Santander Bank Polska jest od maja br. w procedurze zmian właścicielskich – 49 proc. akcji banku zakupiła austriacka Erste Group. Do finalizacji transakcji dojdzie być może jeszcze przed końcem tego roku, o ile spełnione zostaną warunki wstępne, w tym sprzedaż na rzecz Grupy Santander 60% akcji Santander Consumer Bank, należących do SBP. Na skutek tej procedury działalność SCB została zaprezentowana w raporcie za III kwartał 2025 odrębnie, jako działalność zaniechana. Mimo zmian właścicielskich – a może właśnie dzięki nim – Grupa Santander zanotowała solidny wzrost zysku netto, który po trzech kwartałach bieżącego roku wyniósł 4,89 mld zł, czyli o 12,8% więcej niż rok temu. Analitycy rynkowi przewidują, że zysk netto dla 9 banków giełdowych wyniesie w tym okresie 10,4 mld zł (wzrost rdr o 4%). Widać więc, że Grupa Santander na tle innych banków giełdowych uzyskała ponadprzeciętny zysk. Tłumaczy to m.in. stabilizacją marży odsetkowej na poziomie 4,88%, niższymi o 10% rezerwami na ryzyko prawne związane z kredytami frankowymi (za trzy kwartały 2025 koszt z tytułu ryzyka prawnego wyniósł 987 mln zł plus 23 mln zł jako rezerwa na koszty zawartych ugód), coraz lepszą sprzedażą kredytów hipotecznych i rekordowym kwartałem sprzedaży kredytów gotówkowych. Bank systematycznie pozbywa się problemu kredytów frankowych, na skutek naturalnych spłat, prawomocnych wyroków oraz zawieranych ugód. Wysoki odsetek przegranych przez bank prawomocnie spraw (ok. 97%) sprawia, że Grupa Santander coraz częściej odstępuje od składania apelacji w sprawach frankowych, dzięki czemu sprawy kończą się szybciej. Oferuje też ugody zarówno osobom będącym już z bankiem w sporze sądowym, jak i na etapie przedsądowym. Najwyraźniej grupa przeszła do strategii wygaszania problemu toksycznych kredytów we franku. Santander dostrzega w ostatnich raportach problem kredytów konsumenckich i Sankcji Kredytu Darmowego (takich spraw miał w sądach na koniec września br. 2.778 o wartości przedmiotu sporu 74,6 mln zł). Grupa Santander jak dotychczas nie zdecydowała się na tworzenie rezerw na ryzyko prawne związane z kredytami konsumenckimi i SKD. Podobnie w sprawie kredytów z WIBOR-em, z tą różnicą że temat jest totalnie przemilczany w raportach, co może sugerować, że bank traktuje problem WIBOR-u za nieistotny albo nie chce wzniecać zainteresowania tematem podważania umów z WIBOR-em.
- Grupa Santander pochwaliła się rewelacyjnym zyskiem netto za trzy kwartały br. (4,89 mld zł), coraz lepszą sprzedażą kredytów, zwłaszcza gotówkowych ale także hipotecznych i stabilną pozycją kapitałową.
- Oba banki z grupy Santander pozbyły się sporej ilości aktywnych kredytów we franku (pozostało im nieco ponad 18 tys. takich umów), ale na ryzyko prawne narażone jest jeszcze ponad 50 tys. spłaconych kredytów. Około 20% wszystkich spraw sądowych przeciwko bankom z grupy Santander dotyczy właśnie kredytów spłaconych.
- Rezerwy na ryzyko prawne związane z kredytami w CHF w okresie I-III kw. 2025 wyniosły 987 mln zł, czyli o 10% mniej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Liczba toczących się w sądach spraw frankowych przeciwko obu bankom z grupy Santander wynosiła na koniec września br. ok. 20,4 tys. Liczba zawartych do tej pory ugód to ok. 16 tys.
- Banki z grupy Santander przegrały prawomocnie ok. 97% spraw frankowych.
- Aktualna strategia banku Santander w sprawach frankowych to nastawienie na wygaszanie toksycznych umów. Bank oferuje nadal ugody, ale przeznacza na nie mniej środków. W celu obniżenia kosztów przegranych spraw bank coraz częściej odstępuje od składania apelacji, dzięki czemu Frankowicze uzyskują szybciej prawomocne wyroki.
- Santander dostrzegł w raporcie za ostatni kwartał problem kwestionowania kredytów konsumenckich (SKD). Takich spraw toczy się przeciwko grupie Santander ok. 2,8 tys. ale na razie nie są zawiązywane rezerwy z tego tytułu.
- Problem kredytów z WIBOR-em jest oficjalnie pomijany przez Santandera w raportach, mimo że wartość posiadanych umów tego typu to ok. 50 mld zł. Być może jest to celowe działanie aby zniechęcać kredytobiorców do kwestionowania w sądach umów z WIBOR-em. Być może wyczekiwany pierwszy wyrok TSUE w sprawie WIBOR-owej zmieni podejście banku do kwestii rezerw.
Rewelacyjne wyniki Grupy Santander tuż przed finalizacją przejęcia banku przez austriacki Erste Bank
Grupa Santander osiągnęła bardzo dobre wyniki za trzy kwartały 2025 roku. Niebawem 49% akcji Santander Bank Polska stanie się formalnie własnością austriackiej Erste Group. Elementem tej procedury jest sprzedaż na rzecz Grupy Santander 60% akcji Santander Consumer Bank S.A. należących do Santander Bank Polska S.A. Od czerwca br. majątek banku Santander Consumer Bank jest prezentowany w raportach oddzielnie, jako grupa aktywów oraz zobowiązań przeznaczonych do sprzedaży oraz jako działalność zaniechana.
Mimo przejściowego okresu (nie doszło jeszcze do finalizacji transakcji pomiędzy Santander BP a Erste Group), Santander zaraportował za okres I-III kwartał 2025 r. rewelacyjne wyniki, w tym:
- zysk netto na poziomie 4,89 mld zł (wzrost rdr o 13%)
- wynik z tytułu odsetek na poziomie 9,55 mld zł (wzrost rdr o 5%)
- wynik z tytułu opłat i prowizji 2,2 mld zł (wzrost rdr o 5%)
- dochody ogółem 12 mld zł (wzrost rdr o 6%)
- stabilna marża odsetkowa na poziomie 4,88% mimo obniżek stóp procentowych w Polsce (negatywne dla banku skutki obniżek stóp procentowych neutralizuje wzrost bilansu)
- silna pozycja kapitałowa – wskaźniki utrzymują się znacznie powyżej progów (dla działalności kontynuowanej TCR wynosi 19,80%, a CET1 19,14%, natomiast dla działalności zaniechanej TCR wynosi 18,06% a CET1 17,38%).
- coraz lepsza sprzedaż kredytów ogółem (wzrost rdr o 5% oraz kw/kw o 1%).
- znaczący wzrost na przestrzeni ostatnich trzech kwartałów wartości nowo uruchomionych kredytów hipotecznych (7,2 mld zł). Wartość sprzedaży tych kredytów w III kw. 2025 roku była rekordowa (3,1 mld zł), co oznacza wzrost w stosunku do II kw. aż o 28,7% i czyni ten wynik najlepszym od pięciu kwartałów. Przeważała sprzedaż kredytów o stałej stopie procentowej – łączny udział w portfelu hipotecznym kredytów z oprocentowaniem stałym na koniec września br. wyniósł 48,6%.
- rekordowa sprzedaż kredytów gotówkowych – po trzech kwartałach 2025 r. wyniosła ona 9,3 mld zł, tj. o 9,1 proc. więcej rdr. W samym III kwartale sprzedaż tych kredytów wyniosła 3,3 mld zł i wzrosła o 7,3 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem.
- poprawa jakości kredytów ogółem, na skutek czego koszt ryzyka kredytowego spadł dla Grupy Santander z poziomu 0,69% do poziomu 0,45% (a nawet do 0,33% w ramach działalności kontynuowanej).
Do Sejmu trafił projekt ustawy o nadmiarowych zyskach banków
Dopiero rozpoczyna się sezon publikacji raportów banków za III kw. 2025. Z pewnością usłyszymy niebawem o kolejnych rekordowych zyskach banków. Minister Funduszy i Polityki Regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, w kontekście zjawiska rosnących zysków banków przy spadających stopach procentowych, poinformowała ostatnio w mediach społecznościowych, że projekt ustawy o nadmiarowych zyskach banków trafił już do Sejmu. Przy okazji wspomniała o konieczności zastąpienia WIBOR-u wskaźnikiem opartym na rzeczywistych transakcjach i na koszcie pozyskania pieniędzy z rynku.
Wypowiedź Pani Minister spotkała się z dużym odzewem. Wśród komentatorów były osoby, które chwaliły Panią Minister za odwagę ale i takie, które krytykowały ją za populistyczne wypowiedzi i brak wiedzy o podstawach funkcjonowania banków. Według części komentatorów, banki przerzucą wyższe podatki na klientów. Swoje komentarze pod wpisem Minister zamieściły też osoby niewątpliwie powiązane z sektorem bankowym, które twierdziły, że Polska powinna odczepić się od zysków banków, bo jest to domena akcjonariuszy, a skupić się na terminowej zapłacie odsetek od obligacji skarbowych znajdujących się w portfelach banków.
Niektórzy sugerowali, że zyski banków rosną bo maleją rezerwy na ryzyko prawne związane z kredytami we franku. Inni twierdzili, że dobre zyski banków to efekt promowania kredytów z okresowo stałą stopą procentową w momencie kiedy stopy były na wysokim poziomie. Banki mają na 5 lat zagwarantowane solidne zyski z kredytów mimo że stopy procentowe spadają. Sposobem na obniżenie marż bankowych mogłoby być zaangażowanie banków z udziałem Skarbu Państwa, tak aby dały dobry przykład reszcie banków obniżając marże odsetkowe, i w ten sposób wymusiły obniżki na konkurencji.
Ryzyko prawne związane z kredytami w CHF spada w Grupie Santander BP oraz Grupie Santander Consumer Bank. Pokrycie aktywnego portfela rezerwami wynosi już 154,2% w SBP oraz 135,8% w SCB.
Być może rację mają Ci, którzy twierdzą że wysokie zyski banków to efekt spadających rezerw na kredyty w CHF. Grupa Santander Bank Polska w trzech kwartałach 2025 roku poniosła koszt z tytułu ryzyka prawnego związanego z kredytami frankowymi w wysokości 986,6 mln zł oraz dodatkowo 22,96 mln zł jako rezerwa na koszty zawartych ugód. W porównaniu z analogicznym okresem roku minionego koszty rezerw na kredyty w CHF były o 10% niższe (za okres I-III kw. 24 wynosiły one 1,099 mld zł).
Na dzień 30.09.2025 r. łączny skumulowany wpływ w bilansie ryzyka prawnego dotyczącego kredytów hipotecznych w walutach obcych w Grupie Santander wyniósł ok. 4,82 mld zł. W porównaniu do 31 grudnia 2024 roku spadł on aż o 1,77 mld zł. Rezerwy na sprawy sporne oraz na część portfelową wynoszą 4,75 mld zł i stanowią 154,2% aktywnego portfela kredytów walutowych CHF brutto. Na koniec 2024 r. wskaźnik pokrycia wynosił dopiero 127,4%.
Natomiast jeśli chodzi o Santander Consumer Bank (działalność zaniechaną), w okresie I-III kw. br. kwota rezerw na kredyty w CHF wynosiła ok. 261 mln zł a łączny skumulowany wpływ w bilansie ryzyka prawnego dotyczącego kredytów hipotecznych w walutach obcych w Grupie SCB wyniósł 1,19 mld zł. W porównaniu do 31 grudnia 2024 roku spadł on o 0,21 mld zł. Rezerwy na sprawy sporne oraz na część portfelową stanowią w SCB 135,8% aktywnego portfela kredytów walutowych CHF brutto. Na koniec grudnia 2024 r. relacja ta wynosiła tylko 120,5%
W ciągu ostatnich 9 miesięcy Santander drastycznie zmniejszył portfel kredytów w CHF
Niektórzy analitycy uważają, że bank Santander zamienił strategię „walczymy w sądach do końca” na strategię „aktywnie zamykamy sprawy”. Być może priorytetem dla banku przestało być przewlekanie spraw sądowych i obecnie zależy mu głównie na wygaszaniu toksycznego portfela kredytów w CHF.
Na dzień 30.09.2025 r. Grupa Santander BP posiadała portfel 12,5 tys. kredytów denominowanych i indeksowanych do CHF w kwocie brutto 2.798.289 tys. zł przed korektą wartości bilansowej brutto wynoszącą 2.734.531 tys. zł, stanowiącą pomniejszenie umownych przepływów z tytułu ryzyka prawnego. Dodatkowo Santander był w posiadaniu kredytów w PLN będących wcześniej kredytami denominowanymi i indeksowanymi do CHF w kwocie brutto 282.764 tys. zł przed korektą wartości bilansowej brutto wynoszącą 218.077 tys. zł, stanowiącą pomniejszenie umownych przepływów z tytułu ryzyka prawnego.
Natomiast na dzień 31.12.2024 r. Grupa Santander BP posiadała portfel 24,4 tys. kredytów denominowanych i indeksowanych do CHF w kwocie brutto 4.798.163 tys. zł przed korektą wartości bilansowej brutto wynoszącą 4.399.400 tys. zł, stanowiącą pomniejszenie umownych przepływów z tytułu ryzyka prawnego. Dodatkowo grupa była w posiadaniu kredytów w PLN będących uprzednio kredytami denominowanymi i indeksowanymi do CHF w kwocie brutto 375.534 tys. zł przed korektą wartości bilansowej brutto wynoszącej 277.371 tys. zł, stanowiącą pomniejszenie umownych przepływów z tytułu ryzyka prawnego.
Porównując liczbę i wartość kredytów frankowych znajdujących się w portfelu Grupy Santander Bank Polska widać, że od początku roku liczba kredytów denominowanych i indeksowanych zmniejszyła się o ok. połowę a ich wartość spadła o ok. 2 mld zł.
W przypadku kredytów indeksowanych Santander Consumer Banku także widoczny jest spadek liczby i wartości kredytów indeksowanych kursem franka. O ile na dzień 31.12.2024 r. Grupa SCB posiadała portfel 7,7 tys. kredytów denominowanych i indeksowanych do CHF w kwocie brutto 1.090.537 tys. zł przed korektą wartości bilansowej, to na dzień 30.09.2025 r. liczba takich kredytów spadła do 5,6 tys. a wartość brutto przed korektą bilansową wynosiła 809.613 tys. zł.
Podsumowując sytuację w obu bankach (Santander Bank Polska i Santander Consumer Bank), liczba kredytów waloryzowanych kursem CHF na przestrzeni ostatnich 9 miesięcy spadła z 32,1 tys. do 18,1 tys. Tak więc aktywny portfel kredytów mocno skurczył się, ale banki te mają jeszcze problem z kredytami spłaconymi, które również są narażone na ryzyko prawne. Santander Bank Polska ma 34,6 tys. spłaconych kredytów denominowanych i indeksowanych do CHF (kwota uruchomiona tych kredytów wynosi 4,3 mld zł), a Santander Consumer Bank ma 17,3 tys. takich umów (kwota uruchomiona tych kredytów wynosi 1,9 mld zł).
Znaczny spadek liczby toczących się spraw sądowych o kredyty w CHF przeciwko bankom z grupy Santander
Na koniec grudnia 2024 r. w sądach toczyło się 21.537 postępowań przeciwko Grupie Santander dotyczących kredytów indeksowanych lub denominowanych do waluty obcej o wartości przedmiotu sporu 7.730.883 tys. zł. Tymczasem na koniec września br. liczba spraw sądowych wynosiła już tylko 14.153 a wartość przedmiotu sporu spadła do 5.836.495 tys. zł. Udział kredytów spłaconych w całkowitej liczbie spraw spornych wzrósł z 16% na koniec 2024 r. do 20% na koniec września 2025 roku.
Spadła także liczba spraw sądowych przeciwko Santander Consumer Bank. Na koniec grudnia 2024 takich spraw toczyło się w sądach 7.637 o wartości przedmiotu sporu 2.008.722 tys. zł. Natomiast na koniec września 2025 r. przeciwko SCB toczyły się już tylko 6.224 postępowania o wartości przedmiotu sporu 1.691.528 tys. zł. Udział kredytów spłaconych w liczbie spraw spornych przeciwko SCB wzrósł z 16% na koniec grudnia 2024 r. do 21% na koniec września 2025 roku.
Grupa Santander BP przyjmuje obecnie założenie, że dla ok. 41% kredytów już został lub będzie złożony pozew przeciwko bankowi SBP. Na koniec grudnia 2024 r. Santander BP zakładał, że tylko 36% posiadaczy aktywnych oraz spłaconych kredytów we franku już poszło lub dopiero pójdzie do sądu.
Natomiast Santander Consumer Bank zakłada, że dla ok. 30% kredytów aktywnych oraz spłaconych już został lub będzie złożony pozew przeciwko SCB. Odwrotnie niż w SBP, Grupa Santander Consumer Bank nieznacznie poprawiła prognozy, bo na koniec grudnia 2024 r. szacowała, że do sądów poszło lub pójdzie 31% posiadaczy aktywnych lub spłaconych kredytów frankowych SCB.
Santander zakłada, że zdecydowana większość prognozowanych spraw zostanie wniesiona do końca 2026 roku, a w kolejnych latach liczba nowych pozwów zacznie spadać „w związku z oczekiwanym uporządkowaniem otoczenia prawnego”. Nie wiadomo czy pod pojęciem „uporządkowania otoczenia prawnego” bank ma na myśli regulacje w postaci tzw. ustawy frankowej. Wydaje się bowiem, że większość problemów prawnych dotyczących kredytów w CHF została już uporządkowana przez orzecznictwo TSUE i SN.
Oba banki z grupy Santander przegrały już prawomocnie ok. 97% spraw frankowych
Jak wynika z najnowszego raportu kwartalnego grupy Santander, odsetek przegranych prawomocnie spraw z Frankowiczami w przypadku obu banków oscyluje w granicach 97%.
Santander Bank Polska na dzień 30.09.2025 r. otrzymał 5.370 prawomocnych rozstrzygnięć sądowych w sprawach z powództwa kredytobiorców frankowych, z czego 5.241 wyroków (97,6%) było dla banku niekorzystne, a pozostałe 129 wyroków (2,4%) to rozstrzygnięcia w całości albo w części korzystne dla banku.
Santander Consumer Bank na dzień 30.09.2025 r. otrzymał 3.000 prawomocnych rozstrzygnięć sądowych w sprawach z powództwa Frankowiczów, z czego 2.895 wyroków (96,5%) było niekorzystne dla SCB, a pozostałe 105 wyroków (3,5%) to rozstrzygnięcia w całości albo w części korzystne dla banku.
Bank stawia nadal na ugody frankowe, ale koszty ugód spadły. Pogorszyły się warunki ugód, czy spadła liczba zawieranych ugód?
W prezentacji wyników finansowych za trzy kwartały roku 2025 Santander Bank poinformował, że dochody z pozostałej działalności wzrosły o 17% rdr dzięki uzyskaniu wyższych zysków na działalności finansowej oraz dzięki niższym kosztom ugód zawieranych z posiadaczami kredytów w walutach obcych, które są księgowane w pozycji „Wynik z tytułu zaprzestania ujmowania instrumentów finansowych wycenianych w zamortyzowanym koszcie”. Chodzi zatem przypuszczalnie o ugody polegające na zamknięciu kredytu i usunięciu go z bilansu banku. Czyżby bank wypracował efektywniejszy model ugód, wiążący się z niższymi kosztami? Oznaczałoby to, że warunki finansowe ugód oferowanych Frankowiczom pogorszyły się. Nie można jednak wykluczyć, że niższy koszt jest efektem spadku liczby zawieranych przez Santandera ugód frankowych.
W najnowszym raporcie bank podtrzymuje swoje stanowisko, że jest otwarty na ugody i zachęca klientów frankowych do ich zawierania. Oferty ugodowe są kierowane zarówno do osób będących już w sporze sądowym z bankiem Santander, jak i do klientów, którzy nie podjęli jeszcze decyzji o skierowaniu sprawy do sądu. Warunki ugód są ustalane indywidualnie w trakcie negocjacji. Ogólnie bank podaje, że konstrukcja ugód polega na konwersji kredytu frankowego na złotówki oraz/lub na ustaleniu sposobu rozliczenia zobowiązań stron wynikających z umowy kredytowej.
Do 30.09.2025 r. Grupa Santander Bank Polska zawarła 11.396 ugód (przedsądowych oraz na etapie sporu sądowego), z czego w III kwartale 2025 roku doszło do zawarcia 943 ugód.
Natomiast w przypadku Grupy Santander Consumer Bank łączna liczba zawartych od początku ugód frankowych (przedsądowych jak i na etapie sporu sądowego) na dzień 30.09.2025 r. wyniosła 4.685, z czego w III kwartale 2025 r. doszło do zawarcia 486 ugód.
Wyroki w sprawach kredytów Banku Santander są znacznie korzystniejsze niż ugody i często zapadają szybciej. Bank rezygnuje ze składania apelacji
Powszechnie wiadomo, że dobre warunki ugody trzeba wynegocjować z bankiem. Często trwa to długie miesiące a nawet lata, bo banki nie są skore do składania od razu atrakcyjnych propozycji wyjściowych. Tymczasem kancelarie frankowe donoszą o coraz częstszych przypadkach rezygnowania przez Bank Santander ze składania apelacji. Jest to strategia procesowa wymierzona w obniżenie kosztów postępowań sądowych, w tym kosztów z tytułu odsetek za opóźnienie należnych Frankowiczom za cały czas trwania sporu. Zasada jest prosta – im krócej trwa sprawa sądowa, tym niższe odsetki za opóźnienie bank zapłaci kredytobiorcy. Dodatkowo bank zaoszczędzi na kosztach obsługi prawnej sprawy.
Strategia ta przynosi wymierne korzyści także Frankowiczom procesującym się z bankiem Santander, którzy uzyskują prawomocne wyroki znacznie szybciej, już na etapie I instancji. Czasami prawomocne korzystne wyroki uzyskiwane są w krótszym czasie niż czas potrzebny do wynegocjowania ugody. Poniżej podajemy przykłady dwóch spraw p-ko bankom z Grupy Santander zakończonych wygranymi kredytobiorców.
Prawomocna wygrana z Santander Consumer Bank w 8 miesięcy w Krakowie. Bank poddał się bez składania apelacji. Korzyść kredytobiorczyni z wyroku wyniosła 147 tys. zł
Sprawa o sygn. I C 1935/24 dotyczyła kredytu frankowego zaciągniętego w 2005 roku w PTF Bank Spółka Akcyjna z siedzibą we Wrocławiu, będącym poprzednikiem prawnym Santander Consumer Banku. Sprawa toczyła się przed Sądem Okręgowym w Krakowie i zakończyła się w dniu 9 stycznia 2025 r. czyli zaledwie po 8 miesiącach od złożenia pozwu. Sąd w Krakowie ustalił, że nie istnieje stosunek prawny wynikający z przedmiotowej umowy kredytu i zasądził na rzecz procesującej się z SCB kredytobiorczyni kwotę 80.281,28 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 19 września 2024 r. do dnia zapłaty oraz kwotę 17.234 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.
Pozwany Santander Consumer Bank nie zdecydował się na wniesienie apelacji od tego wyroku do sądu wyższej instancji, w wyniku czego wyrok wydany przez sąd orzekający na etapie I instancji stał się prawomocny. Na skutek prawomocnego unieważnienia umowy poprzednika prawnego SCB kredytobiorczyni uzyskała korzyść w wysokości 147 tys. zł.
Prawomocne unieważnienie kredytu frankowego Santander Bank Polska w Warszawie. Zysk kredytobiorców z wygranej wyniósł 380 tys. zł
W dniu 10 września 2025 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał prawomocny wyrok w sprawie o sygn. VIII ACa 593/25, którym oddalił apelację Santander Bank Polska od niekorzystnego dla niego wyroku sądu I instancji oraz zasądził na rzecz procesujących się z bankiem Frankowiczów kwotę 8.100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. W ten sposób utrzymany został w mocy wcześniejszy wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 16 maja 2023 r. do sprawy o sygn. XXVIII C 17784/21, na mocy którego umowa frankowa Santander BP została uznana za nieważną, a całością kosztów procesu obciążony został pozwany bank.
Na skutek prawomocnego unieważnienia umowy SBP kredytobiorcy uwolnili się od toksycznej umowy i mogli wykreślić hipotekę banku, co pozwoliło im swobodnie dysponować nieruchomością. Wykazywane przez bank saldo kredytu spadło z kwoty 380.061,49 zł do zera zł a kredytobiorcy rozliczyli się z bankiem tylko do wysokości wypłaconego im kapitału kredytu.
W sądach toczy się przeciwko bankowi Santander blisko 2,8 tys. spraw o SKD a wartość przedmiotu sporu sięga blisko 75 mln zł. Bank na razie nie zawiązuje rezerw
Grupa Santander zaczęła w raportach okresowych dostrzegać problem kwestionowania kredytów konsumenckich. Na dzień 30 września 2025 r. w sądach toczyło się przeciwko Grupie Santander 2.778 postępowań z powództwa konsumentów lub podmiotów skupujących od nich wierzytelności, dotyczących Sankcji Kredytu Darmowego. Wartość przedmiotu sporu sięgnęła 74.570 tys. zł.
Jak dotąd Grupa Santander nie zdecydowała się na zawiązanie rezerw na roszczenia z tytułu SKD. W najnowszym raporcie informuje jednak, że cały czas monitoruje orzecznictwo sądowe dotyczące roszczeń o darmowy kredyt konsumencki i uznaje że jest ono w dominującej większości korzystne dla banku. Nie podaje jednak konkretnych danych na temat rozkładu wyroków. Zamiast tego bank powołuje się na orzeczenie TSUE z 13.02.2025 r. w sprawie C-472/23, które interpretuje jako przyzwolenie na stosowanie zasady proporcjonalności w stosunku do Sankcji Kredytu Darmowego. Zaznacza jednak, że Trybunał stwierdził że sankcje za wadliwe kredyty konsumenckie powinny być skuteczne i odstraszające.
Podobnie jak ZBP, bank Santander zinterpretował wyrok TSUE do sprawy C-472/23 w charakterystyczny sposób tj. czytając między wierszami. W sentencji wyroku nie ma bowiem słowa o potrzebie miarkowania sankcji (stosowania sankcji proporcjonalnych do skali naruszenia) ale jest mowa o tym, że prawodawstwo unijne dopuszcza możliwość stosowania wobec kredytodawcy (banku) jednolitej sankcji polegającej na pozbawieniu go prawa do odsetek i opłat (SKD), niezależnie od wagi naruszenia.
Problem kredytów złotowych z WIBOR-em oficjalnie nie istnieje dla banku
Mimo że w ostatnim czasie jest bardzo głośno o kredytach z WIBOR-em za sprawą opinii Rzecznik Generalnej TSUE do sprawy C-471/24, Grupa Santander nie poświęciła w swoich najnowszych raportach ani słowa temu problemowi. Dlatego nie wiadomo jaka jest skala pozwów wniesionych przeciwko bankom z grupy Santander w sprawie kredytów złotowych z oprocentowaniem zmiennym na bazie wskaźnika WIBOR.
Być może bank pomija zagadnienie WIBOR-u, bo skala pozwów jest stosunkowo niewielka. W takiej sytuacji KNF nie wymaga od banku aby ujawniał problem w raportach okresowych, ani tym bardziej zawiązywał rezerwy. Nie można wykluczyć, że bank uznaje ryzyko związane z kwestionowaniem umów z WIBOR-em za nieistotne albo kieruje się tym, że orzecznictwo sądów w tych sprawach nie jest jeszcze ukształtowane.
Prawdopodobne jest jednak, że bank celowo nie wspomina o problemie kwestionowania kredytów z WIBOR-em aby nie zachęcać kolejnych osób do składania pozwów. Przemilczanie problemu może stanowić element strategii zniechęcania konsumentów do szukania sprawiedliwości w sądach. Według jeszcze innej wersji zdarzeń, Grupa Santander nie chce sygnalizować kolejnego ryzyka prawnego tuż przed finalizacją umowy sprzedaży banku austriackiej grupie Erste Bank.
Brak informacji w raportach oraz brak rezerw nie świadczy o tym, że bank Santander jest wolny od ryzyka związanego z kredytami złotowymi z WIBOR-em. Analogicznie postępowały przed laty banki w sprawie kredytów frankowych. Najpierw pomijały problem w raportach okresowych, później sygnalizowały go ale uznawały za nieistotny, a dopiero po latach – kiedy sądy zaczęły na masową skalę unieważniać te kredyty – zaczęły zawiązywać ogromne rezerwy na ryzyko prawne. Niewykluczone że przemilczanie problemu kredytów z WIBOR-em to przysłowiowa cisza przed burzą. Za parę miesięcy zapadnie wyrok TSUE do wspomnianej wcześniej sprawy C-471/24, który może być przełomem na miarę wyroku do sprawy Dziubak z 2019 roku w sprawie kredytów frankowych.
Z prezentacji Grupy Santander wynika, że cały portfel kredytów wart jest razem 165 mld zł, z czego 33% stanowią kredyty hipoteczne. Biorąc pod uwagę fakt, że Santander drastycznie zmniejszył wartość portfela kredytów hipotecznych w CHF (do kwoty ok. 3,6 mld zł), należy zakładać że wartość kredytów hipotecznych z WIBOR-em to kilkadziesiąt miliardów złotych. Czas pokaże jak długo bankowi Santander i reszcie banków będzie się udawało zamiatać problem kredytów z WIBOR-em pod dywan.
Podsumowanie
Banki z grupy Santander są w trakcie zmian właścicielskich. Być może jeszcze w tym roku nastąpi finalizacja sprzedaży grupy Santander BP austriackiej grupie Erste Bank i zmiana marki. Posiadacze wadliwych kredytów banku Santander nie muszą się obawiać tej zmiany, bo następca prawny wejdzie w prawa i obowiązki poprzednika. Oznacza to, że będzie można go pozywać za wadliwe kredyty we franku, kredyty konsumenckie (SKD) oraz kredyty złotowe z oprocentowaniem na bazie WIBOR-u, których udzieliły banki Santander Bank Polska i Santander Consumer Bank.
Grupa Santander wypracowała już w tym roku gigantyczny zysk netto na poziomie 4,89 mld zł. Było to możliwe między innymi dzięki znacznie niższym rezerwom na kredyty frankowe („tylko” 987 mln zł). Chociaż bank pozbył się z bilansu znacznej liczby aktywnych kredytów we franku, istnieje coraz większe ryzyko związane z kwestionowaniem spłaconych kredytów w CHF.
Jak na razie Santander nie dostrzega potrzeby zawiązywania rezerw na kredyty konsumenckie (SKD) mimo że w sądach toczy się przeciwko niemu już ok. 2,8 tys. takich spraw. Przemilcza też w raportach problem kredytów hipotecznych z WIBOR-em. Tymczasem może to być dla tego banku prawdziwa tykająca bomba (wartość tych kredytów to ok. 50 mld zł). Bank ma jednak bardzo dobrą pozycję kapitałową i w razie konieczności stać go na zwiększenie rezerw na umowy frankowe (gdyby do sądów poszło więcej posiadaczy spłaconych kredytów w CHF) oraz na zabezpieczenie środków na roszczenia o SKD i o WIBOR.



