PLN - Polski złoty
CHF
4,61
czwartek, 26 lutego, 2026

Koniec samowoli sędziów nieprzychylnych frankowiczom? Wyrok TSUE C-137/25 kończy dzielenie klauzul i ratuje miliony złotych odsetek

Dnia 10 listopada 2025 roku przed TSUE zapadła niezwykle istotna decyzja, która w praktyce powinna w sposób znaczący poprawić sytuację procesową frankowiczów z GE Money Banku. W sprawie C-137/25 Trybunał przypomniał polskim sędziom, jak należy rozpatrywać spory, w przypadku których umowa frankowa oparta jest o duet w postaci średniego kursu NBP i marży banku. Nie jest tajemnicą, że część krajowego środowiska sędziowskiego aż do tej pory stała na stanowisku, iż takie umowy zasługują na pozostawienie ich w obrocie prawnym, co miało być możliwe dzięki wykreśleniu tylko części warunku umownego, odnoszącego się do marży. Teraz taka praktyka powinna wreszcie zostać ukrócona, a więc frankowicze, których umowy są obecnie obsługiwane przez bank BPH, zyskują nowe możliwości w sądowej walce z tym potężnym przeciwnikiem. Warto sobie zadać pytanie, czy postanowienie Trybunału może się przysłużyć pozostałym grupom frankowiczów? A jeśli tak, to w jaki sposób?

Z tekstu dowiesz się:

  • Co ustalił TSUE w postanowieniu dla sprawy C-137/25 i czego dotyczyła krajowa sprawa, stanowiąca podstawę do zadania pytań prejudycjalnych
  • Jak powinien zachować się sąd I instancji po otrzymaniu od sądu apelacyjnego rekomendacji dotyczącej zmiany wyroku poprzez utrzymanie umowy w mocy
  • Jak postanowienie C-137/25 może wpłynąć na stosowanie teorii salda w rozliczeniach nieważnej umowy kredytowej.

Frankowicze z dawnego GE Money Banku będą mogli łatwiej unieważnić swoje umowy. Zadbał o to Trybunał Sprawiedliwości UE

Jeżeli ktokolwiek ma jeszcze wątpliwości dotyczące tego, czy zwaśnieni z bankami kredytobiorcy naprawdę potrzebują unijnej ochrony prawnej, powinny one zostać rozwiane poprzez postanowienie wydane 10 listopada 2025 roku. To właśnie tego dnia TSUE odniósł się do pytań prejudycjalnych sformułowanych przez Sąd Okręgowy w Warszawie na potrzeby krajowego procesu, którego stronami są kredytobiorcy frankowi i bank BPH S.A., czyli następca prawny GE Money Banku. Zanim przejdziemy do szczegółów postanowienia Trybunału, wpierw chcielibyśmy przybliżyć zarys tej krajowej sprawy.

Otóż dotyczyła ona umowy kredytu indeksowanego kursem franka szwajcarskiego, zawartej przez kredytobiorców z GE Money Bankiem w 2007 roku. Umowy skonstruowane przez tego kredytodawcę są dość charakterystyczne – sporna klauzula przeliczeniowa, którą kwestionują frankowicze w sądach, oparta jest o średni kurs NBP plus marżę banku. Przez wiele lat frankowicze mieli poważne problemy z dochodzeniem swoich roszczeń w sądach – napotykali trudności w unieważnieniu kredytów z portfela GE Money Banku z uwagi na teoretyczną możliwość „wyizolowania” dozwolonej części postanowienia umownego i eliminacji wyłącznie elementu odnoszącego się do marży banku.

Jedna umowa, dwa różne stanowiska sądów w przedmiocie dzielenia klauzuli indeksacyjnej

Kredytobiorcy, którzy są bohaterami dzisiejszego wyroku, zdecydowali się podjąć walkę z następcą prawnym GE Money Banku, czyli BPH S.A., i w efekcie 1 grudnia 2021 roku otrzymali korzystny dla siebie wyrok sądu I instancji. Sąd Okręgowy w Warszawie, bazując na ustaleniach TSUE podjętych w wyroku C-19/20, zdecydował o unieważnieniu umowy kredytowej w całości, uznał bowiem, że sama marża banku nie jest odrębnym zobowiązaniem umownym, które mogłoby zostać poddane indywidualnej kontroli abuzywności.

Bank BPH S.A. złożył odwołanie od wyroku sądu I instancji, co skutkowało orzeczeniem wydanym 2 lutego 2023 roku przez Sąd Apelacyjny w Warszawie, korzystnym dla kredytodawcy. Sąd Apelacyjny uchylił wyrok Sądu Okręgowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, polecając sądowi I instancji uznanie spornej umowy za ważną, po uprzednim usunięciu z tejże umowy części klauzuli indeksacyjnej dotyczącej stosowanej przez przedsiębiorcę marży kupna i sprzedaży. W ocenie sądu odwoławczego umowa kredytowa będąca przedmiotem tego sporu po części spełnia wymogi unijnej dyrektywy 93/13, co z kolei oznacza, że może pozostać w obrocie prawnym po usunięciu elementu klauzuli dotyczącego marży banku.

Sąd Okręgowy w Warszawie, zapoznawszy się z treścią wyroku pochodzącego z sądu II instancji, nabrał wątpliwości co do tego, czy realizacja tych zaleceń nie będzie kolidować z wykładnią dyrektywy 93/13/EWG dokonaną przez Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku C-19/20. Dodatkowo, zdaniem sądu I instancji (który w niniejszej sprawie jest organem odsyłającym) sąd apelacyjny nie uwzględnił skutku odstraszającego wynikającego z powyższej dyrektywy. Problem polegał jednak na tym, że zgodnie z art. 386 § 6 kpc ocena prawna dokonana przez sąd II instancji w uzasadnieniu do wyroku jest wiążąca zarówno dla sądu, któremu taka sprawa zostanie przekazana, jak i dla sądu odwoławczego, który ponownie będzie rozpoznawać sprawę.

W następstwie Sąd Okręgowy w Warszawie zadał dwa pytania prejudycjalne dotyczące zasady skuteczności prawa UE. Sąd chciał wiedzieć, czy w opisanej powyżej sytuacji jest związany prawem krajowym, tj. art. 386 § 6 kodeksu postępowania cywilnego, i musi zastosować się do wskazówek sądu II instancji, czy nie są one dla niego wiążące przez wzgląd na sprzeczność z unijną wykładnią dyrektywy 93/13 i niemożność pogodzenia oceny prawnej przyjętej przez sąd II instancji z wykonaniem uprawnień przyznanych przez unijne prawo.

Sąd odsyłający chciał też wiedzieć, czy odrzucając ocenę sądu II instancji, przekazującego sprawę do ponownego rozpoznania, ma obowiązek zwrócenia się do TSUE z pytaniami prejudycjalnymi.

Co odpowiedział w niniejszej sprawie Trybunał Sprawiedliwości UE?

Wg TSUE opinia prawna sądu II instancji niezgodna z wykładnią unijnej dyrektywy nie jest wiążąca

W postanowieniu C-137/25 unijni sędziowie uznali, że w opisywanej sprawie sąd I instancji nie jest związany oceną prawną sądu II instancji w zakresie, w którym jest ona sprzeczna z wykładnią art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG. Krótko mówiąc, sąd I instancji, któremu sąd II instancji przekazał sprawę do ponownego rozpoznania z poleceniem utrzymania umowy w mocy poprzez podzielenie warunku umownego, powinien pominąć taką ocenę prawną i kierować się wykładnią unijnej dyrektywy zawartą w wyroku TSUE.

Co więcej, Trybunał uznał, że w takim przypadku przed odrzuceniem opinii prawnej sądu wyższej instancji nie jest konieczne wysyłanie pytania prejudycjalnego.

Postanowienie w sprawie C-137/25 może przynieść frankowiczom szereg korzyści, które zmaterializują się wkrótce na salach sądowych. Zacznijmy od tego, że TSUE w najnowszym postanowieniu dał jasno do zrozumienia, że wcześniejszy wyrok, pochodzący z 2021 roku (C-19/20), a odnoszący się do umowy frankowej BPH S.A., ma charakter jednoznaczny, a klauzula przeliczeniowa charakterystyczna dla kredytów dawnego GE Money Banku i odsyłająca do tabel kursowych tego podmiotu jest w całości abuzywna.

Tym samym stanowisko TSUE wyrażone w postanowieniu z 10 listopada br. wzmacnia argumentację frankowych prawników w sporach przeciwko BPH S.A., dotyczących umów z portfela GE Money Banku. Co jeszcze istotniejsze, wzmacnia pozycję frankowiczów, w przypadku których bank zdołał przekonać do swojej argumentacji sąd II instancji, wskutek czego sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia w okręgu, z określonymi rekomendacjami dotyczącymi utrzymania umowy w mocy.

Należy się spodziewać, że od teraz BPH S.A. będzie jeszcze rzadziej wygrywał w sądach w sprawach dotyczących umów GE Money Banku. Można wręcz oczekiwać, że w związku z tak jednoznacznym stanowiskiem TSUE bank BPH S.A. przestanie w końcu składać apelacje od niekorzystnych dla siebie wyroków – wszak strona konsumencka zyskała właśnie bardzo solidne podstawy pod przeforsowanie swojej argumentacji po ewentualnym uznaniu bankowej apelacji za zasadną.

Powstaje również pytanie o to, jak postanowienie TSUE z 10 listopada 2025 roku wpłynie na sytuację kredytobiorców frankowych procesujących się z innymi bankami.

Postanowienie C-137/25 poprawi sytuację procesową frankowiczów spoza GE Money Banku – oto szczegóły

W naszej ocenie postanowienie ma charakter uniwersalny i należy je odczytywać nie tylko w odniesieniu do umów GE Money Banku i klauzuli opartej o średni kurs NBP i marżę. Powinno zyskać zastosowanie także w innych sprawach, w których ocena prawna sądu II instancji stoi w sprzeczności z wykładnią dyrektywy 93/13 przez TSUE. Unijne stanowisko wyrażone w omawianym postanowieniu to potężny cios w interesy banków, wyraźnie liczących na przychylność części środowiska sędziowskiego i na ignorowanie przez to środowisko wcześniejszych, jednoznacznie prokonsumenckich wyroków Trybunału.

Pora na konkrety: jak postanowienie C-137/25 może wpłynąć na sprawy frankowiczów przeciwko dużym giełdowym graczom? Przykładem, który od razu nasuwa się na myśl, jest oczywiście sytuacja, w której sąd uznaje, że nieważną umowę można rozliczyć przy pomocy teorii salda, z pozbawieniem kredytobiorcy odsetek ustawowych za opóźnienie. Trybunał Sprawiedliwości UE sprzeciwił się pozbawianiu konsumenta tych odsetek (liczonych od pełnej kwoty roszczenia i od momentu wezwania banku do zapłaty) w swoich wyrokach z grudnia 2023 roku (sygnatury C-140/22 i C-28/22).

Niejednolita linia orzecznicza w kwestii odsetek ustawowych za opóźnienie jest dla kredytobiorców sporym problemem, zwłaszcza w przypadku przewlekłych procesów sądowych. Sytuacja wręcz pogorszyła się po 19 czerwca br., czyli po wyroku TSUE w sprawie Lubreczlik. To właśnie wówczas środowisku bankowemu udało się przeforsować w mediach pogląd, zgodnie z którym strony nieważnej umowy powinny być rozliczane saldem.

W naszych tekstach wielokrotnie informowaliśmy, że narracja rozpowszechniana przez banki jest daleka od stanu faktycznego: TSUE w tym wyroku wypowiedział się wyłącznie o wierzytelności banku wobec kredytobiorcy (przedsiębiorca, występując przeciwko konsumentowi z roszczeniem zwrotu kapitału, musi uwzględnić świadczenia spełnione przez tegoż konsumenta w toku wykonywania umowy) i nie wspomniał słowem o tym, jak powinna być rozliczana wierzytelność, którą dysponuje konsument względem banku.

Niestety, część środowiska sędziowskiego uległa bankowej manipulacji (lub po prostu umocniła się w swoich dotychczasowych poglądach), wskutek czego niektórzy frankowicze muszą się obecnie liczyć z antykonsumenckim rozliczeniem ich umów według teorii salda. Praktyka ta jest charakterystyczna dla niektórych orzeczników Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu (w którym jeszcze przed wyrokiem z 19 czerwca br. rozliczenia saldem nie były rzadkością), ale nie tylko.

Takie przypadki zdarzają się nawet w słynnym Wydziale Frankowym Sądu Okręgowego w Warszawie.

Teoria salda w warszawskim Wydziale Frankowym: kredytobiorcom kasowane są odsetki za lata procesów

W sieci dostępne są informacje o niedawno wydanych wyrokach sędziego Pawła Krekory, w przypadku których doszło do rozliczenia stron saldem. Pierwszy przykład to sprawa XXVIII C 1736/21, w której wyrok zapadł 7 listopada 2025 roku. Sędzia Krekora nie tylko oddalił powództwo kredytobiorcy o zapłatę, ale i zniósł koszty procesowe dla stron sporu. W efekcie kredytobiorcy przeszły koło nosa odsetki ustawowe za czteroletni proces oraz koszty zastępstwa procesowego w wysokości 11 800 zł. Straty te kredytobiorca poniósł mimo uznania jego roszczenia w przedmiocie stwierdzenia nieważności samej umowy.

Z bliźniaczą sytuacją kredytobiorcy mieli do czynienia w sprawie XXVIII C 2554/22, zakończonej wyrokiem 14 listopada 2025 roku. Także i tu frankowiczom przepadły odsetki ustawowe za opóźnienie, tym razem za trzy lata procesu, oraz zwrot kosztów zastępstwa procesowego. Umowa okazała się oczywiście nieważna, co nie przeszkodziło sędziemu w rozliczeniu jej zgodnie z teorią salda.

Oba przypadki opisał na swoim profilu na platformie X.com znany internetowy komentator o pseudonimie Niefrankowski.

Kredytobiorcom w obu przypadkach przysługuje możliwość złożenia odwołania. Pytanie, ile w obecnych realiach orzeczniczych trwać będą postępowania drugoinstancyjne i co wydarzy się po drodze… Czy Ministerstwu Sprawiedliwości uda się przeforsować wprowadzenie ustawy frankowej? Czy bank zaproponuje wówczas frankowiczom sensowną ugodę sądową? A może sąd apelacyjny podtrzyma decyzję o rozliczeniu saldem i kredytobiorcom pozostanie już tylko skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego (oczywiście pod warunkiem, że wartość utraconych odsetek przekroczy 50 tys. zł)?

Tego rodzaju pytania zadają sobie frankowicze, których spotkał podobny los, jak kredytobiorców z opisywanych przykładów. Z perspektywy tych kredytobiorców postanowienie TSUE o sygnaturze C-137/25 ma ogromne znaczenie, daje bowiem nadzieję na ostateczne wyroki zgodne z europejskim orzecznictwem, bez względu na to, przez biurka których sędziów przejdą ich sprawy.

PODSUMOWANIE:

Frankowicze otrzymali kolejny orzeczniczy prezent od TSUE, który przybliża ich do sprawiedliwych, prokonsumenckich wyroków w sprawach uznawanych do tej pory za szczególnie trudne. Na postanowieniu Trybunału skorzysta szeroka grupa kredytobiorców, przede wszystkim ci, których umowy oparte są o średni kurs NBP i arbitralnie narzuconą marżę banku. Po 10 listopada 2025 roku zmniejszy się prawdopodobieństwo uznania tych umów za ważne z uwagi na rzekomą możliwość podzielenia klauzuli indeksacyjnej. Jak wiemy z orzeczenia C-19/20, taka możliwość nie istnieje, o czym TSUE dobitnie przypomniał w swoim listopadowym postanowieniu.

Istnieje prawdopodobieństwo, że postanowienie TSUE wzmocni pozycję pozostałych grup kredytobiorców frankowych, których umowy oparto o standardowe klauzule indeksacyjne. Chodzi o sytuacje, w których bank będzie się domagał rozliczeń w oparciu o teorię salda, kasującą odsetki ustawowe za opóźnienie. Jak wiemy z wyroków Trybunału z grudnia 2023 roku, sąd krajowy nie ma prawa pozbawiać konsumenta tej dodatkowej korzyści, o czym niestety część środowiska sędziowskiego do tej pory zapominała.

Niewykluczone, że postanowienie C-137/25 przypomni tej grupie sędziów, że niezawisłość nie zwalnia ich ze stosowania prawa europejskiego. Byłby to bardzo pożądany skutek, zwłaszcza wobec perspektywy wejścia w życie ustawy frankowej, która może wprowadzić dodatkowy chaos w orzecznictwie i wygenerować po stronie środowiska sędziowskiego kolejne wątpliwości natury materialnoprawnej.

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl to portal informacyjny poświęcony tematyce rynku kredytowego oraz sporów konsumentów z bankami. Redakcja serwisu od 2014 roku śledzi rozwój orzecznictwa sądowego, zmiany w przepisach prawa oraz zjawiska wpływające na sytuację kredytobiorców w Polsce. Doświadczenia zebrane przy tworzeniu materiałów publikowanych wcześniej w mediach i portalach internetowych stały się podstawą do uruchomienia w 2020 roku serwisu FrankNews.pl — miejsca, w którym informacje dotyczące tej tematyki są gromadzone i prezentowane w formie bieżących wiadomości oraz analiz. Materiały publikowane na FrankNews.pl nie stanowią porady prawnej ani finansowej. Treści odzwierciedlają stanowisko ich autorów i służą przedstawieniu faktów, orzeczeń oraz kontekstu opisywanych wydarzeń. Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze