Po wyroku TSUE do sprawy C-471/24 co chwila wypływają informacje na temat kolejnych korzystnych dla konsumentów rozstrzygnięć sądów. Mowa o wyrokach unieważniających w całości umowy z oprocentowaniem na bazie WIBOR-u albo eliminujące z nich ten wskaźnik. W skali całego kraju może być wiele orzeczeń, o których do tej pory było cicho. Nie wszystkie sądy zamieszczały bowiem od razu wyroki wraz z uzasadnieniem w Portalu Orzeczeń Sądów Powszechnych. Przykładem jest wyrok Sądu Okręgowego w Szczecinie z 14 sierpnia 2025 r. do sprawy o sygn. I C 397/22, który został opublikowany dopiero 23 lutego 2026 r., a więc już po ogłoszeniu w dniu 12 lutego br. wyroku TSUE do pierwszej polskiej sprawy o WIBOR. Zaczynają wychodzić na światło dzienne kolejne podobne przypadki. Tymczasem banki uruchomiły potężną kampanię dezinformacyjną, która ma zniechęcić WIBOR-owiczów do walki o swoje prawa. Sektor rozpowszechnia nieprawdziwe informacje, że TSUE dał „czerwone światło” dla kwestionowania kredytów złotowych a kancelarie broniące konsumentów zaprzestały przyjmować tego typu sprawy do prowadzenia. Jest zupełnie odwrotnie – w wielu kancelariach specjalizujących się w dochodzeniu przez konsumentów roszczeń z umów kredytowych powstały odrębne piony do spraw WIBOR-owych. Niektóre kancelarie wiele lat temu wygrywały już prawomocnie sprawy dotyczące abuzywnych klauzul zmiennego oprocentowania w kredytach złotowych (przykład to wyrok Sądu Okręgowego w Siedlcach z 27 marca 2018 r. do sprawy I C 1139/16).
- Sądy w Siedlcach, Suwałkach czy Jeleniej Górze jeszcze przed wyrokiem TSUE do pierwszej polskiej sprawy WIBOR-owej unieważniały kredyty złotowe lub eliminowały z nich WIBOR, pozostawiając oprocentowanie na poziomie marży.
- W portalu informacyjnym sądów pojawiają się kolejne korzystne dla kredytobiorców złotowych orzeczenia wraz z uzasadnieniami. Stanowią one cenną bazę wiedzy dla kancelarii prawnych i podwalinę pod kształtowanie się prokonsumenckiego orzecznictwa w sprawach WIBOR-owych.
- Wbrew temu co twierdzi sektor bankowy, w sprawach kredytów WIBOR-owych są prawomocne wygrane konsumentów. Jeden z takich wyroków zapadł już w 2018 roku.
- Zmanipulowane komunikaty banków mają na celu zniechęcenie kredytobiorców złotowych do szukania sprawiedliwości w sądach.
- Z ostrożnością należy też podchodzić do doniesień niektórych kancelarii, które próbują się wypromować, informując o uzyskanych przez siebie rzekomo „przełomowych” wyrokach. Może się okazać, że są to wyroki jakich było już wiele (np. w sprawach kredytów przewalutowanych z PLN na CHF).
Wypływają na jaw kolejne korzystne dla konsumentów wyroki w sprawach PLN + WIBOR
Jeszcze przed ogłoszeniem wyroku TSUE do sprawy C-471/24 w mediach było głośno o wygranych kredytobiorców. Szczególnie głośnym echem odbiły się trzy wyroki Sądu Okręgowego w Suwałkach, z których dwa stanowiły unieważnienia umów w całości a w przypadku jednej umowy sąd wyeliminował z oprocentowania WIBOR. Banki od razu podniosły larmo, że są to wyroki nieprawomocne.
W przypadku wyroków z Suwałk to prawda, ale nieprawdą są informacje rozpowszechniane przez sektor bankowy, w tym wielokrotnie powielane przez prezesa ZBP Tadeusza Białka, jakoby wszystkie prawomocne wyroki w sprawach dotyczących WIBOR-u były dla banków korzystne. Przykładem jest prawomocny wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 14 marca 2025 r. do sprawy XXIII Ga 763/14 ustalający nieważność umowy pożyczki leasingowej z oprocentowaniem bazującym na wskaźniku WIBOR 1M. Powodem takiego stanowiska, wyrażonego najpierw przez Sąd Rejonowy w Warszawie a następnie przez Wydział Odwoławczy Sądu Okręgowego w Warszawie, był brak precyzyjnych i jasnych kryteriów dotyczących wyliczania odsetek i zasad ustalania stawki referencyjnej WIBOR.
Do informacji rozpowszechnianych przez banki należy podchodzić z dużą dozą krytycyzmu. Dane ZBP z listopada 2025 roku mówiły o ok. 2,5 tys. sporów WIBOR-owych w sądach, ale z całą pewnością jest ich zdecydowanie więcej. Problem polega na tym, że banki niechętnie dzielą się statystykami dotyczącymi pozwów o WIBOR, choć niektóre z nich zaczynają podawać takie dane w raportach okresowych. Nie ma jednak ogólnopolskiej bazy pozwalającej wiarygodnie oszacować skalę zjawiska.
Podobnie jest w przypadku korzystnych dla konsumentów wyroków, którymi tym bardziej banki nie chwalą się, aby nie zachęcać WIBOR-owiczów do szukania sprawiedliwości w sądach. Można więc polegać tylko na doniesieniach kancelarii prawnych oraz na publikacjach wyroków w Portalu Orzeczeń Sądów Powszechnych. Jednak nawet to źródło może dawać zniekształcony obraz sytuacji, bo niektóre sądy nie publikują wyroków albo robią to z opóźnieniem.
Taka sytuacja miała miejsce w przypadku sprawy o sygn. I C 397/22, do której korzystny dla kredytobiorców wyrok (eliminacja z umowy WIBOR-u) zapadł w dniu 14 sierpnia 2025 r., a więc jeszcze przed opinią Rzecznik Generalnej TSUE z 11 września 2025 r. do sprawy C-471/24. Sąd Okręgowy w Szczecinie opublikował ten wyrok wraz z uzasadnieniem w portalu informacyjnym sądów dopiero 23 lutego 2026 r., po tym jak TSUE potwierdził w wyroku słuszność obranej przez szczeciński sąd linii orzeczniczej.
Dokładne analizy i ważne informacje dla kredytobiorców.
Śledź nasze profile, aby wzmocnić ich widoczność i być na bieżąco:
Opinia biegłego sądowego w sprawie ze Szczecina obnaża wadliwość WIBOR-u sprzed BMR
Uzasadnienie wyroku SO w Szczecinie do sprawy I C 397/22 może stanowić cenny wkład w obalanie umów kredytowych z WIBOR-em, zawartych jeszcze przed unijnym rozporządzeniem BMR. Sąd wydając wyrok powołał się bowiem m.in. na opinię biegłego, który dosłownie zmiażdżył argumentację banków.
Sprawa dotyczyła umowy kredytowej dawnego banku Nordea (obecnie PKO BP) z 2008 roku. Był to kredyt hipoteczny w wysokości 100.000 PLN z oprocentowaniem zmiennym na bazie formuły WIBOR plus marża, zaciągnięty na zakup mieszkania na rynku wtórnym. Co ciekawe, jeden z kredytobiorców był przedsiębiorcą działającym w branży budowlanej. Sąd potraktował go jednak jak konsumenta, bo mieszkanie zostało zakupione w celu zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych.
W związku z tym, że kredytobiorcy nie spłacali od pewnego czasu rat, w 2012 roku bank wypowiedział im umowę. Po czym w 2018 roku wezwał ich do zapłaty łącznie ponad 87 tys. zł a następnie skierował do Sądu Okręgowego w Szczecinie powództwo o zapłatę ponad 94 tys. zł, z czego ok. 60 tys. zł dotyczyło kapitału a 30 tys. zł odsetek.
Podniesiona przez kredytobiorców argumentacja dotycząca niedopełnienia przez bank obowiązków informacyjnych dotyczących tego czym jest WIBOR spowodowała, że sąd oddalił roszczenia banku z uwagi nieważność umowy. Bank nie mógł skutecznie wypowiedzieć umowy z powodu abuzywności postanowień dotyczących klauzuli zmiennego oprocentowania.
Kluczowe znaczenie miała opinia biegłego sądowego dotycząca treści umowy oraz kwestii wywiązania się przez bank z obowiązków informacyjnych odnośnie tego czym jest WIBOR. Biegły stwierdził, że postanowienia umowy i regulaminu zostały napisane specjalistycznym językiem, który nie jest zrozumiały dla przeciętnego konsumenta. Prawidłowa interpretacja tych zapisów wymaga fachowej wiedzy z zakresu funkcjonowania rynków pieniężnych, takiej jaką posiadają wyłącznie dealerzy rynku pieniężnego. Regulaminy banku zawierały tylko ogólne pojęcia dotyczące mechanizmów ustalania WIBOR-u i zasad zmiany oprocentowania. Formuła oprocentowania WIBOR + marża pozwalała bankowi na uzyskiwanie dodatkowych dochodów (oprócz marży), wynikających z różnicy pomiędzy stawką WIBOR a kosztem pozyskania przez bank finansowania kredytu. W latach następujących po zawarciu kredytu WIBOR był zupełnie oderwany od wysokości stopy referencyjnej NBP, jak i od kosztu pozyskiwania przez banki pieniądza z rynku. Banki jedynie deklarowały ceny na rynku międzybankowym a wybierały lokowanie środków w NBP. Biegły ocenił też, że „w przeciwieństwie do stawki WIBOR – WKF (Wskaźnik Kosztu Finansowania) jest zgodny z rozporządzeniem BMR”.
Sąd Okręgowy w Szczecinie stwierdził, że bank nie poinformował należycie kredytobiorców o „istocie stawki referencyjnej WIBOR 3M”. Nie przekazał też informacji gdzie mogliby pozyskać wiedzę pozwalającą ocenić ekonomiczne konsekwencje zaciągnięcia kredytu i porównać ofertę z innymi dostępnymi na rynku. W ocenie sądu informacje na temat reguł Fixingu nie były powszechnie dostępne dla przeciętnego konsumenta.
Szczeciński sąd zdementował także informacje rozpowszechniane przez sektor bankowy, jakoby WIBOR był wskaźnikiem urzędowym w okresie kiedy twórcą zasad i organizatorem Fixingu było prywatne stowarzyszenie ACI Polska, ściśle powiązane z bankami. Fakt nadzorowania administratora wskaźnika WIBOR przez ograny państwowe nie przydaje temu wskaźnikowi charakteru urzędowego. W ocenie sądu w Szczecinie, WIBOR sprzed okresu BMR może budzić wątpliwości co do potencjalnego manipulowania stawkami przez podmioty uczestniczące w Fixingu. Z punktu widzenia kwestionowania tej stawki jako składowej klauzuli oprocentowania nie ma znaczenia czy w przypadku konkretnej umowy był on ustalany rzetelnie i dokładnie. W konsekwencji sąd uznał postanowienie dotyczące oprocentowania zmiennego opartego na wskaźniku WIBOR 3M za abuzywne i niewiążące konsumentów.
Sąd w Jeleniej Górze usunął z umowy WIBOR. Powód: niedopełnienie przez bank obowiązków informacyjnych
Dopiero od kilku dni dostępne jest też w Portalu Orzeczeń Sądów Powszechnych uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze do sprawy o sygn. I C 383/24, który zapadł w dniu 20 listopada 2025 r., a więc już po opinii Rzecznik Generalnej TSUE. Podobnie jak w wyżej opisanej sprawie ze Szczecina, spór dotyczył umowy sprzed rozporządzenia BMR. Chodziło o mieszkaniowy kredyt budowlano – hipoteczny banku PEKAO z 2016 roku, który został zaciągnięty przez małżonków na budowę domu jednorodzinnego. Wartość kredytu zaciągniętego na 30 lat wynosiła ok. 467 tys. zł. Kredyt był oprocentowany według formuły WIBOR 3M plus marża w wysokości 1,8%.
Na początku rata kredytu wynosiła 1,2 tys. zł, ale na skutek wzrostu wartości wskaźnika poszybowała do 2,2 tys. zł. W 2022 roku kredytobiorcy – w obawie, że utracą zdolność do spłaty zadłużenia – zdecydowali się na podpisanie aneksu zmieniającego oprocentowanie na stałe w okresie 5 lat, w wysokości 8,58%. Warto dodać, że przy podpisywaniu umowy bank nie zaoferował im opcji z oprocentowaniem stałym. Po zawarciu aneksu wysokość raty wzrosła do 3,5 tys. zł.
Kredytobiorcy w roku 2023 złożyli w banku reklamację. Na skutek nieuwzględnienia reklamacji przez bank, zdecydowali się na złożenie do sądu pozwu z żądaniem wyeliminowania z umowy WIBOR-u i obniżenia oprocentowania do poziomu marży. W treści pozwu powołali się na niedopełnienie przez bank obowiązków informacyjnych dotyczących istoty, definicji i metody ustalania wskaźnika WIBOR. Zarzucili bankowi, że nie poinformował ich o czynnikach wpływających na wahania wskaźnika oraz o wpływie WIBOR-u na wysokość zobowiązań z tytułu kredytu. Powodowie uznali, że bank podstępnie przerzucił na nich całość ryzyka zmiennej stopy procentowej.
Sąd w Jeleniej Górze przychylił się do roszczeń kredytobiorców i usunął z umowy WIBOR, pozostawiając oprocentowanie na poziomie stałej marży tj. 1,8%. Zasądził też na rzecz kredytobiorców zwrot nadpłaconych odsetek w wysokości prawie 38 tys. zł. W ocenie sądu, bank nie wywiązał się z obowiązków informacyjnych względem konsumentów w zakresie stopy bazowej kredytu mieszkaniowego, jakim był WIBOR. Sposób ustalania WIBOR-u był nieczytelny, a wiedzy na temat istoty wskaźnika, zasad jego zmiany i tego, kto jest jego administratorem nie posiadali pracownicy banku uczestniczący w podpisywaniu umowy.
Niewystarczające było poinformowanie w umowie, że kredyt jest oprocentowany zmienną stopą, na którą składa się stopa bazowa i marża banku oraz że zmiana oprocentowania będzie następowała co 3 miesiące. Umowa nie wskazywała okoliczności, w jakich stawka WIBOR może ulegać zmianie, nie informowała o administratorze wskaźnika i o tym, że możliwości wzrostu wskaźnika są w zasadzie nieograniczone.
Dołączenie do umowy szeregu załączników, oświadczeń o ryzyku oraz symulacji nie wpłynęło na ocenę sądu. Kredytobiorcy zostali niejako zmuszeni do podpisania tych dokumentów – w przeciwnym wypadku nie dostaliby kredytu. Część załączników w postaci oświadczeń kredytobiorców, przygotowana przez bank na gotowych formularzach, zawierała błędną datę zawarcia umowy, co sąd uznał za brak indywidualnego podejścia do konsumenta i kierowanie się przez bank chęcią szybkiej sprzedaży kredytu.
Kancelarie prawne są coraz bardziej skuteczne w sprawach kredytów złotowych
Nie tylko sądy poszerzają wiedzę o specyfice kredytów złotowych z oprocentowaniem zmiennym. Także kancelarie prawne wypracowują coraz skuteczniejszą argumentację. W niektórych kancelariach specjalizujących się dotąd w kredytach frankowych powstają odrębne piony dedykowane do obsługi kredytobiorców WIBOR-owych. Renomowane kancelarie adwokackie i radcowskie, które mają już sukcesy dotyczące kredytów złotowych, dzielą się swoim doświadczeniem. Chodzi bowiem o ochronę konsumentów i o jak najszybsze wypracowanie korzystnej linii orzeczniczej sądów.
Nie zmienia to faktu, że istnieje na rynku konkurencja i kancelarie próbują się prześcigać informacjami, kto uzyskał pierwsze unieważnienie kredytu WIBOR-owego. Do niektórych „sukcesów” należy jednak podchodzić z rezerwą. Aby ocenić czy dana kancelaria rzeczywiście jest prekursorem jeśli chodzi o unieważnianie umów złotowych, trzeba znać uzasadnienie pisemne wyroku i motywy sądu. Może się bowiem zdarzyć, że wyrok jakich wiele zostanie „rozreklamowany” jako przełom.
Takie wątpliwości w środowisku prawniczym zrodziły informacje o rzekomo pierwszej wygranej w sprawie o WIBOR po wyroku TSUE. Chodzi o sprawę o sygn. I C 4293/23, do której wyrok wydał w dniu 16 lutego 2026 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie. Sąd ustalił nieważność umowy kredytu budowlanego dawnego banku BGŻ (obecnie BNP Paribas) i zasądził na rzecz kredytobiorców prawie 360 tys. zł. Jednak z treści samego wyroku wynika, że umowa ta została w 2008 roku zmieniona aneksem na kredyt we franku. Nie można wykluczyć, że sąd unieważnił umowę nie z uwagi na treść pierwotną w wersji złotowej z oprocentowaniem WIBOR plus marża, ale ze względu na nieważność aneksu frankowego. Takich wyroków zapadało do tej pory wiele, bo umowy frankowe (a taką stała się ta umowa po przewalutowaniu ze złotówek) są w niemal 100% uznawane przez sądy za nieważne.
Dopóki nie poznamy uzasadnienia wyroku trudno jednoznacznie stwierdzić czy kancelaria, która go uzyskała rzeczywiście zrobiła coś wyjątkowego i znaczącego dla Złotówkowiczów. Dlatego WIBOR-owicze powinni podchodzić z ostrożnością do komunikatów publikowanych zarówno przez stronę bankową, jak i przez niektóre kancelarie.
Pierwszy prawomocny wyrok unieważniający kredyt złotowy zapadł już w 2018 roku
Spory dotyczące kredytów z WIBOR-em stały się głośne dopiero w ostatnich latach, kiedy kredytobiorcy złotowi zaczęli mocno odczuwać wzrost rat. Tymczasem już wiele lat temu zapadały wyroki unieważniające kredyty złotowe. Prawdopodobnie pierwszy taki prawomocny wyrok zapadł w 2018 roku w Sądzie Okręgowym w Siedlcach. Była to sprawa o sygn. I C 1139/16 dotycząca kredytu złotowego banku PKO BP pn. „Platinum”. Informacja opublikowana na stronie Kancelarii Adwokackiej Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni, która prowadziła tą sprawę.
Sprawa została zainicjowana pozwem banku przeciwko kredytobiorczyni. W związku z nieregularną spłatą zadłużenia bank domagał się od niej zapłaty ponad 155 tys. zł. Na szczęście w porę zwróciła się ona po pomoc prawną do jednej z najbardziej doświadczonych kancelarii frankowych, która przeanalizowała umowę pod kątem klauzul niedozwolonych. Kancelaria ta przełożyła swoje ogromne doświadczenie w unieważnianiu umów pseudowalutowych na skuteczne zakwestionowanie kredytu złotowego z oprocentowaniem zmiennym.
Prawnicy ustalili, że bank nie poinformował kredytobiorczyni m.in. o całkowitej kwocie do zapłaty, o stopie oprocentowania kredytu oraz o zasadach i terminach spłaty rat. Na tej podstawie zakwestionowali powództwo banku, wskazując na niedozwolone postanowienia dotyczące klauzuli zmiennego oprocentowania oraz na inne uchybienia banku (m.in. ukryte dodatkowe koszty). Sąd w Siedlcach powołał biegłego, który potwierdził stanowisko kancelarii. Powództwo banku zostało oddalone w całości z uwagi na zawarte w umowie klauzule abuzywne.
Podsumowanie
Na światło dzienne zaczynają wypływać kolejne korzystne dla konsumentów wyroki dotyczące kredytów złotowych z oprocentowaniem WIBOR plus marża. Są to wyroki unieważniające umowy w całości albo eliminujące z nich WIBOR. Informują o tym nie tylko kancelarie prawne, ale także sądy, które nadrabiają zaległości w publikacji wyroków z uzasadnieniami w portalu informacyjnym sądów.
Niektóre uzasadnienia dosłownie miażdżą argumentację banków broniących WIBOR-u, zwłaszcza z czasów kiedy nie podlegał on reżimowi unijnego rozporządzenia BMR (przed 2018 rokiem). Dostępne są opinie biegłych sądowych, podważające rzekomo urzędowy charakter WIBOR-u i jego niepodatność na manipulacje banków. Jest to z pewnością początek, a nie koniec sporów o WIBOR, jak ogłosiły banki po wyroku TSUE do sprawy C-471/24.


