napisania tego tekstu.

Dokładne analizy i ważne informacje dla kredytobiorców.
Śledź nasze profile, aby wzmocnić ich widoczność i być na bieżąco:

 

Wiemy, jak wyglądała sytuacja BPH S.A. na koniec 2025 roku. Oficjalne dane nie pozostawiają złudzeń

Na stronie BPH S.A., w dziale „raporty okresowe”, znajdziemy dwa dokumenty dotyczące minionego roku. Są to roczny bilans banku oraz sprawozdanie audytora. Samo sprawozdanie za rok 2025 jest dostępne na portalu Ministerstwa Sprawiedliwości.

Ze wspomnianych dokumentów udostępnionych na stronie banku możemy dowiedzieć się, jak zmieniały się jego aktywa i kapitały własne pomiędzy 2024 a 2025 rokiem. Zacznijmy od aktywów, które zauważalnie stopniały: na koniec 2024 roku wyceniane były na ponad 7,3 mld zł, a rok później ich wartość spadła do ok. 6,47 mld zł. Wśród zobowiązań banku, wycenianych na koniec ubiegłego roku na ok. 4,39 mld zł, dominowały rezerwy, których wartość przekroczyła 3,92 mld zł (rok wcześniej rezerwy wynosiły ponad 4 mld zł). Wyraźnie skurczył się również kapitał własny banku: z ponad 2,96 mld zł na koniec 2024 roku do nieco ponad 2 mld na koniec 2025 roku.

Z kolei w sprawozdaniu niezależnego biegłego rewidenta, sporządzonym przez Deloitte Assurance Polska, najwięcej miejsca poświęcono wpływowi ryzyka prawnego związanego z kredytami mieszkaniowymi udzielonymi we franku szwajcarskim. Najważniejsze informacje zawarte w tym sprawozdaniu brzmią następująco:

  • na koniec 2025 roku wartość bilansowa brutto kredytów frankowych obsługiwanych przez BPH S.A., po pomniejszeniu o zmianę oczekiwanych przepływów pieniężnych, wynikającą z kwestii ryzyka prawnego tych kredytów, wyniosła 339 630 tys. zł
  • na koniec 2025 roku rezerwy zmniejszające wartość bilansową brutto kredytów frankowych obsługiwanych przez BPH S.A. wyniosły 3 745 089 tys. zł, natomiast rezerwy ujęte w zobowiązaniach, związane z tymi kredytami, wyniosły 3 898 431 tys. zł.

Biegły rewident zbadał sprawozdanie z działalności BPH S.A., między innymi pod kątem art. 49 ustawy o rachunkowości i art. 111a ust. 1-2 ustawy Prawo Bankowe, a także pod kątem ewentualnych zniekształceń, i nie stwierdził w nim niezgodności z ww. ustawami oraz istotnych błędów.

BPH S.A vs frankowicze: co dzieje się w sądach?

Nim przejdziemy do najbardziej interesujących „frankowych” danych BPH S.A., poświęćmy jeszcze moment na rachunek zysków i strat, zamieszczony na pierwszych stronach sprawozdania za 2025 rok. Wynik BPH S.A. z tytułu odsetek wyniósł prawie 326,5 mln zł (w porównaniu do 408,7 mln zł w 2024 roku), natomiast wynik z tytułu prowizji to ponad 1 mln zł na minusie (rok wcześniej 205 tys. zł na minusie). Strata netto za rok obrotowy wyniosła w 2025 roku ponad 885 mln zł (jak zostało wspomniane wcześniej, w roku 2024 była wyraźnie mniejsza, na poziomie ok. 524,4 mln zł).

BPH S.A. przyznaje w swoim sprawozdaniu finansowym, że od podziału w 2016 roku jego działalność jest skoncentrowana na obsłudze kredytów mieszkaniowych we franku szwajcarskim, złotówkach i innych walutach, które zostały udzielone na rzecz klientów detalicznych przed podziałem.

Ze sprawozdania wynika, że wartość brutto portfela kredytów frankowych przed korektą o ryzyko prawne wyraźnie topnieje: na koniec 2024 roku wynosiła 5,58 mld zł, natomiast na koniec 2025 roku spadła do 4,08 mld zł. Po uwzględnieniu utworzonych rezerw, wartość tych kredytów na koniec minionego roku to już tylko 339,6 mln zł. Koszty ryzyka tych kredytów BPH S.A. wycenił w 2025 roku na 633,7 mln zł (w porównaniu do 370,6 mln zł w 2024 roku).

Jak wskazuje spółka w swoim sprawozdaniu, na koniec grudnia ur. była stroną 25 063 postępowań o kredyty powiązane z kursem CHF, w których łączna wartość przedmiotu sporu to 9,65 mld zł. Podczas gdy banki giełdowe, takie jak np. mBank, robią, co w ich mocy, by redukować liczbę toczących się przeciwko nim sporów sądowych, BPH S.A. wyraźnie nie znalazł jeszcze środka zaradczego na problem masowych pozwów. Świadczy o tym fakt, że pomiędzy końcem 2024 roku i 2025 roku liczba frankowych spraw spornych wzrosła o 453.

Porównajmy to teraz z danymi z największych banków giełdowych:

  • PKO Bank Polski: 34 076 postępowań o kredyty w walutach wymienialnych na koniec III kwartału 2025 roku (wyraźny spadek względem końca 2024 roku, gdy takich spraw było w sądach 36 004)
  • Millennium Bank: 14 437 umów walutowych kredytów hipotecznych w sądach na koniec I kwartału 2026 roku (+2 169 umów z portfela dawnego Euro Banku) vs. 18 950 umów w sądach na koniec III kwartału 2025 roku (plus 2 334 umowy z dawnego Euro Banku)
  • mBank: 4 989 umów frankowych w sądach na koniec I kwartału 2026 roku (w rok liczba umów objętych sporem sądowym spadła o 61 proc.)
  • Santander/Erste Group: 12 519 postępowań sądowych o kredyty walutowe na koniec I kwartału 2026 roku vs. 13 312 takich postępowań na koniec 2025 roku.

BPH S.A.: ugody frankowe, postępowanie grupowe i kontrpowództwa o zwrot kapitału

BPH S.A. w sprawozdaniu rocznym informuje, że w lipcu 2023 roku wprowadził program ugodowy skierowany do frankowiczów będących w sporze z bankiem. W 2025 roku BPH S.A. pracował nad optymalizacją programu i nad ofertą skierowaną do frankowiczów, celem zwiększenia liczby zawieranych porozumień. Bank informuje również, że celem przerwania biegu terminu przedawnienia własnych roszczeń kieruje przeciwko kredytobiorcom, którzy pozwali podmiot, kontrpowództwa o zapłatę. W 2025 roku BPH S.A. skierował przeciwko frankowiczom 3,5 tys. pozwów o zwrot kapitału. Łącznie frankowicze otrzymali od BPH S.A. 14,2 tys. takich powództw.

Na uwagę zasługuje również fakt, że BPH S.A. jest stroną postępowania z powództwa grupowego, w którym powodami są frankowicze. Sprawę zainicjowano w 2015 roku i do dziś nie doczekała się ona definitywnego końca. Przewlekłość postępowania grupowego nie jest w tym przypadku niczym niezwykłym: w zbliżonej sytuacji są obecnie kredytobiorcy z mBanku i Millennium, również walczący o sprawiedliwość w ramach procesów zbiorowych. Długie oczekiwanie na wyrok w takich sprawach prowadzi część frankowiczów do decyzji o zawarciu ugody. Tak wygląda to również w przypadku BPH S.A. W 2015 roku, gdy inicjowano postępowanie, w pozwie uczestniczyło 449 osób fizycznych. Tymczasem na dzień sporządzenia omawianego sprawozdania liczba umów kredytowych objętych tym powództwem spadła do 131.

Frankowicze, którzy pozwali BPH S.A., wygrywają w sądach. Ci, którzy zwlekają z pozwem, ryzykują więcej, niż może się wydawać

Był czas, gdy umowy z dawnego GE Money Banku, obecnie obsługiwane przez BPH S.A., uchodziły za wyjątkowo trudne do skutecznego zakwestionowania w sądzie. Te czasy jednak minęły, a kredytobiorcy frankowi wygrywają z BPH S.A. w sądach na masową skalę, o czym świadczą zresztą tworzone przez bank rezerwy oraz wdrożenie i stopniowa optymalizacja programu ugodowego. O topniejącej determinacji banku świadczyć może fakt coraz częstszego akceptowania negatywnych wyroków na etapie sądu I instancji.

Taka sytuacja miała miejsce np. w sprawie I C 370/25, rozsądzonej przez Sąd Okręgowy w Krakowie. Wyrok w sprawie zapadł 16 lipca 2025 roku, po trwającym 9 miesięcy postępowaniu. Kredytobiorcy w niniejszej sprawie kwestionowali umowę zawartą w 2007 roku z dawnym GE Money Bankiem. Sąd uwzględnił powództwo kredytobiorców zarówno w części nieważności umowy, jak i w części dotyczącej zwrotu świadczenia nienależnego: w efekcie każdy z powodów otrzyma od pozwanego po 10 129,23 CHF wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie. Łączna korzyść frankowiczów z unieważnienia tej umowy to 534 tys. zł. Sprawę prowadził adwokat Paweł Borowski.

Zdarza się, że BPH S.A. nie składa broni po przegraniu sprawy w I instancji i decyduje się na „dogrywkę” w apelacji. Tak było w sprawie V ACa 1356/24, która trafiła do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku właśnie na skutek apelacji pozwanego, kwestionującego wyrok wydany 26 stycznia 2024 roku przez Sąd Okręgowy w Bydgoszczy. W sądzie I instancji kredytobiorcy uzyskali wyrok zasądzający na ich rzecz 347 674, 67 zł oraz 85 823,30 CHF wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie. 10 lutego 2026 roku Sąd Apelacyjny w Gdańsku oddalił apelację BPH S.A. i obciążył podmiot kosztami postępowania w II instancji. Cała sprawa trwała 31 miesięcy. Frankowicze byli w niej reprezentowani przez Kancelarię Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni.

Podkreślenia wymaga fakt, iż GE Money Bank był swego czasu jednym z podmiotów najchętniej udzielających kredytów powiązanych z kursem CHF. Wielu kredytobiorców, uprawnionych do pozwu, nadal nie wystąpiło z roszczeniem wobec następcy prawnego GE Money Banku, co może być spowodowane kilkoma czynnikami. Część z nich może być na przykład przekonana, że skoro GE Money Banku nie ma już na rynku, to nie ma podstaw do wchodzenia na drogę sądową. Tymczasem całość odpowiedzialność za abuzywne umowy GE Money przejął właśnie BPH S.A.

Wśród frankowiczów z dawnego GE Money Banku są też tacy, którzy spłacili już swoje kredyty. Dziś takie osoby mogłyby pozwać BPH S.A. o zapłatę – jednak nie wszyscy uprawnieni do pozwu wiedzą, że ich roszczenia nie uległy przedawnieniu. Wysoce prawdopodobne jest też, że ex-frankowicze są niechętni wstępowaniu na drogę sądową w związku z koniecznością poniesienia w takim przypadku kosztów początkowych związanych z procesem, takich jak opłata za pozew i opłata wstępna za opiekę prawną.

Posiadacze spłaconych umów mają też mniejszą motywację do pozwu niż aktywni frankowicze: nie płacą już miesięcznych rat i mają wykreśloną hipotekę, co sprawia, że perspektywa sądzenia się wydaje im się zdecydowanie mniej atrakcyjna. Zwykle tacy kredytobiorcy tkwią w błędnym przekonaniu, że mają niewiele do odzyskania w sądzie. Tymczasem wygranie sprawy dotyczącej spłaconego kredytu wiąże się z odzyskaniem wszystkich odsetek i opłat dodatkowych uiszczonych na rzecz banku ponad nominalną wartość kredytu.

Ponieważ, jak zostało wcześniej wskazane, za spółką stoi olbrzymi amerykański koncern, BPH S.A. jest nadal wypłacalny i realizuje wyroki sądów bez większego problemu. Nie jest jednak powiedziane, że tak będzie zawsze. Już od kilku lat mówi się, że Amerykanie mogą w końcu stracić cierpliwość wobec kosztów generowanych przez gdańską spółkę i po prostu zakręcą kurek z pieniędzmi. Jeśli tak się stanie, BPH S.A. może podzielić los Getin Noble Banku – a wówczas odzyskanie od niego jakichkolwiek pieniędzy stanie się najprawdopodobniej niemożliwe.

Dalsze zwlekanie z pozwem jest więc strategią dość ryzykowną – zwłaszcza że, jak wynika ze sprawozdania rocznego, bank jest skoncentrowany na zawieraniu ugód z osobami, które wstąpiły już na drogę sądową. Oznacza to, że kredytobiorca, który nie zakwestionował klauzul abuzywnych poprzez złożenie pozwu, może mieć nikłe szanse na zawarcie z BPH S.A. sensownego porozumienia. Logika podpowiada więc, że lepiej się śpieszyć i pozwać bank, póki sądzenie się z nim o zapłatę jest w ogóle możliwe.

Jeśli podmiot wejdzie w postępowanie upadłościowe, to kredytobiorcy frankowi będą mogli dochodzić w sądzie wyłącznie roszczeń o charakterze niemajątkowym, dotyczących ustalenia nieważności umów. Ci, którzy nadpłacili dziesiątki tysięcy złotych ponad nominalną wartość kredytu, zapewne nie będą w stanie odzyskać z masy upadłościowej ani złotówki, dokładnie tak, jak „getinowcy”, dla których opcją maksimum jest dziś unieważnienie umowy i wyzerowanie salda kredytu.

PODSUMOWANIE:

Podczas gdy duże banki giełdowe koncentrują się na zawieraniu frankowych ugód i na polubownym kończeniu postępowań sądowych, bank BPH S.A. zdaje się nie wykorzystywać w pełni potencjału drzemiącego w programach ugodowych. Świadczy o tym rosnąca liczba postępowań sądowych, w których bank jest stroną pozwaną, jak również wzmianka zawarta w sprawozdaniu rocznym, sugerująca, że podmiot jest gotów do zawarcia ugody dopiero gdy spór trafi do sądu. Tym samym bank pośrednio zachęca kredytobiorców do inicjowania procesów, które jawią się w tej chwili jako jedyna droga do odzyskania od BPH S.A. świadczenia nienależnego.

Bank nie kryje, że przeciwko frankowiczom kieruje kontrpowództwa o zwrot kapitału, obmierzone na przerwanie biegu terminu przedawnienia własnych roszczeń. Łącznie podmiot ma na koncie ponad 14 tys. takich spraw, co może go plasować w ścisłej czołówce banków lubiących się w pozwach typu SLAPP.

Przyszłość BPH S.A. jest mocno niepewna: podmiot zakończył kolejny rok z bardzo dużą stratą i nie ma właściwie nadziei na to, że przestanie przysparzać swojemu amerykańskiemu właścicielowi problemów. Istnieje realne ryzyko, że Amerykanie odpuszczą sobie pompowanie w BPH S.A. kolejnych miliardów i pozwolą mu pójść na dno. Ignorowanie tego scenariusza byłoby lekkomyślnością – bank od podziału w 2016 roku nie prowadzi działalności w Polsce i koncentruje się na obsłudze już udzielonych kredytów, wśród których ogromny udział mają abuzywne hipoteki walutowe. Kredytobiorcy uprawnieni do pozwu powinni działać jak najszybciej, póki wciąż jest możliwość pozwania banku nie tylko o nieważność umowy, ale również o zapłatę.

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl to portal informacyjny poświęcony tematyce rynku kredytowego oraz sporów konsumentów z bankami. Redakcja serwisu od 2014 roku śledzi rozwój orzecznictwa sądowego, zmiany w przepisach prawa oraz zjawiska wpływające na sytuację kredytobiorców w Polsce. Doświadczenia zebrane przy tworzeniu materiałów publikowanych wcześniej w mediach i portalach internetowych stały się podstawą do uruchomienia w 2020 roku serwisu FrankNews.pl — miejsca, w którym informacje dotyczące tej tematyki są gromadzone i prezentowane w formie bieżących wiadomości oraz analiz. Materiały publikowane na FrankNews.pl nie stanowią porady prawnej ani finansowej. Treści odzwierciedlają stanowisko ich autorów i służą przedstawieniu faktów, orzeczeń oraz kontekstu opisywanych wydarzeń. Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze