BANKI NIECHĘTNE NA UGODY. KNF WYCIĄGA RĘKĘ

0
78

W kwestii kredytów frankowych najbliższe miesiące są kluczowe. Toteż rozpoczyna się zawzięta dyskusja z bankami w sprawach frankowiczów. KNF wyciąga rękę do banków nadal zastanawiających się nad ugodami z konsumentami. 

Dziennik Gazeta Prawna donosi, że Komisja Nadzoru Finansowego ma propozycje nowych zasad wyliczania tak zwanych „wag ryzyka” dla kredytów walutowych. Obecnie wyliczając jego wielkość zobowiązanie traktowane jest tak jakby było go o połowę więcej niż było w rzeczywistości, toteż waga ryzyka wynosi 150%. 

KNF doradza aby potraktować portfele frankowe wprost proporcjonalnie do kosztów jakie bank musiałby ponieś godząc się na ugodę z kredytobiorcą. Logicznie wskazuje, że docelowo kredyt ma zostać zastąpiony złotówkami, toteż waga ryzyka spadnie do poziomu około 35 procent.

Propozycja KNF polega na tym, że banki mają stworzyć rezerwy na ugody, a im większą ją stworzą tym waga ryzyka będzie mniejsza. Urząd zachęca aby już teraz tworzyć rezerwy i przystępować do projektów ugód z frankowiczami.

Czy jest to opłacalne dla banku? 

Tak, ponieważ bez proponowanych zmian Komisji Nadzoru Finansowego banki musiałyby korzystać z funduszy własnych, które już są znacznie nadszarpnięte. Jednak aby instytucje finansowe mogły skorzystać ze stosowania pomniejszonych wag ryzyka będą musiały spełnić kilka warunków. 

W pierwszej kolejności będą musiały podjąć decyzję w sprawie ugód z konsumentami, sama deklaracja nie będzie wystarczająca. Druga kwestia to policzenie kosztów jakie będą musiały ponieść, a także zawiązanie rezerw. Jeśli rezerwy nie przekroczą 20 procent wartości portfela kredytowego wówczas banki nie będą mogły skorzystać z pomocy KNF. 

Jeśli jednak rezerwy osiągną wartości procentowe przekraczające 20 proc., to waga ryzyka spada w zależności od osiągniętej wartości od 100 do nawet 50 proc. przy rezerwach wynoszących około 35 proc. Według KNF średni poziom rezerw nie powinien przekroczyć 35%.

KNF może tylko sugerować

Komisja Nadzoru Finansowego nie ma innej możliwości jak jedynie kierowanie sugestii, gdyż nie ona ostatecznie decyduje o tym jakim dużym obciążeniem mogą być kredyty dla banków. Do tego powinna powstać regulacja ministra finansów w postaci rozporządzenia, które powinno zostać zaopiniowaniem przez Komitet Stabilności Finansowej, który składa się z szefa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, szefa resortu finansów i Prezesa Narodowego Banku Polskiego.

Niestety ministerstwo finansów jak i bank centralny podchodzą do tematu ugód z frankowiczami z dużą dozą powściągliwości. Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego wypowiadał się już na temat tego, że nie poczuwa się do ingerowania w sprawie, a bank centralny wycofał się z grupy zajmującej się opracowaniem programu. 

Komitet Stabilności Finansowej miał swoje posiedzenie 19 marca, na którym badał obecną sytuację banków. Stwierdził, że zwiększa się ryzyko prawne związane z kredytami frankowymi ze względu na to, że rośnie ilość postępowań sądowych, toteż banki samodzielnie zwiększają odpisy i rezerwy z tytułu ryzyka prawnego.

Rząd nie chce wypowiadać się w tym temacie ponieważ oczekuje na orzeczenie Sądu Najwyższego. 25 marca 2021 roku cały skład Izby Cywilnej SN miał zebrać się aby odpowiedzieć na sześć pytań, lecz ze względu na chorobę I Prezes Sądu, posiedzenie zostało odroczone na dzień 13 kwietnia, wówczas mają rozstrzygnąć się losy frankowiczów. Pytania obejmują między innymi kwestie przewalutowań kredytu, a także wynagrodzenia za korzystanie z kapitału banku przez konsumenta. Prawdopodobnie jest to słuszna taktyka, gdyż jakiekolwiek wyrażanie stanowiska przez Ministerstwo mogłoby zostać odebrane jako nacisk na Sąd i próba perswazji. 

KNF jest nadzorcą ustalania dodatkowych wymogów kapitałowych. Standardem jest, że każdy bank powinien posiadać rezerwy kapitałowe w wysokości minimum 8 procent wartości kredytów na pokrycie ewentualnych nieoczekiwanych strat lub nagłych sytuacji. Natomiast jeśli kredyty walutowe stanowią powyżej 10 procent portfela wszystkich kredytów wówczas KNF może podnieść wskaźnik.

W okresie przejściowym proponowanym przez Komisję Nadzoru Finansowego, od zawiązania rezerw aż do zawarcia ugód, próg miałby być obliczany w inny sposób. Specjaliści KNF wskazują, że chcą aby sprawy frankowe nie były aż tak dużym obciążeniem dla banków, stąd pomysł na preferencyjne warunki. Po zmianach, które zostaną wprowadzone udział kredytów walutowych zmniejszy się poniżej 10 procent, a wówczas kapitał dodatkowy nie będzie naliczany. Mimo to, jeśli udział nie spadnie poniżej wymaganej puli, to podstawa wyliczania dodatkowego kapitału zostanie pomniejszona o utworzone rezerwy, co zaowocuje w relacji do skali rezerw, redukcją add-on. 

Poprzedni artykułBOŚ BANK WSTRZYMUJE SIĘ Z UGODAMI DLA FRANKOWICZÓW
Następny artykułCzy Sąd Najwyższy wstrzyma się znów z wydaniem uchwały dla frankowiczów w dniu 13 kwietnia 2021
FrankNews.pl składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał FrankNews.pl Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.