I kwartał 2026 roku okazał się absolutnie przełomowym okresem dla sądów apelacyjnych – tak przynajmniej wynika ze statystyk udostępnionych kilka dni temu przez Ministerstwo Sprawiedliwości. W minionym kwartale sądy te załatwiły łącznie aż 9 501 spraw frankowych – to o prawie 16 proc. więcej niż wynosił kwartalny wpływ tych spraw do sądów. Ponad stuprocentowy wskaźnik opanowania wpływu w sądach II instancji rozpala wyobraźnię frankowiczów: liczą oni na to, że ich procesy przyśpieszą i zakończą się definitywnym przecięciem relacji z bankiem. Takie nadzieje żywią między innymi kredytobiorcy, których sprawy trafiły do Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, obsługującego odwołania z utworzonej pod koniec 2024 roku poznańskiej sekcji frankowej. Nie omieszkaliśmy sprawdzić, jak poznańska jednostka apelacyjna radzi sobie z opanowaniem frankowego wpływu – szczegółowe informacje jak zawsze prezentujemy w tekście. Są one tym cenniejsze, że naprawdę niełatwo je było zdobyć.
Z tekstu dowiesz się:
- Ile spraw frankowych otrzymali i rozpatrzyli sędziowie Sądu Apelacyjnego w Poznaniu w I kwartale 2026 roku
- Ile spraw frankowych mieli w swoich referatach poznańscy sędziowie apelacyjni pod koniec I kwartału 2026 roku
- Które dane Sąd Apelacyjny w Poznaniu zinterpretował jako informację przetworzoną i jak poradziliśmy sobie z uzyskaniem do nich dostępu
- Co mają do powiedzenia doświadczeni prawnicy na temat spraw frankowych obsługiwanych przez poznańskie sądy (prezentujemy ciekawe przykłady).
Sąd Apelacyjny w Poznaniu ujawnił nam najnowsze frankowe dane: czy kredytobiorcy mają powody do zadowolenia?
Pod koniec kwietnia wysłaliśmy do największych sądów w Polsce serię wniosków o udostępnienie informacji publicznej z zakresu postępowań frankowych. Interesował nas przede wszystkim wpływ tych spraw w I kwartale 2026 roku, ich załatwialność, jak również stan poszczególnych referatów sędziowskich na koniec marca br. Większość sądów nie miała problemu z ujawnieniem tych danych. Wyjątkiem okazał się Sąd Apelacyjny w Poznaniu, który w odpowiedzi na nasz wniosek przesłał jedynie dane dotyczące kwartalnego wpływu oraz liczby spraw pozostających w sędziowskich referatach.
Zabrakło danych dotyczących załatwialności tych spraw, które sąd zakwalifikował jako informację przetworzoną, a więc taką, której uzyskanie wymaga wykazania szczególnego interesu publicznego. Otrzymawszy taką odpowiedź, zdecydowaliśmy się podjąć wyzwanie i obszernie uzasadniliśmy potrzebę pozyskania tych informacji. Najwyraźniej nasza argumentacja przekonała sąd, gdyż w następnym skierowanym do nas piśmie otrzymaliśmy dane dotyczące kwartalnej załatwialności spraw frankowych, w tym liczby wydanych wyroków. Otrzymanymi informacjami dzielimy się z naszymi Czytelnikami w niniejszym tekście.
Zacznijmy od danych ogólnych dotyczących frankowej zaległości Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. Tą kategorią postępowań zajmuje się w tej jednostce I Wydział Cywilny i Własności Intelektualnej, który na początku stycznia 2026 roku miał do załatwienia 6 804 sprawy frankowe. Do końca I kwartału 2026 roku kolejka tych spraw wzrosła o 3 proc., do poziomu 7 012. Świadczy to oczywiście o tym, że poznański sąd apelacyjny nie uzyskał jeszcze zdolności do opanowania frankowego wpływu, co właściwie nie powinno nas dziwić. Sąd ten, w odróżnieniu od Sądu Okręgowego w Poznaniu, nie posiada wyspecjalizowanej sekcji frankowej – oznacza to, że sędziowie wydziału cywilnego, do którego trafiają frankowe apelacje, rozpatrują także i inne kategorie spraw. Co więcej, część z tych sędziów pełni dodatkowe funkcje, co wiąże się zwykle z obniżonym współczynnikiem przydziału. Na 14 stałych członków obsady tego wydziału aż 6 ma przypisane dodatkowe funkcje. Ministerstwo Sprawiedliwości wzmacnia moce przerobowe wydziału poprzez delegowanie do niego sędziów z okręgu. Obecnie w I Wydziale Cywilnym i Własności Intelektualnej Sądu Apelacyjnego w Poznaniu orzeka 4 sędziów delegowanych, mających łącznie w swoich referatach 1 382 sprawy frankowe.
Warto podkreślić, że na koniec I kwartału 2026 roku aż 607 spraw frankowych pozostawało bez przydziału: w 550 sprawach oczekiwanie na nowy przydział jest związane z przejściem sędziego w stan spoczynku, w kolejnych 57 wynika z zakończenia delegacji sędziego.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu z kwartalnym wskaźnikiem opanowania wpływu na poziomie 76 proc. Tylko 37,3 proc. załatwianych spraw kończy się wydaniem wyroku
Z nadesłanych nam informacji wynika, że w I kwartale 2026 roku do Sądu Apelacyjnego w Poznaniu wpłynęło 867 nowych spraw frankowych. Z tego 624 sprawy zarejestrowano w referatach sędziów ze „stałej” obsady, a 243 sprawy trafiły na biurka sędziów delegowanych z okręgu.
W całym minionym kwartale apelacja poznańska załatwiła 659 spraw frankowych, w tym 248 spraw zakończono wyrokiem. Sędziowie delegowani odpowiadają za 139 załatwionych w omawianym okresie spraw frankowych, w tym za 68 wyroków.
Z nadesłanych nam danych wynika, że:
- ogólny wskaźnik opanowania wpływu spraw frankowych wyniósł w tym sądzie w I kwartale 76 proc.
- wskaźnik opanowania wpływu u sędziów delegowanych wyniósł w I kwartale 57,2 proc.
- wskaźnik opanowania wpływu u „stałej” obsady wyniósł w I kwartale 83,3 proc.
Statystyki opanowania wpływu spraw frankowych w Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu są poniżej przeciętnej dla I kwartału, która – według danych Ministerstwa Sprawiedliwości – wynosi 115 proc. Co ciekawe, pod względem opanowania wpływu poznańska apelacja w minionym kwartale wstrzeliła się niemal idealnie w… ogólne statystyki sądów apelacyjnych za 2025 rok. Wg danych resortu, poziom opanowania wpływu spraw frankowych w apelacjach uplasował się w ubiegłym roku na poziomie 76,8 proc. (32 584 załatwione sprawy vs. 42 443 nowe sprawy).
Dziwić oczywiście może duża dysproporcja pomiędzy liczbą załatwionych spraw a liczbą spraw zakończonych wyrokiem. Dlaczego tylko 37,3 proc. frankowych apelacji kończy się merytorycznym zasądzeniem, skoro panuje ugruntowany pogląd, że frankowicze wygrywają w sądach apelacyjnych ok. 98-99 proc. postępowań? Praktyka pokazuje, że bardzo wiele frankowych procesów apelacyjnych kończy się umorzeniem – dla przykładu, w apelacji warszawskiej umorzenia stanowiły aż 28 proc. załatwień w sprawach 049 cf, zakończonych w 2025 roku. Niewiele mniej, bo 26,1 proc., stanowiły sprawy załatwione, w których roszczenie zostało oddalone.
Ciekawostką jest to, że procentowy udział wyroków w załatwionych sprawach jest znacznie wyższy u sędziów delegowanych niż u tych ze stałej obsady poznańskiej apelacji. W przypadku tych pierwszych aż 48,9 proc. załatwianych spraw frankowych kończy się wyrokiem. W przypadku drugich jest to tylko 34,6 proc. spraw.
Ponieważ zdecydowaną większość (ok. 98 proc.) spraw o nieważność i/lub zapłatę, toczących się w sądach okręgowych, wygrywają frankowicze, stroną, która zwykle składa apelację, jest bank. Na przestrzeni ostatnich miesięcy, począwszy od 19 czerwca 2025 roku, zapadło kilka wyroków TSUE odnoszących się do rozliczeń nieważnych umów, z których zdecydowana większość okazała się skrajnie niekorzystna dla sektora bankowego. Może to powodować wycofywanie już złożonych apelacji, jak również skłaniać banki do zawierania z frankowiczami ugód na etapie sądu II instancji. W tym miejscu chcemy nadmienić, że w dobrze poprowadzonej sprawie kredytobiorca może z bankiem zawrzeć ugodę, która swoimi prawnymi i finansowymi konsekwencjami będzie zbliżona do skutków, jakie daje prawomocne unieważnienie umowy.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu a proporcjonalność przydziału nowych spraw frankowych
Jeśli uwzględnimy fakt, że statystyki kwartalne udostępnione przez poznańską apelację zawierają dane z dwóch nieczynnych referatów (łącznie chodzi o wspomniane 607 spraw, będących w referatach sędziego w stanie spoczynku oraz sędziego, którego delegacja dobiegła końca), możemy wówczas przyjąć, że na chwilę obecną rozsądzaniem spraw 049 cf zajmuje się w tym sądzie 18 orzeczników. Przeciętny sędzia I Wydziału Cywilnego i Własności Intelektualnej ma w swoim referacie 356 spraw (w obliczeniach nie uwzględniliśmy referatów czekających na przejęcie, ponieważ nie wiadomo, czy zostaną one rozdysponowane pomiędzy sędziów już orzekających w tym wydziale, czy może kierownictwo sądu pozyska kolejnych sędziów z delegacji). O ile stopień obciążenia frankami u sędziów delegowanych jest dość podobny, o tyle w przypadku stałego składu tego wydziału występują spore różnice. Nie zawsze są one związane ze sprawowaniem przez sędziego dodatkowych funkcji.
Wyraźnie mniej frankowych spraw niż reszta „stałego” składu ma sędzia Joanna Jurkiewicz – stan referatu sędzi na koniec I kwartału 2026 roku to 207 spraw. W całym minionym kwartale sędzia otrzymała 37 nowych spraw frankowych, również zdecydowanie mniej niż pozostali sędziowie niesprawujący dodatkowych funkcji. Sędzia Jurkiewicz ma też najmniejszą liczbę załatwionych spraw frankowych w kwartale – łącznie było ich 16, z czego 11 to sprawy zakończone wyrokiem. Oczywiście nie wiemy, jaki procent referatu tej sędzi stanowią sprawy frankowe – być może stosunkowo niewielki przydział apelacji o symbolu 049 cf wynika z dużej kolejki spraw z innych kategorii. Jeśli jednak tak nie jest, to należy się spodziewać, że część z tych 607 spraw czekających na nowy przydział trafi właśnie do sędzi Jurkiewicz.
Swego rodzaju anomalią w nadesłanym nam przez sąd zestawieniu jest też statystyka kwartalnego wpływu u sędziego Jacka Nowickiego. Sędzia ma w swoim referacie 377 spraw frankowych, czyli nieco powyżej przeciętnej, zakończył w minionym kwartale 42 takie sprawy i jednocześnie w okresie od 1 stycznia do 31 marca br. nie otrzymał ani jednej nowej frankowej apelacji. Nie można wykluczyć, że część ze wspomnianych spraw czekających na nowy przydział trafi właśnie do tego orzecznika.
Zapytaliśmy też sąd, czy posiada już dostęp do modułów DAS, wspierających digitalizację polskiego sądownictwa. Z odpowiedzi wynika, że sąd nie wdrożył jeszcze żadnego z modułów tego systemu. Sam system ma być w fazie tworzenia, za co odpowiada Ministerstwo Sprawiedliwości.
Dokładne analizy i ważne informacje dla kredytobiorców.
Śledź nasze profile, aby wzmocnić ich widoczność i być na bieżąco:
Co dzieje się aktualnie w Sądzie Okręgowym w Poznaniu? Czekamy na dodatkowe dane…
Prócz danych z poznańskiej apelacji, przedmiotem naszego zainteresowania są oczywiście statystyki Sądu Okręgowego, w ramach którego działa wyspecjalizowana sekcja frankowa. Część danych została nam już udostępniona. Wiemy na przykład, że w I kwartale 2026 roku do wspomnianej sekcji frankowej wpłynęło 718 nowych spraw. Stopień obciążenia sędziowskich referatów frankami jest znacznie wyższy niż w apelacji: przykładowo, na koniec I kwartału br. sędzia Tomasz Sroka miał w kolejce 858 spraw, a kwartalny wpływ do referatu sędziego wyniósł aż 110 nowych spraw. Na przeciwnym biegunie mamy orzeczników z dwucyfrowym stanem referatu – przykładowo sędzia Krzysztof Godlewski ma do rozpatrzenia 48 spraw frankowych, w tym 4 sprawy zostały mu przydzielone w I kwartale.
Bardzo zainteresował nas sposób dystrybucji spraw frankowych w ramach poznańskiej sekcji frankowej – wysłaliśmy więc do Sądu Okręgowego w Poznaniu dodatkowe pytania, dotyczące między innymi Systemu Losowego Przydziału Spraw oraz skarg na przewlekłość postępowań wnoszonych przez frankowiczów. Szerzej do tego tematu odniesiemy się, gdy wpłynie do nas odpowiedź z sądu.
Ile czeka się na rozpatrzenie sprawy frankowej w Poznaniu? Podajemy przykłady z ostatnich miesięcy
Ogólne statystyki zawierają oczywiście uśrednione dane, które nie zawsze korespondują z indywidualnymi przypadkami. Sprawdziliśmy więc, ile na rozpatrzenie swojej sprawy czekają frankowicze reprezentowani przez najlepsze kancelarie w kraju.
Zacznijmy od danych opublikowanych przez Kancelarię Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni, pochodzących z kwietniowego podsumowania, zamieszczonego na stronie podmiotu. W kwietniu kancelaria wygrywała z bankami 81 razy – w zestawieniu jest jeden wyrok z Sądu Okręgowego w Poznaniu. Dotyczy on sprawy XII 1 C 1088/25, w której pozwanym był bank BPH S.A., a osią sporu stała się umowa kredytu frankowego, zawarta w 2005 roku. Sąd Okręgowy w Poznaniu wydał wyrok w tej sprawie 17 kwietnia 2026 roku, po 13 miesiącach postępowania. Sędzia Gerard Bochyński przychylił się do roszczeń klientów kancelarii i uznał kwestionowaną umowę za nieważną.
Natomiast w styczniu prawnicy kancelarii uzyskali dla swoich klientów trzy zwycięstwa przed poznańskim Sądem Okręgowym:
- XII C 454/24 – sprawa o nieważność umowy z 2008 roku, w której pozwanym był Santander Bank Polska. Sędzia Marcin Bratkowski uznał roszczenie powoda, a wyrok w sprawie zapadł 7 stycznia 2026 roku, po trwającym 23 miesiące postępowaniu
- XII C 980/24 – spór toczył się o umowę obsługiwaną przez bank BPH S.A. i zawartą przez powodów w 2007 roku. Postępowanie trwało 20 miesięcy i zakończyło się wyrokiem dnia 16 stycznia 2026 roku. Sędzia Anna Goździewicz uznała roszczenie powoda i stwierdziła nieważność umowy
- XII C 3524/23 – sprawa dotyczyła umowy z portfela Getin Noble Banku, podpisanej w 2005 roku. Dnia 29 stycznia 2026 roku sędzia Krzysztof Baranowski wydał w tej sprawie wyrok stwierdzający nieważność umowy. Postępowanie trwało 26 miesięcy.
Jest wysoce prawdopodobne, że część tych wyroków stanie się prawomocna wskutek niezłożenia przez bank apelacji – strategia polegająca na nieodwoływaniu się jest obecnie testowana nie tylko przez największe giełdowe banki w Polsce, ale również przez podmioty nieprowadzące już aktywnej działalności na rzecz klienta detalicznego. Co więcej, w następnych miesiącach z podobnym podejściem powinni spotkać się frankowicze z Getin Noble Banku: według najnowszych zarządzeń sędziego-komisarza, syndyk masy upadłościowej GNB powinien przestać składać odwołania w sprawach przeciwko konsumentom, w których nie mają one szans powodzenia.
Przykłady spraw, w których bank nie zdecydował się na apelacje, podaje na swojej stronie adwokat Paweł Borowski. W sprawie XII 1 C 2517/25, zakończonej przed Sądem Okręgowym w Poznaniu dnia 16 września ur., kredytobiorcy zyskali na unieważnieniu umowy aż 430 tys. zł. Mimo to pozwany, Millennium Bank S.A., poddał się bez walki, co skutkowało uprawomocnieniem się orzeczenia. Całe postępowanie trwało 21 miesięcy i zakończyło się po przeprowadzeniu przez sąd jednej rozprawy.
Tyle samo trwała sprawa I C 2446/23, w której adwokat Paweł Borowski reprezentował kredytobiorców z Santander Banku. Przedmiotem sporu w niniejszej sprawie była umowa Ekstralokum, zawarta przez powodów w 2008 roku z poprzednikiem prawnym pozwanego, Kredyt Bankiem S.A. Wyrok w sprawie zapadł 24 lipca ubiegłego roku, przed Sądem Okręgowym w Poznaniu, który uznał nieważność kwestionowanej umowy. Zysk kredytobiorców z wyroku to 162 tys. zł. To kolejna sprawa, w której przegrany bank nie zdecydował się na walkę w apelacji.
Także i ta kancelaria zamieszcza na swojej stronie miesięczne podsumowania, dzięki którym zyskujemy dostęp do bazy najnowszych wyroków. Ze sprawozdania za miesiąc marzec możemy się dowiedzieć, że 7 z 106 wyroków uzyskanych w tym okresie przez kancelarię wydały sądy poznańskie. Na szczególną uwagę zasługuje prawomocny sukces w sprawie I ACa 1149/23, uzyskany przed Sądem Apelacyjnym w Poznaniu w sprawie, w której pozwanym był Raiffeisen Bank. W niniejszej sprawie sąd nie tylko oddalił apelację banku, ale i uwzględnił apelację frankowiczów od zarzutu zatrzymania, podniesionego przez bank w I instancji.
Interesująco prezentuje się również sprawa XII 1 C 2069/25, w której frankowicze wygrali z bankiem BPH S.A., w związku z umową z portfela dawnego GE Money Banku. Spór toczył się o nieważność umowy i o zapłatę – roszczenie kredytobiorcy zostało uwzględnione, a wyrok w sprawie został wydany 16 marca br., po zaledwie 10 miesiącach postępowania.
PODSUMOWANIE:
Sąd Apelacyjny w Poznaniu mierzy się obecnie z problemem, który jest dobrze znany w apelacji warszawskiej. Powołanie do życia wyspecjalizowanej sekcji frankowej w sądzie okręgowym zwiększa zdolność opanowania wpływu w I instancji i tym samym stawia przed sądem II instancji zupełnie nowe wyzwania. Póki co poznańscy sędziowie radzą sobie z tymi wyzwaniami naprawdę nieźle – wskaźnik opanowania wpływu w apelacji wynosi 76 proc., jest więc na poziomie „średniej krajowej” z minionego roku. Biorąc jednak pod uwagę, że przeciętny ogólnopolski wskaźnik opanowania wpływu w sprawach frankowych wyniósł w minionym kwartale 115 proc. (mowa o sądach apelacyjnych), frankowicze z Poznania mają prawo odczuwać pewien niedosyt.
Nadzieją poznańskiej apelacji są sędziowie w delegacji – obecnie orzeka tam czterech takich sędziów, z których każdy ma w referacie ponad 300 spraw. Być może Ministerstwo Sprawiedliwości powinno pójść o krok dalej i rozważyć powołanie w Poznaniu kolejnej sekcji frankowej, tym razem właśnie w sądzie II instancji. W Warszawie decyzja o utworzeniu frankowego wydziału odwoławczego bardzo długo była odkładana na później – skutkiem było niemal kompletne zakorkowanie tego sądu sprawami 049 cf, co oczywiście przełożyło się na przewlekłość we wszystkich sprawach cywilnych procesowych trafiających do tej jednostki. Resort ma więc znakomitą okazję do wyciągnięcia lekcji z tamtych zaniechań – pytanie, czy z niej skorzysta, czy może jednak będzie wolał radzić sobie z kryzysem w sposób doraźny, poprzez czasowe transfery z okręgu, i z nadzieją, że resztę da się załatwić przy pomocy ustawy frankowej.


