Frankowicze mogą wygrać szybciej niż myślą – nowe dane z Poznania zaskakują w 2026 roku

Czas czytania: 10 minut

Sądy okręgowe coraz lepiej radzą sobie z opanowaniem frankowego wpływu – to nie opinia, a fakt, znajdujący potwierdzenie w liczbach. Z zeszłorocznych statystyk sądów okręgowych wynika, że przeciętne pokrycie frankowego wpływu (stosunek spraw rozpatrzonych do tych nowo złożonych) wynosi już ponad 200 proc. Kolejka oczekujących do unieważnienia umowy skraca się nawet w dużych jednostkach sądowych, co może zachęcić wielu niezdecydowanych, w tym posiadaczy spłaconych umów, do wysunięcia roszczeń przeciwko bankowi. W Polsce mamy kilkaset tysięcy frankowiczów ze spłaconymi umowami, którzy nadal nie podjęli żadnych kroków celem odzyskania świadczenia nienależnego. Wielu z nich to kredytobiorcy z Poznania i okolic, którzy, gdyby złożyli pozew w 2026 roku, to ich sprawy toczyłyby się w specjalnej sekcji frankowej. Postanowiliśmy sprawdzić, jak wygląda obecnie sytuacja frankowiczów z Sądu Okręgowego w Poznaniu. W tym celu wysłaliśmy do sądu prośbę o udostępnienie danych statystycznych za I kwartał 2026 roku. Oto, co udało nam się ustalić.

Z tekstu dowiesz się:

  • Ile spraw frankowych wpłynęło w I kwartale 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu
  • Ile wyroków w sprawach frankowych wydał Sąd Okręgowy w Poznaniu w minionym kwartale
  • Jaki był wskaźnik opanowania frankowego wpływu w poznańskim sądzie w I kwartale 2026 roku
  • Ile spraw frankowych czeka obecnie na rozpatrzenie w poznańskiej jednostce i ilu sędziów ma te sprawy w swoich referatach
  • Czy Sąd Okręgowy w Poznaniu korzysta z dobrodziejstw systemu DAS, którego wdrożenie było zapowiadane przez Ministerstwo Sprawiedliwości jeszcze w 2024 roku
  • Co raportują kancelarie frankowe w swoich publikacjach poświęconych statystykom orzeczniczym za marzec br.

Sąd Okręgowy w Poznaniu sukcesywnie walczy z frankowym kryzysem. Wskaźnik opanowania wpływu daje nadzieję na szybkie domknięcie tych sporów

Analiza rocznych danych statystycznych pochodzących z sądów okręgowych I instancji prowadzi nas do następującej konkluzji: wydziały cywilne coraz lepiej radzą sobie z opanowaniem wpływu spraw 049 cf, czyli tych, które frankowicze wytaczają bankom, i jednocześnie wydziały te mają poważny problem z napływem spraw o zwrot kapitału, rejestrowanych pod symbolem 057 cf.

Potwierdzają to dane zeszłoroczne z Sądu Okręgowego w Poznaniu, w którym liczba spraw 049 cf pozostałych do załatwienia spadła z 11 609 (dane z końca 2024 roku) do 7804 (dane z końca 2025 roku). Z odwrotną sytuacją mamy do czynienia w sprawach 057 cf, w których zaległość radykalnie wzrosła: z poziomu 2934 spraw na koniec 2024 roku do 4241 spraw na koniec 2025 roku.

Kredytobiorca, który nosi się zamiarem pozwania banku w bieżącym roku, jest w dość komfortowej sytuacji: Sąd Okręgowy w Poznaniu rozpatruje więcej spraw 049 cf niż ich otrzymuje, a zatem, przynajmniej w teorii, prawdopodobieństwo, że sprawa napotka na problem przewlekłości, jest relatywnie niskie. Oczywiście, frankowicz musi liczyć się z tym, że bank, otrzymawszy pozew, najpewniej skieruje przeciwko niemu kontrpowództwo o zwrot kapitału.

Sens tych powództw stoi pod znakiem zapytania co najmniej od 19 czerwca 2025 roku, czyli od wyroku TSUE w sprawie Lubreczlik. Wszak Trybunał jasno wskazał, że bank, składając takie powództwo, powinien pomniejszyć roszczenie o kwoty, które otrzymał od pozywanego klienta w trakcie spłaty kredytu, tytułem rat kapitałowo-odsetkowych.

Tymczasem zdecydowana większość frankowiczów zdążyła do tej pory spłacić ten kapitał ze sporym naddatkiem, co czyni pozwy o zwrot kapitału pozbawionymi jakichkolwiek podstaw. Niemniej płyną one do sądów, również do tego w Poznaniu, szerokim strumieniem, ponieważ banki starają się w ten sposób zabezpieczyć swoje prawo do zatrzymania nominalnej kwoty kredytu i przy okazji liczą, że sąd przyzna im odsetki ustawowe za opóźnienie.

Sąd Okręgowy w Poznaniu: statystyki frankowe za I kwartał 2026 roku

Sąd Okręgowy w Poznaniu ma za sobą naprawdę udany rok, ciekawiło nas zatem, jak wypadł na jego tle I kwartał 2026 roku. Wysłaliśmy zatem do tej jednostki kilka pytań o dane statystyczne wydziałów cywilnych, w odniesieniu do spraw o kredyty indeksowane i denominowane kursem franka szwajcarskiego. W odpowiedzi otrzymaliśmy kompleksową informację, zawierającą listę sędziów zajmujących się tymi sprawami i przypisane do nich statystyki.

Zacznijmy od danych dotyczących wpływu i załatwialności spraw frankowych. Ponieważ 1 grudnia 2024 roku w Sądzie Okręgowym w Poznaniu utworzono wyspecjalizowaną sekcję frankową, sprawy z tej kategorii trafiają obecnie prosto do 13 sędziów, którzy orzekają w jej ramach. Łącznie, od stycznia do końca marca, do poznańskiej sekcji frankowej wpłynęło 718 nowych spraw. Ich przydział do poszczególnych referatów jest mocno nierówny, co trudno wytłumaczyć różnicami w stopniu obciążenia sędziowskich referatów.

Przykładowo, sędzia Krzysztof Godlewski, który w I kwartale otrzymał 4 nowe sprawy frankowe, ma jedynie 48 spraw z tej kategorii w swoim referacie. Z kolei sędzia Tomasz Sroka, któremu w minionym kwartale przydzielono najwięcej, bo aż 110 spraw frankowych, ma zdecydowanie najwięcej takich sporów do rozpatrzenia. Wg stanu aktualnego na kwiecień br., jego referat zawierał ich aż 858. Tymczasem przeciętny sędzia zajmujący się frankami w tym sądzie (łącznie takich sędziów jest w poznańskim sądzie okręgowym 60), ma do załatwienia ok. 180 spraw z tej kategorii. Trudno jest nam zrozumieć, jak to się dzieje, że sędzia z największym obciążeniem dostaje w kwartale najwięcej nowych spraw, przypuszczamy niestety, że kredytobiorcy, których pozwy trafią na biurko takiego orzecznika, nie mają wielkich szans na ekspresowe wyroki.

W I kwartale 2026 roku sędziowie Sądu Okręgowego w Poznaniu wydali łącznie 853 frankowe wyroki. We wszystkich sprawach cywilnych załatwionych w I kwartale zapadły łącznie 2242 wyroki. Wskaźnik opanowania dla spraw frankowych wyniósł 119 proc., natomiast udział frankowych wyroków wśród wszystkich orzeczeń w sprawach cywilnych wydanych w I kwartale to 38 proc.

Na koniec I kwartału br. Sąd Okręgowy w Poznaniu miał do załatwienia 10 800 spraw frankowych. Nie wiemy tego na pewno, ponieważ nie zostało to wprost wskazane w nadesłanych statystykach, ale przypuszczamy, że liczba ta zawiera w sobie zsumowaną zaległość spraw 049 cf i 057 cf. Przypuszczenie to jest oparte o fakt, iż wskazana zaległość jest wyższa niż ta pochodząca z końcówki 2025 roku dla spraw 049 cf, co przy kwartalnym wskaźniku opanowania wpływu na poziomie 119 proc. po prostu nie powinno mieć miejsca.

Poniżej prezentujemy pełne statystyki, uwzględniające wpływ spraw frankowych, liczbę wydanych wyroków, stan referatu dla każdego sędziego zajmującego się tymi sprawami w I kwartale 2026 roku.

SO Poznań – sprawy frankowe i sprawy cywilne
Sędzia Wyroki frankowe Wyroki cywilne ogółem Wpływ spraw frankowych Sprawy frankowe w referacie
Baranowski Krzysztof 22 49 108
Bartosiewicz Adrian 14 28 183
Bochyński Gerard 36 38 78 601
Bratkowski Marcin 24 31 179
Buczak Piotr 6 32 16
Chrzanowski Piotr 27 62 50
Chylak Barbara 1 37 29
Ciesielska-Borowiec Joanna 12 29 40
Flisikowska Hanna 10 16 172
Funka Przemysław 5 38 88
Godlewski Krzysztof 3 3 4 48
Goździewicz Anna 11 36 189
Górska-Gawrak Natalia 19 51 58
Grześkowiak Michał 19 59 42
Hańczewska Sławomira 13 37 17
Horbacz Magdalena 17 40 15
Hyży-Sowińska Anna 3 37 35
Inerowicz Magda 17 61 72
Inglot Michał 19 53 107
Jelewska-Sterczała Katarzyna 42 87 89
Jurkiewicz Joanna 12 15 54
Kaźmierczak Magdalena 29 30 46 560
Knitter-Zalewska Klaudyna 27 32 81 594
Korpik Izabela 12 33 42
Kosterkiewicz Kajetan 34 37 51 584
Ksiądz Sylwester 8 69 23
Kurek Piotr 26 33 61 614
Ławrynowicz Magdalena 6 16 28
Małecka Małgorzata 10 46 120
Mańczak Justyna 9 45 38
Meissner Armand 27 27 45 604
Michałowska Anna 24 27 41 628
Musielak Jacek 5 29 242
Nowak Ryszard 1 28 66
Pelz Renata 20 56 62
Prusinowska Maria 8 37 11
Przygoda Joanna 18 19 46 837
Przymuszała Sebastian 53 64 43 564
Sękowski Dominik 9 23 34
Sokólska Katarzyna 25 59 74
Sroka Tomasz 16 16 110 858
Stawicki Dominik 18 48 151
Szymczewska Katarzyna 10 11 28 617
Tasarek Michał 43 44 84 779
Wieczorek Agnieszka 2 19 17
Wodzyńska-Radomska Agnieszka 10 44 53
Ławecka-Skóra Małgorzata 18 60 37
Niemczal Dariusz 6 52 26
Garcia Fernandez Marcin 15 17 22
Grudziński Jacek 6 63 111
Okowicki Przemysław 6 43 74
Sterczała Jan 18 83 67

 

Dokładne analizy i ważne informacje dla kredytobiorców.
Śledź nasze profile, aby wzmocnić ich widoczność i być na bieżąco:

 

Poznański sąd nie ma dostępu do modułów DAS. Digitalizacja sądów nie jest już dla resortu sprawiedliwości priorytetem?

Korzystając ze sposobności, zapytaliśmy Sąd Okręgowy w Poznaniu o to, czy korzysta już z modułów DAS, których wdrożenie w polskich sądach było zapowiadane przez Ministerstwo Sprawiedliwości pod koniec 2024 roku. Informacja o tym, że Sąd Okręgowy w Poznaniu będzie jednym z trzech, do których trafi Digitalny Asystent Sędziego, obiegła media w lutym 2025 roku. Tymczasem z informacji udzielonej nam przez poznański sąd w kwietniu br. wynika, że DAS wciąż nie został tam wdrożony.

Wcześniej podobną informację otrzymaliśmy z innych dużych sądów, masowo zajmujących się sprawami frankowymi – mowa o Sądzie Okręgowym w Warszawie oraz Sądzie Okręgowym we Wrocławiu. Trudno przejść obok takiej informacji obojętnie, zwłaszcza że sprawy frankowe wciąż stanowią dla Ministerstwa Sprawiedliwości absolutny priorytet, o czym może świadczyć determinacja, z jaką rządzący próbują przepchnąć przez Sejm ustawę frankową, niechcianą obecnie ani przez samych kredytobiorców, ani przez banki.

Wydawać by się mogło, że digitalizacja polskich sądów i wprowadzenie do nich nowinek technologicznych opartych o sztuczną inteligencję jest najbardziej neutralnym z możliwych sposobem na usprawnienie pracy wydziałów cywilnych. Przeciwko takiemu rozwiązaniu nie protestuje żadna ze stron frankowego sporu, co więcej, digitalizacja sądów, w odróżnieniu od rozwiązań legislacyjnych, nie niesie za sobą ryzyka w postaci wywołania chaosu orzeczniczego i w konsekwencji przewlekłości postępowań. Nie potrafimy zrozumieć, dlaczego resort stawia na zmiany w przepisach, w dodatku takie, którymi objęte zostaną wyłącznie sprawy frankowe (a nie wszystkie sprawy przeciwko bankom, w których osią sporu są umowy waloryzowane kursem waluty obcej), zamiast dostosować polski wymiar sprawiedliwości do wyzwań współczesnego świata.

Nie zapominajmy, że sprawy frankowe nie są jedynymi, które polscy konsumenci zakładają bankom. Systematycznie rośnie liczba spraw o sankcję kredytu darmowego i WIBOR. Łącznie takich spraw jest już w sądach kilkadziesiąt tysięcy. Do tego dochodzą sprawy, w których spór toczy się o umowy kredytowe powiązane z kursem euro, dolara i jena japońskiego. Zgodnie z najnowszym orzecznictwem, umowy te, o ile oparto je o abuzywne klauzule przeliczeniowe, są tak samo wadliwe jak te frankowe.

To, jak bardzo wzrósł kurs waluty waloryzacji na przestrzeni lat, nie ma tu większego znaczenia. Liczy się bowiem to, jakie bank przyznał sobie uprawnienia względem konsumenta, na jakie ryzyko go wystawił i jak go o tym ryzyku informował, a nie to, jak z tych uprawnień skorzystał. Reasumując, digitalizacja sądów i udostępnienie sędziom nowych narzędzi, ułatwiających między innymi pisanie uzasadnień, przełożyłyby się w sposób pozytywny na wspomniane inne kategorie spraw cywilnych, a nie tylko te dotyczące franków.

Nim jednak frankowy rozdział w polskich sądach zostanie permanentnie zamknięty, po sprawiedliwość ruszy kolejna grupa uprawnionych do pozwu. Mowa oczywiście o ex-frankowiczach, czyli posiadaczach umów, które na chwilę obecną są już w całości spłacone.

W 2026 roku nowe pozwy frankowe składać będą głównie ex-kredytobiorcy

Pod pewnymi względami procesy dotyczące spłaconych umów są prostsze od tych o nieważność: kredytobiorca pozywa zwykle bank o zapłatę, a konkretnie o zwrot nadpłaty kapitału kredytu, argumentując to obecnością abuzywnych klauzul przeliczeniowych w spłaconej umowie. W takim przypadku kredytobiorca nie musi się już starać o uzyskanie zabezpieczenia roszczenia – rozliczenie z bankiem również będzie dużo prostsze, ponieważ w przypadkach spłaconych umów zwykle doszło już do wydania listu mazalnego, na podstawie którego kredytobiorca mógł wykreślić hipotekę banku z księgi wieczystej.

Skoro więc sądzenie się o spłaconą umowę jest o tyle prostsze, to dlaczego stosunkowo niewielka grupa ex-frankowiczów decyduje się na wystąpienie z pozwem? Przykładowo z danych zawartych w prezentacji mBanku za IV kwartał 2025 roku wynika, że do tej pory tylko 4 proc. spłaconych umów frankowych objęto sporem sądowym. Bankowcy tłumaczą sobie niską determinację ex-kredytobiorców tym, że mają oni do ugrania w sądzie mniej niż posiadacze aktywnych umów. Wielu byłych frankowiczów spłacało swoje kredyty w okresach, gdy frank był tańszy niż obecnie, a zatem potencjalna korzyść z wygranej w sądzie byłaby niższa.

Jednak naszym zdaniem przyczyny nieskładania powództw są bardziej złożone. Część posiadaczy spłaconych umów może nawet nie wiedzieć, że dysponuje nieprzedawnionym roszczeniem wobec banku. Dotyczy to zwłaszcza kredytobiorców, którzy spłacili swoje zobowiązania dawno temu. Tymczasem prawda jest taka, że – o ile nie wysyłali w międzyczasie do banku reklamacji na klauzule abuzywne zawarte w umowie – nie zainicjowali nawet biegu terminu przedawnienia swoich roszczeń. Przeciętny kredytobiorca frankowy, który spłacił swoją umowę lata temu, nadal może odzyskać od banku pełną nadpłaconą kwotę plus odsetki ustawowe za opóźnienie, liczone za czas trwania procesu.

Zainicjowanie takiego procesu wydaje się o tyle kuszące, że w ostatnich kwartałach wiele banków dąży do jak najszybszego zamykania spraw spornych, o czym świadczą dane publikowane przez doświadczone kancelarie prawne.

Jak wyglądał marzec br. w kancelariach frankowych? Przybywa prawomocnych wyroków

Przykładowo Kancelaria Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni poinformowała, że w marcu br. uzyskała 118 korzystnych wyroków w sprawach frankowych, w tym aż 34 wyroki prawomocne. W I instancji przybywa tzw. ekspresowych wyroków, czyli takich, w których spór kończy się w kilka miesięcy od jego zainicjowania. Najszybciej zakończona sprawa w marcu w przypadku tej konkretnej kancelarii trwała zaledwie 3 miesiące – została rozpatrzona przez Sad Rejonowy w Zabrzu. Co do zasady, największe szanse na uzyskanie ekspresowego wyroku mają kredytobiorcy sądzący się w mniejszych jednostkach sądowych lub tacy, których powództwa trafiły do sędziów mających niewiele spraw w swoim referacie. Im większe jest obciążenie referatu sędziego rozpatrującego dany spór, tym zwykle dłużej trzeba czekać na wydanie wyroku.

Jak duża może być korzyść kredytobiorcy z wygranej w przypadku spłaconego kredytu? Rąbka tajemnicy ujawnia Kancelaria Adwokata Pawła Borowskiego we wpisie poświęconym statystykom z marca br. Z tekstu wynika, że często chodzi o kwoty od 150 do 400 tys. zł, a w przypadku kredytów o większej wartości bywa, że suma roszczenia opiewa na 700 tys. zł. Wspomniana kancelaria uzyskała w marcu dla swoich klientów aż 106 korzystnych wyroków, z czego 33 są już prawomocne. Najszybciej, w zaledwie 3 miesiące, udało się zamknąć spór z powództwa Santander Banku przeciwko klientom kancelarii. Sąd Okręgowy w Łomży oddalił roszczenie podmiotu, co pokazuje, że pozwy kierowane przeciwko frankowiczom służą dziś przede wszystkim zniechęceniu niezdecydowanych do dochodzenia roszczeń.

Kancelaria często opisuje na swoim blogu sprawy, w których bank zrezygnował ze składania apelacji. Kiedyś takich przypadków było stosunkowo niewiele, a większość opisów dotyczyła spraw, które zostały zakończone prawomocnie wyrokiem sądu apelacyjnego. Obecnie niemal wszystkie opisy dotyczą sporów, w których bank zrezygnował ze składania apelacji, co skutkowało uprawomocnieniem się roszczenia po wyroku I instancji. Z publikacji kancelarii wynika, że strategię polegającą na akceptowaniu wyroków sądów I instancji testują wszystkie duże banki giełdowe, w tym PKO Bank Polski, Millennium Bank, mBank, Santander i ING Bank Śląski, a nawet te podmioty, które nie prowadzą już aktywnej działalności na polskim rynku, takie jak np. Deutsche Bank czy BPH S.A.

Przy korzystnym zbiegu okoliczności może więc dojść do sytuacji, w której sąd I instancji wyda ekspresowy wyrok (w kilka miesięcy od złożenia pozwu), a bank tego wyroku nie zakwestionuje, przechodząc do rozliczeń nieważnej umowy. Takie rozwiązanie jest dla banku o tyle rozsądną opcją, że pozwala zaoszczędzić na odsetkach ustawowych za opóźnienie, na obsłudze prawnej i oczywiście na opłacie za wniesienie apelacji, która wynosi aż 5 proc. od wartości przedmiotu zaskarżenia.

PODSUMOWANIE:

Sąd Okręgowy w Poznaniu uzyskał w I kwartale 2026 roku zdolność do opanowania frankowego wpływu na poziomie 119 proc. mimo braku dostępu do modułów DAS i bez udogodnień szykowanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości w ustawie frankowej. Biorąc pod uwagę, że liczba nowo składanych pozwów o symbolu 049 cf systematycznie spada, co jest zjawiskiem naturalnym ze względu na malejącą pulę aktywnych umów nieobjętych pozwem ani ugodą, statystyki orzecznicze poznańskiego sądu powinny ulegać poprawie z kwartału na kwartał.

Szansą dla frankowiczów jest uruchomienie w tym sądzie wyspecjalizowanej sekcji frankowej, w której orzeka 13 sędziów. Prócz tego starsze sprawy, zainicjowane przed grudniem 2024 roku, są rozpatrywane także przez sędziów orzekających w innych wydziałach. Łącznie, na chwilę obecną, w orzekanie w sprawach frankowych zaangażowanych jest 60 sędziów tego sądu. To, jak długo kredytobiorca będzie czekał na wyrok w sprawie, zależy w dużej mierze od ilości podobnych spraw znajdujących się w referacie danego sędziego. W przypadku sędziów Sądu Okręgowego w Poznaniu stopień obciążenia frankami jest bardzo różny. Niektórym sędziom spoza sekcji frankowej zostało już tylko kilka spraw frankowych do załatwienia. Z kolei rekord w samej sekcji frankowej to 858 spraw w kolejce u pojedynczego sędziego.

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl to portal informacyjny poświęcony tematyce rynku kredytowego oraz sporów konsumentów z bankami. Redakcja serwisu od 2014 roku śledzi rozwój orzecznictwa sądowego, zmiany w przepisach prawa oraz zjawiska wpływające na sytuację kredytobiorców w Polsce. Doświadczenia zebrane przy tworzeniu materiałów publikowanych wcześniej w mediach i portalach internetowych stały się podstawą do uruchomienia w 2020 roku serwisu FrankNews.pl — miejsca, w którym informacje dotyczące tej tematyki są gromadzone i prezentowane w formie bieżących wiadomości oraz analiz. Materiały publikowane na FrankNews.pl nie stanowią porady prawnej ani finansowej. Treści odzwierciedlają stanowisko ich autorów i służą przedstawieniu faktów, orzeczeń oraz kontekstu opisywanych wydarzeń. Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze