PLN - Polski złoty
CHF
4,61
środa, 25 lutego, 2026

To już nie tylko frankowicze! Kredyty w EURO przynoszą zwroty jak te we frankach – rok 2026 zapowiada rekord unieważnień

Rok 2026 może być rekordowy pod względem liczby unieważnionych kredytów w EUR. Systematycznie przybywa pozwów sądowych od posiadaczy tych kredytów oraz korzystnych (często ekspresowych) wyroków. Sądy unieważniają kredyty w EUR na tej samej podstawie co kredyty frankowe. W wyniku nieuczciwych (abuzywnych) klauzul przeliczeniowych Eurowicze przez lata mocno nadpłacali kredyty a teraz domagają się od banków zwrotu nieprawnie pobranych kwot. Na ogół zapadają wyroki unieważniające w całości umowy w EUR, dzięki czemu kredytobiorcy pozbywają się toksycznych zobowiązań oraz ryzyka walutowego. W dodatku uwalniają swoje nieruchomości od obciążenia hipoteką.

  • Posiadacze kredytów w EUR zgłaszają się masowo po pomoc do kancelarii frankowych. Rok 2026 może być rekordowy pod względem liczby pozwów składanych przez Eurowiczów oraz liczby unieważnionych kredytów w EUR.
  • Wartość czynnych kredytów w EUR przekroczyła wartość portfela frankowego, który systematycznie topnieje w wyniku prawomocnych wyroków unieważniających te umowy oraz zawieranych ugód.
  • Orzecznictwo sądów w sprawach kredytów w EUR jest korzystne dla konsumentów. Bazuje ono na tych samych przepisach (prawa UE i prawa krajowego) oraz na uchwałach SN i wyrokach TSUE, co w sprawach frankowych.
  • W sprawach Eurowiczów zastosowanie mają m.in. głośne wyroki TSUE mówiące o tym, że kredyt jest darmowy (bez odsetek kapitałowych, bez wynagrodzenia i waloryzacji kapitału oraz bez opłat związanych z kredytem), jeśli bank zamieścił w umowie niedozwolone postanowienia.

Portfel aktywnych kredytów w EUR jest już większy niż frankowy

Kredyty waloryzowane kursami obcych walut były udzielane przez banki głównie w pierwszej dekadzie lat 2000. Po wybuchu w 2009 r. światowego kryzysu gospodarczego, który spowodował osłabienie się złotówki w stosunku do innych walut (zwłaszcza do CHF), banki przestały na masową skalę udzielać kredytów walutowych. Dlatego na przestrzeni kilkunastu lat struktura portfela kredytów hipotecznych w Polsce znacząco się zmieniła.

Dzisiaj ponad 90% kredytów mieszkaniowych to kredyty w PLN. Zaskoczeniem jest to, że na drugim miejscu pod względem wartości bilansowej brutto nie plasują się kredyty w CHF, ale … w EUR. Sytuacja jest tym bardziej niezwykła, że kredytów we franku szwajcarskim banki udzieliły wielokrotnie więcej niż tych powiązanych z EUR, nie mówiąc już o innych walutach obcych (USD, JPY).

Według danych KNF, wartość bilansowa kredytów mieszkaniowych brutto w PLN w ciągu ostatnich siedmiu lat niemal podwoiła się (z 270 mld zł w lipcu 2018 r. do 460 mld zł w lipcu 2025 r.), wartość kredytów w EUR w tym samym okresie spadła o blisko połowę (z 24 mld zł do 13 mld zł), a wartość kredytów w CHF spadła aż o ponad 90% (ze 105 mld zł do 8 mld zł).

Jeszcze w lipcu 2019 r. wartość hipotek frankowych sięgała 100 mld zł, ale od tego czasu zaczęła się dynamicznie kurczyć, aż w połowie 2024 roku zrównała się z EUR. Głównym powodem jest masowe unieważnianie przez sądy umów we franku, co zapoczątkował wyrok TSUE do sprawy Dziubak z października 2019 roku, a także ugody kończące spory kredytobiorców frankowych z bankami.

Jeżeli chodzi o wartość portfela kredytów w CHF, trzeba też brać pod uwagę fakt, że jest ona korygowana przez banki o wpływ ryzyka prawnego (rezerwy). Negatywna dla banków linia orzecznicza powoduje konieczność zawiązywania rezerw na straty związane z realizacją niekorzystnych wyroków, a te z kolei pomniejszają wartość bilansową brutto kredytów w CHF. Banki jak na razie zawiązują niewielkie rezerwy na ryzyko prawne związane z kredytami w EUR, więc porównywanie wartości czynnych kredytów w CHF i EUR daje nieco zniekształcony obraz.

Lepiej sytuację odzwierciedlają dane dotyczące liczby kredytów w CHF i EUR. Według informacji z początku 2025 r., czynnych umów kredytowych w CHF było jeszcze około 250 tys., zaś liczba kredytów w EUR była szacowana na ok. 65 tys. Niektóre banki wciąż udzielają kredytów w EUR. Warunkiem jest uzyskiwanie dochodów w europejskiej walucie oraz odpowiednio wysoki wkład własny (na poziomie 20%-30%).

Posiadacze kredytów w EUR coraz bardziej zainteresowani uwolnieniem się od toksycznych zobowiązań

Kancelarie zajmujące się dotąd głównie sprawami Frankowiczów odnotowują wiele zapytań od posiadaczy kredytów waloryzowanych kursem EUR, którzy mierzą się z podobnymi problemami jak Frankowicze. Nie dość że wzrosła im wysokość rat kredytu, to w dodatku urosło saldo zadłużenia.

Eksperci bankowi i sprzyjający bankom dziennikarze często próbują zniechęcać Eurowiczów do szukania sprawiedliwości w sądach argumentując, że kurs europejskiej waluty tak bardzo nie poszybował w górę jak franka. Opłacalność ścieżki sądowej zależy jednak od momentu zaciągnięcia kredytu i obowiązującego wówczas kursu. Przykładowo w sierpniu 2008 roku kurs EUR wynosił zaledwie 3,20 zł i już nigdy nie powrócił do tego poziomu. Za wyjątkiem krótkich okresów w latach 2010 i 2011 kurs tej waluty cały czas przekraczał 4 zł. Tak więc osoby, które zadłużyły się w EUR w 2008 roku, przez lata mocno nadpłaciły kredyt.

Wiele kancelarii donosi, że od ponad roku zgłasza się do nich więcej posiadaczy kredytów w EUR niż w CHF. Powodem jest wyczerpywanie się puli aktywnych kredytów w CHF. Większość posiadaczy czynnych kredytów frankowych albo złożyła pozew i czeka na wyrok, albo wygrała już swoją sprawę z bankiem lub zdecydowała się na ugodę.

Natomiast posiadacze kredytów w EUR, których także mocno dotyka ryzyko kursowe, nie dostają od banków propozycji ugód. Zostali też pominięci przez resort sprawiedliwości w pracach nad tzw. ustawą frankową. Regulacja ta jest obiektem powszechnej krytyki, m.in. z tego powodu, że odnosi się tylko do kredytów denominowanych i indeksowanych w CHF. Autorytety prawne, przedstawiciele środowiska sędziowskiego i Rzecznik Praw Obywatelskich są zdania, że objęcie specustawą jedynie posiadaczy kredytów w CHF, z wyłączeniem posiadaczy kredytów w innych walutach, jest niezgodne z prawem, w tym z orzecznictwem TSUE i z uchwałami SN, które odnoszą się ogółem do kredytów waloryzowanych kursami walut obcych.

Sądy unieważniają kredyty w EUR na tych samych podstawach co kredyty w CHF. Kiedy można starać się o unieważnienie przez sąd umowy w EUR?

Eurowiczom pozostało szukanie sprawiedliwości w sądach. Coraz częściej pukają oni do drzwi kancelarii frankowych i szukają pomocy w pozbyciu się toksycznych kredytów. Później składają pozwy, powołując się na taką samą argumentację jak Frankowicze, tj. zawarte w umowach klauzule abuzywne, przerzucenie na kredytobiorców nieograniczonego ryzyka walutowego oraz nierównowagę kontraktową stron.

Pierwszym krokiem w kierunku odzyskania od banku nadpłaconych kwot jest zweryfikowanie umowy kredytowej pod kątem występowania w niej klauzul abuzywnych, czyli niedozwolonych postanowień naruszających prawa konsumenta. Za niedozwolone postanowienia uznawane są zapisy dotyczące przeliczania rat i salda kredytu po kursie kupna/sprzedaży EUR, jeżeli bank narzucił jednostronnie kurs z własnej tabeli kursowej. Klauzule abuzywne mogą także dotyczyć niejasnych zasad oprocentowania kredytu oraz naliczania dodatkowych kosztów.

Warto zwrócić się z prośbą o analizę umowy kredytowej do doświadczonej kancelarii frankowej. Wcześniej trzeba jednak zgromadzić dokumentację w postaci umowy kredytowej z załącznikami, aneksami, regulaminem oraz harmonogramem spłat. Przydatna może okazać się także korespondencja z bankiem w sprawie kredytu.

Jeżeli kancelaria dostrzeże szanse na skuteczne zakwestionowanie umowy, pierwszym krokiem może być reklamacja złożona w banku (wezwanie do zwrotu nadpłat). Jeżeli bank nie uwzględni reklamacji, kredytobiorcy pozostaje pozew sądowy z żądaniem zwrotu nadpłaconych rat wraz z odsetkami za opóźnienie od dnia wezwania banku do zapłaty lub z żądaniem unieważnienia umowy w całości. Ten drugi wariant pozwala pozbyć się ryzyka walutowego, które w przypadku waluty Euro jest wciąż spore. Dowodzi tego chociażby fakt, że po wybuchu wojny na Ukrainie kurs EUR zbliżył się do poziomu 5 zł.

Konstrukcja umów waloryzowanych kursami CHF i EUR jest identyczna. Eurowiczów – podobnie jak Frankowiczów – chroni prawo UE, orzecznictwo TSUE, SN oraz polski kodeks cywilny. Do kredytów w EUR ma zastosowanie m.in. głośny wyrok TSUE do sprawy C-520/21, negujący prawo banków do żądania wynagrodzenia za korzystanie z kapitału oraz kolejne orzeczenia, w których Trybunał stwierdził, że bankom nie należy się waloryzacja kapitału z tytułu umów unieważnionych w związku z zawartymi w nich niedozwolonymi postanowieniami. W takiej sytuacji kredytobiorca zwraca bankowi sam kapitał, bez odsetek, bez wynagrodzenia czy waloryzacji, a także bez prowizji i opłat (kredyt jest darmowy). Dotyczy to zarówno posiadaczy aktywnych, jak i spłaconych kredytów w EUR.

Przybywa korzystnych dla Eurowiczów wyroków. Przykłady wygranych w ekspresowym tempie (od 3 do 9 miesięcy po złożeniu pozwu)

Jak donoszą kancelarie, przybywa nie tylko pozwów w związku z kredytami w EUR, ale także korzystnych wyroków. W 2025 roku Eurowicze wygrywali z bankami znacznie częściej niż w latach ubiegłych. W dodatku wyroki te często zapadały w ekspresowym tempie, nawet w zaledwie 3 miesiące od złożenia pozwu i bez przeprowadzania rozprawy (bez konieczności wizyty kredytobiorców w sądzie). Banki coraz częściej poddają się już po przegranej w I instancji, co sprawia że wyroki sądów pierwszoinstancyjnych ulegają uprawomocnieniu. Poniżej omawiamy trzy sprawy wygrane przez Eurowiczów.

Prawomocna wygrana Eurowiczów z Alior Bankiem w Warszawie w 9 miesięcy i zysk w wysokości 312 tys. zł

Sprawa o sygn. I C 2633/23 toczyła się przed Sądem Okręgowym Warszawa-Praga a dotyczyła kredytu w EUR zaciągniętego w 2010 r. w Alior Banku. W dniu 15 maja 2024 r. sąd wydał w tej sprawie wyrok zaoczny (bez rozprawy), na mocy którego ustalił, że umowa jest nieważna i zasądził na rzecz kredytobiorców kwoty 66.779,60 zł i 64.347,25 EUR wraz z odsetkami za opóźnienie należnymi od dnia 23 listopada 2023 r. do dnia zapłaty, plus zwrot kosztów procesu w wysokości 11.834 zł.

Wyrok zapadł po 9 miesiącach od wniesienia pozwu i jest prawomocny, bo bank nie złożył sprzeciwu. Korzyść kredytobiorców z prawomocnej wygranej wyniosła aż 312 tys. zł. Sprawę prowadziła Kancelaria Adwokacka Paweł Borowski.

Podwójna wygrana kredytobiorców z Deutsche Bankiem w Krakowie w 3 miesiące. Umowy w EUR i CHF nieważne, zysk kredytobiorców ok. 515 tys. zł

Sprawa o sygn. I C 1934/24 toczyła się przed Sądem Okręgowym w Krakowie a dotyczyła dwóch umów zaciągniętych przez tych samych kredytobiorców w EUR i w CHF (w roku 2007 i 2009). Krakowski sąd wydał w dniu 1 lipca 2024 r. ekspresowy wyrok po 3 miesiącach od zainicjowania sprawy, na mocy którego unieważnił jednocześnie obie umowy i zasądził na rzecz kredytobiorców kwoty 114.778,02 zł, 81.462,53 CHF i 48.648,35 EUR, wszystkie z odsetkami za opóźnienie, plus zwrot kosztów procesu w wysokości 11.834 zł.

Korzyść kredytobiorców z podwójnej wygranej wyniosła ok. 515 tys. zł. Reprezentowała ich Kancelaria Adwokacka Paweł Borowski.

Umowa w EUR banku BOŚ prawomocnie unieważniona przez sąd we Wrocławiu po 6 miesiącach. Korzyść kredytobiorców 474 tys. zł

Sprawa o sygn. XII C 1812/23 toczyła się przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu a dotyczyła umowy kredytu denominowanego w EUR banku BOŚ z 2010 roku. Sąd po 6 miesiącach wydał w tej sprawie wyrok, na mocy którego umowa w EUR została uznana za nieważną, a na rzecz kredytobiorców zasądzone zostały kwoty 244.973,34 zł oraz 28,43 EUR z odsetkami za opóźnienie, plus zwrot kosztów procesu w wysokości 11.817 zł.

Bank zrezygnował z wniesienia apelacji, w wyniku czego wyrok sądu I instancji stał się prawomocny. Korzyść kredytobiorców z wygranej wyniosła 474 tys. zł. Ich sprawę prowadziła Kancelaria Adwokacka Paweł Borowski.

Podsumowanie

W 2025 roku odnotowano zwiększone zainteresowanie posiadaczy kredytów w EUR kwestionowaniem takich umów w sądach. W tym roku zapadło też znacznie więcej korzystnych wyroków niż w latach minionych. Eurowicze bez problemu unieważniali swoje umowy i odzyskiwali od banków ogromne sumy.

Eksperci są zdania, że rok 2026 będzie bardzo pomyślny dla posiadaczy kredytów w EUR. Duża liczba wydanych przez sądy korzystnych wyroków (w tym prawomocnych) ugruntowała orzecznictwo, co znacząco zwiększyło prawdopodobieństwo wygranej w przypadku Eurowiczów.

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl to portal informacyjny poświęcony tematyce rynku kredytowego oraz sporów konsumentów z bankami. Redakcja serwisu od 2014 roku śledzi rozwój orzecznictwa sądowego, zmiany w przepisach prawa oraz zjawiska wpływające na sytuację kredytobiorców w Polsce. Doświadczenia zebrane przy tworzeniu materiałów publikowanych wcześniej w mediach i portalach internetowych stały się podstawą do uruchomienia w 2020 roku serwisu FrankNews.pl — miejsca, w którym informacje dotyczące tej tematyki są gromadzone i prezentowane w formie bieżących wiadomości oraz analiz. Materiały publikowane na FrankNews.pl nie stanowią porady prawnej ani finansowej. Treści odzwierciedlają stanowisko ich autorów i służą przedstawieniu faktów, orzeczeń oraz kontekstu opisywanych wydarzeń. Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze