PLN - Polski złoty
CHF
4,54
piątek, 1 marca, 2024

Odrzucają ugody i zyskują MILIONY ZŁOTYCH – Rośnie przewaga Frankowiczów w sądach – raport listopad 2023

Frankowicze w 2023 roku zdecydowanie preferują drogę sądową zamiast mało opłacalnych ugód, bo nieraz zyskują w ten sposób MILIONY ZŁOTYCH. Przewaga kredytobiorców frankowych nad bankami w sądach jest widoczna chociażby po statystykach wyroków. Wygraną kredytobiorców w okresie od stycznia do września br. zakończyło się 97 proc. spraw ogółem (podobnie było w 2022 roku), zaś odsetek prawomocnych wygranych był jeszcze wyższy i wyniósł 99 proc. Kreowana przez banki wizja, że ugody są pewniejsze, tańsze i szybsze niż proces sądowy jest całkowicie nieprawdziwa. Pokażemy na przykładach dlaczego unieważnienie umowy kredytowej w sądzie niesie kilkakrotnie wyższe korzyści niż ugoda z bankiem.

  • W ciągu trzech kwartałów roku bieżącego w sądach zapadło przynajmniej 11.187 wyroków w sprawach frankowych tj. około dwa razy więcej niż w analogicznym okresie roku minionego. Odnotowano znaczny przyrost wyroków prawomocnych – o 135 proc. w porównaniu do 2022 roku. Prawomocnych rozstrzygnięć sądy wydały w tym roku już przynajmniej 2.135.
  • Najwięcej wyroków zapadło w sprawach dotyczących umów frankowych mBanku (1.936), PKO BP (1.744) oraz Banku Millennium (1.693). Największy odsetek porażek tj. 98 proc. zanotowały mBank i Bank Millennium.
  • Wygraną Frankowiczów kończy się 97 proc. spraw w I instancji oraz 99 proc. spraw w II instancji. Gros spośród wyroków to unieważnienia wadliwych umów w całości. W przypadku mBanku takie wyroki zapadły w 92,5 proc. spraw, a w przypadku banku PKO BP unieważnienia umów kredytowych stanowiły nawet 95,4 proc. wszystkich wyroków.
  • Coraz mniej Frankowiczów decyduje się na ugody i nie wierzy w to co twierdzą banki, że ugody są tańsze, pewniejsze i szybsze niż proces sądowy.
  • W wyniku unieważnienia umowy w sądzie zyskuje się wielokrotnie większe korzyści niż zawierając z bankiem ugodę. Zyski z wyroku z nawiązką rekompensują koszty procesu i niejednokrotnie idą w MILIONY ZŁOTYCH.

W 2023 roku zapadło już dwa razy więcej wyroków w sprawach frankowych niż w roku 2022

Z sądów płyną bardzo pozytywne wieści na temat kolejnych spektakularnych wygranych Frankowiczów, którzy niejednokrotnie osiągają korzyści rzędu od kilkuset tysięcy do kilku milionów złotych. Jak wynika z ustaleń jednej z kancelarii frankowych, w 2023 roku zapadło dwa razy więcej wyroków w sprawach frankowych niż w roku minionym, przy czym wyroków wydanych w I instancji sądowej było o 85 proc. więcej, a wyroków prawomocnych aż o 134 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku 2022. Jak to przedstawia się w liczbach?

W okresie od początku stycznia do końca września br. sądy wydały przynajmniej 11.187 wyroków w sprawach z powództwa Frankowiczów, z czego wygraną kredytobiorców zakończyło się aż 10.850 spraw (97 proc.), 303 sprawy wygrały banki (2,7 proc.), przy czym w 58 sprawach sąd zastosował do przeliczeń średni kurs NBP. Wśród korzystnych dla kredytobiorców rozstrzygnięć aż 10.446 (96 proc.) stanowiły unieważnienia wadliwych umów kredytowych w całości, a reszta pozytywnych wyroków to odfrankowienia kredytów (usunięcie z umowy wadliwej klauzuli przeliczeniowej i kontynuowanie spłaty w PLN z utrzymaniem oprocentowania na bazie wskaźnika LIBOR/SARON).

Systematycznie przybywa prawomocnych wyroków, przy czym odsetek ostatecznych wygranych kredytobiorców sięga już 99 proc. W okresie dziewięciu miesięcy 2023 roku zapadło przynajmniej 2.135 wyroków prawomocnych.

Które banki przegrały najwięcej spraw w 2023 roku?

Trzy banki frankowe nieprzerwanie okupują miejsca na niechlubnym podium pod względem liczby wytoczonych przeciwko nim spraw dotyczących wadliwych umów kredytowych we franku oraz liczby odniesionych w sądach porażek. Chodzi o mBank, PKO BP oraz Bank Millennium, które jedynie wymieniają się pomiędzy sobą miejscami na podium.

Według aktualnych statystyk odsetek przegranych banków ogółem wynosi 97 proc., ale w przypadku mBanku oraz Banku Millennium odsetek porażek wyniósł aż 98 proc. Poniżej prezentujemy dane na temat liczby wyroków wydanych w ciągu dziewięciu miesięcy tego roku w sprawach dotyczących umów sześciu banków oraz na temat odsetka przegranych przez nie spraw.

Liczba wyroków zapadłych w 2023 roku w sprawie umów poszczególnych banków wraz z odsetkiem przegranych:

  1. Miejsce nr 1. – mBank z liczbą 1.936 wyroków oraz 98 proc. przegranych spraw
  2. Miejsce nr 2. – PKO BP z liczbą 1.744 wyroków oraz 97 proc. przegranych spraw
  3. Miejsce nr 3. – Bank Millennium z liczbą 1.693 wyroków oraz 98 proc. przegranych spraw
  4. Miejsce nr 4. – BPH z liczbą 1.413 wyroków oraz 95 proc. przegranych spraw
  5. Miejsce nr 5. – Santander z liczbą 1.400 wyroków oraz 97 proc. przegranych spraw
  6. Miejsce nr 6. – Raiffeisen z liczbą 1.256 wyroków oraz 97 proc. przegranych spraw

Warto przy tym dodać, że większość spośród niekorzystnych dla banków rozstrzygnięć stanowiły unieważnienia umów frankowych w całości, czyli najlepszy dla kredytobiorców wariant rozwiązania sporu. Przykładowo w mBanku odsetek wyroków stwierdzających nieważność umów to aż 92,5 proc., a w banku PKO BP było to nawet 95,4 proc.

Obalamy tworzone przez banki mity na temat ugód

Banki chwalą się ponad 70 tys. zawartych ugód z Frankowiczami, ale zestawiając tę liczbę z ilością pozwów, które trafiły do sądów, wygląda to raczej blado. Według danych ZBP, na koniec sierpnia 2023 roku w sądach toczyło się około 140 tys. spraw frankowych, a z każdym miesiącem przybywa nowych pozwów. Kredytobiorcy już zorientowali się, że ugody wcale nie są dla nich rozwiązaniem tańszym, pewniejszym oraz szybszym niż droga sądowa, jak twierdzą banki. Dlaczego sytuacja z ugodami wcale nie jest tak różowa jak kreuje to sektor bankowy?

Ugody NIE SĄ TAŃSZE niż proces sądowy, bo w wyniku unieważnienia umowy kredytowej w sądzie kredytobiorcy osiągają kilkakrotnie wyższe korzyści finansowe, które z nawiązką rekompensują im koszty procesu. Unieważnienie umowy przez sąd oznacza konieczność zwrotu do banku tylko wypłaconej kwoty kapitału bez odsetek i bez jakiejkolwiek innej formy wynagrodzenia dla banku. Ponadto sądy zasądzają na rzecz Frankowiczów odsetki za opóźnienie od kwoty roszczeń wobec banku oraz koszty zastępstwa procesowego.

Ugody NIE SĄ PEWNIEJSZE niż droga sądowa, bo odsetek wygranych Frankowiczów w sądach od wielu miesięcy oscyluje w granicach 97 – 99 proc.

Ugody NIE SĄ SZYBSZE niż rozwiązanie problemu toksycznego kredytu na drodze sądowej. Unieważnienie umowy kredytowej przez sąd oznacza definitywne pozbycie się kredytu. Tymczasem zawarcie ugody wiąże kredytobiorcę z bankiem na podstawie nowej umowy na kilkanaście kolejnych lat, przy czym w miejsce wskaźnika LIBOR/SARON pojawia się wysoki i nieprzewidywalny WIBOR sprawiający, że znaczną część rat stanowić będą odsetki a pozostały do spłaty kapitał kredytu będzie topniał w bardzo wolnym tempie.

Ugody NIE SĄ ROZWIĄZANIEM SPRAWIEDLIWYM SPOŁECZNIE. To banki skonstruowały wadliwe prawnie i nieuczciwe umowy oraz wprowadziły je do obrotu. Sądy, unieważniając te umowy na masową skalę, jedynie przywracają sprawiedliwość, o którą Frankowicze walczyli całymi latami.

Frankowicze nie chcą już ugód, bo w sądach odzyskują MILIONY ZŁOTYCH

Z danych opublikowanych niedawno przez KNF wynika, że od października 2021 roku do połowy listopada 2023 roku przed Sądem Polubownym przy KNF zawarte zostało 37.363 ugód, przy czym wszczętych postępowań mediacyjnych było znacznie więcej tj. 50.548. Oznacza to, że co czwarta osoba, która zdecydowała się na mediacje z bankiem w Sądzie Polubownym, ostatecznie zrezygnowała z zawarcia ugody. Mniej osób (tylko 10 proc.) odrzuca propozycje ugód banku PEKAO, który od początku października br. oferuje tzw. „Bezpieczne ugody 2 proc”. Trzeba tutaj jednak zaznaczyć, że program ten działa od niedawna i jest zbyt wcześnie na ocenę jego rezultatów.

Powszechną wiedzą jest, że banki są skłonne zaoferować lepsze warunki ugody dopiero po wszczęciu przez kredytobiorcę sprawy sądowej. Jednak nawet w takich przypadkach propozycje niektórych banków (np. mBanku) urągają inteligencji Frankowiczów. Kredytobiorcy odrzucają niekorzystne oferty ugodowe banków i w krótkim czasie wygrywają w sądach sprawy, a w konsekwencji zyskują nawet miliony złotych. Przekonaj się o tym na poniższych przykładach.

Kredytobiorca odrzuca ugodę mBanku, wygrywa sprawę w sądzie i zyskuje co najmniej 1,8 MLN ZŁOTYCH

Frankowicz zawarł z mBankiem w maju 2008 roku umowę kredytu indeksowanego do CHF o nazwie „mPlan” o wartości 1.936.000 zł. Po 15 latach regularnych spłat wniósł do banku w ratach kwotę 1.873.000 zł, ale bank twierdził, że saldo zadłużenia w PLN wynosi jeszcze 2.559.290 zł, czyli sporo więcej niż wypłacony kapitał. Kredytobiorca pozwał bank, domagając się unieważnienia wadliwej umowy i dopiero wówczas (po 15 latach od daty zawarcia umowy), mBank zaoferował mu ugodę.

mBank zaproponował, że obniży kredytobiorcy saldo zadłużenia o kwotę 611.500 zł tj. do poziomu 1.870.308 zł, odpowiadającego około 96 proc. pierwotnego kapitału kredytu oraz wprowadzenie oprocentowania na bazie WIBOR-u, gwarantującego bankowi wysoki zysk z odsetek przez resztę okresu kredytowania.

Kredytobiorca odrzucił propozycję ugodową złożoną mu przez mBank i poczekał na wyrok sądu, który zapadł w dniu 25 października 2023 roku przed Sądem Okręgowym w Warszawie, gdzie sprawa nosiła sygnaturę III C 976/19. Sąd uznał umowę mBanku za nieważną i na rzecz kredytobiorcy zasądził kwotę 93.602,45 zł wraz z odsetkami za opóźnienie. Sprawę prowadziła Kancelaria Sosnowski – Adwokaci i Radcowie Prawni.

Jak wygląda porównanie hipotetycznej sytuacji tego kredytobiorcy w razie gdyby zdecydował się na ugodę, nie czekając na wyrok unieważniający umowę? Ugoda oznaczałaby konieczność wpłaty do banku jeszcze 1.870.308 zł plus odsetki od tej kwoty wyliczane na bazie WIBOR-u. Unieważnienie umowy w sądzie niesie skutek w postaci rozliczenia się z bankiem tylko do wysokości wypłaconego kapitału, czyli z brakującej sumy 63.000 zł. Różnica w skutkach finansowych obu wariantów rozwiązania sporu na samym kapitale wynosi aż 1,8 mln zł na korzyść ścieżki sądowej!

Kredytobiorca zyskuje prawie PÓŁ MILIONA ZŁOTYCH po odrzuceniu ugody mBanku, w wyniku wyroku unieważniającego umowę

Kolejny przykład również dotyczy kredytobiorcy frankowego z mBanku, który w 2008 roku zawarł umowę kredytową o wartości 756.969 zł. Po 15 latach wpłacił już w ratach 631.116 zł, zatem do pełnej spłaty kapitału pozostało mu 125.853 zł, ale bank twierdził że saldo zadłużenia wynosi jeszcze 1.038.137 zł, czyli znacznie więcej niż kwota udzielonego kredytu.

Dopiero po tym jak kredytobiorca skierował sprawę na drogę sądową, mBank zaproponował mu ugodę polegającą na obniżeniu kwoty wykreowanego przez niego zadłużenia o 436.503 zł tj. do poziomu 601.633 zł. Propozycja ta została odrzucona, a wkrótce kredytobiorca uzyskał korzystny wyrok sądu.

W dniu 11 maja 2023 roku Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok w sprawie o sygn. XXVIII C 6973/22 uznający umowę mBanku za nieważną. Ponadto zasądził od banku na rzecz kredytobiorcy kwotę 631.116,51 zł wraz z odsetkami za opóźnienie oraz zwrot kosztów procesu w wysokości 11.817 zł. Podobnie jak w wyżej opisanym przykładzie, kredytobiorcę reprezentowała Kancelaria Sosnowski – Adwokaci i Radcowie Prawni.

Jak wyglądają skutki opisanego wyroku w porównaniu do rzekomych korzyści z ugody? Gdyby kredytobiorca przyjął propozycję ugodową banku, to musiałby jeszcze oddać mu 601.633 zł plus odsetki od tej sumy. Wyrok unieważniający umowę oznacza, że będzie musiał rozliczyć się z bankiem tylko do wysokości kapitału kredytu, tj. z brakującej sumy 125.853 zł. Różnica pomiędzy zyskami z ugody oraz z wyroku sądowego wynosi 475.780 zł na korzyść drogi sądowej, tylko na samym kapitale kredytu. Dodatkową korzyścią jest brak obowiązku dalszej spłaty rat i koniec z płaceniem odsetek.

 

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał FrankNews.pl Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze