Kredyt we frankach spłacony wiele lat temu. mBank pokazuje w raporcie kwartalnym, dlaczego wciąż warto pozwać bank

Czas czytania: 9 minut

Kolejny bank giełdowy raportuje kwartalny zysk netto na poziomie przekraczającym oczekiwania analityków: kilka dni temu informowaliśmy, że bardzo dobry kwartał ma za sobą Millennium Bank, który, mimo utworzenia kolejnych wielomilionowych rezerw na franki, był w stanie wypracować ponad 300 mln zł zysku netto. Jeżeli wynik Millennium robi wrażenie, to co powiedzieć o kwartalnym zysku mBanku, który wyniósł niemal miliard złotych? Okazuje się, że mBank zaskoczył nawet analityków, którzy prognozowali, że podmiot pochwali się zyskiem na poziomie 882 mln zł. Postanowiliśmy przyjrzeć się raportowi kwartalnemu i prezentacji mBanku za I kwartał 2026 roku. Jak zwykle w takich przypadkach interesują nas sprawy sporne oraz rezerwy na ryzyka prawne. Czy mBank będzie pierwszym dużym bankiem, który na dobre zakończy swój konflikt z frankowiczami? I co władze banku mają do powiedzenia na temat sporów sądowych o sankcję kredytu darmowego oraz klauzule zmiennego oprocentowania?

Z tekstu dowiesz się:

  • Jak po I kwartale wygląda sytuacja mBanku w sporach z frankowiczami
  • Jak wysokie były rezerwy kwartalne na ryzyka związane z kredytami pseudowalutowymi
  • Ile pozwów frankowych otrzymał mBank w I kwartale br. i jaki procent tych pozwów dotyczył spłaconych umów
  • W ilu sprawach o SKD, w których pozwanym był mBank, zapadły prawomocne wyroki i ile z tych spraw wygrali kredytobiorcy
  • Czy wyrok TSUE z 12 lutego 2026 roku (C-471/24) przyniósł klientom mBanku przełom w sprawach krajowych o klauzule zmiennego oprocentowania.

mBank ma za sobą znakomity kwartał: jedna z przyczyn jest związana z frankowiczami

Aż 953 mln zł kwartalnego zysku netto zaraportowała Grupa mBanku, udowadniając tym samym, że jest w stanie zaskoczyć rynek i przekroczyć najśmielsze oczekiwania ekspertów. Bankier.pl podaje, że oczekiwania sześciu biur maklerskich co do zysku netto Grupy wahały się od 844 do 907 mln zł. Wynik za I kwartał okazał się wyższy aż o 8,1 proc. od oczekiwań rynku i był o 35 proc. wyższy niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Jednocześnie zysk za I kwartał był o 8,5 proc. niższy niż w IV kwartale 2025 roku. Wynik z odsetek wyniósł 2 mld 391 mln zł (spadek o 3,2 proc. rdr), natomiast wynik z prowizji uplasował się na poziomie 576 mln zł (wzrost o 14,5 proc. rdr).

Jedną z przyczyn spektakularnego wyniku są bez wątpienia zdecydowanie niższe rezerwy na ryzyka prawne kredytów we franku szwajcarskim. Przypomnijmy, że w I kwartale 2025 roku wyniosły one w mBanku aż 662 mln zł. Tymczasem w I kwartale br. mBank odpisał na ryzyka hipotek frankowych jedynie 73 mln zł. Śmiało można zatem stwierdzić, że w minionym kwartale frankowicze nie mieli większego wpływu na finansową sytuację tego podmiotu, co bez wątpienia jest dużą zmianą po latach dotwarzania gigantycznych rezerw, które w kulminacyjnym momencie przyczyniły się do rekordowej straty podmiotu.

Tak mBank radził sobie z frankowym problemem w I kwartale 2026 roku: nie obyło się bez niespodzianek

mBank jest jednym z tych podmiotów, które bardzo skrupulatnie podchodzą do informowania akcjonariuszy o postępach w sprzątaniu po kryzysie frankowym. Najwięcej interesujących informacji znajdziemy w prezentacji kwartalnej, w której zgromadzono dane statystyczne dotyczące pozwów i ugód. W najnowszej kwartalnej prezentacji mBank informuje, że ma na koncie 33 440 frankowe ugody. Pomiędzy IV kwartałem 2025 roku a I kwartałem 2026 roku podmiot zawarł 1 081 nowych porozumień. Dużo? Mało? Obiektywnie rzecz biorąc, jest to dobry wynik – w I kwartale 2026 roku mBank zawarł prawie dwa razy tyle ugód, ile otrzymał nowych pozwów frankowych. Tych było bowiem 549, z czego 83 proc. dotyczyło spłaconych umów.

Co warte podkreślenia, liczba nowych powództw wzrosła o 27 proc. względem IV kwartału 2025 roku. Udział ex-frankowiczów w pozywaniu mBanku wzrósł przez 3 miesiące o 1 pp. Na koniec I kwartału br. mBank miał w sądach 4 989 frankowych umów, w tym 1 350 kredytów spłaconych. Łączny udział spłaconych hipotek w puli umów objętych otwartym sporem sądowym wynosi 27 proc. i jest o 2 pp wyższy niż w IV kwartale 2025 roku. Pomiędzy IV kwartałem ur. a I kwartałem br. liczba postępowań w toku zmniejszyła się o 15 proc., natomiast w ujęciu rocznym spadek tych spraw wyniósł 61 proc. Bez wątpienia jest to ogromny sukces mBanku, do którego w naszej ocenie udało się dojść w wyniku splotu kilku czynników:

  • mBank kładzie obecnie większy nacisk na indywidualnie negocjowane ugody, zwłaszcza na etapie procesu sądowego, co pozwala na szybsze zamknięcie części sporów i zawarcie porozumień, które satysfakcjonować będą obie strony
  • mBank przestaje składać apelacje w przegrywanych sprawach o nieważność i/lub zapłatę, dzięki czemu spory frankowe szybciej opuszczają wymiar sprawiedliwości
  • sądy coraz lepiej radzą sobie z rozpatrywaniem powtarzalnych spraw o hipoteki frankowe, a pula wątpliwości orzeczniczych systematycznie się kurczy dzięki kolejnym wyrokom TSUE.

Powodem, dla którego mBank dotworzył stosunkowo nieduże rezerwy kwartalne na spory frankowe, może być bardzo wysoki wskaźnik pokrycia (relacji pomiędzy wartością tych rezerw a wartością aktywnych hipotek frankowych). Na koniec I kwartału 2026 roku wynosił on 194 proc. i był jednym z większych w sektorze. Wartość aktywnych hipotek we franku systematycznie spada: na koniec minionego kwartału mBank wycenił te kredyty na 65 mln zł netto (ich obecny udział w portfelu kredytowym mBanku to zaledwie 0,04 proc.). Dla porównania, w 2015 roku aktywne hipoteki w CHF warte były ponad 19 mld zł (ich udział w portfelu kredytowym banku wynosił wówczas aż 23,6 proc.). Skumulowana wartość rezerw na ryzyka prawne tych kredytów to 18,6 mld zł, a zatem niewiele mniej, niż wartość całego frankowego portfela mBanku 11 lat temu.

Interesujące są informacje dotyczące dekompozycji frankowego portfela mBanku. Łącznie podmiot udzielił 85 520 takich kredytów, z czego w obrocie pozostają 4 922 umowy. Spośród aktywnych umów aż 74 proc. jest przedmiotem sporu sądowego. Dla porównania, spośród 32 541 spłaconych hipotek w CHF tylko 4 proc. objęto sporem sądowym. Jak zostało wcześniej wspomniane, bank ma na koncie 33 440 ugody. Ostatnią grupą umów są te, w przypadku których zapadł prawomocny wyrok sądu: takich przypadków mBank naliczył 14 617.

Dokładne analizy i ważne informacje dla kredytobiorców.
Śledź nasze profile, aby wzmocnić ich widoczność i być na bieżąco:

 

W I kwartale 2026 roku mBank przegrywał prawie 99,5 proc. spraw frankowych

Szczegółowe informacje na temat ostatecznie zakończonych postępowań znajdziemy w raporcie kwartalnym, z którego wynika, że do końca marca br. mBank otrzymał i zrealizował prawomocne wyroki dotyczące 14 763 umów frankowych (dla porównania, na koniec 2025 roku mBank miał zrealizowane wyroki dotyczące 14 203 takich kredytów). W omawianej puli zrealizowanych wyroków jest 171 rozstrzygnięć korzystnych lub częściowo korzystnych dla podmiotu oraz 14 592 wyroki korzystne dla kredytobiorców (na koniec 2025 roku mBank miał na koncie 168 korzystnych lub częściowo korzystnych orzeczeń i 14 035 porażek).

Ze statystyk tych wynika, że mBank przegrywa 98,8 proc. spraw o kredyty w CHF. Co ciekawe, statystyki za sam I kwartał br. są dla banku jeszcze mniej sprzyjające niż statystyki ogólne. Na 560 prawomocnych orzeczeń otrzymanych przez podmiot w tym okresie, aż 557 to porażki banku. Wynika z tego, że w I kwartale bank przegrał ok. 99,5 proc. postępowań frankowych. Co istotne, mBank przyznaje, że w przypadku wyroków dla niego niekorzystnych, aż 97 proc. to unieważnienia umów. Reszta to tzw. odfrankowienia.

mBank podaje również informacje dotyczące prawomocnie zakończonych spraw o kredyty indeksowane do innych walut obcych. Na koniec I kwartału br. podmiot otrzymał wyroki dotyczące 252 takich kredytów, z czego tylko 5 wyroków było w całości bądź w części korzystnych dla przedsiębiorcy, natomiast reszta wyroków (247) to zwycięstwa kredytobiorców. Na koniec 2025 roku stosunek zwycięstw do porażek wynosił 5 do 235.

Bank próbuje też przewidzieć, jak potoczą się losy umów nieobjętych pozwem ani ugodą. Wg tych prognoz około 2,9 tys. frankowiczów, w tym 0,5 tys. posiadaczy aktywnych hipotek i 2,4 tys. ex-kredytobiorców, w przyszłości wstąpi na drogę sądową (na koniec 2025 roku podmiot zakładał, że do sądu pójdzie 3,5 tys. frankowiczów, a przedmiotem sporu stanie się 0,6 tys. aktywnych i 2,9 tys. spłaconych kredytów). W swojej prognozie mBank zakłada, że część z tych frankowiczów zdecyduje się na zawarcie ugody.

Po wyrokach TSUE z 23 kwietnia 2026 roku mBank nadal obawia się przedawnienia roszczeń o zwrot kapitału

Co niezwykle interesujące, mBank w swoim raporcie kwartalnym porusza wątek ryzyka przedawnienia roszczeń o zwrot kapitału – i to mimo wyroków TSUE, które zapadły 16 kwietnia 2026 roku. Bank powołuje się w swoich przewidywaniach na uchwałę frankową Sądu Najwyższego, zgodnie z którą początek biegu terminu przedawnienia roszczeń banku rozpoczyna się od dnia następującego po dniu doręczenia bankowi pisma, w którym kredytobiorca po raz pierwszy kwestionuje umowę kredytową. W raporcie mBank pisze tak:

W oparciu o dostępne informacje dotyczące składanych przez klientów oświadczeń, w których doszło do zakwestionowania umowy oraz czasu, w jakim podjęto czynności zmierzające do zabezpieczenia swoich roszczeń, Bank określił prawdopodobieństwo dla tych umów w przedziale od 5% do 50%, przyjmując, że roszczenia Banku o zwrot kapitału mogą zostać uznane za przedawnione pomimo tego, że pozew restytucyjny został wniesiony przez Bank przed upływem 3 lat od dnia złożenia pozwu przez kredytobiorcę.”

Przypominamy, że po wyrokach TSUE z 16 kwietnia br. sektor bankowy ogłosił w mediach swój wielki sukces, a o szansach na skuteczne podniesienie zarzutu przedawnienia w sprawach o kapitał sceptycznie zaczęli się wypowiadać nawet pełnomocnicy samych kredytobiorców. Tymczasem raport mBanku za I kwartał br. pokazuje, że obawy sektora o przedawnienie roszczeń wcale nie ustały. Przeciwnie, bank bierze pod uwagę scenariusz, w którym jego roszczenia się przedawniają, kalkulując ryzyko prawne i jego skutki.

mBank kontra kredytobiorcy gotówkowi: co dzieje się w sprawach o sankcję kredytu darmowego?

Dnia 23 kwietnia 2026 roku Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok w sprawie C-744/24, przesądzając o tym, że bank nie ma prawa naliczać odsetek od kredytowanych kosztów kredytu. Chodzi tu zarówno o składki na ubezpieczenie, jak i o prowizje doliczane do kwoty kredytu. Samo kredytowanie kosztów kredytu, zdaniem TSUE, jest dopuszczalne, jednak kwoty, których bank nie wydaje kredytobiorcy do jego dyspozycji, nie mogą zostać objęte oprocentowaniem.

Wyrok ten może znacząco wpłynąć na pozycję kredytobiorców gotówkowych w sądach. To jednak pieśń przyszłości. Dane dotyczące spraw o SKD, opublikowane przez mBank w raporcie kwartalnym, powinniśmy analizować ze świadomością tego, że dotyczą one okresu, w którym sądy krajowe nie znały jeszcze stanowiska Trybunału w sprawie kredytowania kosztów pozaodsetkowych.

Jak podaje mBank, na koniec I kwartału br. toczyło się przeciwko niemu 1 219 postępowań sądowych o SKD, w których łączna wartość przedmiotu sporu to 38 mln zł. Z raportu wynika, że dotychczasowe orzecznictwo w większości sprzyja podmiotowi. Do końca marca br. mBank uzyskał prawomocne wyroki w 190 sprawach sądowych o SKD, z czego w 161 sprawach orzeczenia były korzystne dla podmiotu, a w 11 bank poniósł porażkę. W kolejnych 18 postępowaniach finał był dla banku korzystny z innych przyczyn, np. w związku z cofnięciem powództwa. Z przedstawionych statystyk wynika, że dotąd kredytobiorcy wygrywali z bankiem w 5,8 proc. przypadków.

I kwartał 2026 roku bez przełomu w sprawach o klauzule zmiennego oprocentowania

W lutym br. TSUE wydał wyrok w sprawie C-471/24, w którym dopuścił, pod pewnymi warunkami, możliwość badania klauzul zmiennego oprocentowania powiązanych ze wskaźnikiem WIBOR pod kątem abuzywności. Wyrok ten w pewnych aspektach stwarza kredytobiorcom szanse na skuteczne zakwestionowanie klauzul „wiborowych”, ale jest zdecydowanie zbyt wcześnie, by strony tych sporów mogły odczuć skutek unijnego stanowiska. Potwierdzają to statystyki opublikowane w raporcie mBanku w odniesieniu do sporów z tej kategorii.

Bank informuje, że na koniec I kwartału 2026 roku toczyło się przeciwko niemu 317 postępowań sądowych dotyczących hipotek w PLN opartych o wskaźnik WIBOR. Łączna wartość przedmiotu sporu została wyceniona przez podmiot na 87 mln zł. Do końca marca br. bank otrzymał 9 prawomocnych wyroków w tych sprawach, z których wszystkie okazały się dla niego korzystne.

Kancelarie frankowe o strategii procesowej mBanku: rezygnacja ze składania apelacji staje się zjawiskiem powszechnym

Na koniec chcielibyśmy skonfrontować dane zawarte w raporcie kwartalnym mBanku z najnowszymi doniesieniami kancelarii prawnych wyspecjalizowanych w kwestionowaniu umów waloryzowanych kursem franka szwajcarskiego. Co eksperci prawni mają do powiedzenia na temat aktualnej strategii procesowej mBanku?

Ciekawe informacje znajdziemy na stronie Kancelarii Adwokata Pawła Borowskiego, gdzie na bieżąco publikowane są doniesienia o kolejnych wyrokach wydawanych w sprawach frankowych. mBank jest częstym bohaterem tych publikacji, ostatnimi czasy przede wszystkim w kontekście wyroków, które stają się prawomocne w wyniku niezłożenia przez podmiot apelacji. Tak było między innymi w sprawie XII C 1982/24, zakończonej 9 października 2025 roku przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu. W tej sprawie sąd uznał powództwo o nieważność umowy mPlan i zasądził od mBanku na rzecz kredytobiorców 17 080 CHF, oddając przy tym powództwo wzajemne banku o zwrot kapitału. Sprawa trwała 15 miesięcy, a zysk kredytobiorców z wyroku to 450 tys. zł. Ponieważ bank poddał się bez walki, wyrok jest już prawomocny.

Jeżeli kredytobiorca będzie miał odrobinę szczęścia, jego sprawa może się zakończyć w I instancji w mniej niż rok. Kancelaria adw. Pawła Borowskiego podaje przykład sprawy XII C 1707/25, w której Sąd Okręgowy we Wrocławiu uznał nieważność dwóch umów kredytowych i oddalił powództwo wzajemne banku, a to wszystko w 7 miesięcy od zainicjowania sprawy.

O tym, że sądy oddalają powództwa mBanku o zwrot kapitału, pisze również Kancelaria Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni. W statystykach za luty br. podano przykład sprawy II C 1096/24, w której Sąd Okręgowy w Katowicach oddalił takie powództwo, a cała sprawa trwała 15 miesięcy. W lutowych statystykach kancelarii opisano również sprawę XXVIII C 13806/24, zakończoną 25 lutego 2026 roku, w której Sąd Okręgowy w Warszawie (wydział frankowy) uznał roszczenie kredytobiorcy i oddalił powództwo banku. Cała sprawa trwała tylko 14 miesięcy.

PODSUMOWANIE:

Kredytobiorcy frankowi nie stają mBankowi na drodze do uzyskiwania rekordowych wyników, a I kwartał 2026 roku stanowi tego dobitne potwierdzenie. Rezerwy mBanku na ryzyka prawne kredytów w CHF zauważalnie maleją – na tyle, że przestają mieć znaczący wpływ na sytuację tego podmiotu. W szerszym ujęciu maleje również liczba składanych kwartalnie powództw – choć zapewne dynamika w tym zakresie nie jest do końca satysfakcjonująca dla władz podmiotu (w I kwartale 2026 roku mBank dość nieoczekiwanie otrzymał o 27 proc. więcej pozwów niż w IV kwartale 2025 roku).

Aktywne umowy frankowe to na chwilę obecną dla mBanku marginalny problem. Największą niewiadomą są kredyty spłacone, których podmiot ma aż 32,5 tys., i których posiadacze, przynajmniej póki co, wykazują niską (na poziomie 4 proc.) skłonność do sądzenia się.

Prócz tysięcy sporów frankowych, mBank ma otwarte setki postępowań o sankcję kredytu darmowego i klauzule zmiennego oprocentowania. W przypadku sporów na tle SKD orzecznictwo sądów krajowych jest dla niego w przeważającej większości łaskawe – klienci wygrywają z mBankiem mniej niż 6 proc. postępowań. To oczywiście może się zmienić: w kwietniu br. TSUE wydał prokonsumencki wyrok w kwestii kredytowania kosztów pozaodsetkowych, który powinien wkrótce przełożyć się na orzecznictwo sądów krajowych.

Złotówkowiczom nie udaje się przeforsować swoich racji w sprawach o klauzule zmiennego oprocentowania. Świadczą o tym statystyki sporów „wiborowych”, które są jednoznacznie korzystne dla mBanku. Podmiot wygrał dotąd wszystkie z 9 prawomocnie zakończonych postępowań, w których roszczenia dotyczyły kredytów mieszkaniowych w PLN, opartych o wskaźnik WIBOR. Na chwilę obecną trudno prognozować, jak wyrok TSUE z lutego br. (C-471/24) przełoży się na szanse kredytobiorców złotowych w sporach z tym podmiotem.

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl to portal informacyjny poświęcony tematyce rynku kredytowego oraz sporów konsumentów z bankami. Redakcja serwisu od 2014 roku śledzi rozwój orzecznictwa sądowego, zmiany w przepisach prawa oraz zjawiska wpływające na sytuację kredytobiorców w Polsce. Doświadczenia zebrane przy tworzeniu materiałów publikowanych wcześniej w mediach i portalach internetowych stały się podstawą do uruchomienia w 2020 roku serwisu FrankNews.pl — miejsca, w którym informacje dotyczące tej tematyki są gromadzone i prezentowane w formie bieżących wiadomości oraz analiz. Materiały publikowane na FrankNews.pl nie stanowią porady prawnej ani finansowej. Treści odzwierciedlają stanowisko ich autorów i służą przedstawieniu faktów, orzeczeń oraz kontekstu opisywanych wydarzeń. Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze