BNP Paribas ma za sobą niezły, ale z całą pewnością nie rekordowy kwartał. Podczas gdy konkurencyjne podmioty, w tym chociażby mBank, chwalą się wynikami potwierdzającymi ich dominację na rynku, BNP Paribas informuje w najnowszym raporcie kwartalnym o wyraźnie słabszym niż rok temu zysku netto, usprawiedliwiając ten wynik czterema czynnikami zewnętrznymi. Jednym z nich jest oczywiście wpływ ryzyka związanego z postępowaniami o kredyty w CHF. Postanowiliśmy prześledzić najnowszą prezentację inwestorską BNP Paribas pod kątem informacji, które będą najistotniejsze dla naszych Czytelników. Jak radzi sobie BNP Paribas z wyzwaniami generowanymi przez wciąż masowe pozwy frankowe? I ile trzeba obecnie czekać na unieważnienie frankowej umowy obsługiwanej przez ten podmiot?
Z tekstu dowiesz się między innymi:
- Jaki był wpływ ryzyka prawnego kredytów frankowych na wynik BNP Paribas za I kwartał 2026 roku
- Ile frankowych ugód ma na swoim koncie BNP Paribas (łącznie i kwartalnie)
- W ile postępowań sądowych o hipoteki frankowe, SKD i klauzule zmiennego oprocentowania jest zaangażowany BNP Paribas
- Ile spraw frankowych BNP Paribas wygrywa prawomocnie, a ile przegrywa
- Czy bank nadal odwołuje się od niekorzystnych wyroków w sprawach frankowych, czy akceptuje orzeczenia zapadające w I instancji.
Wynik finansowy netto banku BNP Paribas o 49 proc. gorszy niż rok temu. To efekt nałożenia się czterech czynników
375 mln zł zysku netto zaraportował w I kwartale 2026 roku bank BNP Paribas. Spadek zysków wyniósł aż 58 proc. w ujęciu kwartał do kwartału i 49 proc. w ujęciu rok do roku. Bank tłumaczy to zbiegiem czterech okoliczności. Pierwszą z nich jest spadek stóp procentowych oraz zmienność rynkowa, drugą jest jednorazowe zaksięgowanie składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny, trzecia jest związana z kosztami ryzyka kredytowego i ryzyka prawnego występującego w związku z frankowym portfelem tej instytucji, natomiast czwartą okolicznością jest wzrost stawki podatku dochodowego.
Władze banku nie tracą rezonu i w najnowszej prezentacji inwestorskiej chwalą się znaczącym udziałem w rynku kredytów (5,8 proc.), depozytów (5,3 proc.), a także liczbą klientów detalicznych na poziomie prawie 2,75 mln.
Kwartalny wynik z działalności bankowej w BNP Paribas wyniósł 1 mld 964 mln zł, czyli o 2,7 proc. mniej niż w IV kwartale 2025 roku i o 7,3 proc. mniej niż w I kwartale 2025 roku. Wzrosły natomiast koszty operacyjne – aż o 31,5 proc. kwartał do kwartału i 8,6 proc. rok do roku. Łącznie koszty operacyjne poniesione przez BNP Paribas w minionym kwartale wyniosły 1 mld 60 mln zł, z czego 239 mln zł to koszt składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny.
Wciąż na wysokim poziomie pozostaje wpływ ryzyka prawnego związanego z kredytami w CHF: w I kwartale 2026 roku wyniósł on 108 mln zł, tj. o 66,8 proc. więcej niż rok temu i 9,2 proc. mniej niż w IV kwartale 2025 roku.
BNP Paribas o kredytach mieszkaniowych we franku szwajcarskim: dane za I kwartał 2026 roku
W prezentacji inwestorskiej BNP Paribas nie zabrakło oczywiście szczegółowych informacji na temat portfela hipotek w CHF, a także trwających spraw sądowych, w których osią sporu są te umowy. Pomiędzy I kwartałem 2025 roku a I kwartałem 2026 roku udział kredytów frankowych w całym portfelu kredytowym BNP Paribas spadł z poziomu 0,4 proc. do 0,2 proc. W omawianym przedziale czasowym wartość frankowego portfela banku spadła z 86 do 49 mln CHF brutto. W portfelu frankowym dominują kredyty walutowe, których udział to 72,5 proc. (2,6 tys. umów). Reszta (27,5 proc.) to kredyty denominowane kursem franka – chodzi o 2,1 tys. aktywnych umów.
Na koniec marca br. BNP Paribas miał zawartych 6 885 indywidualnych frankowych ugód. Łącznie bank przedstawił swoim klientom 14 554 propozycje ugodowe, ponadto klienci zaakceptowali 7 243 propozycji negocjacji. Dynamika przyrostu samych ugód jest jednak niewielka: pomiędzy końcem 2025 roku a końcem I kwartału 2026 roku podmiot zdołał zawrzeć jedynie 161 porozumień. Liczba frankowych ugód zawartych przez BNP Paribas pomiędzy końcem I kwartału ubiegłego roku a końcem I kwartału roku bieżącego to zaledwie 890.
Jeśli spojrzymy na kwartalny przyrost frankowych powództw w BNP Paribas, szybko zauważymy, że klientów banku, bardziej niż ugoda, interesuje unieważnienie umowy. Na koniec marca br. BNP Paribas miał w sądach 3 052 pozwy, z czego 282 wpłynęły w I kwartale. Kwartał wcześniej wpływ nowych spraw przeciwko bankowi był na bardzo podobnym poziomie (281), natomiast w III kwartale ur. był wyraźnie wyższy, na poziomie 335 pozwów.
Do końca I kwartału 2026 roku w sprawach frankowych przeciwko BNP Paribas wydano 5 582 prawomocne rozstrzygnięcia. Z tego 4 082 sprawy (73,1 proc.) zakończyły się niekorzystnie dla podmiotu. W 961 sprawach bankowi udało się zawrzeć z klientami ugodę sądową, kolejne 347 postępowań umorzono w wyniku zawarcia ugody. W 98 przypadkach sprawę umorzono w wyniku rozliczenia, a w kolejnych 48 przypadkach umorzenie nastąpiło wskutek cofnięcia pozwu przez kredytobiorcę. Tylko 46 postępowań (0,8 proc.) zakończyło się korzystnie dla banku.
Wartość łącznego wpływu ryzyka hipotek frankowych na koniec I kwartału 2026 roku wynosiła w BNP Paribas 2,8 mld zł. Współczynnik pokrycia aktywnego portfela rezerwami to już 216,7 proc. (w porównaniu do 202,6 proc. na koniec 2025 roku i 161,8 proc. na koniec I kwartału 2025 roku).
BNP Paribas vs. kredytobiorcy złotowi. Co wiadomo o sprawach dot. SKD i WIBOR po I kwartale 2026 roku?
O ile najbardziej interesujące informacje dotyczące spraw frankowych znajdziemy w prezentacji inwestorskiej BNP Paribas, o tyle, chcąc dowiedzieć się czegoś na temat procesów o sankcję kredytu darmowego i klauzule zmiennego oprocentowania, musimy już sięgnąć po sprawozdanie kwartalne banku.
We wspomnianym dokumencie podmiot informuje, że do końca marca br. otrzymał od swoich klientów 152 powództwa o kredyty hipoteczne wyrażone w PLN. Bank oszacował wartość przedmiotu sporu w tych sprawach na łączną kwotę ponad 42,7 mln zł. Oznacza to, że przeciętna wartość przedmiotu sporu w indywidualnym procesie przeciwko BNP Paribas, w którym powód kwestionuje klauzule zmiennego oprocentowania powiązane ze wskaźnikiem WIBOR, wynosi 281 tys. zł.
Jak informuje podmiot w swoim sprawozdaniu za I kwartał, większość ze wspomnianych postępowań toczy się przed sądami I instancji. Do tej pory w sprawach „wiborowych” BNP Paribas otrzymał 9 korzystnych wyroków sądów I instancji, spośród których 5 ma już status prawomocnych. Podmiot informuje, że do tej pory otrzymał jeden niekorzystny wyrok, którego status jest nieprawomocny.
Jeżeli natomiast chodzi o roszczenia z tytułu sankcji kredytu darmowego, bank otrzymał do tej pory 1 755 pozwów, w których łączna wartość przedmiotu sporu przekracza nieznacznie 44 mln zł. Przeciętna wartość przedmiotu sporu w indywidualnej sprawie o sankcję kredytu darmowego w przypadku BNP Paribas wynosi 25 tys. zł. Dotychczas bank utworzył rezerwy na ryzyka prawne tych procesów w wysokości 1 mln 720 tys. zł. Większość tych spraw (1 169) wciąż jest na etapie sądów I instancji, 231 jest już w apelacji, a 355 postępowań doczekało się prawomocnego finału. Podmiot nie informuje w sprawozdaniu, jaki procent tych wyroków to przegrane kredytobiorców. Wskazuje jedynie, że orzecznictwo sądów jest w przeważającej części korzystne dla banku.
Taka lakoniczna wzmianka na temat wyniku spraw sądowych utrudnia śledzenie zmian w orzecznictwie, które, w świetle kwietniowego wyroku TSUE w sprawie SKD, są niemal pewne. Przypominamy, że w wyroku C-744/24 Trybunał Sprawiedliwości UE przesądził o tym, że bank, kredytując koszty kredytu, nie może pobierać odsetek od kwot, które nie zostały oddane do dyspozycji konsumenta (chodzi między innymi o prowizje, składki na ubezpieczenie i inne opłaty dodatkowe, obligatoryjne przy zaciągnięciu zobowiązania). Nadmienić trzeba, że tego rodzaju praktyka (polegająca na nakładaniu oprocentowania na pozaodsetkowe koszty kredytu) była przez wiele lat niezwykle powszechna w polskim sektorze finansowym – stosowały ją zarówno największe banki giełdowe w Polsce, jak i popularne instytucje pozabankowe, specjalizujące się w pożyczkach gotówkowych.
Co interesujące, w swoim sprawozdaniu BNP Paribas informuje, że kredytobiorcy próbują skorzystać z sankcji kredytu darmowego również w postępowaniach windykacyjnych, w których powodem jest sam bank. Na koniec I kwartału br. do takiej sytuacji doszło w 66 przypadkach. Niestety bank nie informuje, jaki jest rozkład wyroków w sprawach windykacyjnych.
Dokładne analizy i ważne informacje dla kredytobiorców.
Śledź nasze profile, aby wzmocnić ich widoczność i być na bieżąco:
Ile się czeka na wyrok w sprawie frankowej przeciwko BNP Paribas?
Wśród frankowych kredytów obsługiwanych przez BNP Paribas dominują te udzielone kilkanaście lat temu przez banki BGŻ i Fortis. Umowy z portfela BGŻ i Fortis Banku bardzo długo uchodziły za wyjątkowo trudne do zakwestionowania w sądzie – to jednak już przeszłość. Zgodnie z najnowszym orzecznictwem, umowę frankową BGŻ/Fortis można unieważnić dokładnie tak samo, jak umowy bazujące na wzorcach innych banków.
Niesprzyjające podmiotowi orzecznictwo, także w zakresie sposobu naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie, powoduje, że BNP Paribas coraz mocniej otwiera się na akceptację wyroków sądów I instancji. Należy przy tym zaznaczyć, że nieodwoływanie się w przegrywanych sprawach frankowych wciąż nie jest w tym banku standardem, niemniej jednak w dobrze poprowadzonych procesach czasem zdarza się, że bank odpuszcza sobie apelację i przystępuje do rozliczeń z klientem.
Z takim przypadkiem mamy do czynienia w sprawie I C 425/24, rozsądzonej przez Sąd Okręgowy w Świdnicy. Wyrok w tej sprawie zapadł 19 marca 2025 roku, po 13 miesiącach postępowania. Umowa, której dotyczył spór, została przez powodów zawarta z bankiem BGŻ w 2006 roku, a wypłacona im kwota kapitału wyniosła 356 tys. zł. Łącznie, przez 18 lat spłaty kredytu, powodowie przekazali bankowi w ratach kapitałowo-odsetkowych kwotę ok. 395 tys. zł. Taką też kwotę sąd zasądził od pozwanego podmiotu na rzecz kredytobiorców, tytułem zwrotu świadczenia nienależnego.
BNP Paribas ma oddać powodom wskazaną kwotę wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi od 5 marca 2024 roku do dnia zapłaty. Ponadto bank musi pokryć koszty postępowania sądowego. Biorąc pod uwagę, że saldo zadłużenia kredytobiorców z dnia na dzień spadło z 427 tys. zł do zera, ich łączny zysk z wyroku to aż 466 tys. zł. Sprawę klientów BNP Paribas prowadziła Kancelaria Adwokata Pawła Borowskiego.
BNP Paribas złożył apelację w sprawie? Wzrośnie korzyść frankowicza na odsetkach
Kredytobiorca, który wygrał z BNP Paribas w I instancji i dowiedział się, że bank złożył apelację, nie ma powodów do smutku. Dłuższy proces to większe odsetki ustawowe za opóźnienie, które wynoszą aktualnie 9,25 proc. w skali roku. Przekonali się o tym kredytobiorcy, którzy pozwali BNP Paribas w sierpniu 2022 roku, w związku z umową kredytu budowlanego pochodzącą z 2007 roku. W I instancji sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Warszawie, który wyrok wydał 15 marca 2024 roku, ustalając nieważność umowy i zasądzając od BNP Paribas na rzecz kredytobiorców kwotę 151.209,82 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi od 21 września 2022 roku do dnia zapłaty. Sprawa została rozsądzona w Wydziale Frankowym, jej sygnatura to XXVIII C 17326/22.
Choć w momencie, w którym zapadał ów wyrok, orzecznictwo było jednoznacznie niekorzystne dla sektora bankowego, zwłaszcza w apelacji, w której kredytobiorcy byli górą w ok. 99 proc. przypadków, BNP Paribas zdecydował się złożyć odwołanie. Sprawa trafiła zatem do Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który w całości oddalił apelację banku, obciążając go kosztami postępowania. Wyrok został wydany 9 grudnia 2025 roku, a orzeczenie jest już prawomocne (sygnatura sprawy to VIII ACa 291/25). Ponieważ sprawa trwała łącznie ok. 40 miesięcy, na samych odsetkach ustawowych za opóźnienie kredytobiorcy zyskali ponad 55 tys. zł. Sprawę przeciwko BNP Paribas prowadziła Kancelaria Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni.
Nieco dłużej niż w powyższym przykładzie, bo 55 miesięcy, trwała walka kredytobiorców z dawnego Fortis Banku o nieważność umowy i o zapłatę. Ich spór toczył się wpierw przed Sądem Okręgowym w Warszawie, a następnie w stołecznej apelacji, w której powodom udało się uzyskać prawomocny wyrok, zasądzający na ich rzecz od BNP Paribas po 99 356,59 zł i 96 406,71 CHF wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie. W efekcie opisywanego wyroku saldo zadłużenia kredytobiorców spadło z dnia na dzień z ponad 278 tys. zł do zera. Wyrok zapadł dnia 24 listopada 2025 roku, a sygnatura sprawy to I ACa 2868/23. Tak jak i w poprzednim opisywanym przypadku, sprawę kredytobiorców prowadziła Kancelaria Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni.
PODSUMOWANIE:
Kredytobiorcy frankowi z dawnego BGŻ i Fortis Banku jeszcze nigdy nie byli w tak dobrej sytuacji. Umowy, które kiedyś były nie do podważenia, dziś upadają w sądach jedna po drugiej, a następca prawny tych podmiotów, BNP Paribas, musi cyklicznie dowiązywać kolejne wielomilionowe rezerwy na ryzyka prawne. Najnowsze statystyki wskazują, że BNP Paribas wygrywa prawomocnie tylko 0,8 proc. postępowań – kredytobiorca frankowy, który wystąpi przeciwko temu bankowi z roszczeniem, ma więc niemal 100 proc. szans na korzystny wyrok.
Frankowicz z BNP Paribas, który chce szybko zamknąć temat abuzywnego kredytu, może zawrzeć z bankiem atrakcyjną ugodę sądową – taką drogę wybrało jak dotąd 1 308 kredytobiorców. Zdecydowana większość wybiera jednak oczekiwanie na prawomocny wyrok unieważniający umowę – przewlekłość postępowań przestaje być dla konsumentów czynnikiem zniechęcającym, albowiem kredytobiorca pozywający bank o nieważność abuzywnej umowy ma prawo do odsetek ustawowych za opóźnienie, które są naliczane od banku w trakcie procesu. Po kilku latach sporu sądowego odsetki te mogą wynieść od kilkudziesięciu do nawet kilkuset tysięcy złotych.
Nie dziwi zatem, że bank BNP Paribas zaczyna testować nową strategię, polegającą na nieodwoływaniu się od wyroków I instancji. Niewykluczone, że strategia ta w przyszłości stanie się standardem w sprawach spornych, w których powodami są frankowicze. Póki co jednak kredytobiorca frankowy składający pozew przeciwko wzorcowi umownemu dawnego BGŻ czy Fortis Banku musi liczyć się z wysokim prawdopodobieństwem sądzenia się z BNP Paribas w dwóch instancjach.


