PLN - Polski złoty
CHF
4,38
środa, 24 lipca, 2024

TADEUSZ BIAŁEK ZBP: Banki nie pracują nad lepszymi ugodami dla Frankowiczów! Frankowicze krzywdzą 99% społeczeństwa?

Od kilku tygodni mówi się o tym, że banki już wkrótce zaproponują swoim klientom lepsze ugody frankowe. Tę rewelację niejako potwierdził prezes Związku Banków Polskich, Tadeusz Białek, w jednej z najnowszych rozmów z mediami. Przy tym prezes ZBP podkreślił, że to nie Związek ani same banki pracują nad nowym modelem ugód, a zajmuje się tym resort sprawiedliwości, reprezentowany przez pełnomocniczkę ds. ochrony praw konsumenta, dr Anetę Wiewiórowską-Domagalską. Skoro wiadomo już, że nowy model ugód zostanie wdrożony, to kiedy należy się go spodziewać, czego mogą dotyczyć zmiany i najważniejsze: czy jest realna szansa, że frankowicze po tych zmianach wybiorą porozumienie w miejsce pozwu?

  • Choć banki nie powiedzą tego wprost, to obecne zainteresowanie kredytobiorców frankowych dobrowolnymi ugodami jest, delikatnie rzecz ujmując, poniżej oczekiwań. Stąd potrzebne są zmiany, podyktowane przede wszystkim bieżącym otoczeniem prawnym
  • Prezes ZBP w dalszym ciągu ocenia ugody oparte o model KNF jako rozwiązanie sprawiedliwe i korzystne dla frankowiczów. Jednocześnie z wywiadu można wywnioskować, że banki najprawdopodobniej już wkrótce zmodyfikują swoje programy
  • Tadeusz Białek jak zwykle nie może oprzeć się wbiciu drobnej szpili kredytobiorcom, którzy kwestionują abuzywne umowy w sądach. Zrzuca na nich odpowiedzialność za to, że w rodzimy sektor finansowy nie chcą inwestować duzi gracze zagraniczni. Ma rację?

Będzie nowy model ugód frankowych. Pracuje nad nim… Ministerstwo Sprawiedliwości

Od wielu miesięcy zastanawiamy się wspólnie z naszymi czytelnikami, co dalej będzie z ugodami frankowymi proponowanymi konsumentom przez przedstawicieli sektora bankowego. Już kilkukrotnie sugerowaliśmy, że banki będą zmuszone zmienić swoje modele, głównie za sprawą skrajnie niekorzystnych dla nich wyroków TSUE (C-140/22, C-28/22, a także C-488/23), jak również wydanej przez pełny skład Izby Cywilnej Sądu Najwyższego dużej uchwały frankowej. I nie myliliśmy się, bo z sektora płyną już potwierdzenia, że do aktualizacji modelu ugodowego jak najbardziej dojdzie.

Wbrew temu, co można by przypuszczać, nad modelem pracują nie tyle same banki, ze Związkiem Banków Polskich na czele, ale… Ministerstwo Sprawiedliwości, które pilnie chce odkorkować wydziały cywilne w kraju. I ma ku temu poważne powody, bo, jak mówi sam prezes ZBP w wywiadzie udzielonym dziennikarce portalu Puls Biznesu, w sądach toczy się obecnie ponad 200 tys. postępowań o kredyty frankowe, z czego 165 tys. to postępowania wszczęte z inicjatywy frankowiczów, a 40 tys. to kontrpowództwa banków.

Banki zawarły z frankowiczami 93 tys. ugód i nie chcą poprzestawać na tym wyniku

Szef ZBP nie przepuści oczywiście żadnej okazji, by podkreślić sukcesy banków na polu dogadywania się z kredytobiorcami: wg jego słów banki miały zawrzeć do tej pory 93 tys. porozumień frankowych. To jednak nie wyczerpuje potrzeb sektora – przypomnijmy, że w obrocie wciąż pozostaje ok. 200 tys. umów. Kolejne pół miliona to kontrakty zakończone, spłacone w terminie lub przed czasem. Ich posiadacze również mają prawo pozwać bank i żądać „darmowego kredytu”, ale o tym już banki wolą nie wspominać.

Wracając do wywiadu, którego udzielił niedawno mediom prezes Tadeusz Białek, potwierdza on nasze przypuszczenia odnośnie trwających prac nad zaktualizowaniem modeli ugodowych. W sprawie pytań odnośnie szczegółów odsyła media do dr Anety Wiewiórowskiej-Domagalskiej, czyli pełnomocniczki ministra sprawiedliwości, Adama Bodnara, ds. ochrony praw konsumentów. Na pytanie o to, kiedy nowy model ugodowy ujrzy światło dzienne, w perspektywie tygodni czy może miesięcy, Tadeusz Białek sugeruje, że jest to raczej kwestia tygodni. Frankowiczom pozostaje więc uzbroić się w cierpliwość i czekać, co też resort im zaproponuje.

Historia ugód frankowych sięga 2021 roku. Nie wszystkie banki były chętne konwersjom kredytów

Dotychczasowy model ugód został oparty o rekomendacje szefa Komisji Nadzoru Finansowego, Jacka Jastrzębskiego, które wydano w grudniu 2020 roku. Propozycja była mocno konserwatywna – zakładała, że kredyty frankowe należy przeliczyć na złotowe, tak jakby ich posiadacze od początku podpisali umowy oparte o rodzimą walutę. Mimo to jednak banki długo zwlekały z wdrożeniem tych zaleceń – niektóre, jak np. mBank, eksperymentowały z własnymi modelami, co szybko okazało się działaniem zupełnie bezowocnym. Z dzisiejszej perspektywy ZBP nadal ocenia te ugody (zgodne z propozycją Nadzoru) jako dobre dla klientów i sprawiedliwe – w końcu eliminują z umów ryzyka kursowe. Czego chcieć więcej, prawda?

Najwięcej na programach ugodowych skorzystały te banki, które wdrożyły je najszybciej i nie kontestowały zaleceń Jastrzębskiego. Dobrym przykładem jest PKO Bank Polski, który ma w portfolio ponad 36 tys. konwersji kredytów z CHF na PLN. Także ten bank obserwuje ostatnio zastój w zawieraniu nowych ugód. Efekt? Obecnie w PKO BP frankowicz może już samodzielnie negocjować ugodę, a bank z pewnością uważnie przyjrzy się złożonej przez niego kontrpropozycji.

Frankowicze winni obecnego stanu sektora bankowego?

Tadeusz Białek w rozmowie z dziennikarką Pulsu Biznesu, do której odnosimy się w tym artykule, jak zwykle pozwala sobie na drobne przytyki w stronę frankowiczów. Choć wyraźnie stara się nie okazywać tej grupie kredytobiorców jawnej niechęci, to nie jest w stanie ukryć swojego nastawienia. Przypomina, że sektor zawiązał na rezerwy frankowe już blisko 70 miliardów złotych, czyli ponad trzy razy tyle, ile wyniósł zeszłoroczny zysk banków.

Oczywiście, jak nietrudno się domyślić, nie jest to wina samych banków, które wprowadziły do umów z konsumentami skrajnie abuzywne klauzule przeliczeniowe. Przecież gdyby nie kredytobiorcy, mający czelność dochodzić swoich praw w sądach, to żadnych rezerw, a tym samym i problemu by po prostu nie było.

Prezes ZBP daje do zrozumienia, że to frankowicze są odpowiedzialni za obecny stan sektora bankowego w Polsce, w tym za zmniejszoną zdolność banków do finansowania gospodarki oraz za to, że sektor nie jest wystarczająco atrakcyjny dla inwestorów zewnętrznych, którzy, świadomi obciążeń w krajowej bankowości, omijają nasz rynek.

Taki przekaz to właściwie nic nowego – bankowcy od wielu miesięcy dają do zrozumienia, że frankowicze swoimi roszczeniami względem kredytodawców krzywdzą całą resztę klientów sektora. Wąska grupa, stanowiąca ok. 1 proc. kredytobiorców, domaga się korzyści, przez które w sektorze jest mniej pieniędzy. Pytanie tylko, co rzeczywiście banki zrobiłyby z tą nadmiarową pulą środków – przeznaczyłyby je na lepsze, bardzie innowacyjne produkty? Obniżyły swoje marże? A może zaproponowały kredyty hipoteczne na lepszych warunkach? Szczerze w to wątpimy.

Czy banki mają swój dalekosiężny cel w umniejszaniu frankowiczom?

To w gruncie rzeczy dość przykre, że bankowcy w dalszym ciągu nie nauczyli się choćby odrobiny pokory wobec swoich klientów i nadal chcą obarczać winą za własne błędy słabszą stronę umowy kredytowej. Dlaczego to robią? Naszym zdaniem chcą w ten sposób zniechęcić do działania innych klientów, będących stroną potencjalnie wadliwych umów. Chodzi między innymi o umowy kredytów konsumenckich, w których również czają się błędy i niezgodności z ustawą. Słuchając wypowiedzi prezesa ZBP dla Pulsu Biznesu, odnosimy wrażenie, że doskonale zdaje on sobie sprawę z ryzyka prawnego tych kredytów.

Banki od początku tego konfliktu starają się zawładnąć medialną narracją, czyli zajmują się tym, co zostało zaniedbane w przypadku wojny o franki. W tej chwili trwa pojedynek o to, kto przekona Polaków do swoich racji – banki czy kancelarie edukujące społeczeństwo w zakresie praw konsumenta. Od tego zależy to, ile spraw o sankcję kredytu darmowego wpłynie do polskich sądów i ile miliardów złotych będą musiały zawiązać banki na ryzyka prawne idące za tymi pozwami.

Kto podpisze ugodę frankową po aktualizacjach?

Nowe ugody frankowe mają skusić niezdecydowanych do odstąpienia od pozwu, jak również skłonić osoby, które już wstąpiły na drogę sądową, do polubownego rozwiązania wszczętego sporu. Bankowcy, na czele z prezesem ZBP, mają oczywiście nadzieję, że kredytobiorców, którzy zainteresują się ugodami, będzie wielu. Wg nas nadzieje te mają bardzo wątłe podstawy. Dlaczego?

Po pierwsze dlatego, że kredytobiorcy, którzy już pozwali bank, zwykle otrzymali sądowe zabezpieczenie roszczenia, czyli nie muszą spłacać kolejnych rat kredytu. Tacy frankowicze są „prowadzeni” przez profesjonalne kancelarie adwokackie, mają więc wgląd do aktualnych statystyk i wiedzą, że ich szansa na wygraną jest bliska 100 proc. Po co ktoś, kto i tak zgodnie z prawem nie musi już spłacać rat swojego kredytu, ma podpisywać ugodę z bankiem, skoro wie, że unieważnienie umowy daje mu nie tylko „darmowy kredyt”, ale i korzyść dodatkową w postaci ustawowych odsetek za zwłokę, którą można przyrównać do waloryzacji roszczenia?

Kolejna grupa budząca zainteresowanie banków to frankowicze z aktywnymi umowami, którzy nie złożyli jeszcze pozwu. Część z nich wysłała już reklamację na klauzule abuzywne występujące w umowie, część nie podjęła jeszcze żadnych działań w kierunku zakwestionowania kontraktu. Czy wśród tej grupy znajdzie się wielu chętnych na ugodę? Bardzo w to wątpimy. Banki bowiem wpadły we własną pułapkę pt. „Taniej nie będzie”. Od 2021 roku utwierdzają frankowiczów w przekonaniu, że WŁAŚNIE TERAZ mają oni wspaniałą szansę na eliminację ryzyka ze swoich umów.

Ci, którzy jako pierwsi ruszyli po ugody, mają wszelkie powody, by dziś żałować tego kroku: zostali „ożenieni” z klasycznym kredytem opartym o stawkę WIBOR. I niewiele mogą już z tym fantem zrobić. Nieco lepiej na ugodach wyszli ci kredytobiorcy, którzy zgodzili się dopiero na trzecią, czwartą czy piątą propozycję banku. Wkrótce i oni będą mieli wszelkie prawo czuć się oszukani, bo lada moment banki będą proponować „z urzędu” lepsze ugody każdemu frankowiczowi, który jeszcze nie odkłada słuchawki po zorientowaniu się, czego dotyczy rozmowa.

Wielu pomyśli, że lepiej jeszcze zaczekać – może parę miesięcy, może więcej niż rok. Bank przecież sowicie wynagrodzi cierpliwych kolejnymi aktualizacjami.

Jest jeszcze jeden problem: programy ugodowe wg nowego wzoru najprawdopodobniej tak jak dotychczas skierowane będą tylko do aktywnych kredytobiorców, całkowicie pomijając osoby ze spłaconymi umowami. I choćby z tego powodu resort nie może liczyć na odkorkowanie wydziałów cywilnych – bo nawet jeśli za kilka kwartałów liczba powództw o ustalenie nieważności rzeczywiście może się zmniejszyć, to powództwa o zapłatę będą płynąć do sądów szerokim strumieniem.

PODSUMOWANIE:

  • Aktualizacje modeli ugód frankowych są kwestią niedługiego czasu, a nad pracami w tym względzie czuwa organ sprzyjający kredytobiorcom, czyli Ministerstwo Sprawiedliwości
  • Mimo że nowe modele ugodowe będą z całą pewnością korzystniejsze niż to, co proponowały banki do tej pory, frankowicze najprawdopodobniej nadal nie będą mieć interesu w zawieraniu takich porozumień
  • Narracja sektora pozostanie w najbliższych miesiącach bez zmian – bankowcy nadal będą szkalować frankowiczów w mediach, choć rzekomo chcą się z nimi godzić. Takie podejście przyniesie zapewne skutek odwrotny do zamierzonego – determinacja kredytobiorców, by iść do sądu, zamiast zmaleć, tylko wzrośnie.

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał FrankNews.pl Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze