Wchodzimy właśnie w okres, w którym banki publikują swoje raporty finansowe za I kwartał 2026 roku. Podczas gdy media głównego nurtu w swojej analizie tych raportów koncentrują się na takich kwestiach jak zyski banków, ich udział w rynku i perspektywy na przyszłość, nas interesuje najbardziej to, co wiodący kredytodawcy mają do powiedzenia na temat ryzyka prawnego wynikającego ze spraw spornych – w 2026 roku już nie tylko frankowych, ale również tych o sankcję kredytu darmowego i klauzule zmiennego oprocentowania powiązane z WIBORem. Dziś bierzemy pod lupę dane kwartalne upublicznione przez Millennium Bank. Jak jeden z największych giełdowych banków w Polsce radzi sobie ze sprzątaniem po hipotekach frankowych? I czy pozwy pochodzące od złotówkowiczów są dla niego realnym zagrożeniem? Szczegóły w tekście.
Z artykułu dowiesz się:
- Ile Millennium Bank zarobił w I kwartale 2026 roku i ile rezerw utworzył w związku ze sprawami spornymi na tle kredytów w CHF
- Jak skuteczny jest bank w rozwijaniu programu ugodowego skierowanego do frankowiczów
- Ile spraw Millennium Bank przegrywa z frankowiczami i jak te statystyki mają się do spraw o sankcję kredytu darmowego
- Co bank pisze w raporcie na temat postępowań, w których kredytobiorcy złotowi kwestionują kontrowersyjne klauzule WIBORowe
- Jak o sprawach przeciwko Millennium Bankowi informują czołowe kancelarie frankowe w kraju.
Millennium Bank z kwartalnym zyskiem powyżej oczekiwań rynku. To już koniec problemów z frankowiczami?
Na kilka dni przed majówką Millennium Bank opublikował wyniki za miniony kwartał, które stanowią dowód tego, że podmiot na dobre wyszedł już z kryzysu, w który wpędziły go koszty wakacji kredytowych wespół z rezerwami na spory frankowe. W I kwartale 2026 roku Millennium Bank zaraportował zysk w wysokości 300,8 mln zł, przekraczając w ten sposób oczekiwania rynku aż o 11,4 proc. Wynik kwartalny Millennium okazał się aż o 68 proc. wyższy niż rok wcześniej (wówczas podmiot zaraportował nieco ponad 179 mln zł zysku netto). Kwartalny wynik odsetkowy wyniósł 1 mld 390 mln zł, natomiast wynik z prowizji to 200 mln zł.
Kwartalne koszty poniesione przez podmiot ogółem to 745,8 mln zł. Koszty te są o 11,6 proc. wyższe niż rok wcześniej i 13,2 proc. wyższe niż przed kwartałem. Podczas gdy koszty ogółem rosną, maleją wydatki Millennium na spory sądowe z frankowiczami: w I kwartale br. rezerwy wyniosły 212 mln zł przed opodatkowaniem (213 mln zł po opodatkowaniu) , a zatem spadek tych kosztów w ujęciu rdr wyniósł aż 61 proc.
Millennium Bank przyznaje, że kontynuacja dowiązywania rezerw na franki w I kwartale 2026 roku jest konsekwencją zaktualizowania danych wejściowych w przyjętej przez podmiot metodologii tworzenia rezerw. Chodzi o dane, które odzwierciedlają czynniki związane z napływem nowych powództw, jak również dodatkowe koszty, które Millennium ponosi w związku z wyrokami zasądzającymi nieważność umów. Na koniec I kwartału 2026 roku bilansowa wartość rezerw na sprawy sporne dotyczące umów pseudowalutowych z portfela Millennium Banku wyniosła ponad 5,63 mld zł. Podmiot podaje, że stanowi to 169 proc. wartości ubruttowionego portfela aktywnych kredytów mieszkaniowych w walucie obcej. Osobno bank podaje wartość utworzonych rezerw dla umów z portfela Euro Banku. Te wyniosły łącznie 789 mln zł.
Liczba frankowych powództw, po wyraźnym spadku w IV kwartale ur., znów rośnie. To jednorazowa akcja?
Millennium Bank chwali się trendem spadkowym toczących się powództw o kredyty pseudowalutowe. Na koniec I kwartału br. liczna aktywnych roszczeń przeciwko podmiotowi wynosiła 14 437 – to aż o 2,2 tys. mniej względem końca 2025 roku (2 169 spraw przeciwko Millennium toczy się w związku z roszczeniami dotyczącymi umów z portfela dawnego Euro Banku). Maleje nie tylko liczba aktywnych spraw sądowych, ale również liczba nowo składanych powództw frankowych. W kwartale 2026 roku złożono ich 893 – dla porównania, w I kwartale 2025 roku bank otrzymał 1 079 powództw. Ciekawostką jest to, że zdecydowanie najmniej nowych spraw, bo tylko 700, kredytobiorcy pseudowalutowi wnieśli przeciwko Millennium w IV kwartale 2025 roku. Liczna spraw wniesionych w I kwartale br. jest bardzo podobna do tej, którą podmiot zaraportował w III kwartale 2025 roku (wówczas było ich 903). Dane dotyczące kwartalnego napływu powództw nie uwzględniają spraw, w których przedmiotem sporu są umowy z portfela dawnego Euro Banku.
Jeśli spojrzymy na kwartalne statystyki pozwów z ostatnich lat, zauważymy, że spadek zainteresowania frankowiczów sądzeniem się, począwszy od IV kwartału 2024 roku, jest wyraźny, choć, jak pokazuje miniony kwartał, wciąż mogą się zdarzać pojedyncze okresy z zauważalnym skokiem liczby nowo składanych roszczeń.
Millennium Bank podaje, że ok. 35 proc. aktywnych roszczeń dotyczy umów, które były spłacone w momencie składania pozwu, lub takich, których posiadacze dokonali konwersji na kredyty w PLN. Udział takich kredytobiorców jest znacznie większy w przypadku nowo składanych powództw – podmiot informuje, że może on wynosić nawet 60 do 70 proc.
Millennium Bank stawia na ugodowe rozwiązywanie frankowych sporów sądowych. Liczby mówią same za siebie
Bank aktualizuje dane dotyczące programu ugodowego skierowanego do kredytobiorców frankowych: w I kwartale br. takich porozumień zawarto 641, czyli sporo mniej niż w IV kwartale ubiegłego roku, gdy podpisano ich aż 1 093. Na uwagę zasługuje fakt, że w przypadku nowych ugód zauważalnie rośnie udział tych zawieranych na etapie postępowania sądowego – obecnie jest to już 83 proc.
Dla porównania, w I kwartale 2025 roku udział ten wynosił 47 proc. Świadczyć to może o tym, że kredytobiorcy stali się bardziej wybredni i nie akceptują już propozycji składanych im na etapie przedsądowym, które nie korespondują z aktualnym otoczeniem orzeczniczym. Frankowicze z Millennium nie godzą się na półśrodki i nawet po otrzymaniu propozycji ugodowej składają pozwy, bo wiedzą, że w ten sposób mogą doprowadzić do uczciwych rozliczeń na drodze porozumienia kompensacyjnego.
Do wybrania pozwu sądowego kredytobiorców skłania wyraźnie wyższa niż w latach ubiegłych dynamika orzecznicza. Przybywa tzw. ekspresowych wyroków, w których kredytobiorcy uzyskują unieważnienie umowy w mniej niż rok. O takich przypadkach regularnie informują kancelarie prawne wyspecjalizowane w sprawach przeciwko bankom.
Przykładem może być sprawa I C 2488/25, zakończona 11 marca 2026 roku wyrokiem Sądu Okręgowego w Krakowie. Jak informuje prowadząca sprawę Kancelaria Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni, Millennium Bank przegrał spór o nieważność umowy pochodzącej z 2008 roku – sprawa w I instancji trwała zaledwie 8 miesięcy. Nieco dłużej, bo 18 miesięcy, trwał spór o nieważność umowy z 2007 roku, zainicjowany przed Sądem Okręgowym na warszawskiej Pradze. Jak informuje Kancelaria, Millennium Bank przegrał tę sprawę 20 marca br. – sygnatura sprawy to III C 3948/24.
Interesujące przykłady wygranych w sprawach przeciwko Millennium Bankowi podaje na stronie swojej kancelarii adwokat Paweł Borowski. W sprawie XXVIII C 9612/22, w której Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok 4 kwietnia 2025 roku, po 35 miesiącach postępowania, bank zaakceptował swoją przegraną (sąd unieważnił umowę i zasądził od pozwanego zwrot świadczenia nienależnego), czemu dał wyraz nie składając apelacji. W niniejszej sprawie kredytobiorcy na unieważnieniu umowy zyskali łącznie 197 tys. zł. Z kolei w sprawie XXVIII C 15241/21, w której Sąd Okręgowy wydał wyrok 30 stycznia 2024 roku, Millennium Bank wpierw zdecydował się złożyć apelację, a następnie ją cofnął, tym samym doprowadzając do uprawomocnienia się wyroku I instancji. Tym razem kredytobiorcy na wygranej w sądzie zyskali łącznie 291 tys. zł.
Uczciwie trzeba jednak zaznaczyć, że nie wszyscy kredytobiorcy mają szansę na szybki prawomocny wyrok. A tam, gdzie postępowanie się przedłuża, bank ma szanse na doprowadzenie negocjacji ugodowych do satysfakcjonującego obie strony końca. Tu należy upatrywać tajemnicy sukcesu programu ugodowego Millennium. Łącznie, Millennium Bank ma na koncie ponad 31 tys. ugód. Na koniec I kwartału 2026 roku Millennium Bank miał w portfelu 12 272 aktywne umowy kredytowe powiązane z kursem waluty obcej. Tempo redukcji tego portfela to 15 proc. kdk i aż 44 proc. rdr. Udział walutowych kredytów hipotecznych w portfelu kredytowym Millennium Banku to obecnie tylko 0,8 proc. (0,7 proc. dla umów własnych Millennium Banku).
Dokładne analizy i ważne informacje dla kredytobiorców.
Śledź nasze profile, aby wzmocnić ich widoczność i być na bieżąco:
Szczegóły sprzątania po procederze frankowym: Millennium Bank wygrywa mniej niż 0,5 proc. spraw sądowych
Najciekawsza część sprawozdania kwartalnego to ta zaczynająca się na stronie 103. i poświęcona w całości ryzykom prawnym z tytułu walutowych kredytów hipotecznych. Z tej części raportu możemy dowiedzieć się, że:
- 44 proc. kwestionowanych umów jest przedmiotem sporu w sądzie I instancji, natomiast 56 proc. w sądzie II instancji – pokazuje to, że fala powództw powoli przesuwa się do apelacji, co jest trendem charakterystycznym dla większości giełdowych banków
- całkowita wartość roszczeń kierowanych przez kredytobiorców walutowych przeciwko Millennium Bankowi przekroczyła już 3 mld zł i 254 mln CHF
- 365 na 14 437 umów objętych indywidualnym sporem jest również przedmiotem postępowania z powództwa zbiorowego – w tym miejscu należy zwrócić uwagę, że osoby, które w pozwie zbiorowym domagają się odfrankowienia umowy, wciąż mogą złożyć przeciwko Millennium powództwo indywidualne zawierające roszczenie unieważnienia umowy
- z 3 273 na 1 354 spadła liczba umów kredytów walutowych objętych sporem z powództwa grupowego, w którym kredytobiorcy nie dochodzą od banku roszczeń pieniężnych, a jedynie starają się dowieść abuzywności umownych klauzul przeliczeniowych. Świadczyć to może niestety o niskiej skuteczności postępowań grupowych, które cechuje przewlekłość, zniechęcająca konsumentów do oczekiwania na prawomocny wyrok.
Interesujące są dane dotyczące prawomocnie zakończonych spraw sądowych, w których roszczenia dotyczyły walutowych kredytów mieszkaniowych. Jak informuje bank, do końca I kwartału 2026 roku prawomocnie zakończono 20 996 spraw sądowych, z czego 20 851 dotyczyło roszczeń kredytobiorców przeciwko Millennium, a w 145 roszczenia kierowane były przez bank pod adresem klientów. Bilans to 6 050 zawartych ugód, 140 spraw umorzonych, 97 wygranych banku i 14 709 wygranych kredytobiorców.
Zgadza się: na 20 996 prawomocnie zakończonych spraw sądowych Millennium Bank wygrał zaledwie 97, a więc skuteczność jego argumentacji w sądzie wynosi poniżej 0,5 proc.
Ponadto Millennium ujawnia metodykę liczenia rezerw na ryzyka prawne, uwzględniającą prognozowaną liczbę przyszłych spraw sądowych. Zgodnie z obraną metodyką, podmiot zakłada, że tylko 17 proc. posiadaczy aktywnych umów nie wstąpi na drogę sądową ani nie podpisze ugody. W odniesieniu do umów w całości spłaconych bądź skonwertowanych na złotówki bank przewiduje, że do sądów może pójść 4,7 tys. kredytobiorców.
Millennium Bank wciąż pozywa swoich klientów o zwrot kapitału. Frankowicze nie dają się jednak zniechęcić do wchodzenia na drogę sądową
Choć rezygnacja z apelacji w sprawach frankowych świadczyć może o tym, że Millennium Bank poszukuje oszczędności, przeczy temu strategia przyjęta przez podmiot celem odzyskania kapitału kredytu. Choć Millennium Bank może zabezpieczyć swoje interesy w relacji z frankowiczami, korzystając z instytucji potrącenia wzajemnych wierzytelności, wciąż chętnie decyduje się na kosztowne kontrpowództwa o zwrot kapitału.
Statystyki mówią niestety same za siebie. Łącznie bank skierował przeciwko swoim klientom 18 190 takich powództw, z czego w toku pozostają 10 922 sprawy. Pozwy te świadczą o tym, że Millennium Bank wciąż przywiązuje dużą wagę do prób zniechęcania kredytobiorców do wstępowania na drogę sądową. Chodzi o to, by frankowicze, w obawie przed kontrpowództwem, decydowali się na zawieranie pozasądowych ugód. Jak pokazują statystyki (rośnie liczba ugód zawieranych już w toku postępowania sądowego), strategia ta jest mało skuteczna, a frankowicze nadal chętniej składają pozwy niż zawierają ugody (stosunek pozwów do ugód wyniósł w I kwartale 2026 roku 893 do 641).
Millennium Bank i sprawy o sankcję kredytu darmowego: podmiot podaje najnowsze statystyki
W kwartalnym sprawozdaniu finansowym Millennium Banku, na stronie 97., znajdziemy informacje dotyczące spraw sądowych o sankcję kredytu darmowego. Są to sprawy z powództwa konsumentów, w których ci konsumenci, powołując się na art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim, żądają spłaty swoich zobowiązań bez odsetek i opłat dodatkowych, argumentując swoje roszczenia niedopełnieniem wobec nich obowiązków informacyjnych, czy też błędami bądź uchybieniami w umowie pożyczki/kredytu konsumenckiego.
Z raportu Millennium Banku dowiadujemy się, że do końca I kwartału 2026 roku podmiot otrzymał 2 667 pozwów o SKD. Do 31 marca br. sądy zakończyły prawomocnie 437 takich spraw, w tym aż 388 z korzyścią dla banku. Kredytobiorcom udało się przeforsować swoją argumentację jedynie w 49 sprawach – tym samym ich dotychczasowa skuteczność w sprawach o SKD kierowanych pod adresem Millennium Banku wynosi 11,2 proc. To bardzo mało – jednak należy wziąć pod uwagę, że zdecydowana większość tych wyroków została wydana jeszcze przed orzeczeniem TSUE w sprawie C-744/24.
W niniejszej sprawie Trybunał jednoznacznie sprzeciwił się praktyce banków polegającej na pobieraniu odsetek od pozaodsetkowych kosztów kredytu, tj. od kwot, które są doliczane do kwoty kredytu, choć nie są wypłacane klientowi do ręki. Według TSUE bank może kredytować koszty kredytu, ale nie może obejmować tych kosztów oprocentowaniem. Wyrok ten może bardzo wspomóc kredytobiorców złotowych w walce o sprawiedliwość w sądach. Następne sprawozdania kwartalne Millennium Banku mogą pokazać wyraźną zmianę trendu orzeczniczego w sprawach SKD, a jeśli tak się stanie, bank najprawdopodobniej (jest to nasza opinia) zacznie na poważnie rozważać przyjęcie systemowego podejścia w kształtowaniu rezerw na ryzyka prawne związane z tą sankcją.
Millennium Bank a sprawy o klauzule zmiennego oprocentowania: jak szybko rośnie liczba powództw?
W sprawozdaniu za I kwartał 2026 roku Millennium Bank informuje o otrzymanych 282 pozwach dotyczących kredytów hipotecznych w PLN, w których kredytobiorcy domagają się zwrotu świadczeń spełnionych w toku wykonywania umowy. Podmiot podaje, że dotąd sądy wydały 8 prawomocnych, korzystnych dla niego wyroków. Niestety, informacja w raporcie jest podana w taki sposób, że nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy bank przegrał jakąś sprawę prawomocnie – być może to, jak została sformułowana, wcale nie jest przypadkowe.
Pewne jest natomiast, że prawomocnych wyroków przybywa szybciej niż nowych powództw. Swoje spostrzeżenie opieramy na porównaniu danych z I kwartału 2026 roku z tymi opublikowanymi przez Millennium Bank za III kwartał 2025 roku. W raporcie za III kwartał 2025 roku podmiot pisze o 211 pozwach i 3 prawomocnych korzystnych dla niego wyrokach.
Co ciekawe, w III kwartale Millennium prognozował wzrost liczby takich powództw. Tymczasem w najnowszym raporcie prognoza ta została zastąpiona obszerną informacją na temat wyroku TSUE w sprawie C-471/24, który, zdaniem Millennium, będzie przywoływany przez banki celem wzmocnienia ich argumentacji w sprawach spornych.
Jednocześnie bank podkreśla, że w sprawach dotyczących kredytów mieszkaniowych w PLN dokonuje indywidualnej oceny szans procesowych, i tam, gdzie w ocenie podmiotu istnieje większe prawdopodobieństwo przegrania sporu niż jego wygrania, tworzone są stosowne rezerwy, których wysokość wynika z oczekiwanego wypływu środków pieniężnych.
PODSUMOWANIE:
Choć aktywne umowy kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej stanowią w portfelu Millennium Banku absolutny margines, rezerwy na ryzyka prawne spraw frankowych wciąż pozostają jednym z głównych kosztów w działalności tego podmiotu. Millennium Bank dostosowuje metodykę obliczania rezerw na ryzyka prawne, uwzględniając prognozowany odsetek ex-frankowiczów, którzy, zdaniem podmiotu, zdecydują się na wybór drogi sądowej. Dane pochodzące z sądów, a odnoszące się do spraw frankowych, są dla banku bezlitosne: Millennium wygrywa poniżej 0,5 proc. postępowań sądowych, co nie przeszkadza mu w kierowaniu przeciwko frankowiczom kolejnych kontrpowództw o zwrot kapitału. Pocieszające jest jednak to, że podmiot, w sprawach z powództwa kredytobiorców, coraz częściej rezygnuje z apelacji, akceptując wyroki sądów I instancji, a nawet cofa apelacje, co jest przez frankowiczów przyjmowane z entuzjazmem.
W dużo trudniejszej sytuacji są kredytobiorcy, którzy sądzą się z Millennium Bankiem o sankcję kredytu darmowego i klauzule zmiennego oprocentowania. W odniesieniu do roszczeń z tytułu SKD wskazać należy, że klienci Millennium wygrywają niewiele ponad 11 proc. spraw. Podając dane dotyczące prawomocnie zakończonych spraw „wiborowych”, bank ogranicza się do informowania o swoich sukcesach, milczy natomiast o porażkach. Nie wiemy zatem, czy milczenie oznacza, że bank nie przegrał jak dotąd prawomocnie żadnej sprawy o hipotekę złotową, czy może po prostu nie chce podawać do publicznej wiadomości wzmianki o takich porażkach.


