Wadliwe produkty bankowe napędzają upadłości konsumenckie? Sankcja Kredytu Darmowego może być ratunkiem

0

Media alarmują o gwałtownym wzroście liczby upadłości konsumenckich. Tegoroczne dane dotyczące liczby ogłoszonych upadłości w ujęciu kwartalnym i półrocznym są rekordowe. W II kwartale 2026 r. bankructwo ogłosiły 6.532 osoby, co w stosunku do II kwartału 2025 r. stanowi wzrost o 25%. Liczba bankructw konsumenckich w całej pierwszej połowie tego roku wyniosła 12.255, przy czym w porównaniu do pierwszej połowy roku 2025 było ich więcej o 24,5%. Wszystko wskazuje na to, że cały rok 2026 zakończy się historycznym rekordem jeśli chodzi o liczbę ogłoszonych upadłości konsumenckich. Bankowcy komentują to w ten sposób, że wina leży po stronie nieodpowiedzialnych konsumentów, zadłużających się „pod korek” i prowadzących życie ponad stan. Jest to stwierdzenie niesprawiedliwe. Niejednokrotnie przyczynami popadnięcia w pętlę zadłużenia są trudne sytuacje życiowe (np. choroba, utrata pracy). Jednak w dużej mierze zadłużenie konsumentów jest wynikiem wadliwych i nieuczciwych produktów bankowych (m.in. kredytów frankowych oraz kredytów konsumenckich) a także niewywiązywania się banków z obowiązków informacyjnych względem konsumentów. Ratunkiem dla konsumentów zadłużonych w bankach jest Sankcja Kredytu Darmowego (SKD), która w wielu przypadkach może okazać się korzystniejszą opcją od upadłości konsumenckiej.

Najpierw ustawa frankowa, teraz atak na UOKiK? W co gra dr Aneta Wiewiórowska-Domagalska?

0

Medialne skrytykowanie ważnego urzędnika państwowego, gdy samemu jest się pracownikiem administracji publicznej, bez wątpienia wymaga sporej odwagi. Są jednak wyjątki od tej reguły. Trudno mówić o bezkompromisowości i odwadze, jeśli krytyka jest kierowana pod adresem kogoś, kto jest obrzucany błotem przez największe korporacje w kraju i niektórych prominentnych urzędników. Z taką właśnie sytuacją mamy do czynienia w przypadku prezesa UOKiK, Tomasza Chróstnego, który jest pod ostrzałem krytycznych komentarzy co najmniej od marca br. Działania Chróstnego były w ostatnim czasie negatywnie recenzowane przez czołowe postacie Komisji Nadzoru Finansowego, przez niektórych ministrów i oczywiście przez bankowców, obrażonych za to, że prezes UOKiK śmiał nazwać sposób ich działania „niekiedy, niestety typową banksterką”. Teraz do krytyków prezesa UOKiK dołącza pełnomocniczka ministra sprawiedliwości ds. ochrony praw konsumenta, dr Aneta Wiewiórowska-Domagalska. Czego dotyczy krytyka Wiewiórowskiej i jakie ukryte motywy mogą stać za jej najnowszym tekstem, opublikowanym w portalu „Rzeczpospolita”?

mBank też oddaje odsetki od prowizji w kredytach i pożyczkach, ALE tylko tym, którzy się upomną. Reszta traci

0

Choć od wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie odsetek od kredytowanych kosztów kredytu (C-744/24) upłynęły już ponad 3 miesiące, to dopiero teraz możemy zapoznać się z jego realnymi konsekwencjami dla polskiego sektora bankowego. Kolejne sprawozdania półroczne banków ujawniają to, o czym jeszcze niedawno kredytobiorcy gotówkowi co najwyżej nieśmiało marzyli. Największe instytucje finansowe w kraju przestają naliczać i pobierać odsetki od prowizji i innych skredytowanych kosztów. Podmiotem, który dołączył do tego grona w ostatnich dniach, jest mBank S.A. I nie jest to jedyna ciekawa dla kredytobiorców informacja zawarta w półrocznym sprawozdaniu Grupy. Szczegóły w tekście.

Bank Millennium przestaje naliczać odsetki od kosztów kredytu. Klienci mogą odzyskać nadpłatę i nie tylko to

0

To koniec pobierania odsetek od skredytowanych kosztów kredytu – w sprawozdaniu za I półrocze 2026 roku Millennium Bank zapowiada zmianę podejścia, inspirowaną rzecz jasna wyrokiem TSUE z 23 kwietnia. Jedną decyzją władz Millennium przychody odsetkowe banku zostają pomniejszone o 35 mln zł. A to dopiero początek kosztów związanych z sankcją kredytu darmowego: w swoim najnowszym raporcie Millennium Bank prezentuje nam pełne spektrum wyzwań niesionych przez sprawy sporne z tej kategorii, jak również podaje szczegółowe statystyki dotyczące postępowań sądowych o SKD. W raporcie nie zabrakło też interesujących informacji o frankowiczach i sporach „wiborowych”. Czy zmiana podejścia władz Millennium Banku do ryzyka kredytów gotówkowych pomoże wygasić jeden z trzech głównych frontów konfliktu z klientami?

Bank dostał reklamację i zwlekał 3 lata. Frankowicze w takiej sytuacji nie muszą oddawać kapitału – nowy wyrok TSUE i SN

0

Tegoroczny lipiec obfitował w orzeczenia TSUE oraz SN dotyczące początku biegu terminu przedawnienia roszczeń banków. TSUE w wyroku z dnia 2 lipca 2026 r. do połączonych spraw C-261/25 i C-262/25 oraz Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 9 lipca 2026 r., wydanym w związku ze skargą kasacyjną banku (sygn. I CSK 735/26), opowiedziały się za tą samą koncepcją. Według obu instytucji 3-letni termin przedawnienia roszczeń banków powinien być liczony od dnia, kiedy konsument po raz pierwszy zakwestionował fakt związania nieuczciwymi postanowieniami występującymi w umowie. W sytuacji gdy bank zlekceważył złożoną przez konsumenta na etapie przedsądowym reklamację, oświadczenie o woli nieważności umowy albo wezwanie do zapłaty i w ciągu kolejnych 3 lat nie upomniał się o zwrot swojego kapitału, sąd może uznać jego roszczenia za przedawnione. W postanowieniu do sprawy I CSK 735/26 Sąd Najwyższy rozwiał nadzieje banków, że sądy będą brały pod uwagę przy ocenie tzw. względów słuszności fakt, że orzecznictwo w sprawie skutków nieważności umów frankowych zmieniało się. Banki od dawna miały świadomość, że abuzywne umowy mogą być w przyszłości unieważniane i – jako podmioty profesjonalne – powinny zawczasu zabezpieczyć zwrot swoich należności. SN uznał, że nie można mówić o wyjątku uzasadniającym nieuwzględnienie przedawnienia roszczenia banku w oparciu o względu słuszności, jeżeli bank nie był uczciwy.

Cztery banki zaczęły oddawać pieniądze za Sankcje Kredytu Darmowego. W sądzie do wzięcia jest 7x tyle

0

W trzy miesiące od wyroku TSUE w sprawie C-744/24 co najmniej cztery duże banki szukają dla siebie bezpiecznego sposobu na uniknięcie ekspozycji na ryzyko związane z sankcją kredytu darmowego. Jako pierwsze działać w tym obszarze zaczęły Pekao S.A. i Alior Bank. Niedługo po nich strategię polubownego rozwiązywania sporu zaczął testować Velo Bank. Newsem tygodnia jest natomiast to, że sens ugodowego podejścia został dostrzeżony również przez władze Millennium Banku, o czym świadczy półroczny raport, opublikowany 28 lipca. Czego mogą się spodziewać posiadacze abuzywnych kredytów konsumenckich w II półroczu br.? Czy dojdzie do tego, że banki zaczną uznawać sankcję kredytu darmowego na etapie reklamacji? A może mają inny, znacznie cwańszy plan, który już dziś powinien zaniepokoić środowiska konsumenckie?

Sankcja kredytu darmowego zbyt skuteczna i zbyt kosztowna dla banków, by pozostać w prawie?

0

Polskiemu ustawodawcy zostało naprawdę niewiele czasu na implementację unijnych regulacji zawartych w dyrektywie CCD2. Jako państwo członkowskie UE powinniśmy zacząć stosować nowe prawo najpóźniej od 20 listopada 2026 roku, zaś cały proces wdrożeniowy ma zostać przeprowadzony przy pomocy nowej wersji ustawy o kredycie konsumenckim. Tymczasem w maju br. polskie władze podjęły decyzję o odebraniu upoważnienia do prowadzenia prac nad ustawą dotychczasowemu projektodawcy, na którego ponad 2 lata temu wyznaczono UOKiK. W czerwcu media poinformowały, że upoważnienie do opracowania nowej ustawy o kredycie konsumenckim otrzymało Ministerstwo Sprawiedliwości. Rząd postawił sprawę jasno: nowy projekt ma być wolny od jakichkolwiek nadregulacji względem dyrektywy CCD2, w tym od przepisów, które mogłyby w przyszłości zachęcić konsumentów do kierowania przeciwko bankom kolejnych powództw, tym razem o sankcję kredytu darmowego. Przedstawiciele „wolnego rynku” dbają o to, by projektodawca nie zapomniał o tych wytycznych – troska ta przejawia się m.in. publikacjami w poczytnych mediach z pogranicza ekonomii i polityki. Warto dziś zadać sobie pytanie: gdzie kończy się wolny rynek usług bankowych, a zaczyna bankowe bezprawie?

Pokrzywdzeni przez ustawę frankową? To oni teraz mogą masowo ruszyć do sądów

0

Ustawa frankowa została już opublikowana w Dzienniku Ustaw i zacznie obowiązywać 7 sierpnia 2026 roku. Jest więc przesądzone, że jej przepisami nie zostaną objęci kredytobiorcy, których zobowiązania są waloryzowane kursem euro, dolara amerykańskiego bądź jena japońskiego. Spod ustawy „wyjęto” zatem bardzo liczną grupę kredytobiorców: w opcji minimum należy liczyć, że chodzi o kilkadziesiąt tysięcy osób. Z danych NBP zawartych w raporcie o stabilności finansowej wynika, że kredytobiorcy posiadający zobowiązania w euro coraz częściej kierują roszczenia do sądów. W sektorze może brakować nawet 10 mld zł rezerw na ryzyka prawne tych umów. Wbrew medialnym zapewnieniom bankowców, pozwanie banku o kredyt w euro czy dolarach jak najbardziej ma sens, mimo że kursy tych walut nie przechodziły tak spektakularnych wahań jak frank szwajcarski. Czy 2027 rok będzie należał do eurowiczów? A może banki zdecydują się zdusić roszczenia kredytobiorców w zarodku i zaproponują im ugody?

Ustawa frankowa już w Dzienniku Ustaw. Od 7 sierpnia 2026 raty stają z mocy prawa. Co zmienia się dla frankowiczów, sądów i kredytobiorców w euro

0

Przez jedenaście lat sporu o kredyty we frankach obowiązywała żelazna zasada: jeśli chcesz przestać płacić raty w czasie procesu, musisz o to sąd poprosić i cierpliwie poczekać. Od 7 sierpnia 2026 roku ta zasada przestaje obowiązywać. Ustawa frankowa została ogłoszona w Dzienniku Ustaw, a wraz z nią do polskiej procedury wchodzi mechanizm, którego wcześniej nie było: rata przestaje być wymagalna nie na mocy postanowienia sądu, lecz z mocy samego prawa.

Ustawa frankowa szeroko otworzy drogę do darmowych kredytów? Banki mają nowy problem

0

Ustawa frankowa została w dniu 17 lipca br. podpisana przez Prezydenta RP i ma wejść w życie po 14 dniach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Podczas prac parlamentarnych nad projektem ustawy środowisko konsumentów doprowadziło do usunięcia najbardziej kontrowersyjnego zapisu dotyczącego potrącenia roszczeń kredytobiorców i banków, co mogło pozbawić Frankowiczów części lub całości odsetek za opóźnienie. Treść ustawy w wersji po podpisie Prezydenta umiarkowanie cieszy konsumentów i ich prawników. Największa pozytywna zmiana to zawieszenie z urzędu spłaty rat z chwilą doręczenia bankowi pozwu. O innych korzystnych rozwiązaniach napiszemy w dalszej części artykułu. Jest szansa na to, że w efekcie wejścia w życie ustawy sprawy frankowe będą stopniowo znikać z sądów i ustąpią miejsca innemu rodzajowi sporów konsumentów z bankami, a mianowicie sporom o SKD. Dopiero czas pokaże, czy banki porzucą taktykę przewlekania spraw frankowych i w ciągu 6 miesięcy od wejścia w życie ustawy wycofają złożone już apelacje, czy raczej będą wolały zalegać w sądach ze sprawami frankowymi, tak aby nie otwierać konsumentom drogi do darmowych kredytów konsumenckich, czyli SKD.