PLN - Polski złoty
CHF
4,52
piątek, 16 stycznia, 2026

Wstyd się przyznać? Co naprawdę przeżywają Frankowicze w Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu ?

Kredytobiorca frankowy procesujący się z bankiem o nieważność abuzywnej umowy nie ma prawa do informacji na temat szczegółów linii orzeczniczej stosowanej przez daną jednostkę sądową. A przynajmniej tak rozumiemy odpowiedź na wniosek o dostęp do informacji publicznej, którą uzyskaliśmy z Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Przypomnijmy, że w połowie lipca br., zainspirowani medialną wrzawą po unijnym wyroku w sprawie Lubreczlik, zapytaliśmy wrocławską apelację o dane dotyczące stosowania w tej jednostce rozliczeń zgodnych z teorią salda (a także, celem porównania, zgodnych z teorią dwóch kondykcji). Po kilkunastu tygodniach w końcu dowiedzieliśmy się, że sąd nie wytworzy dla nas żądanej informacji. Czy aby na pewno problemem jest sama analiza poszczególnych wyroków? A może chodzi o to, by strona konsumencka trwała w błogiej nieświadomości co do przyszłych perspektyw na uzyskanie odsetek ustawowych za opóźnienie, należnych za wieloletnie procesy?

Z tekstu dowiesz się:

  • Dlaczego, naszym zdaniem, frankowicze z Wrocławia powinni poznać dane statystyczne dotyczące wyroków z zastosowaniem teorii salda
  • Komu zależy na tym, by teoria salda powróciła jako podstawowa metoda rozliczeń stron nieważnej umowy – i jak do tego dąży
  • Co dałaby frankowiczom informacja statystyczna dotycząca stosowania przez poszczególnych sędziów teorii salda
  • Czy bez dostępu do oficjalnych danych frankowicz może w ogóle poznać pogląd sędziego na teorię salda już na wczesnym etapie postępowania.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu nie udostępni nam danych statystycznych dotyczących teorii salda. Banki mają powód do radości?

Po wielu miesiącach oczekiwania w końcu zyskaliśmy pewność co do stanowiska Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w kwestii udostępnienia szczegółowych statystyk orzeczniczych w sprawach o symbolu 049 cf. Po tym, jak 19 czerwca 2025 roku TSUE wydał wyrok w sprawie C-396/24 (przydomek: Lubreczlik), banki zaczęły kolportować w mediach fałszywą narrację, jakoby unijni sędziowie zaaprobowali rozliczenia abuzywnych (a w efekcie nieważnych) umów frankowych zgodnie z teorią salda, czyli przy założeniu, że wierzytelności stron można poddać kompensacie.

Od dawna wiadomo, że sądem, który szczególnie upodobał sobie teorię salda, i to na długo przed wspomnianym wyrokiem, jest wrocławska jednostka apelacyjna. To właśnie w tym sądzie frankowicze muszą się liczyć z wysokim prawdopodobieństwem skasowania należnych im odsetek ustawowych za opóźnienie, które (zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem Trybunału) są im należne od daty wskazanej w przedsądowym wezwaniu do zapłaty, i w dodatku od pełnej kwoty roszczenia, a nie tylko od nadpłaty dokonanej ponad kapitał kredytu.

Po tym, jak banki (wspierane autorytetem zaprzyjaźnionych ekspertów) zaczęły rozpowszechniać pogląd, według którego wyrok C-396/24 stanowi w istocie powrót do rozliczeń saldem, bardzo ciekawiło nas, jak ich działania przełożą się na statystykę orzeczniczą w poszczególnych sądach. Absolutnym priorytetem stało się pozyskanie wiedzy o statystykach Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, z przedstawionych już wcześniej powodów. Z doświadczeń jednej z dużych kancelarii frankowych wynikało, że blisko połowa wyroków wydanych po 19 czerwca br. przez wrocławską apelację polegała na rozliczeniach stron saldem.

Nas interesowały oczywiście dane oficjalne, dlatego 16 lipca 2025 roku złożyliśmy w sądzie wniosek o udostępnienie nam informacji dotyczącej składów sędziowskich, które od 20 czerwca br. do dnia odpowiedzi na nasz wniosek rozliczyły strony nieważnych umów zgodnie z teorią salda – poprosiliśmy również, by sąd udostępnił nam sygnatury tych spraw. Przedmiotem naszego zainteresowania była także liczba wyroków, które zapadły we wskazanym okresie w sprawach frankowych i w których zastosowano teorię dwóch kondykcji.

Brak informacji statystycznej o stosowaniu teorii salda osłabi pozycję procesową kredytobiorcy?

Nasz wniosek był procedowany do 24 listopada 2025 roku, czyli przez przez 4 miesiące, i ostatecznie dowiedzieliśmy się, że został przez sąd rozpatrzony odmownie. Dlaczego tak się stało? W przypadkach takich jak powyższy sądy zwykle zasłaniają się faktem, iż wnioskowana informacja ma charakter przetworzony, a więc na moment złożenia wniosku nie istnieje w gotowej formie. Nie można więc jej wygenerować za pomocą kilku kliknięć w systemie.

W tym konkretnym przypadku do wytworzenia informacji niezbędne byłoby przejrzenie wszystkich wyroków wydanych w sprawach o symbolu 049 cf w okresie objętym wnioskiem. Ponieważ sąd bardzo długo zastanawiał się nad opracowaniem dla nas tych danych, zakres materiału do analizy z oczywistych względów zwiększał się właściwie z każdym dniem. W samym sierpniu w wydziałach cywilnych SA we Wrocławiu wydano 301 frankowych wyroków. Od 1 września do 22 października doszły 564 kolejne. Obiektywnie trzeba więc przyznać, że analiza każdej z tych spraw pod kątem wybranej przez sąd metody rozliczeń zajęłaby pracownikom wrocławskiej jednostki wiele godzin. Czy jednak jest to wystarczający argument, by odrzucić nasze zapytanie?

Nie będziemy o tym jednoznacznie przesądzać. Chcemy jednak zwrócić uwagę na wpływ tej odmowy na sytuację konsumentów sądzących się z bankami w sprawach o nieważność i zapłatę. Przeciętny konsument, kierujący taką sprawę do sądu, ma dużo mniejszą wiedzę o praktykach orzeczniczych stosowanych w jednostce rozpatrującej jego spór niż bank, będący jego przeciwnikiem. Nie zapominajmy, że bank sądzi się w tysiącach podobnych procesów, a zatem posiada już szczegółowe informacje na temat tego, jaką metodę rozliczeń wybiera zwykle dany sędzia i jak nalicza na rzecz konsumenta odsetki za zwłokę. Frankowicz, który sądzi się z bankiem po raz pierwszy, nie posiada tej wiedzy. Gdy więc jego sprawa zostaje przypisana do konkretnego sędziego, nie ma zwykle pojęcia, czego się spodziewać.

W przypadku banku sytuacja jest zupełnie inna – podmiot z dużym prawdopodobieństwem wie już, czy dany orzecznik stosuje się w swoich wyrokach do unijnych wskazówek, czy pomija je, gdy uzna to za stosowne. Bank wiedząc, czy dany sędzia rozlicza strony saldem, czy zgodnie z teorią dwóch kondykcji, może lepiej dobrać strategię procesową w indywidualnym sporze z klientem – jego pozycja procesowa jest więc silniejsza, ponieważ ma dostęp do danych, które są poza zasięgiem przeciwnika.

Oczywiście, kredytobiorca, który zatrudnia profesjonalnego pełnomocnika prawnego, może uzyskać od niego część niezbędnej wiedzy, pod warunkiem oczywiście, że ów pełnomocnik uczestniczył już w setkach podobnych spraw przed danym sądem. Ilu jest w Polsce prawników, którzy spełniają to kryterium? No właśnie.

Jak teoria salda wpływa na wysokość odsetek ustawowych za opóźnienie? Po 5 latach procesu możesz stracić na odsetkach nawet… 250 tys. zł

Laik może zapytać, dlaczego właściwie przywiązujemy tak dużą rolę do metody rozliczeń wybranej przez sąd w konkretnej sprawie. Jakie ma znaczenie, że sąd zastosuje w danym przypadku teorię salda? Przecież tak czy inaczej umowa zostanie uznana za nieważną. Odpowiemy w ten sposób: wybrana metoda rozliczeń nie ma większego znaczenia w sprawach, które trwały łącznie kilka miesięcy – owszem, korzyść odsetkowa w takich przypadkach będzie liczona w tysiącach złotych, ale nie wpłynie aż tak znacząco na łączny zysk z wygranej.

Sytuacja zmieni się w momencie, gdy spór trwa co najmniej kilkanaście miesięcy – a przecież tak jest w zdecydowanej większości przypadków. Dla przykładu, jeśli kredytobiorca pożyczył od banku 200 tys. zł i w chwili złożenia pozwu miał spłacony wyłącznie sam kapitał (a następnie uzyskał zabezpieczenie roszczenia), po trwającym 12 miesięcy procesie powinien otrzymać od banku odsetki wynoszące ok. 21,5 tys. zł (przy założeniu, że sądził się z bankiem od grudnia 2024 roku do grudnia 2025 roku). Jeśli jednak sąd rozliczy strony saldem, to kredytobiorca nie dostanie tych pieniędzy, ponieważ sąd nie zasądzi na jego rzecz zwrotu świadczenia (nie wystąpiła nadpłata kapitału).

A teraz wyobraźmy sobie sprawę, w której wartość przedmiotu sporu jest znacznie wyższa, wynosi na przykład 500 tys. zł, a sam proces trwał nie rok, a 5 lat. Co wtedy? Przy założeniu, że i w tym przypadku kredytobiorca spłacił bankowi sam kapitał, zastosowanie teorii salda pozbawi go korzyści odsetkowej w wysokości… 250 tys. zł. Nie da się ukryć, że są to pieniądze, o które warto walczyć, zwłaszcza że unijne orzecznictwo w przedmiocie odsetek ustawowych za opóźnienie sprzyja konsumentom, nie bankom (świadczą o tym chociażby wyroki wydane przez TSUE w czerwcu i grudniu 2023 roku, w sprawach C-520/21, C-140/22 i C-28/22).

Bankowcy piszą do Marszałka Sejmu w sprawie teorii salda. Chcą, by została włączona do ustawy frankowej

Wobec przedstawionych potencjalnych korzyści konsumenta z rozliczeń zgodnych z teorią dwóch kondykcji (czyli przy założeniu, że kredytobiorca ma prawo do odsetek liczonych od wartości całego nienależnie spełnionego świadczenia, a nie tylko od nadpłaty kapitału) oczywista staje się odpowiedź na pytanie o to, komu zależy, by sądy rozliczały strony nieważnych umów zgodnie z teorią salda. Chodzi o banki, dla których pięcioletni proces kończący się zastosowaniem teorii dwóch kondykcji może oznaczać wzrost wydatków poniesionych w związku z realizacją wyroku nawet o połowę.

Nie może zatem dziwić, że bankowcy piszą do Marszałka Sejmu RP, domagając się, by do projektu ustawy frankowej dodać zapisy sankcjonujące teorię salda w rozliczeniach nieważnych umów. W swojej argumentacji ZBP wprowadza wręcz w błąd, sugerując, że takie rozwiązanie będzie zgodne z dotychczasowym orzecznictwem TSUE, z czym trudno się zgodzić.

Mało tego, w lipcu br. do Trybunału wpłynęła sprawa C-510/25, w której sąd wprost pyta o sposób rozliczeń stron nieważnej umowy, również w kontekście odsetek ustawowych za opóźnienie. Zdaniem ekspertów prawnych reprezentujących frankowiczów, są duże szanse na to, że Trybunał sprzeciwi się sytuacji, w której odsetki te są kasowane lub ograniczane, gdyż mogłoby to kolidować ze skutkiem odstraszającym unijnej dyrektywy 93/13. Podobny pogląd (wskazujący na sprzeczność takich rozliczeń z celami dyrektywy) wyraził zresztą Rzecznik Praw Obywatelskich w swojej najnowszej opinii dotyczącej ustawy frankowej. Uwagi te RPO skierował do Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, gdzie trwają obecnie prace nad ustawą.

Co zyskałby frankowicz na dostępie do szczegółowych statystyk w przedmiocie stosowania teorii salda?

Wracając jednak do sytuacji panującej w Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu, chcielibyśmy wyjaśnić, jakie korzyści płynęłyby dla konsumenta z dostępu do statystyk dotyczących stosowania w tym sądzie teorii salda. Skoro kredytobiorca i tak nie ma wpływu na to, do którego sędziego trafi jego sprawa, po cóż ma zaprzątać sobie głowę takimi statystykami? Odpowiedź jest w gruncie rzeczy dość oczywista: kredytobiorca, dysponując taką wiedzą, byłby w stanie lepiej oszacować ryzyka związane z wieloletnim procesem, bo akurat to, że proces w apelacji będzie trwał długo, jest wysoce prawdopodobne.

Gdyby kredytobiorca już na wstępie zyskał dostęp do informacji o tym, że sędzia przypisany do jego sprawy rozlicza strony saldem, mógłby odpowiednio zareagować, na przykład przesyłając bankowi propozycję zawarcia ugody, polegającą na uznaniu nieważności umowy i rozliczeniu samego kapitału. Dzięki zawarciu porozumienia proces zakończyłby się znacznie szybciej – kredytobiorca wprawdzie zrezygnowałby z odsetek, ale w zamian zyskałby jasność statusu prawnego swojej umowy, wykreśliłby hipotekę z księgi wieczystej i raz na zawsze uwolnił od abuzywnej relacji z bankiem.

Sytuacja, w której proces trwa wiele lat i kończy się odebraniem prawa do odsetek ustawowych za opóźnienie, jest dla kredytobiorcy niekorzystna – nie można bowiem zapominać, że przez szalejącą inflację siła nabywcza pieniędzy, które konsument próbuje odzyskać od banku na drodze procesu sądowego, maleje tak naprawdę z każdym rokiem. W tym miejscu chcielibyśmy zaznaczyć, że kredytobiorca nie jest całkiem bezradny wobec prawomocnego wyroku zasądzającego rozliczenia zgodne z teorią salda: może złożyć skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, pod warunkiem, że wartość przedmiotu objętego skargą przekracza 50 tys. zł.

Oczywiście i tutaj kredytobiorca nie może być pewny tego, że uzyska sprawiedliwość – choć w kwietniu 2024 roku Izba Cywilna Sądu Najwyższego wydała dużą uchwałę frankową, aprobującą rozliczenia zgodne z teorią dwóch kondykcji, nie wszyscy orzecznicy SN stosują się do jej postanowień. Frankowicz musi więc liczyć się z ryzykiem oddalenia jego skargi, a skoro tak, to powstaje pytanie, czy gra o zmianę wyroku sądu II instancji jest w takim przypadku w ogóle warta świeczki.

Frankowicz może poznać zarys linii orzeczniczej danego sędziego bez dostępu do oficjalnych statystyk. Wyjaśniamy, jak

Wobec tych wszystkich informacji frankowicz może zadać pytanie o to, czy istnieje w ogóle sposób na poznanie linii orzeczniczej danego sędziego w sprawach o kredyty pseudowalutowe jeszcze przed przeprowadzeniem rozprawy. Odpowiedź brzmi: tak, kredytobiorca nierzadko może w bardzo prosty sposób uzyskać taką wiedzę. Po wpisaniu nazwiska danego sędziego w wyszukiwarkę i prześledzeniu wyników, frankowicz najprawdopodobniej natrafi na opisy spraw, w których taki sędzia wydał wyrok.

Będą to głównie opisy pochodzące od kancelarii informujących o zakończonych sprawach z ich udziałem, zawierające zwykle wzmiankę o tym, czy sąd zastosował rozliczenia saldem. Kredytobiorca może też skorzystać z wyszukiwarki dostępnej na Portalu Orzeczeń Sądów Powszechnych, gdzie można wyszukać wyroki po nazwisku sędziego. W tym miejscu chcielibyśmy przypomnieć kredytobiorcom, że linia orzecznicza sędziego mogła ulec zmianie po 19 czerwca br., na skutek akcji dezinformacyjnej banków, dlatego warto przeanalizować najnowsze wyroki, wydane już po tej dacie.

PODSUMOWANIE:

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu nie udostępni informacji o składach orzekających rozliczających nieważne umowy frankowe zgodnie z teorią salda. Nie poznamy zatem skali zjawiska i nie dowiemy się, którzy sędziowie tej jednostki mają w zwyczaju pozbawiać kredytobiorców odsetek ustawowych za opóźnienie.

Brak danych z tego zakresu wpływa, w naszej ocenie, negatywnie na pozycję procesową konsumentów, którzy nie wiedzą, czy sędzia, do którego przypisano ich sprawę, respektuje unijne wyroki i uchwałę frankową SN, czy sukcesywnie je ignoruje. Postawa SA we Wrocławiu jest tym bardziej niepokojąca, że Ministerstwo Sprawiedliwości w projektowanej uchwale frankowej chce na stałe wprowadzić jednoosobowe składy sędziowskie w apelacji. Jeśli ustawa wejdzie w życie, liczba prawomocnych wyroków z zastosowaniem teorii salda może się zwiększyć, bo decyzja o metodzie rozliczeń będzie zależna od indywidualnych preferencji jednego sędziego.

Trzeba przy tym podkreślić, że orzecznictwo w sprawach frankowych wciąż ewoluuje, również w zakresie dotyczącym rozliczeń. W przyszłym roku Trybunał Sprawiedliwości UE wyda najprawdopodobniej wyrok w sprawie C-510/25 i jednoznacznie zamknie spór o odsetki ustawowe za opóźnienie. Otwarte pozostaje pytanie, jak poszczególni sędziowie podejdą do tego wyroku i czy Ministerstwo Sprawiedliwości podejmie jakiekolwiek kroki celem zapewnienia polskim konsumentom jednolitego standardu orzeczniczego.

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl to portal informacyjny poświęcony tematyce rynku kredytowego oraz sporów konsumentów z bankami. Redakcja serwisu od 2014 roku śledzi rozwój orzecznictwa sądowego, zmiany w przepisach prawa oraz zjawiska wpływające na sytuację kredytobiorców w Polsce. Doświadczenia zebrane przy tworzeniu materiałów publikowanych wcześniej w mediach i portalach internetowych stały się podstawą do uruchomienia w 2020 roku serwisu FrankNews.pl — miejsca, w którym informacje dotyczące tej tematyki są gromadzone i prezentowane w formie bieżących wiadomości oraz analiz. Materiały publikowane na FrankNews.pl nie stanowią porady prawnej ani finansowej. Treści odzwierciedlają stanowisko ich autorów i służą przedstawieniu faktów, orzeczeń oraz kontekstu opisywanych wydarzeń. Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze