Frankowicze i TSUE kontra rząd. 29 kwietnia decydujący moment dla ustawy frankowej

Czas czytania: 10 minut

Na środę, 29 kwietnia, na godzinę 9.00 wyznaczono trzecie posiedzenie Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka w sprawie ustawy frankowej. Poprzednie posiedzenia odbyły się w grudniu 2025 roku i marcu br., a w ich trakcie zostały zgłoszone liczne poprawki do projektu ustawy, dotyczące między innymi kontrowersyjnych przepisów regulujących kwestie potrącenia wzajemnych wierzytelności. Obserwując medialną narrację wokół projektu można zauważyć, że rozwiązania legislacyjne proponowane frankowiczom przez Ministerstwo Sprawiedliwości mają coraz mniej zwolenników. I trudno się temu dziwić: liczba nowo składanych pozwów systematycznie topnieje, podobnie jak frankowa zaległość sądów okręgowych. Kolejne wyroki TSUE, precyzujące kwestie rozliczeń pomiędzy kredytobiorcą a bankiem, powodują, że odpowiednie wyważenie nowych przepisów, tak by nie kolidowały z unijnymi wytycznymi, staje się coraz trudniejsze. Czy Ministerstwo Sprawiedliwości podoła temu zadaniu? A może, zamiast wdrażaniem ustawy, powinno się zająć długo zapowiadaną digitalizacją polskich sądów?

Z tekstu dowiesz się:

  • Na jakim etapie prac legislacyjnych jest promowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt ustawy frankowej
  • Czy spory frankowe nadal pozostają wyzwaniem dla stabilności polskiego sektora bankowego
  • Czy banki obawiają się roszczeń kierowanych przez posiadaczy spłaconych kredytów frankowych
  • Ile obecnie czeka się na unieważnienie umowy frankowej i czy ustawa może przełożyć się na skrócenie postępowań
  • Czego będzie dotyczyć wyrok TSUE, który ma zostać wydany w nadchodzący czwartek.

Przed nami trzecie posiedzenie sejmowych komisji w sprawie ustawy frankowej. Przed Ministerstwem Sprawiedliwości niełatwe zadanie

Trudno nie dostrzec pewnej ironii w tym, jak toczą się prace nad projektem ustawy frankowej (druk 1758, pełna nazwa: „Rządowy projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących zawartych z konsumentami umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego”). Ustawa, która ma uprościć postępowania o kredyty w CHF i przeciwdziałać przewlekłości procesów, sama napotkała na problem w postaci… przewlekłości procesu legislacyjnego. Projekt trafił do Sejmu w październiku 2025 roku – wówczas odbyło się pierwsze czytanie – a następnie, w grudniu, stał się przedmiotem prac dwóch sejmowych zespołów: Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Gospodarki i Rozwoju. Wolą Ministerstwa Sprawiedliwości było natomiast zakończenie procesu legislacyjnego na przełomie zimy i wiosny.

Od samego początku ustawa wzbudza liczne kontrowersje, nie tylko w środowisku konsumenckim, ale również wśród posłów. Nim jeszcze ustawa trafiła do pierwszego czytania w Sejmie, świetnie zorganizowana społeczność frankowa zadbała o to, by posłowie mieli komplet informacji na temat jej możliwego wpływu na toczące się postępowania sądowe, w tym te inicjowane przez banki. Efekt? Podczas posiedzeń komisji w grudniu i marcu zgłoszono cały szereg poprawek do ustawy, które nie usatysfakcjonowały jednak strony konsumenckiej.

Łatwo zrozumieć nieugiętą postawę frankowiczów: latami walczyli, by być w tym miejscu, w którym są dzisiaj. Linia orzecznicza w sprawach nieważności umowy jest jednolita, sądy, w większości, są zgodne co do tego, że umowy należy rozliczać zgodnie z teorią dwóch kondykcji, z przyznaniem konsumentowi odsetek ustawowych za opóźnienie obejmujących całe postępowanie sądowe. Takie orzecznictwo niejako zmusza banki do pójścia na ustępstwa – na przykład do akceptowania wyroków na etapie I instancji i proponowania konsumentom porozumień kompensacyjnych lub lepszych niż do tej pory warunków ugodowych.

Problem w tym, że rozwiązania zaprojektowane w Ministerstwie Sprawiedliwości, a ujęte w art. 5, 15 i 18 ustawy frankowej, nie stanowią dla sektora zachęty do dalszego udoskonalania programów ugodowych czy do rezygnacji ze składania odwołań. Wręcz przeciwnie. Za pomocą art. 5 i 18 projektodawca chce wydłużyć termin na zgłoszenie potrącenia wierzytelności banku z wierzytelnością konsumenta, w tym planuje przywrócić terminy, które już upłynęły, nierzadko lata temu.

Awantura o zarzut potrącenia trwa: frankowicze nie chcą zmian w przepisach, a banki domagają się przywrócenia terminów

Początkowo pomysł resortu zakładał wydłużenie obowiązującego terminu aż do końca postępowania przed sądem II instancji. Po fali krytyki rządzący zdecydowali się wprowadzić zmiany w proponowanych terminach. Nowa wersja projektu zakłada, że bank będzie miał 3 miesiące na zgłoszenie potrącenia w sprawach, które toczyły się w momencie wejścia w życie ustawy, i 2 miesiące na skorzystanie z tego środka w sprawach, które zostaną zainicjowane po wprowadzeniu tych przepisów. Co ciekawe, nowa propozycja nie podoba się ani konsumentom, ani samym bankom.

Konsumenci są przeciwni sytuacji, w której przegapione przez bank terminy ulegają przywróceniu. Nie chcą, by rządzący dawali bankom tego rodzaju dodatkowy przywilej, między innymi dlatego, że obawiają się wydłużenia i skomplikowania procesów o nieważność i zapłatę. Frankowicze mają również na uwadze to, że niektórzy sędziowie, np. w apelacji wrocławskiej, są gorącymi zwolennikami rozliczeń nieważnej umowy zgodnie z teorią salda, co zwykle wiąże się ze „skasowaniem” odsetek należnych konsumentowi.

Z kolei banki uważają zaproponowane terminy za zdecydowanie zbyt krótkie. Ze środowiska bankowego coraz częściej słychać głosy niezadowolenia z przyjętej przez rządzących koncepcji rozwiązania frankowego problemu. Bankowcom nie podoba się, że resort nie chce ingerować w kwestie materialnoprawne i ani myśli sugerować sądom rozliczania nieważnych umów saldem. Sektor oczekuje, że rząd zignoruje pogląd Izby Cywilnej Sądu Najwyższego wyrażony w uchwale frankowej III CZP 25/22 i „podsuwa” politycznym decydentom starannie wyselekcjonowane postanowienia SN aprobujące zastosowanie teorii salda w rozliczeniach wzajemnych wierzytelności.

Banki nie będą korzystać z możliwości cofnięcia powództwa w obawie o nieuznanie potrącenia?

Bankowcy wyraźnie nie docenili też przywileju, który resort chce im przyznać w art. 15 projektowanej ustawy. Przypomnijmy, że ów przepis przewiduje zwrot połowy opłaty sądowej w przypadku cofnięcia przez bank powództwa, apelacji bądź skargi kasacyjnej w terminie do 6 miesięcy od wejścia w życie ustawy. Brak entuzjazmu po stronie sektora może wynikać z tego, że jego przedstawiciele wcale nie zamierzają cofać swoich powództw czy apelacji i przenosić roszczeń do postępowań zainicjowanych przez kredytobiorców, korzystając przy tym z przywróconych terminów na zgłoszenie potrącenia.

Bankowcy chcą mieć absolutną pewność, że uzyskają od swoich klientów zwrot kapitału kredytu – nie chcą ryzykować, że któryś sędzia uzna potrącenie za nieskuteczne i nie uzna kontrroszczenia. Wydaje się jednak, że ostatnie wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE odnoszące się do rozliczeń wzajemnych wierzytelności powinny nieco uspokoić sektor. Mamy na myśli zarówno wyrok z 22 stycznia 2026 roku w sprawie C-902/24 Herchoski (zgodnie z którym bank może zgłosić potrącenie w formie zarzutu ewentualnego), jak i wyrok z 16 kwietnia 2026 roku w sprawie Jangielak (C-752/24), zgodnie z którym kontrpowództwo banku, w którym wysuwa on przeciwko konsumentowi roszczenie ewentualne, przerywa bieg terminu przedawnienia roszczeń o zwrot kapitału.

Wielki powrót pełnomocniczki ministra po wyrokach TSUE z 16 kwietnia. Dlaczego dr Wiewiórowska-Domagalska ograniczyła aktywność w mediach?

16 kwietnia TSUE wydał 3 wyroki w sprawach frankowych. Pozostałe dwa dotyczyły spraw C-753/24 (Rzepacz) i C-901/24 (Falucka). W pierwszej z nich TSUE dopuścił możliwość zastosowania przez sąd krajowy tzw. względów słuszności i uznania przedawnionego roszczenia banku skierowanego względem konsumenta, pod warunkiem wystąpienia szczególnych okoliczności. Natomiast w drugim TSUE uznał, że europejskie prawo nie stoi na przeszkodzie uznaniu, że oświadczenie złożone przez konsumenta w toku postępowania sądowego przerywa bieg terminu przedawnienia roszczeń banku.

Najprawdopodobniej to właśnie z powodu nadchodzących wyroków Trybunału rządzący odwołali posiedzenie sejmowych komisji, które miało się odbyć dzień wcześniej, 15 kwietnia.

Stanowisko w sprawie wspomnianych trzech wyroków zaprezentowała w imieniu Ministerstwa Sprawiedliwości dr Aneta Wiewiórowska-Domagalska. Możemy się z nim zapoznać na stronie resortu. Komentarz opublikowany przez pełnomocniczkę ministra ds. ochrony praw konsumenta w naszej ocenie dobrze oddaje sens kwietniowych wyroków. Da się zauważyć, że w ostatnich miesiącach dr Wiewiórowska-Domagalska ograniczyła swoją aktywność medialną i przestała publicznie krytykować postawy konsumentów (i reprezentujących ich profesjonalnych pełnomocników) w sporach przeciwko bankom.

Możemy jedynie spekulować, czy był to wybór samej pani pełnomocnik, czy może wyraźna sugestia ministra. Nie zapominajmy, że Ministerstwo Sprawiedliwości ma za sobą potężny kryzys wizerunkowy, wywołany zeszłoroczną decyzją koalicji rządzącej w sprawie przyjęcia poprawki do projektu ustawy budżetowej na 2026 rok, której założeniem było zmniejszenie wydatków na wynagrodzenia w sądach powszechnych. Łącznie chodziło o niebagatelną kwotę 165 mln zł, która, zgodnie z poprawką, miała zasilić między innymi szkolnictwo wyższe, turystykę i ABW.

Decyzja skutkowała bojkotem ze strony pracowników sądów, którzy wyrazili swoją opinię na temat poprawki w social mediach Ministerstwa Sprawiedliwości, a także na profilach społecznościowych jego najbardziej prominentnych urzędników. Niewykluczone, że resort w obliczu tak kryzysowej sytuacji zdecydował się na zneutralizowanie tlących się w przestrzeni publicznej konfliktów, na czym nieoczekiwanie skorzystali frankowicze, którym przedstawicielka ministerstwa w końcu przestała „zaglądać do portfela”.

Otwarte pozostaje pytanie o to, co – poza procedowaniem projektu ustawy frankowej – Ministerstwo Sprawiedliwości robi, by usprawnić pracę polskich sądów?

Dokładne analizy i ważne informacje dla kredytobiorców.
Śledź nasze profile, aby wzmocnić ich widoczność i być na bieżąco:

 

Co dalej z Digitalnym Asystentem Sędziego?

Pod koniec 2024 roku media obiegła informacja o rewolucyjnym pomyśle wdrożenia w sądach Digitalnego Asystenta Sędziego, opartego o sztuczną inteligencję. Wg doniesień medialnych z lutego 2025 roku system miał zostać poddany testom w sądzie w Poznaniu. Od przeprowadzenia testów minął ponad rok, a resort nie informuje o postępach we wdrażaniu zapowiedzianych rozwiązań. W kwietniu br. zapytaliśmy Sąd Okręgowy w Warszawie oraz Sąd Okręgowy we Wrocławiu, czy posiadają dostęp do modułów DAS. Odpowiedź na nasze pytanie była niestety negatywna.

Nie ukrywamy, że dziwi nas, jak niski priorytet Ministerstwo Sprawiedliwości przypisuje procesowi digitalizacji polskich sądów i wprowadzania ich w XXI wiek. Przecież nie jest żadną tajemnicą, że jedną z wiodących przyczyn przewlekłości postępowań i powolnego tempa podejmowania czynności przez sądy jest właśnie stosowanie przez nie przestarzałych technologii, opartych przede wszystkim o papierową dokumentację, której obsługa zajmuje czas i angażuje zasoby kadrowe. Zamiast położenia nacisku na cyfryzację w sądach, resort dąży do wprowadzenia ustawy, której – w obecnym kształcie – nie chcą ani frankowicze, ani banki (początkowo przychylne projektowi).

Sprawy frankowe znikają z sądów bez ingerencji Ministerstwa Sprawiedliwości. Dane mówią same za siebie

Za wprowadzeniem ustawy przemawia coraz mniej obiektywnych czynników. Liczba sporów sądowych o symbolu 049 cf systematycznie topnieje bez proponowanych przez resort sprawiedliwości „usprawnień”. Dane mówią same za siebie: w całym 2025 roku frankowicze złożyli w sądach nieco ponad 93,5 tys. pozwów. To o prawie 30 tys. mniej niż w 2024 roku. Zauważalnie wzrosła natomiast liczba spraw załatwionych: w 2024 roku było ich 98 tys., natomiast w 2025 roku sądy załatwiły ich niemal 127 tys. Ale to nie wszystko: wyraźnie skróciła się również kolejka oczekujących do unieważnienia umowy. Jeszcze pod koniec 2024 roku pełnomocniczka ministra sprawiedliwości ds. ochrony praw konsumenta informowała media o tym, że w toku jest 204 tys. frankowych postępowań sądowych. Jak wyglądała sytuacja na koniec 2025 roku? Okazuje się, że w zaledwie rok liczba spraw oczekujących na rozpatrzenie spadła do ok. 170,5 tys.

Wzrósł również wskaźnik opanowania wpływu, zwłaszcza w sądach I instancji. Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że jeszcze w I kwartale 2024 roku wynosił on 96,3 proc., a rok później 179,1 proc. Z kolei wskaźnik opanowania wpływu dla sądów okręgowych za cały 2025 rok to, według nieoficjalnych danych, ponad 200 procent.

2026 rok będzie należeć do ex-frankowiczów? Banki sądzą inaczej…

Czego powinniśmy spodziewać się w sprawach frankowych w nadchodzących miesiącach? Najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że liczba nowo składanych powództw o franki będzie systematycznie maleć, przynajmniej po stronie kredytobiorców (bo banki najpewniej nadal będą słać do sądów hojną ręką kolejne pozwy o kapitał). Te sprawy, które w 2026 roku trafią do sądów z inicjatywy kredytobiorców, w zdecydowanej większości będą dotyczyć zakończonych umów, z dwóch powodów.

Po pierwsze, banki nie oferują systemowego programu ugodowego skierowanego do ex-frankowiczów, co niejako zmusza przedstawicieli tej grupy (o ile są zainteresowani odzyskaniem świadczenia nienależnego) do wchodzenia na drogę sądową. Po drugie, liczba aktywnych umów nieobjętych pozwem ani ugodą systematycznie topnieje, co wpływa na malejący udział pozwów o nieważność wśród nowo składanych roszczeń.

Przedstawiciele sektora bankowego najwyraźniej liczą, że skłonność ex-frankowiczów do dochodzenia roszczeń na drodze sądowej będzie niewielka. Wskazują na to coraz niższe rezerwy zawiązywane przez banki z myślą o ryzykach prawnych kredytów w CHF. W I kwartale 2026 roku PKO Bank Polski dowiązał na spory z frankowiczami „tylko” 388 mln zł (w porównaniu do 970 mln w I kwartale 2025 roku). Z kolei w mBanku kwartalne rezerwy wyniosły 73 mln zł, o 89 proc. mniej niż rok wcześniej (gdy podmiot dołożył do frankowej skarbonki 662 mln zł). Ten sam trend, tylko w mniejszej skali, da się zaobserwować w Millennium Banku, którego rezerwy frankowe za I kwartał 2026 roku uplasowały się na poziomie 226 mln zł. Spadek wartości rezerw w tym podmiocie wyniósł rdr aż 54 proc. (rezerwy Millennium Banku za I kwartał 2025 roku wyniosły 497 mln zł).

Spadek liczby nowych powództw oraz zmianę ich struktury widać doskonale po raportach finansowych publikowanych przez banki. Podmiotem, który upublicznia bardzo szczegółowe dane dotyczące otrzymywanych pozwów, jest mBank. Z prezentacji za IV kwartał 2025 roku możemy się dowiedzieć, że pomiędzy III a IV kwartałem liczba nowych powództw spadła o 30 proc., z poziomu 613 spraw do 431 spraw. Jeszcze w III kwartale 2025 roku roszczenia dotyczące spłaconych umów stanowiły 78 proc. nowo składanych powództw. W IV kwartale było to już 82 proc. Rok wcześniej, w IV kwartale 2024 roku, tylko 49 proc. nowych pozwów zawierało roszczenia dotyczące spłaconych umów.

Istnieją dwa powody, dla których banki nie przejmują się w szczególnym stopniu pozwami od ex-kredytobiorców. Po pierwsze, wychodzą z założenia, że pozwy te składane są przez osoby, które spłaciły swoje kredyty przed czasem, w okresach, w których frank był tańszy niż obecnie. W związku z tym potencjalny wydatek związany z rozliczeniem takiej umowy nie będzie aż tak wysoki, jak w przypadku wciąż wykonywanych kontraktów. Po drugie, bankowcy cieszą się spadającą liczbą zarówno nowych, jak i ogółem toczących się postępowań. Jeśli trend się utrzyma, to w pewnym momencie niemal 100 proc. nowych powództw frankowych może dotyczyć spłaconych hipotek. Sprawy te pozostaną jednak bez większego wpływu na sytuację finansową banków, ze względu na stosunkowo niewielką ilość.

Skłonność ex-frankowiczów do sądzenia się dobrze pokazuje prezentacja mBanku: na 33 151 spłaconych umów do końca 2025 roku sporem sądowym objęto tylko 4 procent tej liczby. W naszej ocenie nie można wykluczyć, że stosunkowo niewielkie zainteresowanie ex-frankowiczów pozwem wynika z niewiedzy. Osoby te, mimo świadomości, że banki przegrywają w sądach, mogą tkwić w błędnym przekonaniu, iż ich własne roszczenie zdążyło się przedawnić. Tymczasem bieg terminu przedawnienia roszczeń konsumenta, także wynikających ze spłaconej umowy kredytowej, w ogóle nie został zainicjowany, jeśli ów konsument nie podjął wobec banku żadnych kroków świadczących o chęci zakwestionowania klauzul abuzywnych – w tym nie złożył w banku reklamacji ani przedsądowego wezwania do zapłaty. Taka interpretacja wynika bezpośrednio z orzecznictwa TSUE, między innymi z wyroku C-82/21, który zapadł we wrześniu 2022 roku.

Wracając jednak do wydarzeń zaplanowanych na ten tydzień, chcielibyśmy przypomnieć naszym Czytelnikom, że już w ten czwartek TSUE wyda kolejny wyrok w sprawie frankowej. Tym razem pod lupę zostanie wzięta umowa złotowa zmieniona frankowym aneksem. Pytanie sądu odsyłającego dotyczy tego, czy wprowadzenie przez bank nieuczciwych postanowień do aneksu frankowego powinno skutkować unieważnieniem tylko samego aneksu (i w konsekwencji powrotem do pierwotnie zawartej umowy złotowej), czy wyeliminowaniem z obrotu zarówno aneksu, jak i zmienionej nim umowy. Wyrok w tej sprawie będzie miał ogromne znaczenie dla osób, które – w okresie niskiego kursu CHF – skonwertowały swoje hipoteki złotowe na franki, a dziś domagają się unieważnienia umów i „darmowego” kredytu.

PODSUMOWANIE:

Przed frankowiczami kolejne wielkie emocje: 29 kwietnia 2026 roku posłowie powrócą do dyskusji nad ustawą frankową i jest wysoce prawdopodobne, że po raz kolejny wezmą pod lupę przepisy dotyczące potrącenia. Należy się spodziewać, że projekt będzie tym razem rozpatrywany również w kontekście wyroków TSUE z 16 kwietnia, dotyczących m.in. przerwania biegu terminu przedawnienia roszczeń banków. Dzień później, w czwartek, Trybunał Sprawiedliwości UE wyda kolejny istotny dla frankowiczów wyrok, tym razem porządkujący kwestie orzecznictwa w sprawach umów złotowych aneksowanych do CHF.

Choć Ministerstwo Sprawiedliwości z dużą determinacją dąży do przeforsowania projektu, to sens zawartych w nim rozwiązań stoi pod coraz większym znakiem zapytania. Liczba nowych powództw frankowych maleje, kolejka chętnych do unieważnienia umowy jest coraz krótsza, a kancelarie raportują kolejne rekordowe dane i informują opinię publiczną o ekspresowych wyrokach, zapadających nawet w 3 miesiące od złożenia pozwu.

W tych okolicznościach wydaje się więc, że resort sprawiedliwości powinien skoncentrować swoje siły na zapowiadanej digitalizacji sądów i zapewnieniu im awansu technologicznego, nie zaś na zmienianiu przepisów, które same w sobie nie przeszkadzają w szybkim rozpatrywaniu spraw frankowych. Trudno się oprzeć wrażeniu, że proces odejścia od papieru na rzecz cyfrowych rozwiązań jest znacznie bardziej skomplikowany i ambitny niż plan wdrożenia zmian przewidzianych w ustawie frankowej. Być może właśnie dlatego resort woli „grzać” w Sejmie wątek ustawy niż realizować obietnice dane społeczeństwu w zakresie optymalizacji pracy sądów.

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl to portal informacyjny poświęcony tematyce rynku kredytowego oraz sporów konsumentów z bankami. Redakcja serwisu od 2014 roku śledzi rozwój orzecznictwa sądowego, zmiany w przepisach prawa oraz zjawiska wpływające na sytuację kredytobiorców w Polsce. Doświadczenia zebrane przy tworzeniu materiałów publikowanych wcześniej w mediach i portalach internetowych stały się podstawą do uruchomienia w 2020 roku serwisu FrankNews.pl — miejsca, w którym informacje dotyczące tej tematyki są gromadzone i prezentowane w formie bieżących wiadomości oraz analiz. Materiały publikowane na FrankNews.pl nie stanowią porady prawnej ani finansowej. Treści odzwierciedlają stanowisko ich autorów i służą przedstawieniu faktów, orzeczeń oraz kontekstu opisywanych wydarzeń. Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze