PLN - Polski złoty
CHF
4,38
środa, 24 lipca, 2024

Życie bez kredytu dla każdego Frankowicza zaraz po pozwaniu banku w 2024 r.

Nawet 1 538 zł może wynieść miesięczna rata frankowicza, który w 2007 roku pożyczył od banku kwotę 390 tys. zł, jeżeli ulegnie medialnym naciskom i podpisze ugodę na warunkach rekomendowanych przez KNF. W 2024 roku trudno znaleźć jakiekolwiek plusy takiego rozwiązania, zwłaszcza że przeciętny frankowicz, pozywając bank, wcale nie musi czekać do końca sprawy sądowej, by uwolnić się od płacenia rat abuzywnego kredytu. W jakiejkolwiek wysokości. W tym artykule wyjaśniamy, co zmieniło się w procedurze zabezpieczania roszczeń po wyrokach TSUE, a także przybliżamy temat tego, jak sądy zapatrują się obecnie na wnioski konsumentów o przyznanie tego środka tymczasowego.

Z niniejszego artykułu dowiesz się:

  • Ile kosztuje zabezpieczenie roszczeń w sporze z bankiem o nieważność umowy
  • Ile trzeba czekać na przyznanie zabezpieczenia roszczeń w postępowaniu frankowym
  • Co zrobić, jeśli sprawa jest już w toku, a sąd z jakiejś przyczyny odmówił przyznania zabezpieczenia powództwa
  • Kto SZCZEGÓLNIE powinien zadbać o to, by odpowiednio wcześnie złożyć taki wniosek w sądzie
  • Czy występują różnice pomiędzy poszczególnymi jednostkami sądów w zakresie poglądu na prawo konsumenta sądzącego się z bankiem do zabezpieczenia powództwa.

Zabezpieczenie roszczeń w sporze frankowicza z bankiem: jak to wygląda w 2024 roku?

Minęło 11 miesięcy, od kiedy Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie C-287/22, rozprawiając się z powszechną w krajowych sądach praktyką, polegającą na odmawianiu konsumentom środka tymczasowego, jakim jest zabezpieczenie roszczenia. Sprawa C-287/22 dotyczyła Getin Noble Banku, który w momencie, w którym TSUE się nad nią pochylił, był w trakcie procedury resolution, ale jeszcze przed ogłoszeniem upadłości.

Nim GNB został poddany przymusowej restrukturyzacji, był już w katastrofalnej sytuacji finansowej. Konsumenci, którzy sądzili się z nim w sprawach o nieważność umów frankowych, domagali się zgody sądu na wstrzymanie płatności rat. Obawiali się, że bank wkrótce przestanie być wypłacalny. Getin Noble Bank robił w tych postępowaniach wszystko, by przekonać składy sędziowskie, że jego sytuacja jest dużo lepsza, niż się wydaje.

Niestety, niektórzy sędziowie ulegali autorytetowi tak dużego podmiotu i odmawiali prośbom powodów o zabezpieczenie. W końcu jeden z warszawskich sędziów postanowił złożyć zapytanie o tę kwestię do TSUE. Dzięki temu w czerwcu 2023 roku dowiedzieliśmy się, że w postępowaniu wytoczonym przez konsumenta przeciwko przedsiębiorcy, w którym gra toczy się nieważność umowy w związku z zawartymi w niej klauzulami abuzywnymi, ów konsument jak najbardziej może domagać się zabezpieczenia powództwa. Największą sensację wzbudziło to, że wg TSUE nie ma znaczenia, ile konsument spłacił bankowi – czy oddał cały kapitał kredytu, czy wciąż ma niedopłatę. Zabezpieczenie i tak się mu należy.

Ten wyrok dotyczył sprawy Getin Noble Banku, ale nie oznacza to, że ma wpływ jedynie na te postępowania, w których pozwanym jest ów podmiot. Przeciwnie – każdy kredytobiorca, niezależnie od tego, z którym bankiem ściera się w sądzie, może skorzystać z dobrodziejstw wyroku dla sprawy C-287/22. Oczywiście pod warunkiem, że jest konsumentem.

Obecnie można bezpiecznie założyć, że nie ma już w wydziałach cywilnych sędziów, którzy, rozpatrując sprawy o nieważność frankowych kredytów, nie zetknęli się jeszcze z opisywanym wyrokiem TSUE. Stąd pragniemy uspokoić frankowiczów, którzy boją się, że uzyskanie zabezpieczenia roszczeń w sporze o kredyt frankowy jest zadaniem trudnym, wymagającym wyjątkowego szczęścia. W 2024 roku frankowicz ma ponad 70 proc. szans na to, że jego wniosek zostanie zaakceptowany. Prawdopodobieństwo otrzymania zabezpieczenia powództwa jest bardzo wysokie, zarówno w najbardziej obleganych jednostkach, jak SO w Warszawie, Gdańsku czy Wrocławiu, jak i w tych znajdujących się w stolicach powiatów.

O tym, co zrobić, jeśli sąd negatywnie rozpatrzy wniosek, informujemy w dalszej części artykułu.

Zabezpieczenie roszczenia w sprawie o kredyt w CHF jest darmowe. Pod jednym warunkiem

W 2024 roku, tak jak i w latach ubiegłych, kredytobiorca, który pozwie bank o nieważność umowy, nie musi płacić za złożenie stosownego wniosku w sprawie zabezpieczenia. Warunek jest tylko jeden: wniosek powinien zostać złożony wraz z pozwem. W innym przypadku będzie kosztował 100 zł. Zdecydowanie nie jest to wygórowana kwota, zwłaszcza jeśli zestawimy ją z tym, co zyskuje konsument, któremu sąd przyzna ten środek tymczasowy.

Doskonale wiemy, że naszym czytelnikom zależy na uzyskaniu informacji na temat czasu, w jakim sąd zwykle rozpatruje taki wniosek. Niestety, teoria rozmija się z praktyką. W teorii jest pięknie: wniosek powinien zostać rozpoznany bezzwłocznie, w każdym razie nie później niż w 7 dni od momentu, w którym wpłynął do sądu. Praktyka wygląda jednak zgoła inaczej, a wskazany termin jest ledwie instrukcją, a nie bezwzględnym wymogiem.

W praktyce to, ile frankowicz będzie czekał na zabezpieczenie roszczenia, jest w głównej mierze zależne od stopnia obciążenia danej jednostki sądowej podobnymi sprawami. W skrajnych przypadkach od złożenia wniosku do jego rozpatrzenia może minąć nawet kilka miesięcy. Z naszych rozmów z ekspertami prawnymi wynika jednak, że zwykle nie trwa to dłużej niż kilka tygodni.

Kiedy sąd wydaje decyzję odmowną na wniosek o zabezpieczenie w sprawie frankowej?

Kredytobiorca, czytając ten artykuł, może zastanawiać się, dlaczego po wyroku TSUE w sprawie C-287/22 sądy nie przyznają zabezpieczenia w 100 proc. przypadków, skoro pogląd unijnego organu, wiążący dla krajowych orzeczników, jest tak jednoznaczny? Aby lepiej to zrozumieć, trzeba wpierw zaznajomić się ze specyfiką spraw, w których dochodzi do rozbieżności pomiędzy orzecznictwem europejskim a krajowym.

Dlatego poniżej przedstawiamy katalog najpopularniejszych czynników, które mogą wpłynąć na to, iż sąd uzna, że zabezpieczenie roszczenia się kredytobiorcy nie należy:

  • powód w sprawie zaciągnął kredyt na cele inne niż prywatne – jeśli przeważający cel kredytu był powiązany z działalnością gospodarczą, to sąd może nie wziąć pod uwagę poglądu TSUE, ponieważ ten odnosi się do sytuacji konsumentów, nie zaś przedsiębiorców
  • sprawa toczy się przeciwko podmiotowi objętemu postępowaniem upadłościowym (w tej chwili chodzi przede wszystkim o spory z syndykiem Getinu) – niestety, wciąż zdarza się, że niektórzy sędziowie dość specyficznie interpretują prawo upadłościowe, a konkretnie art. 146 ust. 3. I uznają, że zabezpieczenie, jeśli dotyczy majątku podmiotu upadłego, nie może zostać udzielone
  • powód, w ramach spełnionego przez siebie świadczenia, nie oddał bankowi równowartości pożyczonego kapitału – w teorii TSUE przyznaje ochronę również konsumentowi będącemu w takiej sytuacji jak opisana. W praktyce jednak duża część sędziów podchodzi bardzo konserwatywnie do takich przypadków i odmawia przyznania tego środka zabezpieczającego tak długo, jak klient nie oddał bankowi pożyczonej kwoty.

Teraz przejdźmy do tego, co zrobić, gdy sąd odmówi wnioskowi kredytobiorcy o zabezpieczenie. Taką decyzję oczywiście można zakwestionować (podstawa prawna: art. 741 § 1 kpc) – od 1 lipca 2023 roku takie zażalenie zawędruje już nie do innego sędziego orzekającego w tym samym sądzie, ale do sądu apelacyjnego. Eliminacja tzw. zażaleń poziomych to dla kredytobiorców pomyślna informacja – bo zastanówmy się: jakie jest prawdopodobieństwo, że sędzia pracujący w tej samej jednostce zechce polemizować z decyzją kolegi? No właśnie.

Chcemy też przypomnieć, że wniosek o zabezpieczenie można ponawiać, co jest ważną wiadomością dla tych frankowiczów, którzy złożyli go dawno, w niesprzyjającej rzeczywistości orzeczniczej, a dziś, po ostatnich wyrokach TSUE, mają znacznie większe szanse na pozytywne rozpatrzenie ich prośby.

Dla kogo zabezpieczenie roszczenia będzie miało fundamentalne znaczenie?

Rola zabezpieczenia roszczeń w sprawie o nieważność umowy kredytu frankowego jest tym większa, im gorsza jest kondycja podmiotu, który pozywamy. Przekonali się o tym klienci Getinu, który obecnie jest niewypłacalny, a skierowane przeciwko niemu sprawy sądowe o zapłatę – zawieszane.

Oczywiście, konsument, po ogłoszeniu przez bank upadłości, może zgłosić wierzytelności w postępowaniu upadłościowym (a nawet powinien to zrobić, korzystając przy tym z instytucji potrącenia, o czym wielokrotnie pisaliśmy już na łamach portalu). Szanse na to, że bank (a właściwie syndyk masy upadłościowej banku) ową wierzytelność spełni, są marginalne.

Dlatego frankowicz nie powinien czekać, aż jego bank podzieli losy Getinu. W jego interesie jest dokonanie zabezpieczenia w czasie, gdy podmiot wciąż jest w dobrej kondycji. Cel? Niedoprowadzenie do sytuacji, w której po stronie frankowicza wystąpiłaby znaczna nadpłata ponad kwotę, którą pierwotnie pożyczył od banku. Ale nie tylko.

Zabezpieczenie powództwa jest ważne również w sporach z tymi bankami, których finansowa kondycja jest dobra lub bardzo dobra. Chodzi o to, że – w przypadku niedokonania zabezpieczenia roszczenia – kwota, którą klient wpłacił bankowi w ramach świadczenia nienależnego, co miesiąc będzie się zmieniać… i zacznie radykalnie odbiegać od wysokości roszczenia, które umieścił w pozwie. Oczywiście, te pieniądze, które klient wpłacił bankowi w trakcie postępowania sądowego, też są do odzyskania, ale po co mnożyć procedury i komplikować rozliczenie, skoro TSUE wskazuje nam prostą drogę do uniknięcia takiej sytuacji?

Sąd, mimo kilku prób po stronie frankowicza, nie udzielił zabezpieczenia w sporze z Getinem: co dalej?

Jesteśmy przekonani, że czyta nas dzisiaj wielu „getinowców”, czyli klientów upadłego GNB, którzy sądzą się z syndykiem o nieważność umowy. Części z nich nie udało się uzyskać zabezpieczenia roszczenia. To niezbyt miłe uczucie, płacić bankowi ciężkie pieniądze, choć wiemy, że mu się one nie należą, dodatkowo mając świadomość, że już ich nie odzyskamy. W takiej sytuacji kredytobiorca może zdobyć się na dość desperacki ruch, czyli… zdecydować się na zaprzestanie dalszej spłaty kredytu, mimo nieudzielenia przez sąd zabezpieczenia powództwa.

Warto jednak zastanowić się, jakie reperkusje pociągnie za sobą taka decyzja. W przypadku uzyskania zgody sądu na zabezpieczenie powództwa konsument ma dodatkową ochronę – bank nie może mu ani wypowiedzieć umowy kredytowej, ani zgłosić go do BIK (choć uczciwie trzeba wspomnieć, że w przypadku Getinu zdarzały się sytuacje, w których klienci byli zgłaszani za zaległość w spłacie. Pełnomocnicy prawni klientów banku słali skargi na te praktyki, zarówno do Urzędu Ochrony Danych Osobowych, jak i do sądu).

Frankowicz, który samowolnie zaprzestanie spłaty kredytu, nie może liczyć na parasol ochronny. Bank (a w przypadku Getinu syndyk) niemal na pewno zastosuje pełen wachlarz metod służących nakłonieniu klienta do „współpracy”. Od miękkiej windykacji począwszy, na wypowiedzeniu umowy skończywszy. Największym problemem kredytobiorcy może być w takiej sytuacji to, że negatywny wpis w BIK wpłynie na jego zdolność do pozyskania dodatkowego finansowania. Nie tylko kredytu hipotecznego, ale i każdego innego. A nawet zamknie mu drogę do zakupów w systemie ratalnym.

Nie dla każdego niepokornego frankowicza będzie to problem – wszak są też tacy, którzy do tego typu produktów bankowych zrazili się na dobre. Lub ich po prostu nie potrzebują. Cała reszta musi kalkulować, co się bardziej opłaca: dalsze płacenie rat z myślą, że środki te będzie niezwykle trudno odzyskać, bez względu na prawomocny wyrok sądu stwierdzający nieważność umowy, czy może jednak skazanie się na kilkuletnie problemy w uzyskaniu kredytu.

PODSUMOWANIE:

2024 rok przyniósł frankowiczom pozytywne zmiany w dostępie do zabezpieczenia roszczeń. Ten, kto wciąż nie pozwał banku z obawy przed tym, że proces będzie trwał długie lata, powinien czym prędzej skierować swoje kroki do doświadczonego adwokata, specjalisty od prawa bankowego, celem rozpoczęcia prac nad pozwem. Zabezpieczenie pozwala frankowiczowi poczuć się tak, jakby jego toksyczna umowa z bankiem po prostu nie istniała. Prawomocny wyrok tylko usankcjonuje nieistnienie tej umowy. To, czy od pozwania banku do ogłoszenia wyroku w sprawie minie rok, czy pięć lat, przestaje mieć znaczenie. A skoro tak, to podpisywanie ugody z bankiem, na warunkach finansowych innych niż przy stwierdzeniu nieważności umowy, nie ma obecnie jakiegokolwiek sensu.

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał FrankNews.pl Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze