PLN - Polish Zloty
CHF
4,24
poniedziałek, 26 lipca, 2021

Koniec LIBOR w 2021 r. – co oznacza to dla frankowiczów i kredytów frankowych

LIBOR, który jest podstawą do wyliczenia wysokości rat kredytów osobom z kredytami w frankach szwajcarskich – jeszcze w tym roku (pod koniec 2021) “wyparuje”. Co to oznacza dla “frankowiczów”? – czy ich umowy nagle stracą ważność, a może koszty ich kredytów pójdą w górę? Jeśli Komisja Europejska nic w tej sprawie nie zrobi, to już wkrótce klienci banków zaczną otrzymywać od nich aneksy do podpisania. Żeby tylko nie wiązało się to z przykrymi niespodziankami… Pewne jest jedno – to, że opuszczenie Unii Europejskiej przez Wielka Brytanię, namiesza mocno Polakom w portfelach.

Jeśli chodzi o kredyty w takich walutach jak euro, funt brytyjski, czy też frank szwajcarski (które w tym przypadku były udzielane na przestrzeni wielu ostatnich lat), już końcem 2021 roku Urząd Nadzoru Finansowego (FCA) z Wielkiej Brytanii, zaprzestanie publikowania LIBOR (jest to wskaźnik mówiący o postępującej sytuacji kredytowej na świecie).

Jakie to ma znaczenie? Skoro w przypadku umów kredytowych, które na przestrzeni lat zawierali Polacy z bankami odnośnie kredytów hipotecznych, oprocentowanie tych kredytów było zapisane jako stała marża banku (przykładowo w wys. 2%), dodatkowo z zmienną stawką LIBOR CHF 3M (czyli stawka LIBOR dla franka za trzy miesiące) to w jaki sposób banki będą obliczać raty kredytów dla swoich klientów w momencie, jak wskaźnik LIBOR CHF 3M przestanie być publikowany?

Czy LIBOR zostanie czymś zastąpiony?

Jak wynika z informacji brytyjskiego urzędu FCA, zastanawiają się oni nad działaniami nadzorczymi, które miałby wymusić na administratorze (IBA-ICE Benchmark Administration) publikującym LIBOR – publikowania syntetycznego wskaźnika referencyjnego, który docelowo miałby zastąpić ten usuwany wskaźnik LIBOR. To pozwoliłoby rynkowi finansowemu uporać się z umowami oraz produktami (wygasić je), które oparte są na tym wskaźniku. 

Oczywiście nie jest to jeszcze pewne, że taki wskaźnik syntetyczny powstanie, bo póki co, są to na razie tylko rozważania FCA. Natomiast wśród ekonomistów pojawiają się głosy, że nie wolno pozwolić na to, aby instytucje finansowe z wciąż aktywnymi umowami opartymi o LIBOR, zostały bez pomocy – w trudnej sytuacji. Jakoś tej sytuacji trzeba zaradzić.

Polski KNF (Komisja Nadzoru Finansowego) w swoim komunikacie poinformował, że zarówno oni, jak również Ministerstwo Finansów, złożą wniosek do Komisji Europejskiej, aby ta wyznaczyła zamiennik LIBOR CHF. KNF twierdzi, że działanie brytyjskiego urzędu FCA daje podstawy do tego, aby to Komisja Europejska przejęła inicjatywę na mocy prawa Unii w celu wyznaczenia nowego wskaźnika, który zastąpiłby usuwane wskaźniki referencyjny należące do grupy LIBOR. Jeśli tak się nie stanie, to styczeń 2022 roku rozpocznie się dla Polaków od niesamowitego bałaganu.

LIBOR zniknie, frankowicze będą płacić WIĘCEJ!?

Na chwilę obecną rozwiązanie jeszcze nie istnieje, ale zastanówmy się przez chwilę… jeśli koszty przykładowego kredytu, to marża 2% plus LIBOR CHF 3M, natomiast wskaźnik LIBOR zostanie usunięty – teoretycznie w tym przypadku zapłacisz tylko marżę. Więc czy koszty Twojego kredytu zmniejszą się. Tak mogłoby się wydawać, ale jak to zwykle bywa – tak się NIE STANIE! Będzie odwrotnie, ponieważ świat finansów już kilka lat temu, został przewrócony do góry nogami i obecnie wskaźnik LIBOR 3M jest ujemny (na poziomie -0,75%). 

To znaczy tylko tyle, że klient banku, w którym ma taki kredyt, zapłaci 2%. + (-0,75%), czyli 1,25%. W momencie, kiedy usunie się z tego równania LIBOR – okaże się, że kredytobiorca zapłaci więcej. Po jakimś czasie, ta sytuacja zmieniłaby się w drugą stronę, bo zapewne stawka LIBOR poszłaby na plus, ale w tym momencie likwidacja LIBOR, byłaby na niekorzyść dla klientów banków. Wiązałaby się z płaceniem wyższych rat kredytu. Dlatego też walka o tego typu interpretację przepisów, nie ma sensu. 

Bazując na innym przykładzie (scenariuszu do rozważań) – jak przyglądniemy się na fakt, że wysokość rat kredytu wyliczana jest na podstawie dwóch składników, natomiast jeden z nich zostanie zlikwidowany, to umowa z bankiem straci ważność. Niektórzy “frankowicze” już się cieszą, że mają “zagwarantowaną” wygraną w sądzie z bankami. 

Rzeczywiście jest na to szansa, czego przykładem był rok 2019, kiedy to kilka spraw zostało w sądach wygranych, a umowy z bankami bazujące na wskaźniku LIBOR publikowanym przez British Bankers’ Association (BBA) – unieważnione. Sądy wtedy uznały, że skoro wskaźnik LIBOR nie jest publikowany przez BBA, to umowy są nieważne z tego względu, iż po prostu nie mogą zostać wykonane.

Od roku 2014, wskaźnik LIBOR wyliczany jest przez IBA. Co jest tutaj ciekawe – część banków popełniło duży błąd, dokładnie precyzując w umowach z klientami, że przy określaniu kosztów kredytu (wysokości rat) bazują na wskaźniku LIBOR, który publikuje BBA. Tego typu umowy podpisywały z kredytobiorcami jakiś czas temu np. banki BPH oraz Polbank (przejęty później przez Raiffeisen). 

Podobna sytuacja może mieć miejsce już wkrótce, jak tylko LIBOR zostanie zlikwidowany. Niektórych umów jednak nie będzie można podważyć w sądach, ponieważ część banków była sprytna i zabezpieczyły się na taki wypadek, umieszczając w nich specjalne klauzule mówiące o tym, jak sytuacja będzie wyglądała, jeśli LIBOR zostanie usunięty.

W przypadku, kiedy zapis w umowie w odniesieniu do tej sytuacji brzmi „wówczas bank w zamian określi inną stawkę”, może wywołać także problemy, ponieważ takie sformułowanie, które “pozwala” bankom na jednostronne ustalanie reguł, może być przez klientów podważane (podobnie jak tabele kursowe obecnie). 

Czy będą aneksy do umów dla frankowiczów?

Po głośnych wyrokach sądów w 2019 roku (wspomnianych powyżej), sędzia Piotr Bednarczyk, który również wydał taki wyrok unieważniający umowę z bankiem, za pośrednictwem platformy prawo.pl, tłumaczył, że sposobem na uniknięcie masowego unieważniania umów kredytobiorców z bankami, jest tylko i wyłącznie aneksowanie umów kredytowych. Wskaźnik LIBOR może zostać zastąpiony przykładowo wskaźnikiem SARON (jest to stopa procentowa wykorzystywana przez Szwajcarski Bank Narodowy). Także uważaj frankowiczu, jaki aneks, z jakimi zapisami podsuwa Ci bank do podpisania.

Niektórzy kredytobiorcy z zadłużeniem w frankach szwajcarskich twierdzą, że nie planują dogadywać się z bankami, tylko idą do sądów po unieważnienie umów, więc zdecydowanie dużym atutem będzie tu dla nich kwestia z likwidacją wskaźnika LIBOR. 

Ci klienci banków, którzy nie zamierzają nic robić w kwestii swoich kredytów w frankach, powinni być BARDZO OSTROŻNI w sytuacji, jeśli dany bank “podsunie im” aneks dotyczący zmiany wskaźnika LIBOR na inny, ponieważ w tym aneksie może przemycić również zmiany, których zatwierdzenie przez nieświadomego klienta, może spowodować, że w przyszłości nie będą mieli możliwości wejścia na drogę sądową w kwestii unieważnienia umowy itp.

Czy Komisja Europejska zrobi coś gdy LIBOR zniknie?

W tej kwestii odpowiednie regulacje może wdrożyć Komisja Europejska, może tutaj także zadziałać odgórnie ustawodawca (w tych przypadkach nie byłaby potrzebna zgoda kredytobiorców), może odbyć się to na drodze sądowej w postaci sporów kredytobiorców z bankami, może się także oprzeć na bazie masowych aneksów do umów. 

Działania ustawodawcy byłyby tutaj z dużą dozą prawdopodobieństwa podważalne prawnie, na co też wracały uwagę banki, więc najprawdopodobniej Komisja Europejska “posprząta ten bałagan”. 

Początkiem 2021 roku (dokładnie 10 lutego) Parlament Europejski i Rada UE przyjęły rozporządzenie na mocy którego Komisja Europejska będzie miała możliwość wybrania zastępczego wskaźnika zamiast LIBOR. Rezultatem tego działania będzie sytuacja, a której banki nie będą zmuszone do dostarczenia aneksów kredytobiorcom, a rząd w Polsce totalnie nic nie będzie musiał zmieniać w aspektach prawnych. 

Tak to będzie wyglądało, jeśli Komisja Europejska rzeczywiście ustali nowy wskaźnik, którym zostanie zastąpiony LIBOR… – jeśli, ponieważ KE ma prawo, aby tego nie zrobić (nie mają obowiązku). 

Iwona Prószyńska, rzeczniczka Ministerstwa Finansów wyjaśnia, że Polska stara się przekonać KE, iż jest to istotny problem, który należy rozwiązać i żeby Unia udzieliła nam w tym pomocy.

Cóż, frankowiczom pozostaje “modlić się”, że ustalony przez KE wskaźnik referencyjny nie wywoła wzrostu wysokości spłacanych przez nich rat, chociaż część z nich zapewne będzie starała się podważyć na drodze prawnej decyzję KE, która ewidentnie będzie ingerowała w umowy z bankami bez wyrażonej przez nich zgody.

FrankNews
FrankNews.pl składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał FrankNews.pl Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.