Wadliwe produkty bankowe napędzają upadłości konsumenckie? Sankcja Kredytu Darmowego może być ratunkiem

Czas czytania: 10 minut

Media alarmują o gwałtownym wzroście liczby upadłości konsumenckich. Tegoroczne dane dotyczące liczby ogłoszonych upadłości w ujęciu kwartalnym i półrocznym są rekordowe. W II kwartale 2026 r. bankructwo ogłosiły 6.532 osoby, co w stosunku do II kwartału 2025 r. stanowi wzrost o 25%. Liczba bankructw konsumenckich w całej pierwszej połowie tego roku wyniosła 12.255, przy czym w porównaniu do pierwszej połowy roku 2025 było ich więcej o 24,5%. Wszystko wskazuje na to, że cały rok 2026 zakończy się historycznym rekordem jeśli chodzi o liczbę ogłoszonych upadłości konsumenckich. Bankowcy komentują to w ten sposób, że wina leży po stronie nieodpowiedzialnych konsumentów, zadłużających się „pod korek” i prowadzących życie ponad stan. Jest to stwierdzenie niesprawiedliwe. Niejednokrotnie przyczynami popadnięcia w pętlę zadłużenia są trudne sytuacje życiowe (np. choroba, utrata pracy). Jednak w dużej mierze zadłużenie konsumentów jest wynikiem wadliwych i nieuczciwych produktów bankowych (m.in. kredytów frankowych oraz kredytów konsumenckich) a także niewywiązywania się banków z obowiązków informacyjnych względem konsumentów. Ratunkiem dla konsumentów zadłużonych w bankach jest Sankcja Kredytu Darmowego (SKD), która w wielu przypadkach może okazać się korzystniejszą opcją od upadłości konsumenckiej.

  • Dane za II kw. 2026 r. oraz za I poł. 2026 r. pozwalają zakładać, że cały rok 2026 zapisze się największą ilością upadłości konsumenckich w historii obowiązywania procedury tj. od 2009 roku.
  • Przyczyny takiego wzrostu liczby bankructw osób prywatnych są bardzo złożone. Z jednej strony jest to efekt stopniowej liberalizacji przepisów o upadłości konsumenckiej, która sprawia, że jest to opcja dostępna dla większej liczby osób.
  • Z drugiej strony coraz więcej Polaków ma trudności z regulowaniem spłat kredytów konsumenckich z powodu tego, że są one drogie – zwykle koszty odsetkowe i pozaodsetkowe stanowią kilkadziesiąt procent wartości kredytu (nawet 70%). Ponadto kredytobiorcy od lat są przez banki wprowadzani w błąd m.in. co wysokości całkowitego kosztu kredytu, RRSO czy zasad zmiany oprocentowania.
  • W niektórych sytuacjach – zwłaszcza jeśli dana osoba posiada duże kredyty konsumenckie albo znaczną liczbę różnych umów, które podlegają pod regulacje Ustawy o kredycie konsumenckim z 2011 roku (np. chwilówek, kredytów ratalnych, gotówkowych, konsolidacyjnych) – lepszą opcją od ogłoszenia upadłości konsumenckiej może być Sankcja Kredytu Darmowego.
  • SKD pozwala konsumentom na odzyskanie wszystkich odsetek, prowizji, opłat i składek ubezpieczeniowych związanych z kredytem, jeśli bank lub instytucja parabankowa nie wywiązała się z wszystkich obowiązków informacyjnych przewidzianych w Ustawie o kredycie konsumenckim z 2011 roku.
  • Pieniądze odzyskane od banków i innych kredytodawców w wyniku zastosowania SKD mogą zostać przeznaczone na potrzeby bieżące lub na spłatę reszty zobowiązań, bez konieczności zaciągania kolejnych kredytów. W ten sposób można uniknąć upadłości konsumenckiej, która wiąże się z utratą majątku.

Rekordowe liczby upadłości konsumenckich w 2026 roku

Przepisy dotyczące upadłości konsumenckiej obowiązują w Polsce od końca marca 2009 roku, ale wiele wskazuje na to, że dopiero rok 2026 będzie rekordowy pod względem liczby ogłoszonych bankructw konsumenckich. Zarówno dane w ujęciu kwartalnym jak i półrocznym sugerują, że w tym roku odnotowana zostanie najwyższa w historii liczba ogłoszonych w ciągu jednego roku upadłości konsumenckich.

W 2025 roku aż 21,2 tys. osób ogłosiło upadłość konsumencką. Eksperci szacują, że w 2026 roku będzie ich znacznie więcej. Świadczą o tym dane za pierwsze półrocze br. W okresie tym odnotowano 12.255 upadłości, co było najwyższym wynikiem w historii. Jeśli w drugiej połowie roku ogłoszona zostanie podobna liczba bankructw, to w całym roku może być ich nawet ponad 24 tysiące. Wskazują na to dane z Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczych (COIG). W miesiącach od marca do czerwca br. odnotowywano po więcej niż 2 tys. upadłości konsumenckich miesięcznie, a w miesiącach styczeń – luty br. było ich niewiele mniej. Widoczny jest wyraźny trend wzrostowy.

Oto liczba ogłoszonych upadłości konsumenckich w poszczególnych miesiącach 2026 roku, według danych Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczych (COIG):

  • styczeń 2026 – 1.891 upadłości konsumenckich
  • luty 2026 – 1.707 upadłości konsumenckich
  • marzec 2026 – 2.305 upadłości konsumenckich
  • kwiecień 2026 – 2.078 upadłości konsumenckich
  • maj 2026 – 2.029 upadłości konsumenckich
  • czerwiec 2026 – 2.245 upadłości konsumenckich

Liczba upadłości ogłoszonych w czerwcu tego roku (2.245) była drugim wynikiem w historii obowiązywania przepisów o upadłości konsumenckiej. Natomiast liczba bankructw konsumentów w II kwartale br. (6.352) była najwyższa w historii.

Jak zmieniały się przepisy o upadłości konsumenckiej? W którym kierunku pójdzie kolejna nowelizacja prawa upadłościowego?

Upadłość konsumencka została wprowadzona w Polsce na mocy nowelizacji ustawy – Prawo upadłościowe i naprawcze oraz ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych z dnia 5 grudnia 2008 r., która weszła w życie 31 marca 2009 roku. Na początku obowiązywania przepisów nieliczni konsumenci mogli skorzystać z tej opcji ze względu na restrykcyjne warunki oraz wysokie koszty procedury. Po 2009 roku miały miejsce dwie nowelizacje prawa dotyczącego upadłości konsumenckiej, które trochę ułatwiły konsumentom dostęp do tej procedury.

Duża nowelizacja z 31 grudnia 2014 roku wprowadziła mniej restrykcyjne przesłanki ogłoszenia upadłości oraz zmniejszyła wysokość opłat od wniosku. Dzięki tym zmianom liczba upadłości wzrosła, ale wciąż była to opcja dostępna dla wąskiego grona konsumentów, którzy znaleźli się w poważnych tarapatach finansowych. Sądy nadal bardzo często odrzucały wnioski konsumentów, powołując się na to, że w znaczącym stopniu sami przyczynili się do swojej niewypłacalności.

Dopiero nowelizacja przepisów dotyczących upadłości konsumenckiej z marca 2020 roku mocno polepszyła sytuację konsumentów. W ciągu roku od tej zmiany liczba wniosków o upadłość zwiększyła się o ponad 60%, bo cała procedura została uproszczona. W dodatku sądy po tej zmianie przepisów nie muszą już badać na etapie wniosku, czy upadłość była spowodowana działaniem umyślnym albo niedbalstwem dłużnika. Jednak przyczyny niewypłacalności są przedmiotem analizy sądów na kolejnym etapie tj. przy ustalaniu planu spłaty.

Zmiana przepisów w 2020 roku wpłynęła też korzystnie na sytuację osób prowadzących w przeszłości działalność gospodarczą. Zapisy te w pewnym stopniu zrównały sytuację byłych przedsiębiorców z pozostałymi osobami fizycznymi. W latach 2020 – 2025 liczba składanych wniosków o upadłość konsumencką ustabilizowała się na poziomie ok. 4,5 tys. – 5 tys. kwartalnie.

Od lipca 2025 roku trwają prace nad kolejnymi zmianami w Prawie upadłościowym, Prawie restrukturyzacyjnym oraz w ustawie o Krajowym Rejestrze Zadłużonych. Zmiany są ukierunkowane na polepszenie efektywności postępowań upadłościowych w ostatniej fazie tj. w okresie ustalania planu spłaty wierzycieli. Autorem projektu jest Ministerstwo Sprawiedliwości – obecnie projekt jest na etapie uzgodnień i opiniowania, ale nie został jeszcze skierowany do Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Projekt przewiduje m.in. zwolnienie sądów z nadzoru nad wykonaniem planu spłaty, dzięki czemu dłużnik nie będzie musiał obawiać się, że sąd uchyli plan spłaty, w razie jeśli nie złoży on w terminie rocznego sprawozdania. Jednak kontrolę będzie mógł przeprowadzić wierzyciel albo inny uprawniony podmiot.

Kolejna zmiana przewidziana w projekcie to automatyczne umorzenie zobowiązań bankruta po upływie 3 miesięcy po zakończeniu okresu planu spłaty. Projekt zakłada też skrócenie z 5 do 3 lat terminu ujawniania w KRZ niektórych danych o zakończonych postępowaniach m.in. o umorzeniu z mocy prawa zobowiązań upadłego.

Powody rekordowego wzrostu liczby upadłości konsumenckich – m. in. wadliwe produkty bankowe, drogie kredyty oraz niewypełnianie przez banki obowiązków informacyjnych

Najprościej jest powiedzieć, że winni tak znaczącego wzrostu liczby upadłości są sami konsumenci. Jednak powody są bardziej złożone. Często osoby popadają w pętlę zadłużenia z przyczyn obiektywnych, takich jak wysoka inflacja czy wysokie stopy procentowe, które przekładają się na drogie kredyty. Jeśli chodzi o kredyty hipoteczne, to Polska ma jedne z najdroższych w całej Unii Europejskiej.

Bardzo częstym powodem ogłaszania przez konsumentów upadłości jest trudna sytuacja życiowa np. utrata pracy lub choroba. W takich sytuacjach ludzie zwyczajnie są zmuszeni ratować się kredytami bankowymi, a jeśli bank nie zechce im udzielić kolejnego kredytu – chwilówkami zaciąganymi w firmach pożyczkowych. Choć nie można generalizować, zarówno banki jak i pozabankowe instytucje pożyczkowe często żerują na klientach. Im gorsza jest sytuacja finansowa konsumenta, tym droższy jest kredyt czy pożyczka gotówkowa.

Jednak nie jest to jedyne przewinienie instytucji finansowych. Chodzi o coś poważniejszego, czyli wprowadzanie do obrotu wadliwych produktów. Przykładem są kredyty frankowe, które dziś są masowo unieważniane przez sądy z powodu zamieszczonych w nich wadliwych i nieuczciwych klauzul przeliczeniowych. Wady prawne mają także kredyty złotówkowe, w tym kredyty hipoteczne z WIBOR-em oraz kredyty konsumenckie.

W ostatnim czasie szczególnie głośno jest o uchybieniach banków oraz innych instytucji pożyczkowych w umowach kredytów i pożyczek konsumenckich, które uprawniają konsumentów do Sankcji Kredytu Darmowego (SKD), czyli do kredytu bez odsetek i bez kosztów pozaodsetkowych. Znaczny procent tych umów jest wadliwych tj. nie zawiera wszystkich elementów wymaganych ustawą o kredycie konsumenckim z 2011 roku. Poza tym coraz liczniejsze korzystne dla konsumentów wyroki sądów wskazują, że banki przez lata nie wywiązywały się należycie z obowiązków informacyjnych i nierzetelnie informowały konsumentów o ryzyku związanym z zaciągnięciem kredytów. Niejednokrotnie też celowo wprowadzały konsumentów w błąd, podając nieprawdziwe dane na temat całkowitego kosztu kredytu albo RRSO lub nietransparentne informacje na temat zmiany zasad oprocentowania kredytu. Są to tylko przykładowe wady kredytów konsumenckich uprawniające do SKD – uchybień jest znacznie więcej.

Na charakter tych nieprawidłowości zwraca uwagę adwokat Jacek Sosnowski, którego kancelaria prowadzi kilka tysięcy spraw przeciwko bankom.

– Sankcja kredytu darmowego nie jest nagrodą, lecz ustawową reakcją na konkretne uchybienie banku. Jeśli kredytodawca naruszył obowiązki informacyjne wskazane przede wszystkim w art. 30 ustawy o kredycie konsumenckim – na przykład zniekształcił całkowity koszt kredytu albo RRSO – konsument może pozbawić go prawa do wszystkich odsetek i kosztów pozaodsetkowych. Kierunek nadał tu wyrok TSUE z 23 kwietnia 2026 r. w sprawie C-744/24, w którym Trybunał przesądził, że bank nie może naliczać odsetek od kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów kredytu – mówi adwokat Jacek Sosnowski z Kancelarii Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni.

Prawnik zastrzega jednak, że orzeczenie TSUE nie oznacza automatycznej wygranej w każdej sprawie.

Sankcja kredytu darmowego nie działa mechanicznie ani automatycznie. Każdą umowę trzeba osobno przeanalizować i ustalić, którego dokładnie obowiązku informacyjnego bank nie dopełnił oraz czy dane naruszenie uzasadnia zastosowanie sankcji. Ostateczna ocena zawsze należy do sądu i jest dokonywana indywidualnie, z uwzględnieniem treści konkretnej umowy oraz okoliczności jej zawarcia. Ustawa nie przewiduje przy tym miarkowania sankcji – jeżeli naruszenie zostanie stwierdzone, konsument zwraca wyłącznie pożyczony kapitał, bez odsetek i pozostałych kosztów kredytu, niezależnie od tego, jak bank ocenia wagę uchybienia – zastrzega mec. Sosnowski.

– Warto również zwrócić uwagę, że PKO BP, Alior Bank i VeloBank zaczynają już uznawać reklamacje dotyczące odsetek naliczanych od kredytowanych kosztów (niewielki zwrot w porównaniu do uznania sankcji kredytu darmowego). Pokazuje to, że problem nie ma wyłącznie teoretycznego charakteru i jest dla sektora bankowego realnie dotkliwy. Skala potencjalnych rozliczeń może być znacząca, dlatego banki coraz częściej próbują ograniczać ryzyko jeszcze na etapie reklamacyjnym, zanim spór trafi do sądu.

Upadłość konsumencka czy Sankcja Kredytu Darmowego – co jest korzystniejsze dla konsumentów?

Upadłość konsumencka co prawda w wielu przypadkach pozwala na częściowe albo nawet całkowite umorzenie zadłużenia, ale nie dzieje się to za darmo. Po ogłoszeniu przez sąd upadłości powoływany jest syndyk, któremu dłużnik oddaje pod zarząd cały swój majątek. Następnie syndyk sporządza listę wierzycieli i przystępuje do spieniężenia składników majątku dłużnika, tak aby zaspokoić wierzytelności. Oznacza to, że syndyk może sprzedać należące do konsumenta nieruchomości (np. dom, mieszkanie) oraz ruchomości (np. samochód). Etap ten może trwać nawet kilka lat, jeśli lista wierzycieli jest długa lub w przypadku gdy dłużnik posiada znaczny majątek albo w sytuacji gdy składniki wchodzące w skład masy upadłościowej są trudne do sprzedaży.

Plan spłaty długów może być rozpisany najkrócej na rok, w sytuacji gdy dłużnik spłaci co najmniej 70% uznanych wierzytelności, a najdłużej na 7 lat, jeśli sąd dowiedzie, że doprowadzenie do niewypłacalności było umyślne albo jego przyczyną było rażące niedbalstwo konsumenta.

Cała procedura tj. ogłoszenie upadłości przez sąd, likwidacja majątku upadłego przez syndyka a także etap ustalania oraz realizacji harmonogramu spłat zwykle trwa kilka lat. Najmniej skomplikowane postępowania mogą skończyć się szybko, np. jeśli dłużnik nie posiada żadnego majątku do spieniężenia. Najbardziej złożone sprawy mogą trwać nawet 10 lat.

Pomimo istnienia szeregu korzyści – głównie możliwości pozbycia się całości albo części długów i szybkiego uwolnienia się od natrętnych telefonów z banków, firm pożyczkowych oraz firm windykacyjnych – procedura upadłości konsumenckiej ma też wady. Przede wszystkim chodzi o utratę majątku przekazanego na zaspokojenie wierzycieli oraz utrudnienia w zaciąganiu innych zobowiązań, nawet przy zakupie na raty sprzętu AGD.

Jeżeli przyczyną popadnięcia w spiralę zadłużenia były w dużym stopniu kredyty konsumenckie (np. gotówkowe, ratalne, konsolidacyjne czy popularne chwilówki), konsument ma inne możliwości niż ogłoszenie upadłości. Chodzi o Sankcję Kredytu Darmowego, która stanowi niejako karę dla banków oraz parabanków za wadliwe i nieuczciwe kredyty konsumenckie. Odzyskane w wyniku SKD odsetki i koszty pozaodsetkowe (opłaty, prowizje, składki ubezpieczeniowe) pozwolą na spłatę innych zobowiązań i uniknięcie konieczności ogłoszenia upadłości, która pociąga za sobą utratę całości lub części majątku.

SKD może uratować tysiące polskich rodzin przed upadłością konsumencką

Sankcja Kredytu Darmowego ma umocowanie w art. 45 Ustawy o kredycie konsumenckim z 2011 roku. Artykuł ten mówi, że w przypadku jeśli kredytodawca (bank albo inna instytucja pożyczkowa) naruszy którykolwiek z obowiązków informacyjnych określonych głównie w art. 30 tej ustawy, to kredytobiorca w trakcie wykonywania umowy lub do roku po jej wykonaniu ma prawo złożyć oświadczenie o chęci skorzystania z Sankcji Kredytu Darmowego. W praktyce banki rzadko dobrowolnie uwzględniają takie oświadczenia i wówczas sprawy trafiają do sądów. Polskie sądy są coraz bardziej przychylne posiadaczom kredytów konsumenckich, bo podążają za prokonsumenckim orzecznictwem TSUE.

Oświadczenie o Sankcji Kredytu Darmowego może złożyć posiadacz umowy kredytu lub pożyczki konsumenckiej, zawartej z bankiem lub parabankiem po 2011 roku, jeśli przysługuje mu status konsumenta. Wartość pojedynczej umowy konsumenckiej (np. kredytu gotówkowego, ratalnego, konsolidacyjnego) nie może przekroczyć kwoty 255.550 zł.

Jeśli kredytodawca uwzględni pisemne oświadczenie konsumenta o SKD lub jeśli zrobi to sąd w trakcie procesu będącego następstwem pozwu złożonego przez konsumenta, to wówczas konsument jest zwolniony z obowiązku zapłaty odsetek i kosztów pozaodsetkowych. Oznacza to, że musi zwrócić na rzecz banku albo parabanku sam kapitał kredytu, czyli tylko to co zostało mu wypłacone.

W przypadku gdy umowa jest wciąż wykonywana kredytodawca musi zwrócić konsumentowi sumę pobranych odsetek, prowizji, opłat i składek ubezpieczeniowych a resztę niespłaconego kapitału rozłożyć na równe raty (oczywiście znacznie niższe niż dotychczas). Jeśli zaś kredyt został wykonany, kredytodawca zwraca konsumentowi w ramach SKD całość pobranych odsetek i kosztów pozaodsetkowych.

Pieniądze odzyskane w wyniku SKD mogą posłużyć na spłatę innych zobowiązań. SKD może też okazać się starzałem w dziesiątkę dla osób znajdujących się w pętli zadłużenia z powodu zaciągnięcia dużej liczby kredytów i pożyczek konsumenckich. Może się bowiem okazać, że nie jedna, ale większość lub wszystkie te umowy zawierają umyślne lub nieumyślne błędy skutkujące SKD. W związku z tym, że koszty odsetkowe i pozaodsetkowe w umowach kredytów i pożyczek konsumenckich stanowią na ogół kilkadziesiąt procent wartości kredytu (niejednokrotnie nawet 70%), uzysk konsumentów z SKD jest znaczny, zwłaszcza przy dużych kredytach.

Skalę problemu obrazują dane z narzędzia SKDomat.pl, które wstępnie analizuje umowy kredytów konsumenckich pod kątem sankcji kredytu darmowego. Wynika z nich, że aż 93% badanych umów zawiera istotne wady kwalifikujące je do SKD.

Zdaniem eksperta najbliższe kwartały przyniosą wyraźne nasilenie tego typu sporów.

– Spodziewam się, że fala pozwów o sankcję kredytu darmowego będzie narastać, a banki – podobnie jak wcześniej w sprawach frankowych – będą się bronić, zawiązując rezerwy i grając na czas. Dla konsumenta kluczowy jest jednak roczny termin z art. 45 ust. 5 ustawy: prawo do sankcji wygasa po roku od wykonania umowy, a to, od kiedy ten rok biegnie, jest dziś nawet przedmiotem pytania prejudycjalnego do TSUE. Dlatego osoba, która rozważa upadłość, powinna najpierw sprawdzić, czy jej kredyty konsumenckie nie dają podstaw do SKD – bo to droga, która pozwala odzyskać pieniądze, a nie oddać majątek – prognozuje mec. Sosnowski.

Proces o SKD może być bowiem krótszy niż długotrwałe procedury upadłości konsumenckiej. Dodatkową przewagą SKD nad upadłością konsumencką jest to, że zadłużony konsument nie jest skazany na utratę majątku np. domu czy samochodu.

Podsumowanie

W II kwartale br. oraz w całej I połowie br. konsumenci ogłosili o 25% więcej upadłości niż w analogicznych okresach roku 2025. Dane te wskazują na to, że rok 2026 zapisze się największą w całej historii (czyli od 2009 r.) liczbą bankructw konsumenckich.

Jedną z ważniejszych przyczyn tak gwałtownie rosnących ilości upadłości konsumenckich są drogie, a także często wadliwe i nieuczciwe umowy kredytowe. Dowodzi tego przykład Frankowiczów, którzy tracili nieruchomości z powodu abuzywnych klauzul przeliczeniowych wprowadzonych przez banki do umów kredytowych. Na obecnym etapie sporów niemal 100% kredytów frankowych jest unieważniane przez sądy.

Rozpędu nabierają też sprawy o SKD – coraz więcej konsumentów dowodzi przed sądami, że banki i pozostałe instytucje kredytowe nagminnie łamały przepisy Ustawy o kredycie konsumenckim z 2011 roku, np. podając błędne dane dotyczące oprocentowania kredytu albo nieprawidłowe RRSO lub nie dochowując wszystkich wymaganych przepisami obowiązków informacyjnych.

Sankcja Kredytu Darmowego w określonych sytuacjach może być lepszym sposobem na pozbycie się długów niż ogłoszenie upadłości konsumenckiej, zwłaszcza w przypadku osób, które mają dużą ilość kredytów i pożyczek konsumenckich (np. chwilówek, kredytów ratalnych, gotówkowych, konsolidacyjnych).

Odzyskane od banku albo od parabanku odsetki i koszty pozaodsetkowe (prowizje, opłaty i składki ubezpieczeniowe) mogą zostać przeznaczone na spłatę innych zobowiązań, bez konieczności zaciągania kolejnych kredytów. W dodatku konsument nie straci majątku, który w przypadku upadłości konsumenckiej jest spieniężany i przekazywany na spłatę wierzycieli.

 

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl to portal informacyjny poświęcony tematyce rynku kredytowego oraz sporów konsumentów z bankami. Redakcja serwisu od 2014 roku śledzi rozwój orzecznictwa sądowego, zmiany w przepisach prawa oraz zjawiska wpływające na sytuację kredytobiorców w Polsce. Doświadczenia zebrane przy tworzeniu materiałów publikowanych wcześniej w mediach i portalach internetowych stały się podstawą do uruchomienia w 2020 roku serwisu FrankNews.pl — miejsca, w którym informacje dotyczące tej tematyki są gromadzone i prezentowane w formie bieżących wiadomości oraz analiz. Materiały publikowane na FrankNews.pl nie stanowią porady prawnej ani finansowej. Treści odzwierciedlają stanowisko ich autorów i służą przedstawieniu faktów, orzeczeń oraz kontekstu opisywanych wydarzeń. Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze