PLN - Polski złoty
CHF
4,75
sobota, 28 stycznia, 2023

12.10.2022 TSUE znów WYDA Wyrok i zadecyduje o przedawnieniu roszczeń banków czyli da Frankowiczom mieszkania za DARMO?

Na dzień 12 października 2022 roku TSUE zaplanował posiedzenie, w trakcie którego ma zapaść bardzo ważny dla Frankowiczów wyrok dotyczący nie tylko kwestii tzw. wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału, ale także przedawnienia roszczeń banków o zwrot wypłaconego kapitału kredytu. Unijny trybunał ma odnieść się do kontrowersyjnej interpretacji przepisów zawartej w uchwale siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. (nr III CZP 6/21), która uzależniła rozpoczęcie biegu 3-letniego terminu przedawnienia roszczeń banku od momentu wydania przez konsumenta oświadczenia o woli unieważnienia wadliwej umowy kredytowej oraz o świadomości skutków jej nieważności. Nad bankami roztoczony został parasol ochronny poprzez wydłużenie czasu na pozwanie kredytobiorców o zwrot kapitału kredytu. Wielu prawników uważa, że uchwała SN ogranicza ochronę przysługującą konsumentom na mocy unijnej dyrektywy 93/13. Jeżeli TSUE uzna, że wykładnia SN jest sprzeczna z prawem unijnym, banki będą miały kłopot, bo ich roszczenia mogą zostać uznane za przedawnione. Takie wyroki już zapadają w polskich sądach.

  • Uchwała SN z dnia 7 maja 2021 r. wywołała liczne wątpliwości środowisk prawniczych, gdyż uzależniła bieg terminu przedawnienia roszczeń banku od momentu wydania przez konsumenta oświadczenia o woli unieważnienia umowy lub od chwili pouczenia go przez sąd o skutkach nieważności umowy. Dzięki temu banki zyskały cenny czas na złożenie pozwów sądowych o zwrot kapitału.
  • Wielu prawników stoi na stanowisku, że bieg 3-letniego terminu przedawnienia roszczeń banków zaczyna się w momencie wypłaty kredytu. Inni uważają, że decydująca jest data złożenia przez kredytobiorcę reklamacji, wezwania do zapłaty lub skierowania pozwu sądowego przeciwko bankowi. Przy takiej interpretacji, w większości przypadków roszczenia banków o zwrot nominalnej kwoty kredytu uległyby już przedawnieniu.
  • Banki składają do sądów pozwy o zwrot wypłaconego kapitału kredytu oraz o zapłatę tzw. wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału. W polskich sądach zapadają już wyroki oddalające roszczenia banków, zarówno w kwestii wynagrodzenia, jak również zwrotu nominalnej kwoty kredytu. Niektóre sądy uznają, wbrew wykładni SN, że roszczenia banków są już przedawnione.
  • W dniu 12 października w obu sprawach wypowie się TSUE. Jeżeli unijny trybunał uzna, że powiązanie biegu przedawnienia roszczeń banku z oświadczeniem konsumenta o woli unieważnienia umowy jest sprzeczne z unijnymi przepisami, do sądów ruszy rzesza Frankowiczów.

Kontrowersje wokół biegu terminu przedawnienia roszczeń banków

W dniu 8 września br. TSUE wydał wyrok, w którym m.in. potwierdził, że termin przedawnienia roszczeń konsumentów biegnie dopiero od momentu powzięcia wiedzy na temat wadliwości umowy kredytowej.

Tym samym jasne stało się, że roszczenia kredytobiorców z tytułu umów frankowych nie uległy przedawnieniu, pomimo upływu 10 lat od chwili ich zawarcia.

Pozostaje jednak do rozstrzygnięcia inna kontrowersyjna kwestia, dotycząca biegu przedawnienia roszczeń banków. Banki, jako przedsiębiorcy, mają 3 lata na dochodzenie roszczeń z tytułu zawartych umów.

Ciekawe: Niesamowite ilości Frankowiczów pozywają banki i wygrywają coraz szybciej a może i…WIĘCEJ?

Kredyty frankowe były udzielane kilkanaście lat temu i wiele lat temu postanowienia z tych umów trafiały już do rejestru klauzul abuzywnych. Banki mogły zatem przypuszczać, że umowy te są nieważne, a mimo to zaniechały zabezpieczenia swoich roszczeń o zwrot pożyczonego kapitału.

Z pomocą bankom wyszedł Sąd Najwyższy wydając w dniu 7 maja 2021 r. uchwałę w składzie siedmiu sędziów, która przez część sądów jest traktowana jako zasada prawna. Zgodnie z przedmiotową uchwałą, bieg przedawnienia roszczeń banku rozpoczyna się dopiero od momentu, gdy umowa stała się nieważna, a kredytobiorca wydał w sądzie oświadczenie, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy nieuczciwego warunku, jest świadomy skutków nieważności całej umowy i wyraża zgodę na jej nieważność.

W uzasadnieniu do uchwały sędziowie SN poszli jeszcze dalej i uzależnili moment biegu terminu przedawnienia roszczeń banku od chwili pouczenia konsumenta przez sąd o skutkach nieważności umowy. Tymczasem, zgodnie z orzecznictwem TSUE, obowiązek informacyjny sądu paradoksalnie ma chronić konsumenta i pozostaje bez wpływu na wymagalność roszczeń stron.

Sprawdź: SZTUCZNA INTELIGENCJA dla Frankowiczów sprawdzi w 2 min czy możesz pozwać bank

Zgodnie z postanowieniami przedmiotowej uchwały, banki mają 3 lata na dochodzenie zwrotu pożyczonego kapitału kredytu, liczone od momentu wydania przez kredytobiorcę oświadczenia w sądzie lub pouczenia go przez sąd.

W ten sposób Sąd Najwyższy ochronił banki przed ogromnymi stratami, bo – na podstawie tej wykładni – ich roszczenia jeszcze nie uległy przedawnieniu. Banki wykorzystały sytuację i zaczęły masowo pozywać kredytobiorców o zwrot pożyczonego kapitału i zapłatę tzw. wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału.

Z taką interpretacją nie zgadza się jednak wielu prawników, uznając że uchwała SN ogranicza ochronę praw konsumenta wynikającą z unijnej dyrektywy 93/13 i wprowadza wymogi formalne nieznane w prawie unijnym.

Także część sędziów uważa, że roszczenia banków uległy już przedawnieniu.

Taki wyrok zapadł ostatnio w dniu 22 sierpnia 2022 roku w Sądzie Okręgowym w Krakowie do sprawy o sygn. akt I C 1386/22 wytoczonej z powództwa mBanku. Sąd oddalił w całości powództwo banku o zwrot kapitału kredytu oraz o zapłatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału i uznał, że roszczenia banku w kwestii zwrotu nominalnej kwoty kredytu uległy przedawnieniu.

Podobny wyrok wydał wcześniej Sąd Okręgowy w Warszawie w dniu 7 czerwca 2021 r. w sprawie o sygn. akt XXV C 4291/20 dotyczącej umowy kredytu frankowego dawnego Kredyt Banku.

Sądy mają problem z przedawnieniem roszczeń banków, wypowiedzieć ma się TSUE

Wobec tego, że orzecznictwo sądów w kwestii przedawnienia roszczeń banków jest niejednorodne, a skala problemu duża, kolejne sądy zadają w tej sprawie pytania prejudycjalne do TSUE. Już ponad rok temu Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia skierował do TSUE kilka pytań w ramach sprawy o sygn. akt C-520/21, między innymi pytanie o bieg terminu przedawnienia roszczeń banku. Na 12 października br. zaplanowane jest w tej sprawie posiedzenie unijnego trybunału, który ma wydać wyrok.

Jedno z pytań, nad którym pochyli się TSUE dotyczy tego, czy unijna dyrektywa 93/13 stoi na przeszkodzie wykładni sądowej przepisów krajowych, które uzależniają bieg terminu przedawnienia roszczeń banku od daty, kiedy konsument złożył oświadczenie o woli unieważnienia umowy. Warszawski sąd zapytał także TSUE, czy oświadczenie konsumenta jest właściwym momentem, od którego liczy się termin przedawnienia, pomimo że konsument wcześniej skierował wezwanie do zapłaty, a bank mógł spodziewać się, że umowa zawiera nieuczciwe warunki.

Wątpliwości w kwestii przedawnienia roszczeń banków ma też tzw. wydział frankowy Sądu Okręgowego w Warszawie, który przymierza się do zadania TSUE podobnego pytania do końca września. Sprawa przedawnienia roszczeń banków o zwrot wypłaconego kapitału przewija się także w pytaniach prejudycjalnych zadanych TSUE w czerwcu tego roku przez Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia w ramach spraw o sygn. akt C-139/22 oraz C-140/22 dotyczących kredytów mBanku. Wyraźnie widać zatem, że sądy mają problem z interpretacją przepisów, a uchwała SN z 7 maja 2021 r. nie ułatwia im sprawy.

Wyrok TSUE będzie miał ogromne znaczenie dla kondycji finansowej polskiego sektora bankowego. Jeżeli TSUE uzna, że uchwała SN wykracza poza przepisy unijne i ogranicza ochronę praw konsumenta, a sądy będą orzekały przedawnienie roszczeń banków o zwrot kapitału, straty pójdą w miliardy złotych.

Rok temu KNF oszacował koszty masowego unieważniania umów frankowych z jednoczesnym przedawnieniem roszczeń banków na 234 mld złotych, tj. o 132 mld złotych więcej niż w sytuacji, gdyby zachowane zostało prawo banków do zwrotu kapitału.

Przeczytaj: Mieszkania ZA DARMO dla Frankowiczów – czyli Frankowicze nie muszą oddawać nawet tego co dostali od banku?

Prawnicy nie mają wątpliwości, że pozytywny dla Frankowiczów wyrok TSUE będzie skutkował lawiną pozwów przeciwko bankom, które pozbawione zostaną parasola ochronnego roztoczonego nad nimi w uchwale Sądu Najwyższego.

Podkreślają, że banki naraziły się na ogromne straty przez własną opieszałość i niezabezpieczenie w porę roszczeń. Bieg terminu przedawnienia roszczeń banku nie powinien być zależny od daty wydania przez konsumenta oświadczenia, jeśli w oświadczeniu tym nie zrzeknie się on ochrony konsumenckiej i skorzystania z zarzutu przedawnienia.

Uchwała SN wyraźnie utrudnia konsumentom dochodzenie roszczeń, odwleka w czasie skutki nieważności umowy oraz pomaga bankom, stawiając je w uprzywilejowanej pozycji względem kredytobiorców. Takie działanie osłabia odstraszający skutek unijnej dyrektywy 93/13, która chroni konsumentów przed nieuczciwymi warunkami w umowach. Wszystko wskazuje jednak na to, że TSUE w dniu 12 października 2022 r. po raz kolejny stanie po stronie Frankowiczów, kontynuując dotychczasową prokonsumencką linię orzeczniczą.

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał FrankNews.pl Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze