PLN - Polski złoty
CHF
4,54
sobota, 24 lutego, 2024

Dlaczego warto podpisać ugodę z bankiem za kredyt we frankach w 2023 r?

Największe banki w Polsce dwoją się i troją, aby przekonać kredytobiorców, że warto rozmawiać na temat ugody frankowej. Tymczasem kredytobiorcy ugód już nie chcą, i to nie tylko przez wzgląd na wysoki WIBOR, ale również łatwość, z jaką można prawomocnie unieważnić swoją umowę w sądzie. Sektor bankowy ma jednak zbyt wiele do stracenia, by odpuścić temat franków i pozwolić, aby prawnicy w spokoju edukowali konsumentów w zakresie ich praw do unieważnienia abuzywnego kredytu. Bankowa propaganda ruszyła z pełną mocą, efektem czego w mediach pojawia się coraz więcej artykułów, których autorzy próbują przekonać frankowiczów, że kredyt pseudowalutowy warto skonwertować na złote. Czy kredytobiorcy naprawdę powinni wierzyć w te zapewnienia? A może to ostatni chwyt banków, by częściowo zahamować dynamikę pozwów frankowych, nim TSUE przyzna konsumentom sankcję darmowego kredytu?

  • Zmiana linii orzeczniczej w sprawach frankowych doprowadziła do tego, że banki, które jeszcze niedawno nie chciały dogadywać się z kredytobiorcami, dziś same proponują ugody
  • Jest jednak za późno, by frankowicze uznali ugodę za dobre rozwiązanie. Większość z nich wie, że jeśli tylko uzbroją się w cierpliwość, umowę da się prawomocnie unieważnić, odzyskując od banku nienależnie pobrane przez niego środki
  • Sektor bankowy we współpracy z KNF stara się zasiać w społeczności frankowej ziarno niepewności co do sensu pozywania kredytodawcy. Celem jest nakierowanie kredytobiorców na polubowne rozwiązanie, czyli konwersję kredytu na złotówki
  • Ugoda frankowa to dla konsumenta cały szereg zagrożeń, które banki jednak przemilczają lub wspominają o nich bardzo niechętnie. Co warto wiedzieć o ugodzie przed jej podpisaniem?

Czy to koniec ugód frankowych? Niektóre banki nie mają ich już komu proponować

Z danych opublikowanych przez sektor bankowy w sprawozdaniach finansowych za I kwartał br. wynika, że 8 giełdowych banków uwikłanych w proceder frankowy zawarło już z konsumentami ok. 57 tys. ugód.

Banki zdecydowanie chciałyby poprawić tę statystykę w kolejnych kwartałach, jednak szansa na powodzenie tego przedsięwzięcia stoi pod znakiem zapytania. Kredytobiorcy już przeczuwają, jaka będzie decyzja TSUE w sprawie C-520/21, wiedzą też, że banki przegrywają prawomocnie niemal 99 proc. sporów sądowych. W takich realiach ugoda wydaje się wyjściem gwarantującym niewystarczające korzyści. Bank wysyła frankowiczom prosty komunikat: podpisz porozumienie, skonwertuj swój kredyt na złotówki i pozbądź się ryzyka walutowego ze swojej umowy.

Nie wspomina tylko, że skutkiem takiej konwersji może być drastyczne zwiększenie całkowitego kosztu kredytu. Odpowiedzialna jest za to zmiana stawki oprocentowania: z SARONu na rodzimy WIBOR.

Kredytobiorca, który chce skonwertować umowę, by jednorazowo spłacić pozostałą kwotę zadłużenia, nie odczuje tak mocno skutków zmiany stawki, ale ten, który zamierza kontynuować comiesięczną spłatę rat wg nowego harmonogramu, bardzo szybko przekona się, że zamiana wskaźnika to prawdziwy game changer, w negatywnym znaczeniu tego określenia.

A to przecież nie wszystko: kredytobiorca, który dogada się z bankiem poza salą sądową, straci prawa do roszczeń z tytułu nieważności umowy w jej pierwotnym kształcie. Ten zaś, który da się namówić na ugodę, mimo że już złożył pozew, powinien się liczyć z tym, że sąd obarczy go kosztami postępowania. Może to być kwota od kilku do nawet kilkunastu tysięcy złotych, w zależności od tego, w której instancji jest aktualnie sprawa.

Banki i KNF napotykają jednak poważną przeszkodę na drodze do wmawiania kredytobiorcom, że ugoda frankowa to korzystne i bezpieczne rozwiązanie. Są nią prawnicy frankowi, którzy edukują społeczność kredytobiorców w zakresie negatywnych konsekwencji konwersji kredytu na złotówki. Nic więc dziwnego, że działalność środowiska prawnego doprowadza banki do furii, a ich przedstawiciele zaczynają atakować adwokatów i radców prawnych, kierując w ich stronę bezpodstawne, często wręcz absurdalne zarzuty. Furia sektora jest tym silniejsza, że ten dochodzi już ze swoimi programami ugód do ściany.

Krótko mówiąc, banki promują ugody, ale nie bardzo mają je komu oferować – przykładowo mBank, który jest ponadprzeciętnie obciążony hipotekami frankowymi i pozostaje stroną ponad 18 tysięcy postępowań sądowych o franki, podpisał do kwietnia br. zaledwie 5 050 ugód, mimo że wystąpił ze stosowną propozycją wobec ponad 99 proc. aktywnych frankowiczów.

Banki przegrywają w sądach i dowiązują rezerwy na frankowe rozliczenia

Oczywiście, banki mogłyby zwiększyć swoją skuteczność, oferując kredytobiorcom korzystniejsze ugody. Tego sektor jednak robić nie chce, i nie zapowiada się, by jego taktyka w tym względzie miała się drastycznie zmienić. Jeśli banki miałyby zacząć proponować frankowiczom sensowne ugody, odpowiedni moment na to byłby właśnie teraz, na kilka tygodni przed wyrokiem TSUE w sprawie toczącej się o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału. Jeśli wyrok ten będzie niekorzystny dla sektora, a wszystko na to wskazuje, klienci stracą ostatni powód, by polubownie dogadywać się ze swoim bankiem.

Groźba kontr pozwu przestanie hamować niezdecydowanych, którzy ruszą po unieważnienie wadliwych umów. Banki przygotowują się już na ten scenariusz, dotwarzając rezerwy. Wielka frankowa czwórka, czyli PKO BP, mBank, Millennium Bank i Santander Bank Polska, zawiązała w I kwartale rezerwy na hipoteki w CHF w wysokości ok. 3 mld zł. Same odpisy w PKO BP wyniosły w okresie styczeń – marzec 967 mln zł. Już na koniec ubiegłego roku sektor miał ponad 40 mld zł rezerw na rozliczenia z frankowiczami i wszystko wskazuje na to, że w bieżącym znacząco poprawi swój wynik.

Frankowiczów do formułowania pozwów może skłonić również coraz lepsze tempo orzecznicze w sporach z bankami. Sądy w całym kraju wiedzą, jak rozpatrywać te sprawy i są coraz bardziej odporne na triki pełnomocników banków, służące przedłużaniu postępowań. Przykłady wyroków, które dobitnie świadczą o niezwykle trudnym położeniu banków, prezentujemy poniżej.

mBank prawomocnie przegrywa z klientami w Warszawie

676 tysięcy złotych zyskali frankowicze, klienci adwokata Pawła Borowskiego, którzy pozwali mBank o stwierdzenie nieważności umowy. Sąd Apelacyjny w Warszawie 9 marca 2023 roku wydał wyrok w sprawie I ACa 1708/22, uznając kwestionowaną umowę za nieważną i nakazując rozliczenie stron oraz obciążając mBank kosztami postępowania. Całe postępowanie w obu instancjach trwało 22 miesiące, w tym apelacja zajęła ponad rok i w ramach postępowania odwoławczego odbyła się tylko jedna rozprawa. Wyrok jest już prawomocny.Kredytobiorców reprezentował adw. Paweł Borowski przy udziale r.pr Magdaleny Wiśniewskiej.

Porażka PKO BP w Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu

569 tysięcy złotych zysku odnotowali frankowicze, którzy pozwali PKO BP w sądzie w Poznaniu i doprowadzili do prawomocnego unieważnienia swojej umowy. Dnia 6 marca 2023 roku Sąd Apelacyjny w stolicy Wielkopolski wydał wyrok w sprawie o sygnaturze I ACa 43/22. Sąd odrzucił apelację PKO BP od wyroku stwierdzającego nieważność umowy, zasądził także od banku na rzecz powodów kwotę 8100 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego. Sprawa przeszła przez obie instancje w 30 miesięcy, a samo postępowanie w II instancji trwało zaledwie 5 miesięcy. Wyrok unieważniający umowę jest już prawomocny. Kredytobiorców reprezentował adw. Paweł Borowski.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Franknews.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach dla Frankowiczów. Odwiedź nas także na Facebooku oraz Twitter i ZAWSZE otrzymuj jako pierwszy najważniejsze informacje! 

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał FrankNews.pl Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze