PLN - Polski złoty
CHF
4,54
sobota, 24 lutego, 2024

Banki wybitnie dobrze zarabiają na Polakach – oddanie MILIARDÓW Frankowiczom nie będzie problemem

Pomimo ciągłych narzekań banków, że zostały mocno dociążone kosztami wakacji kredytowych oraz rezerwami na ryzyko związane z kredytami frankowymi, zysk całego sektora bankowego w 2022 roku wyniesie prawdopodobnie 13 mld zł netto. Wszystko za sprawą rekordowych wyników z odsetek, będących następstwem serii podwyżek stóp procentowych oraz rosnącego WIBOR-u. Jeżeli stopy procentowe w 2023 roku utrzymają się przez dłuższy czas na tak wysokim poziomie, banki mogą zarobić jeszcze więcej – analitycy prognozują zysk netto sektora bankowego w roku bieżącym nawet na poziomie ponad 20 mld zł. Wiele zależy jednak od wyroku TSUE w sprawie C-520/21 dotyczącej tzw. wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału. Jeżeli będzie on jednoznacznie niekorzystny dla banków, zostaną one zmuszone powiększyć rezerwy na kredyty w CHF, co obciąży ich wyniki finansowe. Łącznie rezerwy na ryzyko prawne związane z kredytami frankowymi na koniec grudnia 2022 roku sięgnęły już blisko 40 mld zł. Na razie banki stać aby spłacać Frankowiczów, bo zarabiają krocie na odsetkach od kredytów zaciągniętych przez Złotówkowiczów.

  • W 2022 roku banki osiągnęły gigantyczny zysk netto na poziomie 13 mld zł i to pomimo dużych obciążeń związanych m.in. z wprowadzeniem rządowego programu wakacji kredytowych dla posiadaczy hipotek w PLN oraz miliardów złotych zarezerwowanych na wypłaty dla Frankowiczów.
  • Dzięki serii podwyżek stóp procentowych banki zanotowały rekordowy wynik odsetkowy wynoszący blisko 68 mld zł netto. Przychody z odsetek od kredytów złotowych wyniosły aż 105,5 mld zł, podczas gdy koszty odsetek od depozytów to 37,7 mld zł.
  • W 2023 roku głównym źródłem zarobku banków będą w dalszym ciągu odsetki od kredytów złotowych. Analitycy prognozują, że zysk netto sektora bankowego może pobić ubiegłoroczny rekord i wynieść nawet ponad 20 mld zł.
  • W dalszym ciągu będą rosły rezerwy na ryzyko prawne związane z kredytami w CHF, zwłaszcza jeśli zapadnie niekorzystny dla banków wyrok TSUE dotyczący tzw. wynagrodzenia za udostępniony kapitał.
  • Nadspodziewanie wysokie ubiegłoroczne zyski sektora bankowego, osiągnięte pomimo zawirowań gospodarczych i geopolitycznych, dają podstawę aby zakładać że – pomimo lamentów banków – będzie je stać na spłacenie Frankowiczów.

Banki zarezerwowały miliardy na wypłaty dla Frankowiczów

Wyniki finansowe banków w roku 2022 najmocniej obciążyły wakacje kredytowe dla posiadaczy złotowych kredytów hipotecznych oraz rezerwy na ryzyko prawne związane z kredytami frankowymi. Już wiadomo, że za ostatni kwartał ubiegłego roku banki frankowe zawiązały dodatkowe rezerwy na kredyty w CHF (bank PKO BP – 738 mln zł, Santander BP – 632 mln zł, Bank Millennium – 504,5 mln zł, mBank – 430 mln zł, BNP Paribas – 380 mln zł).

Łączny stan rezerw zawiązanych na ten cel od momentu kiedy taki wymóg postawiła przed bankami KNF jest najwyższy w banku PKO BP – odpisy na kredyty w CHF sięgają w tym banku ok. 8,7 mld zł. Na drugim miejscu pod tym względem plasuje się mBank – 7,3 mld zł, a na trzecim Bank Millennium – 5,4 mld zł. Są to jednocześnie trzy najczęściej pozywane przez Frankowiczów banki.

Dodatkowe rezerwy za ostatnie trzy miesiące 2022 roku banki tłumaczą koniecznością aktualizacji parametrów modelu oceny ryzyka, zmianą otoczenia rynkowego, ale wiadomo że chodzi o niesłabnącą falę nowych pozwów, wyższy odsetek przegranych procesów sądowych oraz mniejszą skłonność Frankowiczów do zawierania ugód przy wysokich stopach procentowych.

Nie jest też tajemnicą, że w 2023 roku banki będą musiały zarezerwować dodatkowe miliardy na kredyty frankowe. Jakiego pułapu sięgną rezerwy na ten cel? Wiele zależy od wyroku TSUE w sprawie C-520/21 dotyczącej tzw. wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału.

Według KNF, banki mogą potrzebować nawet 100 mld zł na pokrycie kosztów unieważnienia wszystkich kredytów w CHF bez prawa do domagania się dodatkowej opłaty za udostępnienie kapitału. Do tej pory sektor bankowy odłożył na „problem frankowy” około 40 mld zł, więc potrzebne jest jeszcze co najmniej drugie tyle.

Wszystko wskazuje jednak na to, że banki zdołają poradzić sobie z wypłatami dla Frankowiczów, bo już zarobiły w 2022 roku gigantyczne pieniądze na odsetkach od kredytów złotowych, a wynik finansowy za 2023 może być jeszcze lepszy. Narracja prezentowana w mediach, jakoby miało dojść do upadku całego sektora bankowego z winy Frankowiczów, to bujda wymyślona na użytek sądów i TSUE.

 

Sektor bankowy zarobił „na czysto” w 2022 roku 13 mld zł!

W 2022 roku banki osiągnęły rekordowe zyski na skutek serii podwyżek stóp procentowych zaordynowanych przez Radę Polityki Pieniężnej. Przez długi czas oprocentowanie kredytów złotowych gwałtownie rosło wraz z drożejącym WIBOR-em, ale banki nie były skłonne tak szybko podwyższać oprocentowania lokat terminowych.

W styczniu 2022 roku przeciętne oprocentowanie depozytów wynosiło 1 procent. Dopiero po paru miesiącach konkurencja wymusiła na bankach podwyższenie oprocentowania oszczędności Polaków i w listopadzie średnie oprocentowanie depozytów terminowych wynosiło już 5,8 proc.

Teoretycznie dla banków mogłoby to oznaczać koniec gigantycznych zysków z odsetek, ale praktyka pokazuje, że instytucje finansowe potrafią sterować wysokością marży odsetkowej i odpowiednio ją zwiększać, aby uzyskać pożądaną różnicę pomiędzy przychodami odsetkowymi z kredytów, a kosztami odsetkowymi z depozytów. Podwyższenie oprocentowania lokat nie oznacza więc automatycznie, że wynik odsetkowy banków w 2023 roku znacząco się pogorszy.

Za okres od stycznia do listopada 2022 roku wynik odsetkowy netto banków wyniósł blisko 68 mld zł. Na oprocentowaniu kredytów banki zarobiły aż 105,5 mld zł, podczas gdy koszty odsetek od depozytów wyniosły 37,7 mld zł. Według NBP, tylko za miesiąc listopad banki zarobiły na różnicy pomiędzy oprocentowaniem kredytów a depozytów aż 7,2 mld zł. Podobnie było w sierpniu i wrześniu 2022, a w październiku wynik był zaledwie o 1 mld niższy.

Gdyby nie koszty rządowych wakacji kredytowych, rezerwy na kredyty frankowe i inne obciążenia, takie jak składki na System Ochrony Banków Komercyjnych (SOBK) oraz Fundusz Wsparcia Kredytobiorców (FWK), a także przecena obligacji skarbowych, wyniki finansowe za ubiegły rok byłyby jeszcze bardziej imponujące, a tak banki w 2022 roku zarobiły „tylko” 13 mld zł netto.

Prognozy wyników finansowych na rok 2023 są dla banków pomyślne. Stopy procentowe kształtują się wciąż na bardzo wysokim poziomie, a odejdzie część obciążeń z ubiegłego roku, takich jak koszty wakacji kredytowych, których większość została zaksięgowana jednorazowo. Według ZBP program rządowy dla Złotówkowiczów kosztował banki w 2022 roku 13,9 mld zł, natomiast całkowity koszt jest szacowany na 20 mld zł.

Jeżeli RPP nie zacznie obniżać stóp procentowych lub stanie się to dopiero w końcówce roku, banki mają szansę zarobić w bieżącym roku jeszcze więcej niż w ubiegłym – nawet ponad 20 mld zł!

Wygląda na to, że Złotówkowicze będą nadal głównym źródłem dochodów banków, jeżeli nie zdarzy się głęboka recesja albo rząd nie zaskoczy jakimś pomysłem przedwyborczym. Posiadaczom kredytów złotowych pozostaje pogodzić się z tą sytuacją lub rozważyć zakwestionowanie w sądzie umowy z oprocentowaniem na bazie – budzącego coraz więcej kontrowersji – WIBOR-u.

W sądach zapadają już postanowienia usuwające z umów WIBOR na czas trwania procesu. Umowy kredytów złotowych z wadliwą klauzulą zmiennego oprocentowania były w przeszłości unieważniane przez sądy. Niebawem może się okazać że – podobnie jak od lat czynią to na masową skalę Frankowicze – swoje umowy będą także unieważniać posiadacze kredytów z WIBOR-em. Na razie banki zarabiają krocie na Złotówkowiczach i między innymi z tych zysków finansują wypłaty dla Frankowiczów.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Franknews.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach dla Frankowiczów. Odwiedź nas także na Facebooku oraz Twitter i ZAWSZE otrzymuj jako pierwszy najważniejsze informacje! NIE zapomnij udostępnić dalej!  

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał FrankNews.pl Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze