PLN - Polski złoty
CHF
4,35
piątek, 19 kwietnia, 2024

Minister Sprawiedliwości odpowiada BANKOM w sprawie Frankowiczów – RZĄD NIE USTĄPI!

Banki od miesięcy wznoszą swoje apele do rządzących, aby ci w końcu zrobili coś w sprawie uregulowania relacji pomiędzy kredytodawcami a frankowiczami. W tej chwili los finansowy jednych i drugich jest w rękach krajowych sądów, które niemal w 100 proc. przypadków wydają decyzje na niekorzyść banków. Nic więc dziwnego, że bankowcy liczą na wsparcie, które pozwoliłoby im uciec przed odpowiedzialnością za proceder frankowy. Wygląda jednak na to, że się go nie doczekają. Z ostatniej wypowiedzi Ministra Sprawiedliwości wynika, że sądom potrzeba po prostu większej liczby etatów, by poradzić sobie z ogromnym napływem spraw o franki. Nie takiej odpowiedzi spodziewały się banki. Czy jest jeszcze szansa, że rządzący pochylą się nad niedolą bankowców? A może banki w inny sposób będą próbowały „wyjść na swoje” w relacji z klientami?

  • 27 sierpnia Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zajął stanowisko w sprawie obciążenia krajowych sądów sprawami o franki. Szef resortu jest zdania, że sądom potrzeba zwiększenia liczby etatów i zapewnia, że w sprawie usprawnienia tych postępowań zrobił wszystko, co mógł
  • Wypowiedź Zbigniewa Ziobro jest niepomyślna dla sektora bankowego, gdyż wskazuje, że Ministerstwo Sprawiedliwości nie zakłada potrzeby ustawowego rozwiązania kwestii frankowej i nie chce odbierać krajowym sądom kompetencji co do ustalenia, co powinno stać się z zakwestionowaną przez konsumenta umową kredytową
  • Jednocześnie zmiany kpc, które weszły w życie w kwietniu i lipcu 2023 roku, mają pomóc krajowym sądom w lepszym i szybszym rozpatrywaniu spraw o kredyty pseudowalutowe. Celem jest m.in. odciążenie XXVIII Wydziału Cywilnego, wchodzącego w skład SO w Warszawie
  • Banki już roztaczają przed kredytobiorcami swoją propagandę. W mediach pojawiają się stylizowane na neutralne artykuły i felietony wskazujące na to, iż sędziowie spoza Warszawy mogą położyć kres „frankowym automatyzmom”, czyli masowym unieważnieniom wadliwych umów. Czy tak będzie w istocie?

Zbigniew Ziobro zabiera głos w sprawie kredytów frankowych. Banki nie mają powodów do radości

Zarówno Związek Banków Polskich jak i przedstawiciele władz poszczególnych banków, o Komisji Nadzoru Finansowego nawet nie wspominając, miesiącami wskazują na potrzebę systemowego uregulowania kwestii kredytów frankowych. Instytucje te chcą, aby w ten czy inny sposób utrudnić kredytobiorcom korzystanie na unieważnieniach umów.

Apelują do rządzących o wznowienie prac nad stosowną ustawą, zarzuconych przed laty na skutek niezwykle histerycznej reakcji samego sektora bankowego, który nie chciał wówczas słyszeć o konwersji kredytów frankowych na złotowe.

Dziś banki zmieniły już śpiewkę i niezmiernie liczą na to, że frankowicze dadzą się namówić na rozwiązanie, którym ich kredytodawcy do niedawna gardzili. Z marnym skutkiem – kredytobiorcy nie chcą konwertować swoich kredytów na PLN, bo wiedzą, że następstwem będzie wzrost stawki oprocentowania, a także, potencjalnie, wysokości samej raty kredytu.

Jeżeli bankowcy naprawdę liczyli na to, że po wyborach do parlamentu politycy nowego rządu zdecydują się na sprostanie oczekiwaniom sektora, najprawdopodobniej się rozczarują. Z pewnością chęci na uleganie fanaberiom banków nie widać w Ministerstwie Sprawiedliwości zarządzanym aktualnie przez Zbigniewa Ziobro. Minister Sprawiedliwości wypowiedział się przed kilkoma dniami w kwestii kredytów frankowych i zamieszania wywołanego w krajowych sądach masowymi powództwami frankowiczów.

Jak się okazuje, Zbigniew Ziobro widzi rozwiązanie problemu obciążonych sądów w zwiększeniu liczby etatów, w tym tych sędziowskich. Minister jednocześnie podkreślił, że zrobił wszystko, co mógł, by usprawnić postępowania sądowe, zwrócił jednak uwagę, że to odpowiednio liczna obsada sądów (w tym sędziowie, asystenci sędziów) może wpłynąć na szybsze rozpatrywanie tej kategorii spraw. 

Z wypowiedzi Ministra Sprawiedliwości nie wynika dla banków nic dobrego. Dokładnie tego się obawiają: usprawnienia postępowań i szybszego wydawania wyroków w sprawach frankowych. Już dziś robią, co tylko mogą, by maksymalnie odwlec prawomocne wyroki w sprawach z powództwa frankowiczów, a tym samym opóźnić moment rozliczeń. Banki nadal praktycznie w każdej sprawie składają apelacje – dzięki temu mogą później wskazywać, że procesy z Frankowiczami trwają długo i są kosztowne ponieważ, każdy kredytobiorca musi zapłacić prawnikom za prowadzenie spraw w dwóch instancjach.

To dlatego banki masowo apelują od niekorzystnych dla siebie wyroków, a nawet składają skargi kasacyjne do Sądu Najwyższego. W ostatecznym rozrachunku nie przynosi im to zmiany zaskarżanych wyroków – sądy apelacyjne w zdecydowanej większości podtrzymują nieważność spornych umów, zaś SN odrzuca skargi banków dotyczące unieważnień abuzywnych kontraktów już na etapie tzw. przedsądu.

Zmiany w kpc usprawnią postępowania frankowe? Tak, ale w perspektywie 2-3 lat

W tym roku w życie weszły ważne zmiany kodeksu postępowania cywilnego, które są game changerem w sprawach o franki. Pierwsza istotna modyfikacja weszła w życie 15 kwietnia tego roku i dotyczyła ograniczenia właściwości miejscowej sądu w sprawach o kredyty pseudowalutowe. Od tego dnia frankowicz mający roszczenie wobec banku może złożyć swój pozew jedynie w sądzie właściwym dla swojego miejsca zamieszkania, nie dla siedziby pozwanego.

Oznacza to, że złożenie pozwu o franki w Warszawie, a konkretnie w XXVIII Wydziale Cywilnym będzie zarezerwowane wyłącznie dla kredytobiorców podlegających pod stołeczny Sąd Okręgowy. To duża i bardzo pozytywna zmiana dla warszawiaków: do tej pory przeciętny sędzia Wydziału Frankowego miał w swoim referacie ok. 2000 spraw.

Prowadziło to do przewlekłości postępowań – terminy pierwszej rozprawy w nowo zarejestrowanych sprawach były w ostatnich miesiącach wyznaczane nawet na 2026 rok. Teraz, dzięki zmniejszeniu napływu nowych powództw do stolicy, powinno to ulec zmianie. Powolnej, albowiem wg ekspertów kwietniowa nowelizacja przyniesie realne skrócenie kolejek do Wydziału Frankowego dopiero w perspektywie 2-3 lat.

Inną konsekwencją tego samego przepisu o zmianie właściwości miejscowej sądów będzie… zwiększenie znaczenia lokalnych sądów w rozpatrywaniu sporów o franki. Banki już próbują przekuć to w korzyść dla siebie.

W portalach branżowych pojawia się coraz więcej „niezależnych” komentarzy sugerujących, że lokalni sędziowie nie będą tak bezkrytycznie unieważniać umów frankowych, ponieważ nie znają tak dobrze tej kategorii spraw, jak warszawscy orzecznicy. Miałoby to doprowadzić do uniknięcia „automatyzmów”, rozumianych jako masowe eliminacje wadliwych kontraktów z obrotu prawnego.

Według sympatyków sektora nowelizacja kpc miałaby też postawić pod znakiem zapytania to, jak toczyć się będą sprawy z powództwa banków o waloryzację kapitału kredytu. Trudno nawet odnieść się w sposób merytoryczny do takich prób zakłamywania rzeczywistości. Wszak sędziów w Suwałkach, Rzeszowie czy Piotrkowie Trybunalskim tak samo obowiązują orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE, jak tych orzekających w warszawskim Wydziale Frankowym.

Wyroki lokalnych sądów dość często są prezentowane na stronach dobrych kancelarii adwokackich i radcowskich. Ze skanów tych orzeczeń wcale nie wynika, jakoby sędziowie spoza Warszawy inaczej rozumieli dyrektywę 93/13/EWG niż sędziowie TSUE czy orzecznicy XXVIII Wydziału Cywilnego. Wręcz przeciwnie, tak samo skutecznie unieważniają kwestionowane przez konsumentów umowy. I robią to szybciej niż sądy w Warszawie, przez wzgląd na mniejsze obciążenie tą kategorią postępowań.

W tym roku kpc został zasilony o nowe, prokonsumenckie przepisy. Co się zmieniło?

Kwietniowa zmiana w kpc to niejedyna, która może usprawnić postępowania frankowe. Kolejna istotna nowelizacja weszła w życie początkiem lipca. Zmieniła m.in. właściwość rzeczową sądów. Teraz postępowania o wartości przedmiotu sporu do 100 tys. zł toczyć się będą w Sądach Rejonowych, które, przynajmniej do tej pory, były zajęte sprawami o franki w marginalnym stopniu. To sprawi, że posiadacze niewielkich kredytów frankowych będą mogli unieważnić wadliwe kontrakty znacznie szybciej niż teraz.

Ważne jest również wprowadzenie jednoosobowych składów sędziowskich w apelacjach w sprawach o charakterze majątkowym (do wartości 1 mln zł). Istnieje duża szansa, że sprawy toczące się w sądach II instancji przyśpieszą. Ponadto warto zwrócić uwagę na wprowadzenie do kpc na stałe rozwiązania jakim są rozprawy online.

Ta innowacja została wprowadzona tymczasowo na czas epidemii covid19 i sprawdziła się na tyle dobrze, że zostanie w sądach już trwale. Dzięki rozprawom online frankowicze mogą uczestniczyć w postępowaniu bez osobistego stawiennictwa w sądzie, co znacznie zmniejsza obciążenie psychiczne toczącym się postępowaniem i zwiększa chęć kredytobiorców do sądzenia się z bankiem.

Subskrybuj nas także na Facebooku oraz Twitter i ZAWSZE otrzymuj jako pierwszy najważniejsze informacje! 

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał FrankNews.pl Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze