Mijają cztery miesiące od daty ogłoszenia przez TSUE ważnego dla polskich kredytobiorców wyroku do sprawy C-471/24, która dotyczyła kredytu złotówkowego z oprocentowaniem zmiennym na bazie WIBOR-u. Udzielający się w mediach prawnicy reprezentujący sektor bankowy często próbują „sprzedać” nie do końca prawdziwe tezy, które mają zniechęcić posiadaczy kredytów złotowych do szukania sprawiedliwości w sądach. Przykładem jest argumentacja, że kredyty WIBOR-owe to nie to samo co kredyty frankowe, a ryzyko zmiennej stopy procentowej nie jest nieograniczone, tak jak ryzyko kursowe. W naszym artykule zwrócimy uwagę na najczęstsze przekłamania bankowych prawników w sprawie kredytów złotowych z WIBOR-em. Udowodnimy naszym czytelnikom, że umowy te zawierają liczne błędy, w tym niedozwolone postanowienia dotyczące oprocentowania zmiennego, które – podobnie jak w przypadku kredytów frankowych – nie są wiążące dla konsumentów. Konsekwencją jest wyeliminowanie ich z umowy kredytowej (tzw. „odwiborowanie kredytu”) albo unieważnienie całej umowy. Takie wyroki – w tym prawomocne – zapadają w polskich sądach już od wielu lat. O korzystnych dla kredytobiorców rozstrzygnięciach — od postanowień o zabezpieczeniu, przez nieprawomocne wyroki, aż po prawomocne wygrane — informują dziś niezależnie od siebie kancelarie z różnych regionów kraju. Przykładem jest sprawa o sygn. I C 1139/16, która zakończyła się prawomocnym korzystnym dla kredytobiorczyni wyrokiem Sądu Okręgowego w Siedlcach już w 2018 roku. Wbrew temu co mówią banki liczba nowych spraw o WIBOR stale rośnie. Przybywa też korzystnych dla kredytobiorców wyroków, w tym prawomocnych. Na postawione w tytule artykułu pytanie, czy w 2026 roku da się wygrać w sądzie sprawę o WIBOR, odpowiadamy że jak najbardziej. Warto walczyć w sądzie o sprawiedliwość i o zwrot przez bank ogromnych sum, które mogą iść w setki tysięcy złotych. Tak było w drugiej z opisanych przez nas spraw o sygn. I C 1283/24, gdzie korzyść kredytobiorców z wygrania sprawy z bankiem wyniosła aż 310 tys. zł.
- Po wyroku TSUE do sprawy C-471/24 z 12 lutego br. szanse kredytobiorców złotowych na wygranie w sądzie sprawy z bankiem wzrosły.
- Stale przybywa nowych pozwów o WIBOR. Co chwila ujawniane są kolejne korzystne dla kredytobiorców wyroki, w tym prawomocne.
- Bankowi prawnicy próbują wpłynąć na decyzje procesowe kredytobiorców złotowych poprzez rozpowszechnianie w mediach zmanipulowanych lub wręcz nieprawdziwych informacji.
- Wbrew tezom lansowanym przez bankowych ekspertów, sprawy sądowe dotyczące kredytów złotowych są podobne do spraw frankowych. Złotówkowiczów chroni przed nieuczciwymi postanowieniami ta sama Dyrektywa 93/13, która otwarła Frankowiczom drogę do zwycięstw. Ryzyko zmiennej stopy procentowej w kredytach złotowych – podobnie jak ryzyko kursowe w kredytach frankowych – jest niczym nieograniczone.
- Polskie sądy już od dawna dostrzegają klauzule abuzywne w umowach kredytów złotowych z oprocentowaniem zmiennym i wydają korzystne dla kredytobiorców wyroki.
- W naszym artykule opisujemy dwie korzystnie zakończone dla kredytobiorców złotowych sprawy. Jedna z nich zakończyła się prawomocną wygraną kredytobiorczyni już w 2018 roku.
- O korzystnych rozstrzygnięciach w sprawach o WIBOR informują niezależnie od siebie różne kancelarie z całej Polski — to nie pojedyncze przypadki, lecz rosnący trend orzeczniczy.
Jak wyglądają sprawy o WIBOR w 2026 roku?
W dniu 12 lutego 2026 roku TSUE wydał pierwszy wyrok w sprawie kredytu z WIBOR-em. Sprawa C-471/24 została zainicjowana czterema pytaniami prejudycjalnymi zadanymi przez Sąd Okręgowy w Częstochowie. Obie strony sporu (banki i kredytobiorcy złotowi) oceniają ten wyrok jako korzystny dla siebie, co oznacza że TSUE wydał tzw. salomonowe rozstrzygnięcie.
Z punktu widzenia kredytobiorców bardzo istotne jest to, że unijny Trybunał dopuścił możliwość badania umów kredytowych z WIBOR-em na gruncie Dyrektywy 93/13, czyli tej samej, która stała się podstawą zwycięstw Frankowiczów. Sądy powszechne muszą weryfikować czy treść umowy jest przejrzysta i czy nie zawiera niedozwolonych postanowień. Banki nie są zobowiązane do informowania kredytobiorców o metodologii wyliczania wskaźnika WIBOR, ale dotyczy to tylko umów zawartych po wejściu w życie unijnego rozporządzenia BMR z 2016 roku. Jeżeli jednak w treści umowy bank zawarł jakieś informacje dotyczące sposobu ustalania WIBOR-u, to nie mogą one dawać zniekształconego obrazu wskaźnika. Na bankach spoczywa obowiązek informacyjny dotyczący ryzyka zmiennej stopy procentowej.
Co więcej, TSUE w wyroku do sprawy C-471/24 zwrócił uwagę na nowy element w postaci znormalizowanego na terenie UE arkusza informacyjnego ESIS, który banki muszą doręczyć klientom przed podpisaniem umowy kredytu hipotecznego. Formularz ten musi być dostosowany do sytuacji konkretnego kredytobiorcy i przedstawiać tzw. „drugie RRSO” czyli koszt kredytu w sytuacji gdyby WIBOR poszybował do najwyższego poziomu sprzed 20 lat wstecz. Ponadto banki powinny przedstawić symulację oprocentowania dla maksymalnego pułapu z tego okresu. Banki na ogół przedstawiały dotąd symulacje dla stopy procentowej wynoszącej 5%, 10% i 15%. Tymczasem WIBOR osiągnął najwyższy poziom w historii w styczniu 2001 roku, kiedy to wartość tego indeksu wynosiła 18,86%. Do tego należy doliczyć marżę banku, stanowiącą składnik oprocentowania zmiennego. Oznacza to, że oprocentowanie w symulacjach banków dla kredytów hipotecznych z WIBOR-em powinno sięgać maksymalnie ok. 24%. Brak takiej informacji jest kwalifikowany jako niewywiązanie się przez bank z obowiązków informacyjnych i może prowadzić do unieważnienia przez sąd umowy kredytowej.
Pewnie wielu czytelników zadaje sobie pytanie, jak wyrok TSUE z 12 lutego 2026 r. wpłynął na liczbę nowych pozwów o WIBOR. Odpowiedź jest jednoznaczna: zapowiadany przez banki „efekt TSUE” się nie pojawił — pozwów wciąż gwałtownie przybywa. Problem w tym, że pełnego obrazu nie ma, bo liczbę spraw WIBOR-owych ujawnia w raportach okresowych zaledwie sześć giełdowych banków. Według zestawienia na koniec I kwartału 2026 roku te sześć instytucji prowadziło łącznie blisko 1,96 tys. aktywnych spraw, wobec ok. 1,58 tys. na koniec 2025 roku — to wzrost o 23,4% w ciągu jednego kwartału, czyli szybszy niż kwartał wcześniej (15%). Liderem zestawienia jest największy polski bank, PKO BP, z 869 sprawami i skokiem aż o 36,9% kwartał do kwartału. Dalej plasują się ING Bank Śląski (335 spraw) oraz mBank (317 spraw).
Liczba aktywnych spraw sądowych o kredyty z WIBOR-em (raporty banków)
| Bank | III kw. 2025 | IV kw. 2025 | I kw. 2026 | Zmiana k/k |
| PKO BP | 539 | 635 | 869 | 36,9% |
| ING Bank Śląski | 264 | 304 | 335 | 10,2% |
| mBank | 253 | 274 | 317 | 15,7% |
| Bank Millennium | 211 | 241 | 282 | 17,0% |
| BNP Paribas | 110 | 130 | 152 | 16,9% |
| BOŚ | 14 | 15 | 16 | 6,7% |
| Razem (6 banków) | ≈1,39 tys. | ≈1,58 tys. | ≈1,96 tys. | 23,4% |
Źródło: zestawienie na podstawie raportów okresowych banków notowanych na GPW (I kw. 2026 r.).
Co istotne, są to dane zaniżone. W gronie raportujących nie ma kilku ważnych graczy na rynku hipotek, w tym dwóch banków ze znaczącym udziałem Skarbu Państwa (m.in. Pekao) oraz Santandera. Rzeczywista liczba toczących się spraw o WIBOR jest więc wyraźnie wyższa niż wynika z raportów giełdowych — a przypomnijmy, że według danych Money.pl już na koniec września 2025 r. w sądach toczyło się ponad 5 tys. takich spraw
Trudno też uzyskać wiarygodne informacje co do rozkładu wyroków w sprawach o WIBOR. Z pewnością nie jest tak jak twierdzi ZBP i prawnicy z kancelarii reprezentujących banki, że spośród ok. 150 zapadłych dotąd prawomocnych wyroków żaden nie był korzystny dla kredytobiorców. Kancelarie prawne reprezentujące kredytobiorców co rusz udowadniają, że banki kłamią. Prawomocne wyroki w sprawach o WIBOR zapadają w polskich sądach już od wielu lat. Problem w tym, że banki się nimi nie chwalą i nie istnieje krajowa baza takich wyroków. Niektóre sądy dopiero po wyroku TSUE z 12 lutego 2026 roku zaczęły publikować w Portalu Orzeczeń Sądów Powszechnych korzystne dla kredytobiorców prawomocne wyroki.
Najczęstsze przekłamania bankowych prawników co do spraw WIBOR-owych
Banki nie składają broni w sprawach o WIBOR. Walka odbywa się nie tylko na salach sądowych, ale także w mediach. Prawnicy z kancelarii reprezentujących sektor bankowy lansują tezę, że sprawy WIBOR-owej nie da się wygrać. Na potrzeby tej narracji podają w mediach nieprawdziwe informacje i statystyki.
Poniżej przedstawiamy najczęstsze przekłamania pojawiające się w artykułach prasowych autorstwa bankowych prawników lub „zaprzyjaźnionych” z bankami dziennikarzy.
Mit nr 1 – wysokość WIBOR nie zależy od banków
Banki twierdzą, że nie mają wpływu na wysokość WIBOR-u, bo ostateczną wartość podaje administrator, czyli spółka GPW Benchmark. Tymczasem administrator pełni jedynie rolę techniczną tj. codziennie w ramach tzw. fixingu wylicza wartość WIBOR na podstawie danych wejściowych podanych przez 10 największych banków działających w Polsce.
Mit nr 2 – WIBOR odzwierciedla sytuację na rynku międzybankowym
W artykułach prasowych pojawia się często argumentacja, że WIBOR jest wskaźnikiem miarodajnym i obiektywnym, bo odzwierciedla ceny po jakich banki mogłyby sobie pożyczyć pieniądz na rynku międzybankowym. Kluczowe jest tu słowo „mogłyby”, bo rynek depozytów międzybankowych wysechł po wybuchu światowego kryzysu gospodarczego z 2008 roku. Realnych transakcji zawieranych na okres miesiąca (WIBOR 1M), trzech miesięcy (WIBOR 3M) albo 6 miesięcy (WIBOR 6M) jest jak na lekarstwo. Wskaźnik WIBOR jest wyliczany głównie w oparciu o deklaracje banków po jakiej cenie hipotetycznie pożyczyłyby sobie pieniądz na dany okres czasu. Stwarza to pole do manipulowania wysokością WIBOR-u zgodnie z interesem banków.
Mit nr 3 – ryzyko zmiennej stopy procentowej nie jest nieograniczone
Bankowi eksperci często powołują się na argument, że kredyty złotowe to nie to samo co kredyty we franku szwajcarskim, bo ryzyko kursowe jest nieograniczone a ryzyko zmiennej stopy procentowej ograniczają odsetki maksymalne. Nie jest prawdą, że istnieje limit górny odsetek. Według brzmienia art. 359 Kodeksu cywilnego, maksymalna wysokość odsetek nie może przekraczać dwukrotności odsetek ustawowych. Natomiast odsetki ustawowe to suma stopy referencyjnej NBP i 3,5 punktu procentowego. Skoro stopa referencyjna NBP może rosnąć w nieskończoność, to iluzoryczne jest istnienie górnego pułapu odsetek. Tym samy ryzyko zmiennej stopy procentowej jest nieograniczone.
Mit nr 4 – sądy nie dają wiary zeznaniom kredytobiorców, że nie byli oni świadomi ryzyka zmiennej stopy procentowej
W artykułach autorstwa bankowych prawników pojawiają się nieprawdziwe informacje, jakoby sądy nie dawały wiary zeznaniom kredytobiorców, którzy twierdzą że nie byli świadomi ryzyka zmiennej stopy procentowej. Banki przed zawarciem umowy przedkładają kredytobiorcom dokumentację liczoną w dziesiątkach stron oraz gotowe formularze do podpisu. Sądy zdają sobie sprawę, że oświadczenia o świadomości ryzyka zmiennej stopy procentowej mają charakter blankietowy. Podobnie było w sprawach frankowych, gdzie kredytobiorcy podpisywali oświadczenia o świadomości ryzyka kursowego. W tysiącach wyroków wydanych w sprawach frankowych sądy podkreślały, że kredytobiorcy nie byli świadomi nieograniczonego ryzyka kursowego. Tak samo jest w przypadku nieograniczonego ryzyka zmiennej stopy procentowej.
Mit nr 5 – wszystkie prawomocne wyroki w sprawach WIBOR-owych są korzystne dla banków
Nie polegają na prawdzie statystyki przedstawiane przez banki, jakoby kredytobiorcy złotowi nie wygrali prawomocnie żadnej sprawy dotyczącej kredytu złotowego z oprocentowaniem zmiennym. My znamy co najmniej kilka spraw zakończonych prawomocnymi korzystnymi dla kredytobiorców WIBOR-owych wyrokami. W odróżnieniu od banków, opisujemy je i podajemy sygnatury. Przykładami prawomocnych wygranych kredytobiorców są m.in. sprawa o sygn. I ACa 1161/22 (Sąd Apelacyjny w Białymstoku) oraz I C 1139/16 z Siedlec, którą opisujemy dalej. Szersze zestawienie korzystnych wyroków „wiborowych” prezentujemy w końcowej części artykułu.
Sąd Okręgowy w Siedlcach już w 2018 roku wydał korzystny dla kredytobiorczyni prawomocny wyrok w sprawie I C 1139/16, która dotyczyła kredytu złotowego
Sprawa o sygn. I C 1139/16 co prawda została zainicjowana przez bank, ale okazało się że ostatecznie górą była kredytobiorczyni. Spór dotyczył kredytu gotówkowego banku PKO BP pn. „Platinum” w wysokości 200 tys. zł, który został zaciągnięty na cele bieżące. Okres spłaty wynosił 7 lat.
Do końca 2015 roku kredytobiorczyni spłacała nieregularnie raty, których wysokość wynosiła ponad 3,2 tys. zł. Od początku 2016 roku zaprzestała spłat, co spowodowało że bank wypowiedział jej umowę kredytową i postawił resztę zadłużenia w stan natychmiastowej wymagalności. W dniu 19 sierpnia 2016 roku bank skierował przeciwko kredytobiorczyni pozew do Sądu Okręgowego w Siedlcach o zapłatę kwoty 155.289,48 zł. Na szczęście kredytobiorczyni w porę udała się po pomoc do doświadczonej w sporach z bankami kancelarii prawnej (Kancelaria Sosnowski – Adwokaci i Radcowie Prawni). Kancelaria ta przeanalizowała treść umowy kredytowej, w wyniku czego okazało się, że umowa zawiera niedozwolone postanowienia, które nie wiążą konsumenta oraz inne poważne błędy.
Sąd powołał do sprawy biegłego z zakresu rachunkowości, który stwierdził że umowa nie zawierała jednoznacznej informacji na jakich zasadach oraz w jakich dokładnie okresach liczone było oprocentowanie kredytu. Brakowało w niej wskazania którego dnia miesiąca zaczynają się a którego kończą trzymiesięczne okresy, po których następowała zmiana oprocentowania. Podobnie nieprecyzyjne informacje bank zawarł w odniesieniu do oprocentowania od kwot przeterminowanych, gdzie pojawiło się sformułowanie, że stopa oprocentowania może się zmieniać np. ,,gdy nastąpi zmiana na rynku pieniężnym”, co sąd uznał za pojęcie wieloznaczne.
Sąd stwierdził, że skoro biegły z dziedziny rachunkowości nie był w stanie określić sposobu liczenia oprocentowania, to trudno żeby kredytobiorczyni, będąca zwykłym konsumentem, miała możliwość jego ustalenia. I tu dochodzimy do kolejnej interesującej kwestii. Największy w Polsce bank zawarł w umowie stwierdzenie, że nie jest to umowa konsumencka. Tymczasem kredyt był przeznaczony na cele konsumenckie, w dodatku zaciągnęła go osoba fizyczna, która nie prowadziła żadnej działalności gospodarczej. Co więcej, kwota kredytu mieściła się w maksymalnej kwocie kredytu konsumenckiego, określonej w ustawie o kredycie konsumenckim z 2011 roku. Sąd nie miał wątpliwości co do konsumenckiego charakteru umowy i stwierdził w uzasadnieniu wyroku cyt. „Bank jest profesjonalistą w związku z czym powinien właściwie określać treść umowy”.
Sąd w Siedlcach uznał również za klauzule niedozwolone zapisy dotyczące ubezpieczenia. Co miesiąc klientka musiała płacić z tego tytułu 500 zł składki ubezpieczeniowej. Jednak w momencie kiedy zaczęła mieć problemy ze spłatą kredytu bank przestał pobierać składki. Zdaniem sądu świadczyło to o tym, że nie było to ubezpieczenie ryzyka spłaty kredytu, ale zwyczajna transakcja wiązana. Bank wykorzystał niewiedzę kredytobiorczyni i przy okazji umowy kredytu wcisnął jej dodatkowe ubezpieczenie, którego nie wymagały żadne przepisy. W ocenie sądu bank zapewnił sobie w ten sposób możliwość uzyskiwania znaczących korzyści finansowych, które stanowiły dla kredytobiorczyni dodatkowe koszty kredytu.
Bank PKO BP naruszył też poważnie procedury dotyczące wypowiedzenia umowy kredytowej. Bank mógł wypowiedzieć umowę w razie wystąpienia zaległości w spłacie dwóch pełnych rat kredytu za co najmniej dwa okresy płatności. Pismo wypowiadające kredytobiorczyni umowę zostało wysłane 10 lutego 2016 r., a więc przed upływem dwóch pełnych okresów zaległości w spłacie rat. Wedle harmonogramu dwa pełne okresy upływały 15 lutego 2016 roku, bo dniem wyznaczonym na spłatę rat był 15-ty dzień każdego miesiąca. Bank nie wdrożył też wymaganych przepisami działań upominawczych. Wypowiedzenie umowy powinno być poprzedzone wezwaniem do zapłaty zaległości. Tymczasem pismo z 10 lutego 2016 r. zawierało dwa w jednym tj. wezwanie do zapłaty i wypowiedzenie umowy.
W dniu 27 marca 2018 roku Sąd Okręgowy w Siedlcach wydał korzystny dla kredytobiorczyni wyrok, który uprawomocnił się 23 maja 2018 roku. Sąd uznał, że figurujące w umowie niedozwolone postanowienia, w tym odnoszące się do oprocentowania zmiennego, nie wiążą stron. Skutkiem tego było błędne wykazanie przez bank wysokości zobowiązania. Błędy w procedurze wypowiedzenia umowy spowodowały, że nieskuteczne było postawienie zadłużenia w stan natychmiastowej wymagalności.
Ostatecznie sąd oddalił powództwo banku, a umowa kredytowa nie została wypowiedziana. Bank, który przegrał sprawę, musiał zapłacić kredytobiorczyni koszty zastępstwa procesowego w wysokości 7,2 tys. zł. Dodatkowo sąd obciążył bank kosztami wynagrodzenia biegłego.
Dokładne analizy i ważne informacje dla kredytobiorców.
Śledź nasze profile, aby wzmocnić ich widoczność i być na bieżąco:
Sprawa I C 1283/24 czyli unieważnienie złotowego kredytu hipotecznego z oprocentowaniem na bazie WIBOR-u. Zysk kredytobiorców 310 tys. zł
A teraz kolejny przykład wygranej przez kredytobiorców złotowych sprawy (sygn. I C 1283/24), dotyczącej kredytu hipotecznego z oprocentowaniem zmiennym na bazie WIBOR-u, zaciągniętego w 2015 roku na kwotę 255 tys. zł.
Początkowo oprocentowanie kredytu wynosiło 5,8% w skali roku a wysokość miesięcznej raty ok. 1.400 zł. Wraz z serią podwyżek stóp procentowych i wzrostem WIBOR-u wysokość miesięcznej raty poszybowała do wysokości ok. 2.200 zł.
W maju 2024 r. kredytobiorcy zdecydowali się złożyć pozew przeciwko bankowi do Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej z żądaniem unieważnienia całej umowy kredytowej i zwrotu wszystkich wpłaconych do banku środków powiększonych o odsetki za opóźnienie.
Sprawa zakończyła się wygraną kredytobiorców złotowych po upływie zaledwie 17 miesięcy od złożeniu pozwu i po przeprowadzeniu przez sąd 4 rozpraw. W dniu 20 listopada 2025 roku Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej unieważnił w całości zakwestionowaną umowę i zasądził na rzecz kredytobiorców kwotę ponad 170 tys. zł oraz 23 tys. zł odsetek za opóźnienie a także obciążył bank kosztami procesu. Jak wyliczyła prowadząca sprawę Kancelaria Sosnowski – Adwokaci i Radcowie Prawni, po uprawomocnieniu się wyroku korzyść finansowa kredytobiorców wyniesie ponad 310 tys. zł. Ponadto nie będą oni musieli dalej spłacać do banku rat i definitywnie uwolnią się od kredytu złotowego.
Przejdźmy teraz do motywów, jakimi kierował się przy rozstrzyganiu sporu Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej. Pomimo że kredytobiorcy podpisali oświadczenie o świadomości ryzyka zmiennej stopy procentowej, sąd zbadał treść umowy kredytowej pod kątem zapisów abuzywnych. Sąd stwierdził, że treść umowy nie precyzowała dokładnie co wpływa na wysokość oprocentowania. W umowie brakowało definicji WIBOR-u i opisu zasad zmiany oprocentowania. W konsekwencji kredytobiorca nie był w stanie samodzielnie wyliczyć wysokości odsetek i podstawy oprocentowania. Sąd uznał to za brak przejrzystości umowy i za nieuczciwy (abuzywny) warunek umowny.
Co ważne, sąd potwierdził, że słynna Dyrektywa 93/13 chroniąca Frankowiczów przed nieuczciwymi postanowieniami ma zastosowanie także do kredytów złotowych z oprocentowaniem zmiennym.
W tym przypadku bank przedłożył kredytobiorcom przy podpisywaniu umowy szereg dokumentów i symulacji. Były to m.in. symulacje wysokości rat przy wzroście oprocentowania do 5%, 10% i 15% a także symulacja całkowitego kosztu kredytu i łącznej kwoty do spłaty. Kredytobiorca podpisał blankietowe oświadczenie o świadomości ryzyka zmiennej stopy procentowej oraz potwierdził fakt zapoznania się z symulacjami. Okazało się, że takie oświadczenie i symulacje nie ochroniły banku. Sąd uznał, że bank nie dopełnił obowiązków informacyjnych wobec konsumenta w zakresie tego czym jest ryzyko zmiennej stopy procentowej.
Najnowsze sygnały z sądów: zabezpieczenia i zapowiedzi odwiborowania
Najnowsze doniesienia z sal sądowych potwierdzają, że korzystne dla kredytobiorców rozstrzygnięcia w sprawach o WIBOR zapadają w całej Polsce. O nieprawomocnym postanowieniu Sądu Rejonowego w Mławie z 28 maja 2026 roku (sygn. I C 187/26), wydanym w sprawie przeciwko PKO Bank Hipoteczny S.A., informuje Kancelaria Lex Wibor. Sąd udzielił kredytobiorcom zabezpieczenia roszczenia na czas trwania procesu w ten sposób, że część odsetkową raty ustalono w oparciu o wartość wskaźnika WIBOR z dnia zawarcia umowy (1,79%) powiększoną o marżę banku (1,93%). W praktyce oznacza to zamrożenie oprocentowania na poziomie ok. 3,72% zamiast aktualnej, znacznie wyższej stawki — co realnie obniża miesięczne raty jeszcze przed wydaniem wyroku. Dodatkowo sąd nakazał bankowi przedstawienie nowego harmonogramu spłat w terminie miesiąca, zakazał wypowiadania umowy oraz przekazywania informacji o kredytobiorcach do rejestrów takich jak BIK, BIG InfoMonitor, KRD, ERIF czy Krajowy Rejestr Zadłużonych. To rozwiązanie dobrze znane z tysięcy spraw frankowych, które chroni domowe budżety kredytobiorców na czas trwania postępowania.
Coraz odważniejsze sygnały płyną też z dużych sądów okręgowych. Kancelaria Adwokacka Czabański Wolna-Sroka poinformowała, że 12 czerwca 2026 roku Sąd Okręgowy w Warszawie zasygnalizował, iż rozważa uznanie klauzuli zmiennego oprocentowania opartej o WIBOR za niedozwoloną. Jak relacjonuje prowadząca sprawę adw. Anna Wolna-Sroka, taki kierunek mógłby prowadzić do usunięcia WIBOR-u z umowy i pozostawienia oprocentowania opartego wyłącznie na marży banku, czyli do tzw. „odwiborowania” kredytu. To jeszcze nie wyrok — kolejną rozprawę wyznaczono na styczeń 2027 roku — a stanowisko sądu zostało przedstawione w ramach tzw. sygnalizacji przewidywanego rozstrzygnięcia. Znamienne jest jednak to, że po trwającej ponad dwie godziny rozprawie, podczas której przesłuchano świadka banku, sąd zasugerował bankowi również rozważenie ugody. Pokazuje to, że teza bankowych ekspertów, jakoby sprawy o WIBOR nie miały szans na poważne potraktowanie przez sądy, coraz wyraźniej rozmija się z rzeczywistością.
To zestawienie banki wolałyby przemilczeć. Kilkanaście korzystnych wyroków „wiborowych”
Korzystna dla kredytobiorców linia orzecznicza realnie się kształtuje, potwierdzają nie tylko pojedyncze sprawy, ale całe zestawienia gromadzone przez praktykujących prawników. Mec. Beata Strzyżowska, która prowadzi szkolenia z tematyki kredytów WIBOR-owych — m.in. dla Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu — opublikowała listę kilkunastu „wiborowych” wyroków z ostatnich miesięcy, korzystnych dla kredytobiorców złotowych. Wśród nich są już trzy rozstrzygnięcia prawomocne: wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 22 grudnia 2023 r. (sygn. I ACa 1161/22), wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 14 marca 2025 r. (sygn. XXIII Ga 763/24) oraz najświeższy — wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z 9 kwietnia 2026 r. (sygn. X Ga 37/25). Pozostałe, jeszcze nieprawomocne, zapadły w sądach rozsianych po całym kraju — od Suwałk, przez Warszawę, Grodzisk Mazowiecki, Szczecin i Olsztyn, po Rybnik. Jak podkreśla autorka zestawienia, sądy kwestionują w tych sprawach przede wszystkim brak transparentności zasad ustalania oprocentowania i zmian WIBOR-u oraz brak rzetelnego poinformowania kredytobiorców o mechanizmie działania wskaźnika — co prowadzi do uznania spornych postanowień za niewiążące konsumenta, a w konsekwencji do „odwiborowania” albo unieważnienia umowy.
Pełna lista wyroków przekazana przez mec. Beatę Strzyżowską.
- prawomocny wyrok SA w Białymstoku, I Wydz. Cyw. z 22 grudnia 2023 r. — sygn. I ACa 1161/22;
- nieprawomocny wyrok SO w Suwałkach, I Wydz. Cyw. z 21 sierpnia 2024 r. — sygn. I C 217/24;
- nieprawomocny wyrok SR dla Warszawy-Śródmieścia, VI Wydz. Cyw. z 6 września 2024 r. — sygn. VI C 825/24;
- nieprawomocny wyrok SO w Suwałkach, I Wydz. Cyw. z 22 stycznia 2025 r. — sygn. I C 332/24;
- prawomocny wyrok SO w Warszawie, XXIII Wydz. Gosp. Odw. z 14 marca 2025 r. — sygn. XXIII Ga 763/24;
- nieprawomocny wyrok SR w Grodzisku Mazowieckim, I Wydz. Cyw. z 10 kwietnia 2025 r. — sygn. I C 529/24;
- nieprawomocny wyrok SO w Szczecinie, I Wydz. Cyw. z 14 sierpnia 2025 r. — sygn. I C 397/22;
- nieprawomocny wyrok SO w Olsztynie, I Wydz. Cyw. z 18 sierpnia 2025 r. (z wyrokiem uzupełniającym z 13 października 2025 r.) — sygn. I C 207/25;
- nieprawomocny wyrok SO w Suwałkach, I Wydz. Cyw. z 23 października 2025 r. — sygn. I C 600/23;
- nieprawomocny wyrok SO w Rybniku, I Wydz. Cyw. z 27 listopada 2025 r. — sygn. I C 1290/23;
- nieprawomocny wyrok SO w Szczecinie, I Wydz. Cyw. z 16 lutego 2026 r. — sygn. I C 4293/23;
- nieprawomocny wyrok SO w Suwałkach, I Wydz. Cyw. z 30 marca 2026 r. — sygn. I C 1046/25;
- prawomocny wyrok SO w Poznaniu, X Wydz. Gosp. z 9 kwietnia 2026 r. — sygn. X Ga 37/25.
Podsumowanie
Polskie sądy już od wielu lat unieważniają abuzywne klauzule zmiennego oprocentowania w kredytach złotowych albo uznają za nieważne całe umowy. Takich nieprawomocnych korzystnych wyroków jest już w skali kraju bardzo wiele. Przybywa też prawomocnych wyroków.
Jak wiadomo, większość toczących się w sądach spraw WIBOR-owych została zainicjowana po serii podwyżek stóp procentowych, które miały miejsce w latach 2021-2022. Wiele z tych spraw nie doczekało się jeszcze rozstrzygnięcia. Można uznać, że historia sporów sądowych o WIBOR dopiero się rozpoczęła.
Sytuacja posiadaczy kredytów złotowych z WIBOR-em jest w 2026 roku bardzo dobra. Za sprawą wyroku do sprawy C-471/24 TSUE potwierdził, że sądy mogą badać takie umowy na gruncie unijnej Dyrektywy 93/13 pod kątem nieuczciwych zapisów.
Wiele umów zawiera nieprzejrzyste zapisy dotyczące oprocentowania na bazie WIBOR-u, co może skutkować wyeliminowaniem z umowy przez sąd samego WIBOR-u lub całego postanowienia dotyczącego oprocentowania (WIBOR plus marża) albo unieważnieniem całej umowy kredytowej. Każde z tych rozstrzygnięć jest korzystne dla kredytobiorców i pozostaje w zasięgu ręki. Warto powalczyć w sądzie o sprawiedliwość i o spore pieniądze.
Co istotne, korzystne dla kredytobiorców rozstrzygnięcia nie są dziełem jednej kancelarii ani jednego sądu. Postanowienia o zabezpieczeniu, sygnalizacje przewidywanego unieważnienia klauzul i prawomocne wyroki zapadają w sądach w całej Polsce — od Mławy, przez Warszawę, po Bielsko-Białą i Siedlce. To najlepszy dowód na to, że linia orzecznicza korzystna dla złotówkowiczów dopiero się kształtuje, ale jej kierunek jest coraz wyraźniejszy.


