Ekspresowe tempo prac nad ustawą frankową. Teraz codziennie zapadają kluczowe decyzje dla frankowiczów

Czas czytania: 9 minut

W czwartek, 28 maja 2026 roku, członkowie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Gospodarki i Rozwoju spotkali się po raz czwarty, celem ponownego przedyskutowania projektu ustawy frankowej. Tym razem przedmiotem ustaleń były poprawki zgłoszone w trakcie drugiego czytania ustawy w Sejmie. Trzy poprawki do projektu zaproponował klub Koalicji Obywatelskiej, kolejne trzy klub Prawa i Sprawiedliwości. Najważniejsza zmiana, dotycząca wykreślenia przepisów odnoszących się do wydłużenia terminów na zgłoszenie potrącenia, została zaopiniowana przez komisję pozytywnie – frankowicze mają więc już pewność, że kwestie dotyczące tego zarzutu nie będą modyfikowane ustawą. W tekście prezentujemy przebieg posiedzenia komisji, wyjaśniamy, czego dotyczyła dyskusja oraz jakie były wyniki głosowania nad poszczególnymi poprawkami.

Z tekstu dowiesz się:

  • Jakich kwestii dotyczyły poprawki zgłoszone do projektu ustawy przez kluby parlamentarne KO i PiS
  • Jakich argumentów używali zwolennicy poprawek, a jakich przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości
  • Na które zagadnienia i wątpliwości nacisk położyła strona społeczna i kto reprezentował ją na posiedzeniu
  • Jak wygląda projekt ustawy frankowej po poprawkach przegłosowanych w czwartek i co będzie się dziać z projektem w następnej fazie procesu legislacyjnego
  • Czy kredytobiorcy nadal mają powody, by sprzeciwiać się wprowadzeniu ustawy frankowej w jej obecnym kształcie.

Sejmowe komisje pozytywnie zaopiniowały 3 z 6 poprawek zgłoszonych po drugim czytaniu projektu ustawy frankowej

Niespełna godzinę trwała czwartkowa dyskusja posłów nad poprawkami zgłoszonymi do projektu ustawy frankowej. Na posiedzeniu, prócz członków komisji, pojawiła się strona społeczna, reprezentowana między innymi przez przedstawicieli Społecznego Nadzoru Bankowego (w składzie adwokat Małgorzata Gołębiowska i radca prawny Karol Nurkowski) oraz przez znanego „frankowego” adwokata Marcina Lizurka. Z kolei stronę ministerialną, prócz wiceministra sprawiedliwości Arkadiusza Myrchy, reprezentowała pełnomocniczka ministra sprawiedliwości ds. ochrony praw konsumenta, dr Aneta Wiewiórowska-Domagalska. Posiedzenie komisji prowadził przewodniczący Rafał Komarewicz z klubu parlamentarnego Centrum.

Członkom komisji zostało przedstawionych 6 poprawek do projektu, z których 3 pochodzą od klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwości, a kolejne 3 od klubu Koalicji Obywatelskiej. Wydaje się znamienne, że środowisko polityczne, z którego wywodzą się twórcy tego projektu, zgłosiło tyle samo wątpliwości wobec zapisów ustawy, co największa partia opozycyjna w Polsce. Świadczy to naszym zdaniem o tym, jak obiektywnie niedoskonały był od początku projekt tej ustawy. Podkreślenia wymaga fakt, że poprawki zgłoszone przez Koalicję Obywatelską nie dotyczą kwestii kosmetycznych czy ściśle technicznych. Dotykają one sedna tej ustawy, czyli przepisów dotyczących zarzutu potrącenia, o czym więcej za chwilę.

Klub PiS chciał, by konsument mógł wybrać, czy skorzysta z zabezpieczenia powództwa w sprawie przeciwko bankowi

Zacznijmy jednak chronologicznie, od poprawki nr 1, zgłoszonej przez klub Prawa i Sprawiedliwości. Poprawkę przedstawiał komisjom poseł Michał Kowalski z PiS. Twórcy poprawki zwrócili uwagę na niebezpieczeństwa generowane przez forsowany przez ustawodawcę przepis, zgodnie z którym płatność rat kredytowych wynikających z kwestionowanej przez konsumenta umowy ma być zawieszona automatycznie po złożeniu pozwu o nieważność. Autorzy poprawki chcą, by aktywacja mechanizmu zabezpieczenia powództwa była zależna od woli konsumenta – w tej wersji konsument miałby wnioskować o przyznanie mu tego środka w pozwie.

Przedstawiciel Biura Legislacyjnego, komentując poprawkę nr 1, zwrócił uwagę na to, że jej wprowadzenie w przedstawionej formie może być problematyczne dla spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy.

Głos w dyskusji zajął poseł Sławomir Ćwik z klubu parlamentarnego Centrum. Poseł wypowiadał się na temat projektu ustawy również dzień wcześniej, podczas jej drugiego czytania w Sejmie, prezentując przy okazji szereg kontrowersyjnych poglądów, między innymi na temat strategii procesowej banków i rzekomych motywacji samych kancelarii prawnych. Także i tym razem poseł Ćwik nie zawiódł banków i wypowiedział się negatywnie o poprawce, przypisując konsumentom chęć „hodowania wysokich odsetek”. Według posła wprowadzenie poprawki spowodowałoby, że rozwiązania ustawowe nie odniosą efektu. Jego ocena poprawki zgłoszonej przez PiS była negatywna.

W kwestii poprawki nr 1 wypowiedział się wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha, przypominając zebranym o roli, jaką spełnia w projekcie art. 3 ust. 6, zgodnie z którym bank nie może odmówić przyjęcia świadczenia konsumenta, gdy spłata jest dokonywana na poczet kapitału. Intencje Ministerstwa Sprawiedliwości są więc takie, by pozostawić kredytobiorcy furtkę do dalszej spłaty kredytu, mimo udzielonego z automatu zabezpieczenia powództwa, w sytuacji, w której nie doszło jeszcze do spłaty kapitału.

Przeciwnicy proponowanej regulacji chcieliby jednak, aby kredytobiorca mógł spłacać kolejne raty już po przekazaniu bankowi równowartości nominalnej kwoty kredytu. Zwolenniczką poprawki nr 1 jest m.in. adwokat Małgorzata Gołębiowska ze Społecznego Nadzoru Bankowego. W trakcie posiedzenia pani mecenas odniosła się do słów posła Ćwika o hodowaniu odsetek, przypominając mu, że naliczanie tych odsetek broni konsumentów przed celowym przewlekaniem postępowań przez stronę bankową.

Michał Kowalski z PiS zaapelował do posłów o przyjęcie poprawki, podkreślając, że zebrane w sali osoby pracują dla społeczeństwa, a nie dla siebie.

W sprawie zabrał głos również przewodniczący komisji, który zastanawiał się przez chwilę, czy poprawka zaproponowana przez klub PiS aby na pewno nie ma jakiegoś sensu. Wątpliwości przewodniczącego Komarewicza rozwiał wiceminister Arkadiusz Myrcha, który po raz kolejny podkreślił, że bank musi przyjąć świadczenie, jeśli dotyczy ono spłaty kapitału kredytu.

Dokładne analizy i ważne informacje dla kredytobiorców.
Śledź nasze profile, aby wzmocnić ich widoczność i być na bieżąco:

 

Sposób na „hodowanie wysokich odsetek” czy na zabezpieczenie się przed negatywnymi skutkami przegranej? Dlaczego konsumenci chcą mieć wybór co do wstrzymania spłaty rat kredytu?

Bardzo żałujemy, że na sali nie wybrzmiał jeszcze jeden argument za wprowadzeniem poprawki: a co, jeśli konsument przegra postępowanie o nieważność umowy? Wyobraźmy sobie następującą sytuację: pozew zostaje wniesiony tuż po spłacie kapitału kredytu, konsument otrzymuje zabezpieczenie powództwa z automatu, a więc nie spłaca rat przez cały proces sądowy. Bank w procesie zainicjowanym przez konsumenta twierdzi, że umowa jest ważna i domaga się spłacania zobowiązania na dotychczasowych zasadach. Czy kredytobiorca, w przypadku przegrania sprawy, będzie musiał oddać bankowi zaległe kwoty wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie?

Pominięcie tej kwestii uważamy za niekorzystne dla strony konsumenckiej. Z boku dyskusja w przedmiocie tej poprawki wygląda tak, jakby konsumenci dążyli do dalszej spłaty zobowiązania, mimo rozliczenia się z bankiem co do kwoty kapitału, celem uzyskania większych odsetek ustawowych za opóźnienie. Coraz częściej o tych odsetkach mówi się w przestrzeni publicznej jako o najlepszej możliwej lokacie kapitału (są one wyższe o 5,5 proc. od obowiązującej stopy referencyjnej NBP). Tymczasem konsument, broniąc swojego prawa do spłacania rat w trakcie procesu, może po prostu chcieć uchronić się przed scenariuszem, w którym nieprzychylny sędzia oddala jego roszczenie i zasądza na rzecz banku wysokie odsetki za opóźnienie.

Skąd sądy mają wiedzieć, że wobec kredytobiorcy należy zastosować ochronę właściwą dla konsumenta?

Następnie dyskusja skręciła w stronę wątpliwości dotyczących definicji statusu konsumenta. Radca prawny Karol Nurkowski ze Społecznego Nadzoru Bankowego rzucił pytanie o to, co będzie, jeżeli na samym końcu postępowania zostanie stwierdzone, że dana osoba nie posiada statusu konsumenta. Zapytał też, kto ma o tym decydować. W odpowiedzi wiceminister Myrcha stwierdził, że kodeks cywilny definiuje pojęcie konsumenta, a samo ustalenie, czy stroną postępowania jest konsument, nie jest nowością dla polskiego sądownictwa.

Do dyskusji włączyła się poseł Małgorzata Wassermann, wskazując, że w przypadku sporów kredytowych sądy rozumieją w różny sposób pojęcie konsumenta. Dodała, że banki kwestionują status konsumenta, natomiast ochrona ma przysługiwać kredytobiorcy z urzędu – efekt nowych przepisów może być taki, że w przyszłości będzie konieczna wykładnia pojęć przez Sąd Najwyższy i TSUE.

Uwagi poseł Wassermann wyraźnie uruchomiły czujność posła Ćwika, który już po chwili zaczął atakować politycznych przeciwników z Prawa i Sprawiedliwości, przypominając im, że nie wprowadzili stosownych rozwiązań legislacyjnych za swoich rządów. Poseł dodał, że liczy na bardziej konstruktywną pracę, a nie składanie poprawek, które to utrudnią. Cóż, najwyraźniej przedstawiciel klubu Centrum zapomniał już, jak banki latami blokowały konstruktywną pracę nad ustawą, a przede wszystkim zakrzykiwały merytoryczną dyskusję nad zmianami w legislacji, strasząc Państwo Polskie międzynarodowym arbitrażem i widmem wypłaty odszkodowań.

Poseł Małgorzata Wassermann nie pozostała dłużna Sławomirowi Ćwikowi. Podkreśliła, że jej ugrupowanie stoi po stronie konsumentów, a nie banków, przypomniała też, że poseł dzień wcześniej, na drugim czytaniu projektu ustawy w Sejmie, bronił banków i mówił o zarabianiu przez konsumentów na umowach kredytowych.

Następnie ze strony posła Sikory padło pytanie do wiceministra sprawiedliwości o to, czy wprowadzenie dyskutowanej poprawki skomplikuje sprawę, czy może być tylko uzupełnieniem. Arkadiusz Myrcha odpowiedział: „tak, skomplikuje”, dodał też, że zgodnie z rozwiązaniami opracowanymi przez projektodawcę ciężar udowodnienia statusu nie leży po stronie konsumenta tylko po stronie banku. Pozwany może zakwestionować status konsumenta w odpowiedzi na pozew i wtedy sąd podejmuje decyzję o słuszności podniesionych wątpliwości banku.

Chwilę później odbyło się głosowanie nad poprawką – za jej przyjęciem było 13 posłów, przeciw 22, wstrzymał się 1 poseł. Tym samym poprawka została zaopiniowana przez komisję negatywnie.

Trzy poprawki klubu Koalicji Obywatelskiej, dotyczące wykreślenia przepisów o potrąceniu, zaopiniowane pozytywnie przez komisje

Po głosowaniu nad poprawką nr 1 komisje przeszły do procedowania trzech poprawek zgłoszonych przez klub Koalicji Obywatelskiej. Poseł Dominik Jaśkowiec z KO poprosił, by te trzy poprawki były głosowane łącznie, jako że odnoszą się do przepisów lex specialis dotyczących potrącenia. Jak wyjaśnił, w poprawkach, których numery to 2, 4 i 5, chodzi o wykreślenie tego trybu z ustawy. Biuro Legislacyjne nie zgłosiło uwag, przeprowadzono więc łączne głosowanie dla trzech poprawek. Za ich przyjęciem było 21 posłów, przeciwko 1 poseł, wstrzymało się 12 posłów. Poprawki zgłoszone przez klub KO zostały zaopiniowane przez komisję pozytywnie.

Komisje przeszły do dyskusji nad poprawką nr 3, której autorem jest klub PiS. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zaproponowali, by moc wsteczna potrącenia nie obowiązywała odsetek ustawowych za opóźnienie. Arkadiusz Myrcha wskazał, że art. 5 uległ całkowitej modyfikacji i z projektu wyrzucono regulacje dotyczące potrącenia, a zatem poprawka dot. art. 5a jest pozbawiona znaczenia.

Poseł Michał Kowalski zwrócił uwagę, że w praktyce część sądów odmawia zasądzenia odsetek, dlatego poprawka jest uzasadniona. Nie przekonał jednak większości posłów do głosowania za poprawką: przeciwko niej było 21 posłów, za 12, nikt się nie wstrzymał. Poprawkę nr 3 zaopiniowano negatywnie.

Kto poniesie koszty postępowania w części, w której sąd uznał potrącenie zgłoszone przez bank? Frankowicze mają tu pewne obawy…

Kolejnym punktem posiedzenia była dyskusja nad poprawką nr 6, zgłoszoną przez klub PiS. Poseł Michał Kowalski wyjaśnił, że chodzi o poprawkę do art. 19, czyli przepisów, wg których koszty postępowania w części, w której sąd uznał potrącenie zgłoszone przez bank, obciążają kredytodawcę, ale tylko w sytuacji, w której konsument nie kwestionuje zgłoszonego potrącenia. Biuro Legislacyjne zwróciło uwagę, że zgłoszona poprawka dotyczy tylko art. 19 ust. 2, sugerując, że najprawdopodobniej intencją wnioskującego było objęcie nią również art. 19 ust. 4, dotyczącego spraw nowych.

W ocenie wiceministra sprawiedliwości art. 19 ust. 2 dokładnie reguluje omawianą materię.

W sprawie poprawki nr 6 wypowiedział się adwokat Marcin Lizurek, przychylając się do propozycji PiS i za głosem Biura Legislacyjnego wskazując, że poprawka powinna dotyczyć też art. 19 ust. 4. Adwokat wyjaśnił, że konsument czasem kwestionuje potrącenie zgłoszone przez bank ze względów proceduralnych, a nie ze względu na niechęć do dokonania zwrotu kapitału. Jeżeli banki nie zmienią taktyki i będą podejmować próby korzystania z potrącenia tak jak teraz, to przepisy proponowane przez projektodawcę mogą być ryzykowne dla konsumenta. Tym samym, zdaniem mec. Lizurka, ta poprawka zdaje się w 100 proc. odpowiadać głosom, które były wyrażane na trzecim posiedzeniu komisji.

W odpowiedzi na zgłoszone wątpliwości, Arkadiusz Myrcha stwierdził, że dyskutowany artykuł uwzględnia względy proceduralne (konsument nie zostanie obciążony kosztami postępowania w części, w jakiej sąd uznał potrącenie banku, jeśli nie kwestionuje zasadności samego potrącenia).

Wyjaśnienia wiceministra najwyraźniej przekonały większość zgromadzonych – w głosowaniu 12 posłów było za poprawką, 18 było przeciw, 1 się wstrzymał. Poprawka nr 6 została zatem zaopiniowana negatywnie.

Posiedzenie komisji dobiegło końca, na sprawozdawcę ponownie został wyznaczony poseł Tomczykiewicz.

Co dalej z projektem ustawy frankowej? Wpierw trzecie czytanie w Sejmie, a potem czas na Senat

Dalsza walka konsumentów o korzystny dla nich kształt rozwiązań legislacyjnych zawartych w ustawie będzie się już odbywać w Senacie. Nim jednak projekt trafi do izby wyższej parlamentu, zostanie poddany trzeciemu czytaniu w Sejmie, po którym nastąpi ostateczne głosowanie posłów nad ustawą. Senat może zaproponować własne poprawki do projektu ustawy, a jeśli tak się stanie, wróci ona do Sejmu, który musi rozpatrzyć naniesione zmiany (negatywnie bądź pozytywnie). Senat może też przyjąć ustawę bez zastrzeżeń lub skorzystać z weta i odrzucić ją w całości.

Zakładając, że ustawa frankowa zostanie uchwalona przez parlament, jej dalsza droga legislacyjna będzie wiodła przez Pałac Prezydencki. Prezydent ma zwykle 21 dni na podjęcie decyzji w sprawie ustawy. Złożenie prezydenckiego podpisu pod ustawą będzie wieńczyło ścieżkę legislacyjną nowego aktu prawnego. Niedługo później zostanie on opublikowany w Dzienniku Ustaw. Oczywiście prezydent ma też możliwość zawetowania ustawy – w takim przypadku ustawa ponownie trafi do Sejmu, który może odrzucić weto prezydenckie większością 3/5 głosów.

Czy po eliminacji przepisów dotyczących potrącenia frankowicze powinni odpuścić dalszą walkę o zmiany w ustawie?

W tym miejscu warto się zastanowić, czy po wykreśleniu przepisów dotyczących potrącenia konsumenci mają jeszcze o co toczyć bój w procesie legislacyjnym? Naszym zdaniem tak, choć oczywiście najpoważniejsze zagrożenia zostały już zneutralizowane. Niestety, nie przekonują nas wyjaśnienia projektodawcy, dotyczące regulacji związanych z automatycznym zabezpieczeniem roszczenia. Podobnie, jak przedstawiciele strony społecznej obecni na posiedzeniu komisji, uważamy, że konsument powinien mieć możliwość spłacania swojego zobowiązania w trakcie procesu – nie po to, by „hodować odsetki”, a by zabezpieczyć się przed negatywnymi skutkami oddalenia powództwa.

Niepokoić mogą potencjalne skutki rozwiązań zaprojektowanych w art. 19 ust. 2 i ust. 4 – nie do końca przekonują nas wyjaśnienia wiceministra sprawiedliwości, że proponowane przepisy uwzględniają scenariusz, w którym konsument kwestionuje procedurę zgłoszenia potrącenia, a nie samą jego zasadność. Obawiamy się sytuacji, w której sędzia „nielubiący” frankowiczów stosuje ten przepis wybiórczo celem obciążenia konsumenta częścią kosztów postępowania sądowego.

Nie zapominajmy, że w krajowej judykaturze zdarzają się niechlubne przypadki nierespektowania uchwały frankowej Sądu Najwyższego czy orzeczeń TSUE. Skąd możemy mieć pewność, że zapisy ustawy frankowej nie będą instrumentalnie wykorzystywane przez część sędziów jako narzędzie nacisku na kredytobiorców? Obecnie argumentem za zawarciem przez strony ugody na etapie postępowania sądowego jest skrócenie sporu i szybkie, polubowne rozliczenie umowy. Po wejściu w życie nowych przepisów sąd może „zachęcać” konsumenta do zawarcia ugody, sugerując mu, że w razie uznania zgłoszonego przez bank potrącenia zapłata kosztów procesu przypadnie w udziale właśnie powodowi.

Projektodawca proponuje polskiemu społeczeństwu przepisy, które mogą się sprawdzić w środowisku w 100 proc. respektującym wyroki TSUE. A z takim środowiskiem, w przypadku polskiego sądownictwa, niestety nie mamy do czynienia. I powinien być to punkt wyjścia w dalszej dyskusji nad rozwiązaniami zawartymi w projekcie.

PODSUMOWANIE:

Po czterech posiedzeniach sejmowych komisji w sprawie projektu specustawy frankowej wiemy mniej więcej, jaki może być ostateczny kształt przyszłych regulacji w procesach o kredyty w CHF. Frankowiczom udało się osiągnąć najważniejszy cel, tzn. przekonać posłów do wyeliminowania z projektu zapisów zmieniających terminy na zgłoszenie potrącenia, w tym przywracających termin w tysiącach już toczących się spraw, często będących na bardzo zaawansowanym etapie.

Ministerstwo Sprawiedliwości nie chce natomiast rezygnować z pomysłu automatycznego zabezpieczenia powództwa, gdyż wierzy, że to właśnie ten przepis w ogromnym stopniu może wpłynąć na szybkość toczących się postępowań. Kredytobiorcy woleliby mieć swobodę decyzji w zakresie spłaty zobowiązania w trakcie postępowania sądowego, chociażby po to, by przeciwdziałać ewentualnym negatywnym skutkom oddalenia roszczeń. Niestety, ich obawy nie spotykają się ze zrozumieniem posłów. Niektórzy z nich uważają wręcz, że konsumenci próbują storpedować plan automatycznego zabezpieczenia powództwa, gdyż proponowane przez resort rozwiązanie utrudni im „hodowanie” wysokich odsetek za opóźnienie.

Frankowicze powinni nadal śledzić kolejne etapy prac legislacyjnych nad projektem – w ich toku wiele się jeszcze może zdarzyć. Sejm w trzecim czytaniu będzie głosować zarówno poprawki, jak i całość projektu, a gdy ustawa trafi do Senatu, również może zostać poddana kolejnym modyfikacjom. Konsumenci wciąż jeszcze mają szansę przekonać klasę rządzącą, że projekt, mimo zmian, zawiera rozwiązania premiujące sektor bankowy i zagrażające frankowiczom. Bierzmy też pod uwagę, że aby ustawa weszła w życie, musi ją wpierw podpisać prezydent, wywodzący się ze środowiska obecnej opozycji, a więc chłodno oceniający pomysły wychodzące z Ministerstwa Sprawiedliwości. W sprawie ustawy frankowej nic zatem nie jest jeszcze przesądzone, a przed jej przeciwnikami wciąż rozpościera się cały katalog możliwości, dających szansę na wprowadzenie zmian do projektu.

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl to portal informacyjny poświęcony tematyce rynku kredytowego oraz sporów konsumentów z bankami. Redakcja serwisu od 2014 roku śledzi rozwój orzecznictwa sądowego, zmiany w przepisach prawa oraz zjawiska wpływające na sytuację kredytobiorców w Polsce. Doświadczenia zebrane przy tworzeniu materiałów publikowanych wcześniej w mediach i portalach internetowych stały się podstawą do uruchomienia w 2020 roku serwisu FrankNews.pl — miejsca, w którym informacje dotyczące tej tematyki są gromadzone i prezentowane w formie bieżących wiadomości oraz analiz. Materiały publikowane na FrankNews.pl nie stanowią porady prawnej ani finansowej. Treści odzwierciedlają stanowisko ich autorów i służą przedstawieniu faktów, orzeczeń oraz kontekstu opisywanych wydarzeń. Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze