16 kwietnia 2026 kluczowe wyroki TSUE! Frankowicze zyskają jeszcze więcej?

Czas czytania: 6 minut

Ten tydzień upłynie frankowiczom pod znakiem unijnych wyroków: w czwartek, 16 kwietnia, TSUE zaprezentuje swoje stanowisko w sprawach C-752/24, C-753/24 i C-901/24, ponadto kredytobiorcy poznają opinię Rzecznika Generalnego w sprawie C-23/25. Trybunał zajmie się kompleksowo problematyką przedawnienia roszczeń banku o zwrot kapitału, w tym możliwością kierowania się sądu krajowego tzw. względami słuszności. Jeżeli czwartkowe orzeczenia okażą się korzystne dla konsumentów, walka banków o zwrot kapitału kredytu może się okazać trudniejsza niż kiedykolwiek. Czy sektor jest przygotowany na prokonsumencki scenariusz? A może liczy na przeforsowanie własnej interpretacji wyroków, tak jak miało to miejsce w sprawie Lubreczlik?

Z tekstu dowiesz się:

  • Jakich zagadnień dotyczą sprawy C-752/24, C-753/24 i C-901/24 oraz co czwartkowe wyroki TSUE mogą zmienić w krajowym orzecznictwie
  • W jaki sposób banki próbują „wydłużyć” sobie czas na zgłoszenie roszczenia dotyczącego zwrotu kapitału w sprawach kredytów frankowych
  • Jakie są oczekiwania ekspertów prawnych dotyczące czwartkowego wyroku TSUE w sprawie C-752/24
  • Czy wyroki Trybunału z 16 kwietnia mogą wpłynąć na ostateczny kształt ustawy frankowej.

Trybunał Sprawiedliwości UE znów weźmie pod lupę spory frankowe. Chodzi m.in. o przedawnienie roszczeń banku

Mogłoby się wydawać, że w sprawach kredytów frankowych nie ma już kwestii, które wzbudzają jakiekolwiek wątpliwości krajowych sądów. Prawda jest jednak taka, że spory powstałe na tle kredytów w CHF wciąż wymagają ingerencji unijnego Trybunału, o czym świadczą kolejne pytania prejudycjalne rejestrowane w Luksemburgu. W nadchodzący czwartek TSUE zawyrokuje w aż trzech frankowych sprawach, których sygnatury to C-752/24, C-753/24 i C-901/24. Co szczególnie interesujące, każda z tych spraw w jakimś stopniu dotyczy przedawnienia roszczeń banku o zwrot kapitału kredytu.

W sprawie C-752/24, której przydomek (będący fikcyjną nazwą, niepowiązaną z żadną ze stron sporu) to Jangielak, sąd odsyłający jest zainteresowany stanowiskiem Trybunału w kwestii powództw warunkowych, składanych przez banki przeciwko konsumentom, w odpowiedzi na próby zakwestionowania klauzul abuzywnych znajdujących się w umowie. Sprawa krajowa, w której sąd zdecydował się na zadanie pytań prejudycjalnych Trybunałowi Sprawiedliwości UE, dotyczy mBanku, będącego stroną pozwaną w postępowaniu grupowym zainicjowanym przez frankowiczów.

Podmiot twierdzi w tym postępowaniu, że kwestionowane przez jego klientów umowy są ważne i powinny być wykonywane bez zmian. Jednocześnie w kontrprocesie wytoczonym członkom tego postępowania dąży do uzyskania zwrotu kapitału kredytu. Opisywane działanie można odczytywać jako element strategii procesowej banku, który stara się zapobiec przedawnieniu własnego roszczenia. W pozwie o zapłatę, skierowanym przeciwko kredytobiorcom, mBank rości o zwrot kapitału, ale tylko pod warunkiem stwierdzenia nieważności umowy w procesie zainicjowanym przez jego klientów.

Pytanie sądu odsyłającego w niniejszej sprawie dotyczy tego, czy bieg terminu przedawnienia roszczeń banku skierowanych przeciwko konsumentowi, a dotyczących zwrotu świadczeń nienależnych spełnionych na podstawie abuzywnej i w konsekwencji nieważnej umowy, zostaje przerwany wskutek wniesienia przez przedsiębiorcę powództwa o zapłatę, złożonego jeszcze przed prawomocnym zakończeniem procesu o nieważność umowy kredytu.

Jaki wyrok może zapaść w tej sprawie? Zdania ekspertów w tej kwestii są podzielone. Przedstawiciele środowiska konsumenckiego oczekują, że TSUE swoim orzeczeniem ukróci praktykę powództw warunkowych i opowie się przeciwko stosowaniu przez przedsiębiorcę dwóch sprzecznych linii argumentacyjnych dotyczących tej samej spornej umowy. Z kolei banki, wspierane przez współpracujące z nimi kancelarie, tłumaczą, że kontrpowództwa o zwrot kapitału służą jedynie zabezpieczeniu ich interesów i obronie przed scenariuszem, w którym konsument otrzymuje już nie „darmowy”, a „darowany” kredyt. W ich ocenie sytuacja, w której frankowicz nie musi oddawać bankowi już nie tylko odsetek, ale i kapitału kredytu, nie znajduje podstaw ani w krajowym, ani w europejskim prawie.

TSUE wypowie się w końcu o uznawaniu przez sądy krajowe przedawnionych roszczeń banku

Zdecydowanie najwięcej emocji wzbudza sprawa C-753/24, której przydomek to „Rzepacz”. Stroną tego postępowania jest PKO Bank Polski, który spóźnił się z wysunięciem swojego roszczenia o zwrot kapitału. Wcześniej kredytobiorcy skutecznie zakwestionowali ważność zawartej z bankiem umowy kredytu frankowego, a kontrpozew, który otrzymali w odpowiedzi na swój sukces, wpłynął do sądu prawie rok po upłynięciu trzyletniego terminu przedawnienia. W sprawie C-753/24 sąd odsyłający pyta TSUE o możliwość uznania przedawnionego roszczenia banku z uwagi na względy słuszności czy też zasady współżycia społecznego. Unijni sędziowie, odpowiadając na otrzymane pytanie, ocenią, czy uwzględnieniu takiego roszczenia nie sprzeciwiają się art. 7 ust 1 dyrektywy 93/13 oraz zasady skuteczności, proporcjonalności, pewności prawa i prawa do sądu.

Jeżeli TSUE uzna, że unijne prawo sprzeciwia się zastosowaniu względów słuszności w sprawie z powództwa banku przeciwko konsumentowi, w której osią sporu jest abuzywna i w efekcie nieważna umowa kredytowa, będzie to miało dla sektora bankowego poważne konsekwencje. Wszędzie tam, gdzie bank zbyt późno wystąpił ze swoim roszczeniem zwrotu kapitału, prawdopodobieństwo uznania przedawnionego roszczenia spadnie niemal do zera. Trzeba przy tym podkreślić jedną bardzo ważną rzecz. Choć w teorii krajowi sędziowie są związani wyrokami TSUE, praktyka pokazuje, że nie wszyscy orzecznicy stosują się do unijnych wytycznych. Prokonsumencki unijny wyrok da jednak kredytobiorcom powód do składania apelacji w sprawach, w których przedawnione roszczenie banku zostało uwzględnione z uwagi na zasadę słuszności, a także do zaskarżania negatywnych wyroków II instancji do Sądu Najwyższego.

Konsekwencją surowszego niż do tej pory orzecznictwa krajowych sądów będzie oczywiście konieczność dowiązania kolejnych rezerw na ryzyka prawne kredytów frankowych. Potencjalny korzystny dla konsumentów wyrok w sprawie C-753/24 może też zachęcić do pozwu niezdecydowanych, zwłaszcza tych, którzy przed ponad trzema laty skarżyli się w banku na abuzywność klauzul przeliczeniowych (czym uruchomili bieg terminu przedawnienia roszczeń przedsiębiorcy).

Dokładne analizy i ważne informacje dla kredytobiorców.
Śledź nasze profile, aby wzmocnić ich widoczność i być na bieżąco:

 

Czy oświadczenie złożone przez konsumenta przed sądem wpływa na bieg terminu przedawnienia roszczeń banku?

Sprawa C-901/24 (przydomek „Falucka”) również dotyczy kwestii przedawnienia roszczeń, ale w nieco innym kontekście. Chodzi w niej o to, czy bieg terminu przedawnienia roszczeń banku powinien zostać przerwany przez złożenie przez konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym informuje on, że wie, iż konsekwencją nieważności umowy będzie konieczność zwrotu na rzecz banku kapitału kredytu. Organ odsyłający chce też wiedzieć, czy złożenie przez konsumenta takiego oświadczenia może stanowić dla sądu podstawę do nieuwzględnienia upływu terminu przedawnienia roszczenia banku względem konsumenta.

W sprawie tej gra toczy się o to, czy bank może „wydłużyć” sobie termin przedawnienia roszczeń, argumentując w sądzie, że kredytobiorca już na etapie sporu o nieważność umowy akceptował to, iż będzie musiał oddać pożyczony mu kapitał kredytu. Banki chcą, by samo złożenie przez konsumenta takiego oświadczenia przed sądem prowadziło nie tylko do przerwania biegu terminu przedawnienia ich roszczeń, ale i do automatycznego uznania roszczenia za zasadne.

Czy po prawomocnym unieważnieniu umowy bank musi zwrócić kredytobiorcy sumę składek na ubezpieczenie kredytu?

W czwartek 16 kwietnia zostanie ponadto wydana opinia Rzecznika Generalnego TSUE w sprawie C-23/25, dotyczącej kwestii rozliczeń następujących pomiędzy bankiem a konsumentem po stwierdzeniu przez sąd nieważności umowy. Organ odsyłający pyta o to, czy po unieważnieniu umowy przez sąd bank ma obowiązek rozliczyć się z konsumentem z kwot uiszczonych przez tego konsumenta na poczet ubezpieczeń. Chodzi tu nie tylko o ubezpieczenie niskiego wkładu własnego i ubezpieczenie pomostowe, ale i o ubezpieczenia ryzyka konsumenta, w tym ubezpieczenie na życie oraz ubezpieczenie nieruchomości.

Potencjalny prokonsumencki wyrok w tej sprawie rozwieje wątpliwości dotyczące szczegółów rozliczeń przeprowadzanych po prawomocnym wyroku unieważniającym umowę. Może też zwiększyć w sposób zauważalny koszty ponoszone przez bank w wyniku unieważnienia umowy. Koszt tego rozliczenia w pojedynczej sprawie może wzrosnąć od kilku do nawet kilkunastu tysięcy złotych.

Czwartkowe wyroki TSUE a ustawa frankowa: czy unijni sędziowie zainspirują resort sprawiedliwości do naniesienia zmian w projekcie?

Istota zagadnień poruszonych przez sądy odsyłające w pytaniach prejudycjalnych skierowanych do TSUE powoduje, że czwartkowe wyroki mogą mieć przełomowe znaczenie dla rozliczeń następujących po unieważnieniu abuzywnej umowy. Wygląda na to, że zdaje sobie z tego również sprawę Ministerstwo Sprawiedliwości, które zdecydowało się nieco zwolnić tempo procedowania ustawy frankowej.

Przed kilkoma dniami w mediach pojawiła się informacja o terminie kolejnego, trzeciego już posiedzenia sejmowych komisji w sprawie projektu. Posiedzenie miało się odbyć 15 kwietnia, czyli na dzień przed czwartkowymi wyrokami TSUE. Pod koniec zeszłego tygodnia Internet obiegła wieść o odwołaniu posiedzenia. Może to świadczyć o tym, że rządzący zorientowali się, jaki wpływ na frankowe rozliczenia będą mieć unijne wyroki z 16 kwietnia.

Co więcej, należy oczekiwać, że nadchodzące orzeczenia Trybunału wpłyną na ostateczny kształt ustawy frankowej. Niewykluczone, że będą stanowić bodziec do usunięcia z projektu zapisów dotyczących potrącenia. Przypominamy, że Ministerstwo Sprawiedliwości chce przywrócić termin na zgłoszenie przez bank potrącenia wzajemnych wierzytelności w tysiącach spraw z powództwa kredytobiorców. Założenie jest takie, by banki wycofały swoje pozwy o zwrot kapitału (za co mogą otrzymać zwrot połowy opłaty sądowej) oraz „przeniosły” swoje roszczenie do sprawy zainicjowanej przez frankowicza.

Najnowsze poprawki do projektu, zaprezentowane na drugim posiedzeniu sejmowych komisji, zakładają, że bank będzie miał 3 miesiące na zgłoszenie potrącenia w sprawach, które są już w toku, i 2 miesiące w sprawach, które wpłyną do sądu po wejściu ustawy w życie. Poprzednia wersja projektu zakładała, że bank będzie mógł skorzystać z potrącenia aż do końca postępowania w II instancji, natomiast najnowsze założenie jest takie, że potrącenie będzie możliwe najpóźniej do końca postępowania w I instancji.

Jeżeli TSUE zaneguje możliwość stosowania przez krajowe sądy „względów słuszności” w sprawach, w których bank forsuje przedawnione roszczenie, zapisy ustawy frankowej dotyczące potrącenia staną się przedmiotem jeszcze ostrzejszej krytyki środowisk konsumenckich. Przywrócenie terminu na zgłoszenie potrącenia może bowiem wprowadzić chaos w orzecznictwie i doprowadzić do sytuacji, w których część polskich sędziów zacznie uznawać spóźnione roszczenie, ignorując przy tym jednoznaczne w tej kwestii unijne stanowisko.

Odwołanie posiedzenia sejmowych komisji należy uznać za krok w dobrą stronę i dowód na to, że nadzieja na uzyskanie konsensusu w sprawie zmian legislacyjnych wciąż istnieje.

PODSUMOWANIE:

Czwartkowe wyroki TSUE, bez względu na brzmienie, będą mieć ogromny wpływ na kształt krajowego orzecznictwa w przedmiocie rozliczeń następujących po prawomocnym unieważnieniu umowy kredytu frankowego. To, czy orzecznictwo w tej materii będzie jednolite, zależy w dużej mierze od następnych kroków Ministerstwa Sprawiedliwości i od tego, czy resort zdecyduje się na wyrzucenie z projektu zapisów dotyczących wydłużenia terminu na zgłoszenie potrącenia.

Strona konsumencka nie chce już kolejnych poprawek do art. 5 i 18. Frankowiczom zależy na wykreśleniu tych zapisów i pozostawieniu kwestii potrącenia bez zmian. Kredytobiorcy obawiają się chaosu orzeczniczego i błędów interpretacyjnych, które mogłyby wprowadzić do toczących się postępowań dodatkowy element niepewności, zachęcający banki do komplikowania postępowań.

 

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl to portal informacyjny poświęcony tematyce rynku kredytowego oraz sporów konsumentów z bankami. Redakcja serwisu od 2014 roku śledzi rozwój orzecznictwa sądowego, zmiany w przepisach prawa oraz zjawiska wpływające na sytuację kredytobiorców w Polsce. Doświadczenia zebrane przy tworzeniu materiałów publikowanych wcześniej w mediach i portalach internetowych stały się podstawą do uruchomienia w 2020 roku serwisu FrankNews.pl — miejsca, w którym informacje dotyczące tej tematyki są gromadzone i prezentowane w formie bieżących wiadomości oraz analiz. Materiały publikowane na FrankNews.pl nie stanowią porady prawnej ani finansowej. Treści odzwierciedlają stanowisko ich autorów i służą przedstawieniu faktów, orzeczeń oraz kontekstu opisywanych wydarzeń. Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze