Wygląda na to, że kończy się beztroska u syndyka Getin Noble Banku. Po wielu miesiącach opieszałości i licznych skargach wysyłanych przez frankowiczów, sędzia-komisarz, nadzorujący postępowanie upadłościowe GNB, w końcu mówi „sprawdzam” i wydaje syndykowi serię poleceń, odnoszących się do spraw sądowych o nieważne umowy. Wydane 14 listopada br. zarządzenie jest niezwykle korzystne dla osób mających spór z Getinem, nawet jeśli nie są chronione statusem konsumenta lub gdy ich sprawa dotyczy kredytu powiązanego z walutą inną niż frank szwajcarski. Czego mogą się spodziewać frankowicze po syndyku Getinu? Czy ich sprawy sądowe w końcu znajdą szczęśliwy koniec? I czy syndyk zacznie teraz proponować uczciwe ugody? Zapraszamy do lektury.
Z tekstu dowiesz się:
- Do czego sędzia-komisarz zobowiązuje syndyka Getin Noble Banku w piątkowym zarządzeniu
- Jak zarządzenie sędziego-komisarza przełoży się na sytuację kredytobiorców frankowych z Getinu
- Jakie warunki ugodowe, zdaniem sędziego-komisarza, syndyk powinien zaproponować kredytobiorcom nieobjętym do tej pory programem.
To koniec problemów frankowiczów z syndykiem Getinu? Sędzia-komisarz w końcu reaguje na nieprawidłowości w postępowaniu upadłościowym
Frankowicze z Getin Noble Banku już wiele miesięcy temu stracili cierpliwość do działań syndyka, Marcina Kubiczka, w dość ekscentryczny sposób zarządzającego tak masą upadłościową podmiotu, jak i jego strategią procesową. Przypomnijmy, że syndyk bardzo długo nie proponował frankowiczom ugód pod jakąkolwiek postacią, a gdy już zaczął to robić, skierował w ich stronę warunki porozumień nieprzystające w żaden sposób do obecnej linii orzeczniczej. Syndyk chciał, aby frankowicze wpłacili do masy upadłościowej banku znaczne kwoty ponad użyczony im kapitał, co kredytobiorcy odebrali jako drwinę z wymiaru sprawiedliwości i pozorowanie ugodowych zamiarów.
Mimo że – z uwagi na trwające postępowanie upadłościowe – sprawy o zapłatę skierowane przeciwko Getinowi nie mogą być kontynuowane, frankowicze wciąż dochodzą swoich roszczeń o charakterze niemajątkowym i wygrywają procesy o nieważność abuzywnych umów, chociażby celem wykreślenia hipoteki z księgi wieczystej. Do tej pory syndyk maksymalnie komplikował te procesy, dążąc w swej strategii do odłożenia wyroku w czasie.
Skwapliwie korzystał przy tym z tego, że roszczenia kredytobiorców nie dotyczą zapłaty, a więc nie zostaną od nich naliczone odsetki ustawowe za opóźnienie. Dochodziło więc do patologicznych sytuacji, w których niektórzy frankowicze wiele miesięcy od rozpoczęcia procesu wciąż byli zobowiązani do spłacania rat nieważnej umowy (wszak syndyk składał skargi na przyznawane zabezpieczenia), powiększając wartość niemożliwej do wyegzekwowania wierzytelności.
Stan masy upadłościowej Getinu budzi wątpliwości prawników. Syndyk bagatelizuje ich obawy
Media wielokrotnie donosiły o tym, że syndyk nie respektuje wydawanych przez sądy zabezpieczeń roszczeń i z sobie tylko znanych przyczyn podejmuje bezprawne próby windykacji zamrożonych rat kredytowych. Co więcej, frankowicze i ich pełnomocnicy prawni zaczęli informować w sieci o nierespektowaniu przez syndyka wyroków sądów w przedmiocie zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.
Ta bezczelna praktyka syndyka skłoniła jednego z frankowych prawników do zawnioskowania o umorzenie postępowania upadłościowego. Logika wnioskującego jest dość prosta: nieuiszczenie zasądzonej opłaty świadczyć może o braku środków w masie upadłościowej, co z kolei – zgodnie prawem upadłościowym – stanowi przesłankę do umorzenia postępowania.
Syndyk określił ów wniosek jako bezzasadny i ujawnił, że w masie upadłościowej znajduje się 338 mln zł, a także środki w walutach obcych. Dodatkowo zaprezentował stanowisko, zgodnie z którym koszty zastępstwa procesowego nie stanowią kosztów postępowania upadłościowego, a ich płatność może być zawieszona aż do czasu zaspokojenia innych wydatków.
Sędzia-komisarz pozostał jednak nieugięty i 3 listopada br. zobowiązał syndyka GNB do zajęcia ostatecznego stanowiska w sprawie tych kosztów. Alternatywnie syndyk może poinformować sędziego-komisarza o pokryciu powstałych należności.
Sędzia-komisarz wzywa syndyka Getinu do rozszerzenia programów ugodowych o kolejne grupy kredytobiorców
Dlaczego sędzia-komisarz dopiero teraz zaczął interesować się bliżej poczynaniami syndyka? Czy zaostrzenie kursu mogło być spowodowane licznymi krytycznymi publikacjami na temat działalności Marcina Kubiczka, w tym śledztwem dziennikarskim przeprowadzonym przez Wyborczą? A może większe znaczenie miały tu skargi kredytobiorców procesujących się z Getinem i zirytowanych lekceważącym podejściem Kubiczka do wyroków i postanowień sądów?
Najnowsza decyzja sędziego-komisarza, Jarosława Zarębskiego, wskazuje na to, że wziął pod uwagę uwagi nadsyłane przez kredytobiorców z Getinu. 14 listopada 2025 roku sędzia-komisarz wydał zarządzenie, w którym dobitnie wyjaśnia syndykowi, co powinno być dla niego teraz priorytetem.
Po pierwsze, daje Kubiczkowi dwa miesiące na złożenie wniosków o zezwolenie na objęcie programem ugód pomijanych dotąd kategorii pożyczkobiorców i kredytobiorców. Chodzi tu przede wszystkim o posiadaczy umów powiązanych z kursem innej waluty obcej niż frank szwajcarski oraz o frankowiczów, którym nie przysługuje status konsumenta (do tej kategorii zaliczają się zarówno osoby fizyczne, jak i prawne). Sędzia-komisarz wskazuje, że w przypadku tej ostatniej grupy program powinien polegać na odfrankowieniu umów, tj. przeliczeniu zobowiązań na złotówki i oparciu ich o stopę oprocentowania porównywalną z tą, która w danym okresie oferowana była przez inne banki podmiotom prowadzącym działalność gospodarczą.
Po drugie, sędzia-komisarz zobowiązuje syndyka GNB do złożenia listy wierzytelności, na której uwzględnieni zostaliby wierzyciele niebędący pożyczko- lub kredytobiorcami upadłego, wobec których nie są prowadzone ani planowane działania ugodowe. Syndyk ma czas na realizację tego zadania do końca marca 2026 roku.
Po trzecie, do 31 marca 2026 roku syndyk ma czas na opracowanie i złożenie wstępnego harmonogramu składania list wierzytelności. W zarządzeniu sędzia-komisarz proponuje syndykowi sposób skategoryzowania wierzycieli na potrzeby list cząstkowych.
Dalej robi się tylko ciekawiej.
Syndyk Getin Noble Banku musi zrezygnować z przedłużania postępowań i składania wniosków o zwolnienie z opłat sądowych
W punkcie czwartym sędzia-komisarz zobowiązuje syndyka GNB do optymalizacji kosztów postępowania, a także poprawy jego efektywności. Tu również pojawiają się bardzo konkretne zalecenia – sędzia-komisarz nakazuje syndykowi rezygnację ze składania środków odwoławczych w sprawach, w których kredytobiorcy frankowi o niebudzącym wątpliwości statusie konsumenta wnoszą o stwierdzenie nieważności swoich umów.
Co więcej, w zarządzeniu syndyk jest zobowiązywany do rezygnacji z argumentacji i środków procesowych obmierzonych na przedłużenie procesów lub powstrzymywanie ich toku. Chodzi między innymi o próby podważenia postanowień o podjęciu przez sąd zawieszonego postępowania, jak również o składanie wniosków o zawieszenie postępowania.
Co więcej, w ostatnim punkcie zarządzenia sędzia-komisarz wzywa syndyka do zaniechania składania wniosków o zwolnienie z kosztów sądowych w sprawach z jego udziałem oraz zaskarżania negatywnych orzeczeń sądów w przedmiocie tego zwolnienia.
Na końcu sędzia-komisarz podkreślił, że syndyk powinien podjąć działania obmierzone na jak najszybsze zakończenie toczących się postępowań sądowych, a także ograniczyć w sposób znaczny koszty związane z obsługą tych procesów.
Dla frankowiczów z Getin Noble Banku to prawdziwa petarda. Kończy się okres bezkarności syndyka, który przez ponad dwa lata drwił sobie z frankowiczów i usprawiedliwiał swoją kontrowersyjną strategię procesową pokrętnie interpretowanymi przepisami prawa upadłościowego. Prawnicy frankowiczów od wielu miesięcy zwracali uwagę na to, że podejście Kubiczka stoi w sprzeczności z powinnościami syndyka, który powinien przeciwdziałać uszczuplaniu masy upadłościowej banku. Tymczasem masowe przeciąganie sporów, między innymi poprzez apelacje i niemające żadnych podstaw skargi kasacyjne, przynosiło zupełnie odwrotny skutek. Wygląda na to, że sędzia-komisarz w końcu dostrzegł skalę tego marnotrawstwa i postanowił zareagować.
Zarządzenie sędziego-komisarza zachęci klientów Getinu do procesowania się o abuzywne umowy?
Na decyzji sędziego-komisarza skorzystają nie tylko frankowicze, ale również osoby procesujące się z Getinem o umowy kredytów i pożyczek wyrażone w innych walutach obcych – np. jenie japońskim, dolarze amerykańskim czy euro. Pozytywnie należy ocenić zainteresowanie sędziego-komisarza sytuacją kredytobiorców nieobjętych ochroną konsumencką.
Wielu frankowiczów, którzy w przeszłości zaciągnęli kredyt w Getinie z myślą o celu innym niż zakup domu lub mieszkania, od lat wstrzymuje się z pozwem w obawie o przegraną (i wysoki „próg wejścia” – wszak frankowicz niebędący konsumentem zapłaci za wniesienie pozwu aż 5 proc., licząc od wartości przedmiotu sporu). Teraz te osoby mogą liczyć na to, że syndyk GNB zaproponuje im ugodę, która wprawdzie nie doprowadzi do stwierdzenia nieważności umowy, ale pozwoli na jej odfrankowienie na rynkowych zasadach.
Zarządzenie sędziego-komisarza powinno przełożyć się na poprawę sytuacji procesowej kredytobiorców, którzy zyskają szansę na realne usprawnienie swoich postępowań. Syndyk został w pewnym sensie unieszkodliwiony – nie będzie już mógł grać na zmęczenie przeciwnika, skończą się też próby ucieczki przed kosztami przegrywanych procesów. I choć frankowicze z Getinu w dalszym ciągu nie będą mogli dochodzić w postępowaniach roszczeń o zapłatę, w wielu aspektach ich sytuacja zrówna się z tą, w której znajdują się kredytobiorcy z innych banków.
Niewykluczone, że decyzja sędziego-komisarza zachęci do pozwu część niezdecydowanych, których do tej pory przerażała wizja przewlekłego postępowania i problemów z wyegzekwowaniem kosztów zastępstwa procesowego. Niektórych frankowiczów wyraźnie zniechęcała do pozwu praktyka syndyka polegająca na windykowaniu rat mimo wydanego zabezpieczenia powództwa.
W tym miejscu warto wspomnieć, że w obronie frankowiczów nękanych przez syndyka masy upadłościowej GNB stanął Rzecznik Praw Obywatelskich, który przekazał Związkowi Banków Polskich informację o problemach zgłaszanych przez klientów sektora w skargach pochodzących z 2024 roku oraz I połowy br. Jak czytamy w komunikacie RPO, datowanym na 14 listopada 2025 roku
„Wobec powtarzających się informacji o naruszeniach w sferze interesów klientów Getin Noble Bank S.A. w upadłości, RPO planuje w kolejne działania o charakterze generalnym. ”
Pozostaje tylko kibicować Rzecznikowi w jego działaniach i trzymać kciuki za jak najszybszą zmianę strategii procesowej syndyka, która choć w części przywróci polskim klientom sektora bankowego wiarę w skuteczność wymiaru sprawiedliwości.
PODSUMOWANIE:
Frankowicze z Getin Noble Banku w końcu doczekali się upragnionego przełomu w sprawie toczących się postępowań sądowych. Syndyk Getin Banku musi skończyć ze swoją dotychczasową haniebną strategią, polegającą na przedłużaniu postępowań sądowych i unikaniu zapłaty kosztów zastępstwa procesowego. Zamiast tego ma skoncentrować się na jak najszybszym zakończeniu trwających spraw sądowych i na optymalizacji kosztów postępowania.
Listopadowe zarządzenie sędziego-komisarza frankowicze mogą interpretować jako wyraz niechęci wobec dotychczasowych, niezwykle kontrowersyjnych praktyk syndyka, stawiających polskie procedury upadłościowe w bardzo niekorzystnym świetle. Przez ostatnie dwa lata syndyk Marcin Kubiczek instrumentalnie wykorzystywał prawo do obchodzenia opłat nakładanych przez sądy w związku z przegrywanymi postępowaniami i nie respektował postanowień w przedmiocie zabezpieczenia, a w niektórych przypadkach nawet i samych wyroków. Teraz wreszcie powinno się to zmienić. Syndykowi skończyły się wymówki, którymi mógłby zasłaniać się w mediach.
Pozostaje mieć nadzieję, że zalecenia sędziego-komisarza zostaną jak najszybciej wdrożone w trwających postępowaniach sądowych, a już złożone apelacje i skargi kasacyjne syndyk po prostu wycofa, podporządkowując się swojemu nadzorcy.



