PLN - Polski złoty
CHF
4,61
środa, 25 lutego, 2026

Frankowicze z Getinu będą płacić za proces z własnej kieszeni? Syndyk GNB nie uznaje kosztów sądowych

Kredytobiorcy frankowi z całą pewnością nie będą zadowoleni z treści odpowiedzi syndyka Getin Noble Banku na wezwanie sędziego-komisarza do zajęcia stanowiska w kwestii kosztów przegrywanych postępowań sądowych. Zdaniem Marcina Kubiczka, zarządzającego masą upadłościową GNB, koszty sądowe nie są kosztami postępowania upadłościowego, prócz tego uważa on, że niezapłacenie tych kosztów nie stanowi podstawy do umorzenia postępowania. W międzyczasie doszło do zmian personalnych na stanowisku sędziego-komisarza – następczyni Jarosława Zarębskiego już 29 grudnia 2025 roku wyznaczyła syndykowi kolejne zadanie. Jest ono poniekąd związane z pytaniem, które sędzia Zarębski skierował w 2024 roku do Trybunału Konstytucyjnego, dotyczącym kolejności zaspokajania roszczeń w postępowaniu upadłościowym. Frankowicze sądzący się z Getinem są wyraźnie skonfundowani. Nie wiedzą, czy wobec opornej postawy procesowej syndyka warto w ogóle brnąć w postępowanie, czy może lepiej zaproponować mu ugodę. Czy naprawdę nie ma już żadnych szans, by getinowcy otrzymali od syndyka należne im pieniądze?

Z tekstu dowiesz się:

  • Jakie jest stanowisko syndyka Getin Noble Banku w sprawie zwrotu kosztów sądowych, w tym kosztów zastępstwa procesowego, w przegrywanych postępowaniach frankowych
  • Do czego zobowiązała syndyka GNB nowa sędzia-komisarz, Agnieszka Białek
  • Jakie nastroje panują obecnie wśród frankowiczów z Getinu, będących w trakcie sądzenia się z syndykiem
  • Co zyskuje, a co traci frankowicz wskutek podpisania ugody z syndykiem Getinu.

Syndyk Getin Noble Banku pozostaje nieugięty w kwestii kosztów sądowych. Czy to już pewne, że frankowicze nie dostaną swoich pieniędzy?

W listopadzie 2025 roku informowaliśmy, że coś wreszcie ruszyło się w sprawie upadłości Getin Noble Banku: sędzia-komisarz, nadzorujący postępowanie prowadzone przez syndyka Marcina Kubiczka, wezwał go do zaprzestania składania apelacji i wniosków w sprawach z powództwa frankowiczów, w których roszczeniem jest stwierdzenie nieważności umowy. Ponadto ponaglił syndyka w kwestii ustalania listy wierzytelności i zobowiązał do szerszego proponowania ugód frankowych. Ale to nie wszystko. Również w listopadzie sędzia Jarosław Zarębski dał syndykowi 40 dni na zajęcie ostatecznego stanowiska w kwestii zasądzanych na rzecz kredytobiorców kosztów sądowych.

Przypomnijmy, że syndyk składa do sądów wnioski o zwolnienie go z płacenia tych kosztów, a w przypadkach, w których zostają one od niego zasądzone, i tak nie realizuje tych postanowień. W efekcie kredytobiorcy, którzy ponieśli znaczące wydatki związane z zainicjowaniem postępowania sądowego (na które składają się przede wszystkim honoraria kancelarii prawnych), są stawiani w bardzo niekomfortowej sytuacji. Nie tylko nie mogą odzyskać od bankruta jakichkolwiek środków tytułem świadczenia nienależnego, ale i, mimo udowodnienia swoich racji przed sądem, muszą płacić za proces z własnej kieszeni.

Syndyk GNB ustosunkował się do zaleceń sędziego-komisarza 29 grudnia 2025 roku, powielając swoje wcześniejsze stanowisko w sprawie. Z odpowiedzi Kubiczka wynika, iż nie uważa on kosztów przegrywanych spraw sądowych za wydatki bezpośrednio związane z postępowaniem upadłościowym (a konkretnie ani z masą upadłości, ani z celami postępowania upadłościowego). W jego ocenie koszty zastępstwa procesowego nie są związane z czynnościami syndyka czy upadłego banku, tylko z tymi podejmowanymi przez przeciwnika procesowego, który udzielił w swojej sprawie pełnomocnictwa, w związku z czym uzyskał uprawnienie do rekompensaty pieniężnej.

Niepłacenie przez syndyka kosztów sądowych nie jest powodem do umorzenia postępowania upadłościowego

Kubiczek zajął również stanowisko w kwestii, która dość często była podnoszona w ostatnich miesiącach przez pełnomocników prawnych strony przeciwnej, wskazujących, że nieregulowanie przez syndyka masy upadłościowej GNB opłat sądowych w przegrywanych sprawach samo w sobie stanowi podstawę do umorzenia postępowania upadłościowego, z uwagi na prawdopodobny brak środków w masie upadłościowej banku. Syndyk wyraźnie stara się odeprzeć te argumenty, w tym celu przywołuje postanowienie Sądu Rejonowego dla miasta stołecznego Warszawy, w którym sąd stwierdził, że brak opłacenia kosztów procesowych nie stanowi podstawy do umorzenia postępowania upadłościowego, jak również nie zaliczył tych kwot jako kosztów tego postępowania.

Kubiczek użył również innego argumentu. Powołał się na art. 440 ust. 3 prawa upadłościowego, zgodnie z którym „ Z masy upadłości zaspokaja się w pierwszej kolejności koszty postępowania upadłościowego, a następnie koszty przymusowej restrukturyzacji niepokryte z przychodów z przymusowej restrukturyzacji, a jeżeli fundusze masy upadłości na to pozwalają – również inne zobowiązania masy upadłości, o których mowa w art. 230 ust. 2, w miarę wpływu do masy upadłości stosownych sum.” Wg tej interpretacji pierwszeństwo w zaspokojeniu swoich roszczeń będzie mieć między innymi Bankowy Fundusz Gwarancyjny (który wydał na przymusową restrukturyzację Getinu ok. 6,87 mld zł), natomiast roszczenia kredytobiorców, wynikające z zasądzonych na ich rzecz kosztów sądowych, nie mogą liczyć na uprzywilejowanie.

W tym miejscu warto dodać, że przepis prawa upadłościowego, na który powołuje się syndyk, jest przedmiotem pytania wysłanego w 2024 roku do Trybunału Konstytucyjnego. Zadał je sędzia-komisarz Jarosław Zarębski, właśnie w odniesieniu do sytuacji Getin Noble Banku.

Nowa sędzia-komisarz wydała zarządzenie w sprawie upadłości Getinu. W tle pytanie, które w 2024 roku trafiło do Trybunału Konstytucyjnego

Intencją pytającego jest otrzymanie od Trybunału Konstytucyjnego stanowiska w sprawie zgodności z Konstytucją RP przepisu przyznającego szczególną pozycję Bankowemu Funduszowi Gwarancyjnemu w postępowaniu upadłościowym. W pytaniu da się zauważyć wyraźny sceptycyzm sędziego co do zgodności z ustawą zasadniczą ustalonej kolejności zaspokajania roszczeń. Sąd zwrócił uwagę, że koszty przymusowej restrukturyzacji nie są poddawane sądowej kontroli zasadności, co stawia BFG w uprzywilejowanej pozycji względem pozostałych wierzycieli.

Pytanie zadane Trybunałowi Konstytucyjnemu nabiera obecnie szczególnego znaczenia – w grudniu doszło bowiem do zmiany na stanowisku sędziego-komisarza. Nadzoru nad postępowaniem upadłościowym GNB nie sprawuje już sędzia Jarosław Zarębski. Zastąpiła go sędzia Agnieszka Białek, która już 29 grudnia 2025 roku skierowała do syndyka nowe zarządzenie. Otóż, jak podaje serwis prawo.pl, sędzia-komisarz zobowiązała Kubiczka do „sporządzenia analizy możliwości złożenia świadczeń wierzycieli z tytułu kosztów sądowych (…) do depozytu sądowego w trybie art. 692 kodeksu postępowania cywilnego i nast. do momentu rozpoznania przez Trybunał Konstytucyjny pytania prawnego przedstawionego postanowieniem z dnia 16 września 2024 r.”

Na sporządzenie analiz, o które wystąpiła sędzia-komisarz, syndyk miał 7 dni, a zatem lada moment w sprawie Getinu powinny pojawić się kolejne interesujące aktualizacje.

Frankowicze nie wierzą, że odzyskają cokolwiek z masy upadłościowej Getinu. Część skłania się ku ugodzie

Choć „getinowcy” wygrywają z syndykiem, nie widać w ich szeregach nadmiernego optymizmu. Są to po części pyrrusowe zwycięstwa, gdyż nie przyznają kredytobiorcom żadnej gratyfikacji pieniężnej – postępowania dotyczące zwrotu świadczenia nienależnego nie są podejmowane przez sądy, a kredytobiorcy nie mogliby egzekwować swoich roszczeń nawet „uzbrojeni” w prawomocne wyroki. Na wygranej w sądzie najwięcej zyskują ci, którzy nie nadpłacili jeszcze użyczonego im kapitału kredytu lub ta nadpłata jest w ich przypadku niewielka. Osoby, które na wyroku stwierdzającym unieważnienie umowy mają do ugrania jedynie kilkadziesiąt tysięcy złotych, zaczynają się zastanawiać, czy gra jest warta świeczki – zwłaszcza gdy postępowanie trwa już kilka lat, a sędzia od dawna nie podejmuje czynności w sprawie.

Część tego środowiska pokłada pewne nadzieje w drugim etapie programu ugodowego realizowanego przez syndyka Getinu. Niektórzy frankowicze sami przypominają się syndykowi w sprawie zawarcia takiego porozumienia. Wśród zwolenników prowadzenia dialogu z syndykiem są już tacy, którzy zdążyli podpisać ugodę. Chętnie dzielą się szczegółami podjętych ustaleń w sieci. Oczywiście należy podchodzić do takich komentarzy z dużą ostrożnością, ponieważ wyjątkowo trudno zweryfikować autentyczność zawartych w nich opinii.

Z internetowej dyskusji wynika jednak, że niektórym frankowiczom syndyk Getinu proponuje wyzerowanie salda i wystawienie listu mazalnego. W praktyce kredytobiorca, który zawrze z syndykiem takie porozumienie, uzyska ten sam efekt, który gwarantowałoby mu prawomocne wygranie sprawy o nieważność. Z tym zastrzeżeniem, że dysponując listem mazalnym, nie będzie miał problemu z wykreśleniem hipoteki z księgi wieczystej.

Teoretycznie tak samo powinno być w przypadku prawomocnego wyroku, stwierdzającego nieważność umowy kredytowej, na podstawie której ustanowiono hipotekę banku na danej nieruchomości. W praktyce eksperci prawni zwracają uwagę, że zdarzają się przypadki, w których sąd odmawia wykreślenia hipoteki w oparciu o sam wyrok. Zwolennicy ugód, powołując się na to ryzyko, sugerują innym frankowiczom uwikłanym w spór sądowy z Getinem, by rozważyli polubowną opcję.

Są i przeciwnicy tego podejścia, którzy wierzą, że należne kredytobiorcom środki wciąż są do odzyskania, jeśli nie od syndyka masy upadłościowej, to bezpośrednio od Skarbu Państwa, na drodze roszczeń odszkodowawczych. Nie zapominajmy, że 29 stycznia 2025 roku przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym zakończyło się postępowanie dotyczące decyzji BFG odnośnie objęcia Getin Noble Banku procedurą przymusowej restrukturyzacji.

Ugoda z syndykiem GNB nie ma sensu, a frankowiczów czekają wysokie odszkodowania od Skarbu Państwa?

Zdaniem WSA decyzja Bankowego Funduszu Gwarancyjnego została wydana z naruszeniem prawa, co, w ocenie niektórych prawników, może w przyszłości utorować frankowiczom (i innym osobom, które poniosły szkodę w wyniku restrukturyzacji GNB) drogę do żądania rekompensaty od Państwa Polskiego. Aby stało się to możliwe, wyrok WSA musiałby uzyskać status prawomocnego. Tymczasem niedługo po jego wydaniu Bankowy Fundusz Gwarancyjny informował, że planuje zaskarżenie tej decyzji do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

W tym miejscu warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię. Nawet zakładając, że NSA podzieli opinię sądu wojewódzkiego, droga do ewentualnych odszkodowań wcale nie będzie prosta. Po tym, jak WSA wydał niekorzystny dla BFG wyrok, część środowiska eksperckiego zaczęła studzić zapał kredytobiorców, tłumacząc im, że aby takie roszczenie odszkodowawcze miało w ogóle szanse powodzenia, powód musiałby wykazać związek pomiędzy decyzją w sprawie przymusowej restrukturyzacji a poniesioną przez siebie szkodą, i to w kontekście sytuacji, która miałaby miejsce, gdyby do restrukturyzacji nie doszło.

Powstaje pytanie, czy sytuacja frankowiczów istotnie byłaby lepsza, gdyby BFG nie wydał we wrześniu 2022 roku tej kontrowersyjnej decyzji i pozwolił bankowi na upadek. Niektórzy prawnicy podchodzą do tego problemu z dużą rezerwą, wskazując, że upadłość najprawdopodobniej wcale nie poprawiłaby sytuacji frankowiczów, którzy wciąż nie mogliby odzyskać swoich wierzytelności na drodze postępowań sądowych. Wynika z tego, że ekscytacja wyrokiem WSA jest przedwczesna i wcale nie musi przełożyć się na sprawiedliwość dla kredytobiorców. W związku z tym realnie należy ocenić, że decyzje podejmowane przez frankowiczów w następstwie rozmów prowadzonych z syndykiem o ugodach częściej będą podyktowane dynamiką toczącej się sprawy sądowej o nieważność niż wizją otrzymania w przyszłości wysokich odszkodowań.

PODSUMOWANIE:

Syndyk Getin Noble Banku ani myśli rozliczać się z frankowiczami z kosztów sądowych, w tym z kosztów zastępstwa procesowego, czyli ze środków, które pozwoliłyby kredytobiorcom na pokrycie honorariów profesjonalnych pełnomocników prawnych. Mało prawdopodobne, by jego podejście zmieniło się w przyszłości, co kredytobiorcy powinni uwzględnić w swojej strategii procesowej i w ewentualnych rozmowach z syndykiem o ugodzie.

Sens zawarcia ugody z syndykiem GNB zależy od jej postanowień. Jeśli te miałyby być zbieżne ze skutkami unieważnienia umowy w warunkach, w których bank jest objętym postępowaniem upadłościowym, porozumienie może okazać się dobrym krokiem, gdyż przyśpiesza wykreślenie hipoteki z księgi wieczystej. Natomiast gdy syndyk w ramach porozumienia nadal każe kredytobiorcy spłacać kolejne raty, mimo rozliczenia kapitału, lepszym rozwiązaniem może być kontynuowanie procesu.

Wskazać przy tym należy, że każda sytuacja jest inna i składa się na nią szereg czynników (tempo postępowania, plany frankowicza dotyczące sprzedaży mieszkania lub zaciągnięcia kolejnego kredytu), które muszą zostać wzięte pod uwagę przy podejmowaniu ostatecznej decyzji. Z pewnością nie należy podejmować żadnych kroków w relacji z syndykiem bez wcześniejszego skonsultowania ich z doświadczonym, wyspecjalizowanym w prawie upadłościowym ekspertem, który wytłumaczy kredytobiorcy, jakie będą konsekwencje prawne i finansowe jego wyborów.

Dziękujemy za lekturę.
Publikujemy najważniejsze i aktualne informacje dla kredytobiorców:
WIBOR, kredyty we frankach, wyroki sądów i praktyczne wskazówki.

Bądź na bieżąco — obserwuj FrankNews:

 

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl to portal informacyjny poświęcony tematyce rynku kredytowego oraz sporów konsumentów z bankami. Redakcja serwisu od 2014 roku śledzi rozwój orzecznictwa sądowego, zmiany w przepisach prawa oraz zjawiska wpływające na sytuację kredytobiorców w Polsce. Doświadczenia zebrane przy tworzeniu materiałów publikowanych wcześniej w mediach i portalach internetowych stały się podstawą do uruchomienia w 2020 roku serwisu FrankNews.pl — miejsca, w którym informacje dotyczące tej tematyki są gromadzone i prezentowane w formie bieżących wiadomości oraz analiz. Materiały publikowane na FrankNews.pl nie stanowią porady prawnej ani finansowej. Treści odzwierciedlają stanowisko ich autorów i służą przedstawieniu faktów, orzeczeń oraz kontekstu opisywanych wydarzeń. Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze