Masz w banku drugi, ukryty kredyt, o którym nie wiesz! TSUE właśnie pozwolił Ci go zlikwidować i odzyskać dziesiątki tysięcy złotych

Czas czytania: 10 minut

Kupiłeś/aś na kredyt sprzęt AGD albo samochód? A może po prostu zaciągnąłeś/aś w instytucji parabankowej tzw. „chwilówkę” albo skonsolidowałeś/aś w banku swoje zobowiązania i wydaje Ci się, że masz tylko jeden kredyt? Otóż nie, w Twojej umowie z dużym prawdopodobieństwem ukryty jest drugi kredyt w postaci prowizji albo składek ubezpieczeniowych, od których pobierane są odsetki. O ile kredytowanie przez instytucje finansowe pozaodsetkowych kosztów kredytowych nie jest niczym złym, to pobieranie odsetek od skredytowanych prowizji, składek ubezpieczeniowych lub innych opłat jest już niezgodne z prawem. Tak przesądził TSUE w wyroku do sprawy C-744/24 z dnia 23 kwietnia 2026 roku. Był to niewątpliwie wyrok przełomowy dla polskich konsumentów, jak i dla banków oraz dla wymiaru sprawiedliwości. Od momentu ogłoszenia wyroku upłynęło zaledwie 1,5 miesiąca a już zapadła cała masa wyroków (w tym prawomocnych) uwzględniających roszczenia konsumentów w związku z Sankcją Kredytu Darmowego. Także Ty możesz odzyskać ogromne pieniądze – nie tylko odsetki pobrane od skredytowanych kosztów, ale całość zapłaconych do banku lub parabanku kosztów kredytu lub pożyczki tj. prowizję, odsetki oraz inne opłaty. Po kwietniowym wyroku TSUE sądy zaczynają uwzględniać roszczenia konsumentów o SKD, głównie w związku z bezprawnym pobieraniem przez instytucje finansowe odsetek od skredytowanych kosztów. Odsetki te są drugim, ukrytym wynagrodzeniem dla banków i innych instytucji finansowych.

  • TSUE stanął po stronie konsumentów w sporze o naliczanie odsetek od składek ubezpieczeniowych, prowizji i innych kosztów pozaodsetkowych.
  • Kancelarie prawne donoszą o licznych korzystnych dla konsumentów prawomocnych i nieprawomocnych wyrokach sądów w sprawach o SKD, które zapadły po kwietniowym wyroku TSUE do sprawy C-744/24.
  • Bankowcy oficjalnie deprecjonują zagrożenie związane z kredytami konsumenckimi, ale w swoim gronie dostrzegają zmianę linii orzeczniczej sądów. Jeszcze w kwietniu br. banki twierdziły, że wygrywają 85-90% spraw o SKD. Tymczasem na początku czerwca br. w trakcie EKF w Sopocie padły dane mówiące o spadku liczby wygranych banków do 2/3.
  • Sektor bankowy lobbuje w rządzie za przyjęciem przepisów chroniących banki i instytucje parabankowe przed skutkami finansowymi wprowadzania do obrotu nieuczciwych i krzywdzących konsumentów kredytów. Chcą złagodzenia i miarkowania sankcji za naruszenie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.
  • Na razie za każde złamanie przepisów ustawy, np. podanie błędnego RRSO, przekroczenie limitu odsetkowych lub pozaodsetkowych kosztów kredytu czy naruszenie obowiązków informacyjnych grozi im Sankcja Kredytu Darmowego.
  • Wiele sądów kwalifikuje naliczanie odsetek od prowizji, składek ubezpieczeniowych oraz innych opłat związanych z kredytem jako naruszenie przez banki obowiązków informacyjnych i wprowadzenie konsumentów w błąd, co skutkuje SKD.

Przełomowy wyrok TSUE do sprawy C-744/24 – co oznacza dla polskich konsumentów?

Wyrokiem z dnia 23 kwietnia br. do sprawy C-744/24 TSUE rozstrzygnął jeden z najistotniejszych sporów dotyczących kredytów konsumenckich. Od dłuższego czasu środowisko konsumentów utrzymywało, że banki bezprawnie pobierają odsetki od skredytowanych kosztów. Takie praktyki stosowane są w 80-90% wszystkich umów kredytów i pożyczek konsumenckich, których jest na polskim rynku nawet kilkanaście milionów. Prawdopodobnie każdy Polak choć raz w życiu kupił na kredyt samochód, sprzęt AGD albo zwyczajnie zaciągnął kredyt gotówkowy na sfinansowanie swoich bieżących potrzeb.

Kwestie kredytów konsumenckich reguluje ustawa o kredycie konsumenckim z 2011 roku, która przewiduje jedną karę dla banków i instytucji parabankowych za każde złamanie przepisów w postaci Sankcji Kredytu Darmowego (SKD). Jeśli instytucja finansowa naruszy przepisy (np. przekroczy maksymalny pułap odsetek ustawowych albo limit kosztów pozaodsetkowych, poda błędne RRSO albo nieprawidłową całkowitą kwotę kredytu, bądź naliczy odsetki od skredytowanych kosztów), to konsument ma prawo złożyć w okresie maksymalnie roku od wykonania umowy oświadczenie o skorzystaniu z uprawnienia przewidzianego w art. 45 ustawy (prawo do darmowego kredytu).

W takiej sytuacji konsument ma przywilej oddania bankowi samego kapitału kredytu. Problem w tym, że banki rzadko dobrowolnie uznają roszczenia konsumentów o SKD i sprawy trafiają do sądów. Wiadomo, że na koniec 2024 roku w sądach toczyło się 13,5 tys. spraw o SKD, a na koniec grudnia 2025 roku było ich już 21 tys. Z pewnością na koniec 2026 roku liczba takich spraw będzie sporo wyższa za sprawą kwietniowego wyroku TSUE, który zachęcił konsumentów do szukania sprawiedliwości w sądach.

Sprawa C-744/24, która toczyła się na forum TSUE, dotyczyła kredytu konsumenckiego zaciągniętego w banku PEKAO w maju 2022 roku. Kwota kredytu wynosiła w tym przypadku 150 tys. zł, ale całkowita kwota kredytu (faktycznie wypłacona konsumentowi) była znacznie niższa tj. ok. 133 tys. zł. Wynikało to z faktu, że blisko 17 tys. zł bank pobrał tytułem „dobrowolnego” ubezpieczenia. Co więcej, naliczał odsetki w wysokości 8,49% nie tylko od kwoty udostępnionego konsumentowi kapitału, ale także od składek ubezpieczeniowych.

W sierpniu 2023 roku kredytobiorca złożył do banku oświadczenie o zamiarze skorzystania z SKD w związku z tym, że bank nieprecyzyjnie określił podstawę naliczania odsetek, podał błędne RRSO oraz przyznał sobie jednostronne prawo do zmiany wysokości opłat i prowizji. Wobec tego, że bank nie uwzględnił oświadczenia o SKD, konsument skierował pozew przeciwko PEKAO do Sądu Rejonowego we Włodawie, a sąd ten zadał TSUE dwa pytania prejudycjalne. Koncentrowały się one wokół kwestii, czy w świetle zapisów unijnej dyrektywy 2008/48/WE dopuszczalne jest pobieranie oprocentowania od pozaodsetkowych kosztów kredytu (prowizji, opłat, składek ubezpieczeniowych, które nie są oddane konsumentowi do dyspozycji).

W sentencji wyroku wydanego do sprawy C-744/24 TSUE stwierdził wprost, że niezgodna z art. 3 lit. g) i j) dyrektywy 2008/48/WE w sprawie umów o kredyt konsumencki jest praktyka instytucji finansowych polegająca na stosowaniu oprocentowania nie tylko do kapitału kredytu udostępnionego kredytobiorcy, ale także do kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów związanych z kredytem. Czym skutkuje taki mechanizm? Paradoksalnie kwota kredytu jest wyższa niż całkowita kwota kredytu, bo obejmuje ona także skredytowane koszty. W dodatku RRSO jest zniekształcone (sztucznie zawyżone), co pozbawia konsumenta możliwości wiarygodnego porównania na etapie przedkontraktowym różnych ofert dostępnych na rynku.

Można zakładać w ciemno, że Sąd Rejonowy we Włodawie, który zainicjował sprawę C-744/24, dostosuje się do wyroku unijnego Trybunału. Wówczas kredytobiorca odzyska nie tylko odsetki zapłacone od kosztów kredytu (od składek ubezpieczeniowych), ale także całą kwotę wpłaconą bankowi tytułem ubezpieczenia, spłacone odsetki od kapitału kredytu oraz prowizję. Łączna korzyść z wygrania sprawy z bankiem wyniesie ok. 73 tys. zł. Do tego dojdą jeszcze odsetki za opóźnienie.

Jak sprawa C-744/24 ma się do Twojego kredytu gotówkowego, ratalnego, konsolidacyjnego, samochodowego albo pożyczki gotówkowej?

Chociaż sprawa C-744/24 dotyczyła konkretnego kredytobiorcy i konkretnego banku, jej konsekwencje rozciągają się na wszystkie umowy kredytów konsumenckich zawarte po 18 grudnia 2011 roku, kiedy to weszła w życie ustawa o kredycie konsumenckim. Pod pojęciem kredyt konsumencki mieszczą się umowy kredytów i pożyczek zawarte pomiędzy konsumentem a instytucją finansową (bankiem lub parabankiem) dotyczące celów konsumpcyjnych (niemieszkaniowych) w wysokości do 255.550 zł lub jej równowartości w walucie obcej.

Wyrok TSUE ma zatem ogromną moc oddziaływania. W obrocie prawnym w Polsce jest kilkanaście milionów kredytów konsumenckich – głównie gotówkowych, ale także ratalnych czy konsolidacyjnych – a ok. 80-90% z nich zawiera niedopuszczalny mechanizm naliczania odsetek od skredytowanych kosztów.

Jeśli jesteś posiadaczem/posiadaczką umowy kredytu konsumenckiego, przede wszystkim sprawdź jej treść pod kątem naliczania odsetek od prowizji, składek ubezpieczeniowych czy opłat i rozważ złożenie do banku oświadczenia o zamiarze skorzystania z Sankcji Kredytu Darmowego. Jeśli kredyt jest przez Ciebie wciąż spłacany, teoretycznie nie ma pośpiechu, ale w przypadku kredytów spłaconych zegar tyka. Ustawa mówi o tym, że uprawnienie konsumenta do darmowego kredytu wygasa po upływie roku od daty wykonania umowy. Chociaż udzielający się w mediach bankowi prawnicy lansują tezę, że termin roku płynie od daty wypłaty kredytu, większość sądów się z tym nie zgadza i liczy go od chwili zapłaty ostatniej raty lub od daty przedterminowej całkowitej spłaty kredytu. Kwestię tę ma rozstrzygnąć TSUE (sprawa C-566/24) oraz Sąd Najwyższy (sprawa SN II Ca 825/24).

Poniżej podpowiadamy krok po kroku co zrobić z „ukrytym kredytem” i jak odzyskać od banku pieniądze:

  1. Przejrzyj swoją umowę pod kątem naruszenia przez bank lub przez instytucję parabankową przepisów ustawy o kredycie konsumenckim z 18 maja 2011 roku. W szczególności zwróć uwagę na wymogi dotyczące treści umowy (art. 29) oraz na obowiązki informacyjne kredytodawcy (art. 30).
  2. Jeśli nie czujesz się na siłach aby samodzielnie sprawdzić czy Twoja umowa zawiera „ukryty kredyt” (odsetki od prowizji i innych kosztów pozaodsetkowych) albo inne naruszenia ustawy, poszukaj kancelarii prawnej wyspecjalizowanej w sporach konsumentów z bankami. Wiele z nich ma zasięg ogólnopolski i oferuje możliwość bezpłatnej analizy umowy pod kątem SKD.
  3. Jeżeli bank dobrowolnie nie uwzględni Twojego oświadczenia o SKD, konieczne staje się skierowanie sprawy na drogę sądową.
  4. Złożenie pozwu do sądu możesz poprzedzić reklamacją złożoną do banku, ale etap przedsądowy nie jest obligatoryjny. Za to konieczne jest zgromadzenie wymaganych przez sąd dokumentów, w szczególności umowy kredytowej, harmonogramu spłat, zaświadczenia z banku o historii spłat kredytu.

Po kwietniowym wyroku TSUE konsumenci znacznie częściej wygrywają sprawy o SKD

Na skutek wyroku TSUE dotyczącego zakazu pobierania odsetek od kredytowanych kosztów szanse konsumentów na wygranie sprawy sądowej o SKD znacząco wzrosły. Świadczą o tym doniesienia kancelarii prawnych, które mówią o lawinie korzystnych dla konsumentów wyroków wydanych przez polskie sądy już po orzeczeniu TSUE z 23 kwietnia 2026 roku.

Prawnicy z kancelarii reprezentujących konsumentów informują o wyraźnej zmianie praktyki orzeczniczej sądów w sprawach dotyczących SKD. Co interesujące niektórzy sędziowie, którzy do tej pory oddalali roszczenia konsumentów, teraz zaczęli je uwzględniać. Sądy apelacyjne po wyroku TSUE zaczęły zmieniać na korzyść konsumentów wcześniejsze korzystne dla banków wyroki sądów I instancji.

Jedna z czołowych kancelarii w kraju wymieniła następujące prawomocne korzystne dla konsumentów wyroki w sprawach o SKD wydane w końcówce kwietnia i w maju br.

  • sygn. XXVII Ca 4011/25, sprawa p-ko Bankowi Millennium, wyrok SO w Warszawie z 23 kwietnia br.
  • sygn. XXVII Ca 3804/25, sprawa p-ko PKO BP, wyrok SO w Warszawie z 27 kwietnia br.
  • sygn. V Ca 181/26, sprawa p-ko BNP Paribas, wyrok SO w Warszawie z 30 kwietnia br.
  • sygn. V Ca 3387/25, sprawa p-ko mBank, wyrok SO w Warszawie 7 maja br.
  • sygn. II Ca 1626/25, sprawa p-ko Alior Bank, wyrok SO w Kielcach z 8 maja br.
  • sygn. III Ca 3117/25, sprawa p-ko Alior Bank, wyrok SO w Łodzi z 15 maja 2026 r.
  •  sygn. V Ca 2006/24, sprawa p-ko PEKAO SA, wyrok SO w Warszawie z 20 maja br.

Inna kancelaria podała, że w okresie zaledwie jednego tygodnia uzyskała dla swoich klientów w Sądzie Okręgowym w Warszawie aż pięć korzystnych prawomocnych wyroków w sprawach kredytów konsumenckich:

  • sygn. V Ca 479/26, sprawa p-ko Erste Bank Polska (dawny Santander BP), wyrok SO w Warszawie z 19 maja br.
  • sygn. V Ca 536/26 sprawa p-ko PKO BP, wyrok SO w Warszawie z 19 maja br.
  • sygn. V Ca 603/26 p-ko mBank, wyrok SO w Warszawie z 20 maja br.
  • sygn. XVII Ca 1660/25 p-ko PEKAO, wyrok SO w Warszawie z 21 maja br.
  • sygn. V Ca 2061/25 p-ko Erste BP, wyrok SO w Warszawie z 21 maja br.

Wymienione wyżej wyroki to tylko przykłady wygranych przez konsumentów spraw podane przez dwie kancelarie prawne. Liczba korzystnych dla kredytobiorców nieprawomocnych i prawomocnych wyroków wydanych w sprawach o SKD po 23 kwietnia br. jest z pewnością liczona w setkach.

O zmianie trendu orzeczniczego na korzyść konsumentów świadczą także wypowiedzi bankowców podczas tegorocznej edycji Europejskiego Kongresu Finansowego (EKF), który odbył się w Sopocie w dniach 1-3 czerwca br. Główny doradca prezesa Erste BP Piotr Bodył Szymala stwierdził, że po wyroku TSUE pogorszyły się statystyki wygranych banków w sprawach o SKD. Jeszcze w kwietniu tego roku banki twierdziły, że wygrywają z konsumentami ok. 85-90% spraw o SKD. Tymczasem ekspert z Erste BP poinformował na początku czerwca, że banki wygrywają już tylko ok. 2/3 takich spraw. Oczywiście jest zbyt wcześnie by mówić o zmianie trendu – linia orzecznicza sądów powinna się wyklarować za rok lub 2 lata, ale prawnicy z kancelarii reprezentujących konsumentów już dostrzegają pozytywne zjawisko – sądy zareagowały na kwietniowy wyrok TSUE w sprawie kredytów konsumenckich znacznie szybciej niż w przypadku kredytów frankowych.

Tymczasem Minister Sprawiedliwości Waldemar Żurek w trakcie tegorocznego EKF w Sopocie stwierdził, że po wyroku TSUE do sprawy C-744/24 do sądów „wdziera się z impetem” fala spraw dot. SKD, co może zagrozić nie tylko bankom, ale także polskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Czyżby po setkach tysięcy spraw frankowych sądy miały zostać zalane sprawami dotyczącymi kredytów konsumenckich?

Zarówno Minister Sprawiedliwości, jak i banki apelują o przygotowanie ustawy regulującej kwestie stosowania SKD. W tle jest spór pomiędzy rządem a UOKiK o projekt nowej ustawy konsumenckiej, która ma zastąpić tą z 2011 roku i wdrożyć nową unijną dyrektywę konsumencką CCD2. Pierwszy projekt ustawy przygotował UOKiK. Został on opublikowany na stronie Rządowego Centrum Legislacji w lipcu 2025 roku. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny postawił na szerokie konsultacje publiczne, w ramach których wpłynęło aż 1.500 stron uwag do projektu. Pod koniec stycznia br. odbyła się konferencja uzgodnieniowa a zmiany wypracowane i uzgodnione w jej trakcie zostały uwzględnione w projekcie.

Pod koniec maja 2026 r. gruchnęła wiadomość, że rząd (konkretnie Minister ds. Nadzoru nad Wdrażaniem Polityki Rządu Maciej Berek) odebrał UOKiK projekt ustawy konsumenckiej i ogłosił, że rząd zacznie pracować nad nim od nowa. Jest to o tyle zaskakujące, że 30 listopada 2026 roku, a więc za niespełna pół roku, upływa unijny termin wdrożenia do krajowego prawodawstwa przepisów dyrektywy CCD2. Pojawia się uzasadniona obawa, czy rząd nie przychyli się do postulatów sektora finansowego w sprawie złagodzenia sankcji za naruszenie przepisów dotyczących kredytów konsumenckich. Byłby to ewenement na skalę całej Unii Europejskiej, która dąży do jeszcze większej ochrony konsumenta przed potężnymi instytucjami finansowymi.

Dla naszych czytelników mamy jednak pozytywną wiadomość – do czasu wejścia w życie nowej ustawy jest jeszcze trochę czasu. Same banki domagają się długiego, 6-9 miesięcznego vacatio legis. Na razie obowiązuje zasada, że za każde naruszenie przepisów ustawy z 2011 roku banki karane są Sankcją Kredytu Darmowego, czyli należy im się tylko zwrot wypłaconego kapitału, bez prowizji, bez odsetek i bez ukrytego drugiego wynagrodzenia.

Dokładne analizy i ważne informacje dla kredytobiorców.
Śledź nasze profile, aby wzmocnić ich widoczność i być na bieżąco:

 

Narracja banków a realia. Ile tracą banki w wyniku SKD a ile zyskują konsumenci?

Banki – tak jak w przypadku kredytów frankowych – starają się narzucić w mediach swoją narrację, że wyrok TSUE nic nie zmienił i nie ma automatyzmu przy SKD. Jest w tym ziarno prawdy – korzystny wyrok TSUE nie oznacza automatycznie darmowego kredytu, o tym każdorazowo decyduje sąd. Jeżeli jednak banki „przeoczą” ryzyko tj. nie zaczną dobrowolnie uznawać racji konsumentów, to zapłacą za tę opieszałość znacznie więcej. Każda przegrana sprawa sądowa oznacza dla nich dodatkowe straty w postaci zwrotu kosztów procesu i zapłaty na rzecz kredytobiorców odsetek za opóźnienie.

Zapewne nasi czytelnicy zastanawiają się, czy warto walczyć z bankiem o SKD i jakie pieniądze są do odzyskania. Wszystko zależy od wysokości kredytu i warunków, na jakich został udzielony. Korzyści z wygrania sprawy o SKD wahają się w przedziale od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Jedna z kancelarii podała na przykład, że Sąd Rejonowy w Jaworznie, wyrokiem z 28.05.2026 r. do sprawy I C 1279/24 (nieprawomocny), zasądził na rzecz konsumentów 88.373,34 zł wraz z odsetkami za opóźnienie. Ta sama kancelaria poinformowała, że Sąd Rejonowy w Żninie, wyrokiem z dnia 26.05.2026 r. do sprawy I C 155/24 (nieprawomocny), zasądził na rzecz konsumentów kwotę 52.870,41 zł, powiększoną o odsetki za opóźnienie, plus zwrot kosztów procesu.

Jedno jest pewne, warto przeanalizować swoją umowę przy wsparciu dobrej kancelarii prawnej wyspecjalizowanej w sporach konsumentów z bankami. Prawnik oceni szanse procesowe i oszacuje potencjalne korzyści z wygrania sprawy o SKD.

Podsumowanie

Pod koniec kwietnia TSUE wydał przełomowy dla posiadaczy kredytów konsumenckich wyrok. Naliczanie przez banki i instytucje parabankowe odsetek od skredytowanych prowizji, składek ubezpieczeniowych i innych pozaodsetkowych kosztów kredytu jest niezgodne z prawem UE.

Polskie sądy bardzo szybko zareagowały na orzeczenie TSUE do sprawy C-744/24. Zaczęły nie tylko wydawać coraz więcej wyroków w sprawach o SKD, ale także zmieniać na korzyść kredytobiorców linię orzeczniczą.

Ukryty drugi kredyt w postaci skredytowanych kosztów pozaodsetkowych mają miliony Polaków, choć prawdopodobnie nie są jeszcze tego świadomi. O ile kredytowanie prowizji czy opłat okołokredytowych jest zgodne z prawem i często korzystne dla kredytobiorców (nie każdego stać na to żeby wyłożyć na zapłatę prowizji dla banku kilka albo kilkanaście tysięcy złotych), to naliczanie odsetek od prowizji i składek ubezpieczeniowych jest niedopuszczalne.

Taki mechanizm jest nieprzejrzysty, wprowadza konsumentów w błąd co do kosztów kredytu (RRSO) i nie pozwala na rzetelne porównanie różnych ofert. Można to uznać za naruszenie przez bank lub przez inna instytucję finansową obowiązków informacyjnych wobec konsumenta, a to skutkuje SKD czyli darmowym kredytem.

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl to portal informacyjny poświęcony tematyce rynku kredytowego oraz sporów konsumentów z bankami. Redakcja serwisu od 2014 roku śledzi rozwój orzecznictwa sądowego, zmiany w przepisach prawa oraz zjawiska wpływające na sytuację kredytobiorców w Polsce. Doświadczenia zebrane przy tworzeniu materiałów publikowanych wcześniej w mediach i portalach internetowych stały się podstawą do uruchomienia w 2020 roku serwisu FrankNews.pl — miejsca, w którym informacje dotyczące tej tematyki są gromadzone i prezentowane w formie bieżących wiadomości oraz analiz. Materiały publikowane na FrankNews.pl nie stanowią porady prawnej ani finansowej. Treści odzwierciedlają stanowisko ich autorów i służą przedstawieniu faktów, orzeczeń oraz kontekstu opisywanych wydarzeń. Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze