PLN - Polski złoty
CHF
4,54
sobota, 24 lutego, 2024

Jaką ugodę z bankiem OPŁACA SIĘ podpisać za kredyt we frankach po wyroku TSUE?

TSUE najprawdopodobniej raz na zawsze zatopił kampanię ugodową sektora bankowego, zanim na dobre się rozpoczęła. Eksperci już teraz wieszczą, że banki nie znajdą argumentów, by dogadywać się z kredytobiorcami – otoczenie prawne i ekonomiczne wybitnie temu nie sprzyjają. Po tym, gdy frankowicze dowiedzieli się, że kontrpowództwa banków są bezzasadne, krajowe sądy powinny liczyć ustawowe odsetki za zwłokę od dnia wezwania do zapłaty, a konsumentowi przysługuje zabezpieczenie roszczeń, kiedy po jego stronie jest interes prawny, nikt, kto umie liczyć, nie będzie chciał pchać się w konwersję kredytu na PLN i przedłużać relacji z bankiem o kolejne lata. Co musiałyby dziś zrobić banki, by ponownie zyskać zainteresowanie frankowiczów i przekonać ich, że ugoda to korzystne rozwiązanie dla obu stron?

  • W czerwcu zapadły aż trzy prokonsumenckie wyroki związane z polskim sporem o franki. Frankowicze nie mają dziś powodów, by rezygnować z roszczeń i dogadywać się z kredytodawcami w zakresie ewentualnego porozumienia

  • Banki nie otrząsnęły się jeszcze po ciosie wyprowadzonym przez TSUE i dalej chcą zawierać ugody na bieżących zasadach, do czego zresztą zachęca je KNF

  • Tymczasem kontynuacja dotychczasowej strategii może być dla sektora droższa niż kiedykolwiek – nie tylko z uwagi na potencjalne roszczenia odszkodowawcze czy waloryzacyjne po stronie konsumenta, ale również przez ustawowe odsetki za zwłokę

  • Jeśli banki nie zmienią strategii w komunikacji z frankowiczami, może je to bardzo drogo kosztować. W kolejce do rozpatrzenia przez TSUE czekają kolejne pytania prejudycjalne, w tym te ze sprawy o sygnaturze C-28/22, której finału bankowcy mają prawo się obawiać.

Frankowicze w najkorzystniejszej sytuacji od lat. Banki nie mogą nic na to poradzić

Wystarczyły 2 dni, by pozycja banków w sporach z frankowiczami uległa radykalnemu pogorszeniu. Chodzi oczywiście o 8 i 15 czerwca br., gdy TSUE wydał 3 prokonsumenckie orzeczenia w polskich sprawach o franki. Wpierw, 8 czerwca unijni sędziowie uznali, że status konsumenta należy się także frankowiczowi, który częściowo wydatkował udostępniony przez bank kapitał na cele powiązane z działalnością zarobkową, o ile ten cel nie był tym przeważającym.

Następnie, w tydzień później TSUE przejechał się orzeczniczym walcem po roszczeniach banków o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału i stwierdził, że krajowy sąd powinien udostępnić konsumentowi możliwość zabezpieczenia jego roszczeń w sprawie, w której przedmiotem sporu jest umowa kredytu z klauzulami abuzywnymi. A to tylko wybrane wnioski unijnych sędziów – ku rozpaczy bankowców jest tego znacznie więcej.

TSUE pochylił się również nad kwestią ustawowych odsetek za zwłokę oraz prawa konsumenta do kierowania wobec kredytodawcy roszczeń o finansową rekompensatę za to, że przedsiębiorca bezumownie obracał jego środkami, wpłacanymi w postaci rat kapitałowo-odsetkowych. Z dnia na dzień sektor bankowy dowiedział się, że sprawy sądowe o franki mogą być dla niego kosztowniejsze niż kiedykolwiek:

  • roszczenia banków o opłatę od konsumenta za korzystanie z kapitału okazują się bezzasadne – powództwa będą więc masowo oddalane, a banki zostaną obciążone kosztami
  • konsument nie musi czekać do prawomocnego wyroku w swojej sprawie, by legalnie przestać płacić bankowi kolejne raty kredytowe. Narzędziem umożliwiającym zawieszenie umowy już w kilka tygodni od złożenia pozwu jest zabezpieczenie powództwa, przysługujące konsumentowi bez względu na to, czy spłacił bankowi kapitał kredytu
  • ustawowe odsetki za opóźnienie, które wg Sądu Najwyższego należą się frankowiczowi dopiero od momentu poinformowania go przez sędziego rozpatrującego sprawę o skutkach nieważności umowy, należy liczyć inaczej niż do tej pory. Wg TSUE, powinny być naliczane już od chwili wezwania banku do zapłaty
  • frankowicz może rozszerzyć swoje powództwo o dodatkowe roszczenia odszkodowawcze czy żądać waloryzacji świadczeń, i będzie to zgodne z unijnym prawem, a każdą taką sprawę będzie rozpatrywał sąd krajowy w oparciu o istniejące przepisy.

Eksperci podpowiadają, jak powinny wyglądać nowe ugody. Banki obstają przy swoim

W zetknięciu z nową rzeczywistością prawną, z jaką będą mieć teraz do czynienia banki, powstaje pytanie, czy mają one jeszcze jakiekolwiek perspektywy na zawieranie ugód z klientami. Eksperci są sceptyczni.

Zwłaszcza że tuż po wydaniu wyroku w sprawie C-520/21 Komisja Nadzoru Finansowego opublikowała komunikat, w którym zachęca banki do kontynuowania programów ugód według zaleceń jej szefa, wydanych w grudniu 2020 roku. Zdaniem prawników to bardzo nieodpowiedzialna strategia, która sprawi, że sektor bankowy przegapi ostatni dobry moment na uniknięcie gigantycznej fali powództw.

Frankowicze nie będą bowiem chcieli konwertować swoich kredytów na złotówki, gdy w sądzie mają już 99,1 proc. szans na prawomocny korzystny wyrok. Kusić ich będą zresztą dodatkowe korzyści, możliwe do uzyskania właśnie w toku postępowania sądowego.

Co zatem banki musiałyby zrobić, aby kredytobiorcy chcieli z nimi rozmawiać? Prawnicy podpowiadają, że game changerem mogłaby być radykalna zmiana podejścia w tworzeniu wzorców ugodowych.

Gdyby banki zdecydowały, że ugoda kończy de facto jakąkolwiek relację pomiędzy kredytobiorcą a kredytodawcą w bieżącym momencie spłaty zobowiązania, wielu frankowiczów z pewnością rozważyłoby ten wariant.

Część ekspertów proponuje mniej kosztowne dla banków rozwiązanie, wg którego strony miałyby rozliczyć się po nominale, plus kredytobiorca wpłaciłby na rzecz banku symboliczną kwotę, zbliżoną do kosztów opieki prawnej w przypadku ewentualnego procesu sądowego.

Banki jak na razie nie chcą słyszeć o takich rozwiązaniach i zapowiadają kolejne kontrpowództwa, tym razem o waloryzację kapitału. Prawnicy już dziś wskazują, że nowa strategia banków skończy się tak, jak poprzednia – zniknie pod walcem unijnego orzecznictwa.

Przypominają też, że banki wystawiają się na ogromne ryzyko, nie modyfikując swojej postawy wobec konsumentów. W Trybunale czekają na rozpatrzenie kolejne sprawy – w tym ta o sygnaturze C-28/22, w której sąd odsyłający zadaje pytanie prejudycjalne o sposób liczenia biegu przedawnienia w przypadku przedsiębiorcy.

Może się więc okazać, że banki, przynajmniej w niektórych przypadkach, niedługo utracą nawet prawo do zwrotu użyczonego kapitału. A wówczas będą z rozrzewnieniem wspominać czasy, w których gardziły sankcją darmowego kredytu.

Jak kończą się obecnie sprawy sądowe o franki?

TSUE rzeczywiście sporo zmienił w sytuacji sektora bankowego względem frankowiczów, ale trzeba uczciwie powiedzieć, że przed czerwcowymi orzeczeniami banki wcale nie były w dużo lepszym położeniu. Dowodzą tego wyroki zapadłe w pierwszych miesiącach tego roku. Przykłady poniżej.

Unieważnienie kredytu frankowego mBank – Warszawa

Dnia 4 stycznia 2023 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie w całości oddalił apelację mBanku od wyroku Sądu Okręgowego z dnia 25 maja 2022 roku i uznał za nieważną umowę kredytową kwestionowaną przez powodów. Sygnatura sprawy w II instancji to V ACa 1720/22. Pozwany mBank został obciążony przez sąd kosztami postępowania sądowego. Wyrok jest już prawomocny, a na jego uzyskanie kredytobiorcy czekali łącznie 20 miesięcy. Frankowiczów w powyższej sprawie reprezentowali adw. Jacek Sosnowski i r. pr. Michał Surwiłło – Kancelaria adwokacka Adwokat Jacek Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni.

Umowa kredytowa zawarta z GE Money Bankiem nieważna

Dnia 22 marca 2023 roku Sąd Apelacyjny we Wrocławiu podzielił opinię Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze (wyrok z dnia 17 maja 2022 roku) i orzekł, że umowa zawarta przez powodów z GE Money Bankiem, a następnie obsługiwana przez BPH S.A. jest nieważna. W toku postępowania apelacyjnego sąd uznał za zasadne przychylić się do zarzutu zatrzymania podniesionego przez pozwany podmiot, co jest jedynym pozytywnym akcentem prawomocnego już wyroku po stronie BPH S.A. Umowa upadła, bank musi ponieść koszty postępowania, a kredytobiorcy w zaledwie 23 miesiące uwolnili się od wadliwego zobowiązania. Sprawa w II instancji toczyła się pod sygnaturą I ACa 1208/22.Pełnomocnikiem frankowiczów w sporze z BPH S.A. był adwokat Paweł Borowski.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Franknews.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach dla Frankowiczów. Odwiedź nas także na Facebooku oraz Twitter i ZAWSZE otrzymuj jako pierwszy najważniejsze informacje! 

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał FrankNews.pl Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze