Frankowicze nie blokują sądów. SO w Warszawie ma 210 proc. opanowania wpływu – problem leży gdzie indziej!

Czas czytania: 8 minut

Mimo nowelizacji kpc sprzed ponad dwóch lat i wprowadzenia zmian we właściwości miejscowej sądów, Warszawa wciąż jest epicentrum konfliktu frankowego. Świadczą o tym statystyki, zarówno te ze stołecznego Sądu Okręgowego, jak i z apelacji. Dobrą wiadomością jest to, że sędziowie coraz lepiej radzą sobie z opanowaniem frankowego wpływu – i znów, nie jest to opinia, a fakt, potwierdzony najnowszymi danymi. W tekście prezentujemy istoFrankowicze nie blokują sądów. SO w Warszawie ma 210 proc. opanowania wpływu – problem leży gdzie indziejtne dla frankowiczów informacje statystyczne dotyczące spraw o symbolu 049 cf, trafiających do sądów w Warszawie. Wyjaśniamy też, które sprawy przeciwko bankom są rozpatrywane znacznie dłużej niż te frankowe.

Z tekstu dowiesz się:

  • Ile spraw frankowych wpłynęło do Warszawy w ostatnich miesiącach i ile wyroków wydali w tym samym czasie tamtejsi sędziowie
  • Jak zmieniała się frankowa zaległość na przestrzeni lat oraz o ile wzrosła wartość wskaźnika opanowania wpływu w 2025 roku
  • Jak wygląda sytuacja frankowiczów w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie (w kontekście wyspecjalizowanego wydziału frankowego, utworzonego tam rok temu)
  • Co aktualnie dzieje się w sprawach o kredyty w innych walutach obcych niż frank szwajcarski, a także w procesach o SKD i WIBOR.

Warszawscy sędziowie znaleźli w końcu sposób na franki. Statystyki mówią same za siebie

Gdy w 2017 roku prezes PiS, Jarosław Kaczyński, poradził kredytobiorcom frankowym, by poszli do sądów, nikt nie spodziewał się, jaki wpływ na krajowy wymiar sprawiedliwości będzie mieć masowe zastosowanie się do tego zalecenia. Na przestrzeni następnych lat do sądów trafiło kilkaset tysięcy powództw, w których osią sporu były kredyty powiązane z kursem franka (część tych pozwów kierowały banki, składające przeciwko swoim klientom roszczenia dotyczące zwrotu kapitału).

Najmocniej oberwał Sąd Okręgowy w Warszawie, do którego w szczytowym momencie trafiała niemal połowa krajowych spraw frankowych. Zmieniło się to dopiero po I kwartale 2023 roku, czyli po nowelizacji kpc, która wprowadziła prostą zasadę: frankowicz może pozwać bank do tego sądu, pod który podlega przez wzgląd na swoje miejsce zamieszkania.

Jednak problem warszawskich sędziów wcale nie zniknął: na koniec I półrocza 2023 roku Sąd Okręgowy w Warszawie miał do rozsądzenia 53 tys. spraw frankowych, podczas gdy w ciągu 6 miesięcy był w stanie załatwić 7,8 tys. spraw. Wskaźnik pokrycia wpływu w sprawach frankowych wynosił wówczas 76 proc. i nic nie zapowiadało rychłej poprawy – zwłaszcza że w połowie 2023 roku frankowicze dowiedzieli się, że bank nie może żądać od nich wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, co tylko zmotywowało niezdecydowanych do kierowania roszczeń na drogę sądową.

O tym, że Sąd Okręgowy w Warszawie znalazł sposób nie tylko na opanowanie wpływu, ale i na rekordową zaległość, świadczą statystyki: w całym 2025 roku jednostka ta załatwiła 22 206 spraw frankowych przy rocznym wpływie powództw z tej kategorii na poziomie 10 529. Wskaźnik opanowania wpływu przekroczył 210 proc., a zaległość w zaledwie 12 miesięcy spadła z poziomu 46 727 do 35 050 spraw. W aż 9 720 przypadkach powództwo zostało uwzględnione w części lub w całości, zaś w 910 postępowanie zostało umorzone w wyniku zawarcia przez strony ugody. Co ciekawe, tylko w 89 przypadkach postępowanie umorzono w wyniku mediacji, co dobitnie świadczy o tym, że program, wdrożony w warszawskim sądzie w lutym 2025 roku, okazał się nieskuteczny.

Sąd Okręgowy w Warszawie, przy zachowaniu obecnej dynamiki orzeczniczej, może uporać się z frankowym kryzysem w 2-3 lata

Trudno nie łączyć coraz lepszych frankowych statystyk Sądu Okręgowego w Warszawie z działalnością funkcjonującego tam od 2021 roku wyspecjalizowanego Wydziału Frankowego. W wydziale orzeka ponad 30 sędziów, przed którymi sprawy z tej kategorii nie mają żadnych tajemnic. Niemal wszystkie sprawy frankowe pozostające w tym sądzie „na biegu” (34 100 spraw na koniec grudnia 2025 roku), są zarejestrowane właśnie w XXVIII Wydziale Cywilnym.

Sytuacja tamtejszych sędziów znacząco poprawiła się w porównaniu z 2023 rokiem: w przeciętnym referacie sędziego nie ma już 2 tys. spraw. Na chwilę obecną tylko czterech sędziów wydziału ma do rozpatrzenia ponad 1 tys. frankowych sporów (najbardziej obciążony referat zawiera 1143 sprawy). Co więcej, jeśli zaległość będzie w następnych kwartałach topniała równie dynamicznie, co w ubiegłym roku, za 2, góra 3 lata sprawy frankowe przestaną być dla tego sądu problemem. Taki scenariusz jest realny przy założeniu, że frankowy wpływ w sądzie będzie się systematycznie zmniejszał, a wszystko wskazuje na to, że tak dokładnie będzie. Niestety, równie szybko z frankowym kryzysem nie poradzi sobie Sąd Apelacyjny w Warszawie, do którego wpływa lawina bankowych odwołań.

Zanim jednak przejdziemy do analizowania sytuacji w II instancji, chcielibyśmy porównać sytuację frankowiczów z Warszawy do tej panującej w dwóch innych dużych sądach okręgowych, zlokalizowanych w Poznaniu i Gdańsku. Okazuje się, że Warszawa „kasuje” oba te miasta pod względem wpływu, i to znacząco. W całym 2025 roku do SO w Poznaniu wpłynęło 5 439 spraw frankowych, w tym czasie sąd ten załatwił 9 244 sprawy z tej kategorii, zatem wskaźnik opanowania wpływu był na poziomie 170 proc. Przypominamy, że w Poznaniu od 1 grudnia 2024 roku działa wyspecjalizowana sekcja frankowa.

Z kolei roczny wpływ spraw frankowych w Gdańsku wyniósł 2 898 – w tym miejscu chcielibyśmy nadmienić, że SO w Gdańsku uzyskał bardzo podobny roczny wskaźnik opanowania wpływu jak sąd w Warszawie: załatwialność była na poziomie 6 188 spraw, zatem uzyskane przez jednostkę gdańską pokrycie wpływu to aż 213,5 proc. Jest to oczywiście imponujący wynik, jednak nie zapominajmy, że Warszawa w tym samym czasie otrzymała 363 proc. wpływu, który trafił do Gdańska.

Zaległość Sądu Okręgowego w Warszawie w sprawach o kredyty w euro i złotych alarmująco rośnie. Po frankowiczach przyjdzie następny kryzys?

Nie wszystkie sprawy przeciwko bankom Sąd Okręgowy w Warszawie rozpatruje z równą lekkością co te frankowe. Dane dotyczące wpływu i załatwialności spraw o symbolach 049 c i 049 zł mówią same za siebie: warszawscy sędziowie, być może zbyt zajęci frankami, być może zaskoczeni skalą dodatkowego wpływu, nie radzą sobie z szybkim rozpoznawaniem nieco mniej powtarzalnych spraw. O ile w przypadku sporów dotyczących SKD i klauzul zmiennego oprocentowania jesteśmy w stanie to zrozumieć (wszak linia orzecznicza wciąż się kształtuje, a sędziowie zawieszają sprawy w oczekiwaniu na kilka ważnych wyroków TSUE), o tyle nie stać nas na podobną wyrozumiałość w odniesieniu do spraw o kredyty waloryzowane kursem walut obcych innych niż CHF.

Sprawy te są rejestrowane pod symbolem 049 c: spór toczy się w nich o wadliwość klauzul przeliczeniowych bliźniaczo podobnych do tych, które w swoich umowach mieli frankowicze. Różnica polega tylko na tym, że umowy te były zależne od kursu euro, dolara lub jena japońskiego. W środowisku orzeczniczym panuje duża zgodność co do tego, że spory te należy rozpatrywać tak samo, jak te frankowe. Część przedstawicieli krajowej judykatury wskazywała nawet, że Ministerstwo Sprawiedliwości, tworząc projekt ustawy frankowej, powinno wziąć ten aspekt pod uwagę i objąć proponowanymi rozwiązaniami legislacyjnymi również pozostałe grupy kredytobiorców pseudowalutowych.

Jak więc prezentują się zeszłoroczne statystyki dla spraw 049 c? Pomiędzy 2024 a 2025 rokiem radykalnie, bo aż o 74,8 proc., wzrosła zaległość w tej kategorii postępowań: na koniec grudnia 2024 roku wynosiła ona 910, natomiast na koniec 2025 roku było to już 1 591 spraw. Wskaźnik opanowania wpływu w tych sprawach rośnie, w porównaniu do postępowań frankowych, bardzo powoli: w 2024 roku wyniósł 27 proc., a w 2025 roku 33,4 proc. Uczciwie należy podkreślić, że znacząco wzrósł roczny wpływ spraw przeciwko kredytom pseudowalutowym innym niż frankowe, z 650 do 1 022.

Jeszcze niższy wskaźnik opanowania wpływu występuje w sprawach 049 zł, czyli dotyczących kredytów w rodzimej walucie, powiązanych ze wskaźnikiem referencyjnym WIBOR. W minionym roku wyniósł 23,6 proc., nie może więc dziwić, że zaległość dynamicznie rośnie: na koniec grudnia 2025 roku wynosiła już 441 spraw, podczas gdy rok wcześniej były to 162 sprawy.

Najnowsze statystyki z Sądu Apelacyjnego w Warszawie: wpływ spraw frankowych rośnie, podobnie jak wskaźnik jego opanowania

Wielokrotnie informowaliśmy już naszych Czytelników o tym, że sprawy frankowe powoli opuszczają I instancję i, najczęściej w wyniku działań banku, w większości trafiają do sądów apelacyjnych. Sądów, które nie były przygotowane na przyjęcie tak gigantycznego wpływu i musiały niejako przestawić się na „tryb bojowy”, by sprostać nowemu wyzwaniu. Największa fala frankowych odwołań wpłynęła oczywiście do Sądu Apelacyjnego w Warszawie, obsługującego m.in. sprawy rozsądzone przez XXVIII Wydział Cywilny (ale nie tylko, wszak do tego sądu wpływają również sprawy z jednostki I instancji znajdującej się na warszawskiej Pradze, znanej z wysokiego obciążenia postępowaniami o symbolu 049 cf).

Jak zatem radził sobie w minionym roku Sąd Apelacyjny w Warszawie z napływem odwołań w sprawach przeciwko bankom? Precyzyjną informację na temat statystyk tej jednostki, w odniesieniu do franków, nadesłała nam SSA Alicja Fronczyk, Rzecznik Prasowa ds. Cywilnych, rodzinnych, gospodarczych oraz pracy i ubezpieczeń społecznych. Z otrzymanych danych możemy się dowiedzieć, że wskaźnik opanowania wpływu dla spraw frankowych wzrósł w warszawskiej apelacji znacząco: w 2025 roku wyniósł 70,8 proc. (w 2024 roku ów wskaźnik uplasował się na poziomie 32,7 proc.). Co niezwykle istotne, znakomity wynik udało się wypracować mimo wciąż rosnącego wpływu: w 2024 roku do warszawskiego Sądu Apelacyjnego trafiło 10 971 frankowych spraw z repertorium ACa, natomiast w roku 2025 wpływ wyniósł 11 120, czyli wzrósł rdr o 1,4%.

Sędziowie Sądu Apelacyjnego w Warszawie załatwili w całym 2025 roku o 119 proc. więcej spraw frankowych niż rok wcześniej (7 868 vs. 3 585). Trzeba przy tym dodać, że sędziowie tej jednostki rozpoznawali ponadto frankowe zażalenia, skargi na przewlekłość, a także wnioski o wyłączenie sędziego. Dla zobrazowania skali tego dodatkowego obciążenia wystarczy wspomnieć, że VIII Wydział Cywilny (wyspecjalizowany w sprawach frankowych) w minionym roku załatwił 4 184 zażalenia (podczas gdy wpływ rzeczywisty wyniósł 8 739 spraw).

Sąd Apelacyjny w Warszawie walczy z przewlekłością spraw frankowych

Po tym, jak dzięki staraniom sądu udało się powołać do życia wyspecjalizowany odwoławczy wydział frankowy, wszystkie nowe sprawy z tej kategorii są rejestrowane właśnie w nim. Dodatkowo trafiły tam również sprawy frankowe będące w referatach sędziów w momencie, w którym zostali oni przeniesieni do orzekania w nowo powstałym wydziale. Oficjalnie VIII Wydział Cywilny powstał 1 stycznia 2025 roku, jednak orzekanie w jego ramach rozpoczęło się dopiero w marcu. Sam proces formowania kadry orzeczniczej i urzędniczej był długotrwały, co musiało się przełożyć na wydajność wydziału w pierwszych kwartałach jego funkcjonowania. Na koniec 2025 roku w wydziale orzekało 22 sędziów, z czego 10 delegowano z Sądu Okręgowego w Warszawie. Aż 8 sędziów pełni dodatkowe funkcje, co może wiązać się z obniżonym współczynnikiem przydziału.

Sąd Apelacyjny w Warszawie prowadzi na bieżąco nadzór nad sprawnością rozpoznawania spraw, w wyniku czego kierownictwo jednostki dostrzegło problem spraw frankowych zarejestrowanych tam jeszcze w 2023 roku i wciąż nierozpoznanych przez wydziały cywilne (z wyłączeniem nowo powstałego wydziału frankowego). W związku z powyższym, 12 stycznia br. Prezes Sądu Apelacyjnego w Warszawie wydał zarządzenie, by objąć ponownym przydziałem 450 frankowych spraw z repertorium ACa, których pierwotny wpływ zarejestrowano w 2023 roku (zarządzenie obejmuje także powiązane z nimi sprawy zażaleniowe dotyczące kosztów procesu). Z tego 160 spraw pochodzi z I Wydziału Cywilnego, 160 z V Wydziału Cywilnego i 130 z VI Wydziału Cywilnego. Powyższe sprawy trafią do frankowego wydziału odwoławczego najpóźniej do 30 stycznia 2026 roku.

Dodatkowo podkreślić należy, że kierownictwo warszawskiej jednostki apelacyjnej, mając na uwadze potrzebę zwiększenia tempa rozpoznawania spraw frankowych, podjęło decyzję o wydłużeniu okresu, w którym Sędziowie VII Wydziału Gospodarczego i Własności Intelektualnej będą rozpoznawali sprawy frankowe, jak również uczestniczyli w ich przydziale.

Jaki z tego wniosek? Owszem, spraw frankowych w warszawskiej apelacji systematycznie przybywa (i to się zapewne w najbliższym czasie nie zmieni z uwagi na rosnące tempo orzecznicze stołecznych sądów okręgowych), ale kierownictwo tej jednostki na bieżąco śledzi sytuację i wdraża środki zaradcze, obmierzone na przeciwdziałanie przewlekłości postępowań. O tym, że te działania są skuteczne, świadczy wspomniany już rosnący wskaźnik opanowania wpływu, wypracowany przy jednoczesnym wzroście samego wpływu.

PODSUMOWANIE:

Najnowsze statystyki warszawskich sądów prowadzą do kilku wniosków. Po pierwsze, największa fala frankowych powództw przeszła już przez jednostki I instancji i „wpływa” obecnie do apelacji. Po drugie, warszawski sąd apelacyjny nie zamierza biernie czekać na rozwój wypadków i już teraz wdraża działania nakierowane na zapobieganie przewlekłości postępowań, z naprawdę dobrym skutkiem, co widać po rosnącym wskaźniku opanowania wpływu. Po trzecie, ogromnym obciążeniem dla wydziałów cywilnych są „wątki poboczne” spraw frankowych, w tym między innymi zażalenia na postanowienia o przyznaniu zabezpieczenia – problem ten częściowo mogłaby rozwiązać ustawa frankowa, wprowadzająca automatyczne zabezpieczenie roszczeń i zwalniająca sądy z rozpoznawania wniosków o przyznanie takiego środka tymczasowego (a także zażaleń wpływających na wydane decyzje). Wreszcie po czwarte, najnowsze dane pokazują, jak dużą rolę w sprawnym rozpoznawaniu masowych sporów przeciwko bankom odgrywa specjalizacja wydziałów.

Przed sądami stają kolejne wyzwania, w postaci spraw o kredyty powiązane z kursem euro, dolara i jena, a także hipoteki złotowe i pożyczki gotówkowe. Niski wskaźnik opanowania wpływu w połączeniu z rosnącą zaległością w sporach z tych kategorii mogą świadczyć o tym, że sędziowie, podobnie jak kiedyś w odniesieniu do franków, czekają na wskazówki TSUE, dzięki którym rozsądzanie tych spraw zgodnie z unijnymi dyrektywami stanie się prostsze.

Dziękujemy za lekturę.
Publikujemy najważniejsze i aktualne informacje dla kredytobiorców:
WIBOR, raty, wyroki sądów i praktyczne wskazówki.

Bądź na bieżąco — obserwuj FrankNews:

 

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl to portal informacyjny poświęcony tematyce rynku kredytowego oraz sporów konsumentów z bankami. Redakcja serwisu od 2014 roku śledzi rozwój orzecznictwa sądowego, zmiany w przepisach prawa oraz zjawiska wpływające na sytuację kredytobiorców w Polsce. Doświadczenia zebrane przy tworzeniu materiałów publikowanych wcześniej w mediach i portalach internetowych stały się podstawą do uruchomienia w 2020 roku serwisu FrankNews.pl — miejsca, w którym informacje dotyczące tej tematyki są gromadzone i prezentowane w formie bieżących wiadomości oraz analiz. Materiały publikowane na FrankNews.pl nie stanowią porady prawnej ani finansowej. Treści odzwierciedlają stanowisko ich autorów i służą przedstawieniu faktów, orzeczeń oraz kontekstu opisywanych wydarzeń. Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze