Pekao S.A. po wyroku TSUE: Cichy zwrot odsetek i 38% wygranych ws. darmowego kredytu

Czas czytania: 9 minut

Czy bank, który był stroną pozwaną w unijnej sprawie zakończonej prokonsumenckim wyrokiem, może zwlekać z dostosowaniem treści swoich umów do stanowiska TSUE? Wygląda na to, że tak – a przynajmniej taki kurs obrał Pekao S.A., który w najnowszym sprawozdaniu finansowym, obejmującym I półrocze 2026 roku, nie deklaruje wprost, że zamierza zrezygnować z pobierania odsetek od skredytowanych kosztów kredytu. Podmiot zdecydował się na inne rozwiązanie: pomniejszył wynik odsetkowy za miniony okres o 126 mln zł, czyli o kwotę, o którą, wg szacunków banku, zmienią się oczekiwane przyszłe przepływy pieniężne kredytów konsumenckich. Dlaczego Pekao S.A. nie idzie tą samą drogą, co Millennium Bank i mBank, i nie deklaruje wprost, że po wyroku C-744/24 przestaje uwzględniać w podstawie oprocentowania skredytowane koszty pozaodsetkowe? I czy może się to zmienić w kolejnych kwartałach? Szczegóły w tekście.

Z artykułu dowiesz się:

  • Ile spraw o SKD toczy się przeciwko Pekao S.A. w sądach i ile tych spraw jest wygrywanych przez stronę konsumencką
  • Jak zmieniła się linia orzecznicza sądów w sprawach o SKD przeciwko Pekao S.A. po wyroku TSUE z 23 kwietnia 2026 roku
  • Jak bank Pekao S.A. odpowiada na reklamacje konsumentów w przedmiocie SKD
  • Dlaczego Pekao S.A. zwleka z dostosowaniem swoich umów do najnowszego orzecznictwa TSUE.

Pekao S.A. chwali się wciąż wysokimi zyskami i aktualizuje wynik odsetkowy o wpływ wyroku TSUE

I półrocze 2026 roku okazało się niezwykle zyskownym okresem dla Pekao S.A. W zeszłym tygodniu podmiot opublikował swoje sprawozdanie finansowe za ten okres, w którym znalazły się oczywiście szczegółowe dane dotyczące przychodów, kosztów, a także ryzyk, z którymi mierzy się Grupa. Wiele emocji wzbudza oczywiście kwartalny zysk netto, który wyniósł w Pekao S.A. 1 mld 516 mln zł, czyli niewiele mniej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego (spadek o 5,3 proc.). W całym I półroczu podmiot zarobił 2,75 mld zł netto – i znów mamy do czynienia z niewielkim spadkiem względem okresu sprzed roku, który został zamknięty przez Pekao S.A. wynikiem 3,29 mld zł.

Powodem spadku wyniku są, wg władz banku, czynniki zewnętrzne, takie jak wzrost stawki podatku CIT, wzrost składki na BFG, a także spadek stóp procentowych. Wynik odsetkowy Pekao S.A. za II kwartał 2026 roku to 3,3 mld zł, a za całe półrocze ponad 6,6 mld zł. Co istotne, wynik został pomniejszony o kwotę 126 mln zł, a przyczyną korekty okazał się wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE, wydany 23 kwietnia 2026 roku w sprawie C-744/24.

Przypominamy, że w opisywanej sprawie, w której pozwanym był właśnie Pekao S.A., TSUE jednoznacznie ocenił praktykę pobierania odsetek od skredytowanych kosztów pozaodsetkowych (takich jak prowizje, składki na ubezpieczenie) jako mającą charakter niedozwolony. Niestety, unijni sędziowie w kwietniowym wyroku nie wskazali wprost, że karą dla banku za stosowanie takiej praktyki powinna być właśnie sankcja kredytu darmowego, czyli pozbawienie instytucji finansowej całości zarobku na wadliwej umowie.

Nie oznacza to absolutnie, że banki postanowiły zignorować ów wyrok i ograniczyć się w swoich działaniach wyłącznie do publicznego marginalizowania jego znaczenia. Podmioty takie jak mBank i Millennium Bank ujawniły w swoich półrocznych sprawozdaniach, że z uwagi na kwietniowy wyrok Trybunału zaprzestają naliczania i pobierania odsetek od kredytowanych kosztów. Pekao S.A. zadziałał nieco inaczej. Nie napisał wprost, że rezygnuje z tej praktyki. Zamiast tego pomniejszył szacunkowy przyszły przepływ z tytułu odsetek, przyznając, że orzeczenie z kwietnia może stanowić dodatkowy czynnik ryzyka prawnego.

Dlaczego Pekao S.A. zwleka z decyzją o zmianie warunków umów?

Podkreślenia wymaga, że komentując wyrok C-744/24 na potrzeby sprawozdania finansowego, twórcy dokumentu przyznali, że opisywana sprawa dotyczyła umowy Pekao S.A. i że TSUE przesądził o tym, iż bankom nie wolno pobierać odsetek od kwot przeznaczonych na pokrycie pozaodsetkowych kosztów. Dlaczego w takim razie władze Pekao S.A. nie zdecydowały po prostu o zmianie warunków aktywnych w umów w taki sposób, by te były zgodne z unijnym orzecznictwem? Możemy się tego jedynie domyślać. W tych domysłach nie można oczywiście pominąć osoby prezesa Pekao S.A., którym od 2024 roku jest Cezary Stypułkowski, wcześniej przez wiele lat zarządzający mBankiem.

Stypułkowski w roli prezesa dał się poznać jako człowiek niechętnie ustępujący roszczeniom konsumentów. Przykład swojej nieustępliwości dał oczywiście przy okazji sporów o franki – za jego „kadencji” mBank długo zwlekał z szerokim wdrożeniem pilotażu ugodowego. Można wręcz powiedzieć, że gdy bank zaczął działać w tej sprawie systemowo, pole do negocjowania z klientami było niemal żadne: spółka już wtedy przegrywała w sądach ok. 98 proc. spraw o nieważność. Czy tym razem nieugiętość Stypułkowskiego wyeksponuje na ryzyko kolejną dużą instytucję finansową? Na razie jest zbyt wcześnie, by jednoznacznie oceniać, jakie będą skutki przyjętej przez Pekao S.A. strategii.

Uczciwie trzeba zaznaczyć, że spółka nie kwestionuje w sposób kategoryczny roszczeń konsumentów, wysuwanych w zakresie nienależnie pobranych odsetek. Kancelarie prawne wyspecjalizowane w sankcji kredytu darmowego już od kilku tygodni zwracają uwagę na fakt, że bank Pekao częściowo uznaje reklamacje składane przez kredytobiorców gotówkowych. Uznawane roszczenia dotyczą właśnie nienależnie pobranych odsetek od skredytowanych kosztów – bank w odpowiedzi na reklamację deklaruje, że jest gotów rozliczyć pobraną nadpłatę. Jednocześnie bank daje jasno do zrozumienia, że pozostałe roszczenia kredytobiorcy, wskazane w reklamacji, nie mają podstaw prawnych.

Czego klienci Pekao S.A. mogą spodziewać się ze strony swojego kredytodawcy w kolejnych kwartałach? Cóż, treść sprawozdania finansowego za I półrocze może wskazywać na to, że strategia Pekao S.A. w nadchodzących miesiącach będzie polegać przede wszystkim na… obserwowaniu rozwoju sytuacji w procesach o SKD.

Jeżeli linia orzecznicza zacznie zdecydowanie skręcać w stronę prokonsumencką, bank może za jakiś czas sam odezwać się do klientów, od których pobrano odsetki od skredytowanych kosztów, celem rozliczenia nadpłaty. W tym miejscu należy podkreślić, że kredytobiorcy nie mają co liczyć na to, że Pekao S.A. zacznie dobrowolnie uznawać reklamacje w przedmiocie SKD, rozliczając kwestionowane umowy „na zero” już na etapie przedprocesowym. Kredytobiorca, który chce, by jego kredyt stał się darmowy, będzie musiał iść do sądu – i to niemal na pewno nie zmieni się nawet po kolejnych prokonsumenckich wyrokach TSUE.

Sposób działania Pekao S.A. ocenia adwokat Jacek Sosnowski z Kancelarii Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni, która prowadzi kilka tysięcy spraw przeciwko bankom.

– Częściowe uznawanie reklamacji w zakresie odsetek pobranych od skredytowanych kosztów to nie ukłon w stronę klientów, lecz chłodna kalkulacja procesowa. Po wyroku C-744/24 ta konkretna praktyka jest już właściwie nie do obronienia. Bank idzie teraz w kierunku gdzie będzie chciał przekonywać, że zwrot pobranych odsetek jest to „kara” wystarczająca, a jednocześnie tym działaniem chce osłabić motywacje kredytobiorców do walki o to co im się naprawdę należy czyli sankcje kredytu darmowego – mówi prawnik.

Realna stawka tych sporów leży nie w zwrocie samej nadpłaty, lecz w darmowym kredycie – a tego bank dobrowolnie nie odda. Zwrot odsetek w trybie reklamacyjnym niczego w tej kwestii nie przesądza – zastrzega mec. Sosnowski.

Konsumenci zaczynają prawomocnie wygrywać z Pekao S.A. sprawy o sankcję kredytu darmowego. Oficjalne dane mówią same za siebie

Gdy TSUE wydał wyrok w sprawie C-744/24, stało się właściwie jasne, że w pierwszej kolejności przełoży się on na sytuację procesową Pekao S.A., czyli banku, który występował w unijnym postępowaniu w charakterze pozwanego. Krytycznie ocenione przez sędziów Trybunału zapisy dotyczyły konkretnej umowy tego banku. Umowy, która z pewnością nie była odosobnionym przypadkiem w portfelu Pekao: nie jest tajemnicą, że banki proponują swoim klientom umowy wg wzorca, a zatem jest właściwie pewne, że podobnie abuzywnych kontraktów bank ma w obrocie tysiące.

Okazuje się, że część krajowych sędziów wcale nie potrzebowała wiele czasu, by dojść do wniosku, że tak nieuczciwa praktyka, jak pobieranie odsetek od kwot, których konsument nigdy nie dostał do ręki, powinna być karana sankcją kredytu darmowego. Mamy na to bezsporne dowody w postaci statystyk, zawartych w raporcie za I półrocze oraz w tym za I kwartał 2026 roku.

Zacznijmy od sprawozdania półrocznego, w którym Pekao S.A. umieścił następujące dane:

  • 1 903 – to liczba toczących się postępowań o SKD na koniec czerwca br.
  • 60,4 mln zł – to łączna wartość przedmiotu sporu w tych postępowaniach
  • 214 – tyle wyroków prawomocnych w sprawach SKD otrzymał Pekao S.A. do końca I półrocza 2026 roku
  • 174 – tyle spraw o SKD wygrał Pekao do końca I półrocza 2026 roku,
  • 40 – tyle spraw o SKD Pekao S.A. przegrał do końca czerwca br.

Z powyższych danych wynika, że kredytobiorca ma 18,7 proc. szans na wygranie sprawy o sankcję kredytu darmowego przeciwko Pekao S.A. Są to jednak statystyki ogólne, dotyczące w dużej mierze spraw zakończonych przed wydaniem wyroku C-744/24. Nas powinno z kolei interesować, ile procesów bank przegrywa po unijnym orzeczeniu, a tę informację możemy wyłuskać, porównując powyższe dane z tymi z raportu za I kwartał br.

Na dzień 31 marca br. Pekao S.A. miał w sądach 1 575 postępowań o SKD o łącznej wartości przedmiotu sporu równej 48,8 mln zł. Uwagę zwraca wzrost przeciętnej kwoty przedmiotu sporu, która na koniec I kwartału wynosiła 30 984 zł, natomiast na koniec II kwartału była już na poziomie 31 739 zł. Nie to jest jednak najistotniejsze. W kwartalnym raporcie bank podał liczbę wyroków prawomocnych (164), w tym spraw zakończonych swoim zwycięstwem (143) i porażką (21).

Zestawiając dane z dwóch raportów, uzyskujemy liczbę spraw prawomocnie zakończonych w II kwartale: było ich równo 50, z czego w 19 przypadkach sąd przyznał rację kredytobiorcy. Wynika z tego, że w minionym kwartale konsumenci wygrywali 38 proc. spraw o SKD, w których pozwanym był Pekao S.A. Co warte podkreślenia, część z tych 50 orzeczeń sądy wydały jeszcze przed publikacją unijnego wyroku, a zatem bez wiedzy o tym, jak Trybunał podejdzie do praktyki pobierania odsetek od skredytowanych kosztów.

Nie powinniśmy też ignorować tego, że z ustaleń banków wynika, iż nawet kilkadziesiąt procent spraw o SKD jest inicjowanych przez podmioty profesjonalne, które w posiadanie wierzytelności weszły na drodze odpłatnej cesji. Choć TSUE w wyroku C-80/24 potwierdził, że konsument ma prawo do odsprzedaży swojej wierzytelności, to sądy krajowe w wielu przypadkach niechętnie podchodzą do roszczeń SKD wysuwanych przez podmioty profesjonalne. Nie można więc wykluczać, że dotychczasowe masowe oddalanie powództw o sankcję kredytu darmowego było związane właśnie z osobą powoda, a nie z samym brakiem podstaw do zakwestionowania umowy.

– Wzrost skuteczności konsumentów z 18,7 do 38 procent to nie statystyczny przypadek. Zbiega się on w czasie z wyrokiem TSUE i pokazuje, że sądy coraz częściej dostrzegają, iż zakwestionowany zapis nie był wyjątkiem, lecz elementem powielanego wzorca umowy – zauważa mec. Sosnowski.

Prawnik dodaje przy tym, że problem jest znacznie szerszy niż same odsetki od skredytowanych kosztów.

– Z naszej praktyki wynika, że znaczna część analizowanych umów kredytu gotówkowego zawiera wady kwalifikujące do sankcji kredytu darmowego – od nieprawidłowo wyliczonej RRSO, przez błędne określenie całkowitej kwoty kredytu, po naliczanie odsetek od skredytowanych prowizji.

Zbieżne wnioski płyną z danych narzędzia SKDOMAT.PL, służącego do wstępnej analizy umów pod kątem sankcji kredytu darmowego. Wynika z nich, że około 93 proc. umów wgrywanych do systemu zawiera istotne wady, które mogą kwalifikować je do skorzystania z tej instytucji.

Dokładne analizy i ważne informacje dla kredytobiorców.
Śledź nasze profile, aby wzmocnić ich widoczność i być na bieżąco:

 

Pekao S.A. sugeruje, że wyrok TSUE może za sobą pociągnąć „rozwiązania sektorowe”. Co ma na myśli?

Jedną z najważniejszych informacji odnoszących się do sporów o SKD, którą możemy odnaleźć w półrocznym sprawozdaniu Pekao S.A., podmiot umieścił w części dokumentu poświęconej zmianie przepływów pieniężnych po wyroku TSUE (strona 16). Pada tam następujące zdanie: „W związku z brakiem jednolitych interpretacji przedmiotowego wyroku TSUE mogą w przyszłości w tym obszarze pojawiać się kolejne orzeczenia oraz możliwe rozwiązania sektorowe, co może skutkować koniecznością zmiany przedmiotowych oszacowań Banku.”

Jak powinniśmy zinterpretować te słowa? W naszej ocenie fragment dotyczący możliwych kolejnych orzeczeń z obszaru zapisów znajdujących się w umowach kredytów gotówkowych jest czytelny: już w tej chwili w TSUE toczy się kilka spraw dotyczących sankcji kredytu darmowego, wśród których są też takie odnoszące się do odsetek od skredytowanych kosztów pozaodsetkowych. Jest oczywiste, że wyroki w tych sprawach mogą wpłynąć na krajową linię orzeczniczą, co w konsekwencji może się przełożyć na zmianę kosztów ryzyka w sektorze. Dużo bardziej interesująca jest wzmianka o „możliwych rozwiązaniach sektorowych”. Interpretujemy to jako zapowiedź wdrażania przez banki programów ugodowych, na wzór tych znanych nam już z postępowań frankowych.

Oczywiście na taki scenariusz kredytobiorcy mogą liczyć wyłącznie w przypadku ukształtowania się prokonsumenckiej linii orzeczniczej. Tak długo, jak banki wygrywają większość postępowań o SKD, nie mają potrzeby, przynajmniej we własnym mniemaniu, tworzenia rozwiązań systemowych. Nie jest to oczywiście szczególnie rozsądne podejście: gdyby banki zaczęły wdrażać strategie ugodowe odpowiednio wcześnie, łączny koszt ryzyka prawnego byłby zapewne niższy niż w scenariuszu, w którym ugody stają się odpowiedzią na niemal w 100 procentach prokonsumenckie orzecznictwo. Można wręcz odnieść wrażenie, że dużo bardziej asekuracyjnie podchodzą do tych kosztów banki najciężej doświadczone przez problem sporów frankowych, czyli mBank i Millennium. W Pekao S.A. skala frankowego wyzwania była zdecydowanie mniejsza, co może dziś powodować, że podmiot jest znacznie mniej wyczulony na perspektywę materializacji pokrewnego ryzyka w przyszłości.

– Wzmianka o „rozwiązaniach sektorowych” w sprawozdaniu banku to sygnał, który znamy już z historii sporów frankowych. Banki sięgają po programy ugodowe nie z dobrej woli, lecz wtedy, gdy przegrywają na tyle często, że dalszy opór staje się droższy niż porozumienie – prognozuje mec. Sosnowski.

Jak podkreśla, dla samego kredytobiorcy płynie z tego bardzo konkretny wniosek.

– Dopóki banki wygrywają większość spraw, na masowe ugody w sprawach o sankcję kredytu darmowego bym nie liczył. Kto chce, by jego kredyt stał się darmowy, w praktyce musi liczyć się z drogą sądową – i powinien pamiętać, że uprawnienie do skorzystania z sankcji wygasa po roku od wykonania umowy, więc zwlekanie działa na korzyść banku – przestrzega prawnik.

PODSUMOWANIE:

Jak wskazuje raport za I półrocze 2026 roku, strategia przyjęta przez Pekao S.A. w sprawach spornych o sankcję kredytu darmowego różni się od tej stosowanej przez mBank i Millennium. Oba podmioty poinformowały w ostatnich dniach, że zaprzestały naliczania i pobierania odsetek od finansowanych kosztów kredytu. Pekao S.A. działa inaczej: póki co zdecydował się jedynie na pomniejszenie wyniku z odsetek o kwotę 126 mln zł, w związku ze spodziewną zmianą przepływów odsetkowych po wyroku TSUE z 23 kwietnia 2026 roku.

Oznacza to mniej więcej tyle, że bank przygotowuje się na finansowe skutki masowych reklamacji składanych przez kredytobiorców, wstrzymując się z zawiązaniem „oficjalnych” rezerw na ryzyka prawne SKD. Strategia ta jest dość brawurowa, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, jak bardzo zmieniło się krajowe orzecznictwo w sprawach przeciwko Pekao S.A. po kwietniowym wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE. Do końca I kwartału 2026 roku konsumenci wygrywali tylko 18,7 proc. spraw o SKD kierowanych przeciwko Pekao S.A. W II kwartale wygrywali już 38 proc. takich postępowań.

Pomiędzy wierszami bank sugeruje w sprawozdaniu, że w przyszłości możliwe są zmiany podejścia do spraw z tej kategorii, w tym rozwiązania sektorowe, co może świadczyć o tym, że Pekao S.A. nie wyklucza wdrożenia programu ugodowego, skierowanego do posiadaczy kredytów gotówkowych. Następne kroki podejmowane przez władze banku w sprawach spornych powstałych na tle sankcji kredytu darmowego będą zależeć od przyszłych stanowisk TSUE, a w konsekwencji od sposobu kształtowania się krajowej linii orzeczniczej. Pierwszych aktualizacji podejścia Pekao S.A. do problemu SKD potencjalnie możemy spodziewać się już po III kwartale 2026 roku.

 

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl to portal informacyjny poświęcony tematyce rynku kredytowego oraz sporów konsumentów z bankami. Redakcja serwisu od 2014 roku śledzi rozwój orzecznictwa sądowego, zmiany w przepisach prawa oraz zjawiska wpływające na sytuację kredytobiorców w Polsce. Doświadczenia zebrane przy tworzeniu materiałów publikowanych wcześniej w mediach i portalach internetowych stały się podstawą do uruchomienia w 2020 roku serwisu FrankNews.pl — miejsca, w którym informacje dotyczące tej tematyki są gromadzone i prezentowane w formie bieżących wiadomości oraz analiz. Materiały publikowane na FrankNews.pl nie stanowią porady prawnej ani finansowej. Treści odzwierciedlają stanowisko ich autorów i służą przedstawieniu faktów, orzeczeń oraz kontekstu opisywanych wydarzeń. Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze