PLN - Polski złoty
CHF
4,35
piątek, 19 kwietnia, 2024

Kredyty frankowe znikają z BIK zaraz po złożeniu pozwu a Frankowicze NATYCHMIAST odzyskują pełną zdolność kredytową

Frankowicze nie muszą czekać miesiącami czy wręcz latami na pierwsze korzyści z pozwania banku o nieważność umowy. Przeciwnie: zaledwie w kilka tygodni od złożenia pozwu kredytobiorca może cieszyć się wolnością od spłacania rat kapitałowo-odsetkowych. Taką możliwość daje mu środek tymczasowy w postaci zabezpieczenia roszczeń, wydawany decyzją sądu na wniosek powoda. Teraz zabezpieczenie roszczeń może być jeszcze korzystniejsze niż do tej pory, a to dlatego, że niektórzy sędziowie powoli zaczynają przychylać się do koncepcji, zgodnie z którą zabezpieczenie powinno skutkować wykreśleniem z BIK jakichkolwiek informacji o spornym kredycie. Czy tysiące frankowiczów odzyskają pełnię zdolności kredytowej jeszcze przed uzyskaniem prawomocnego unieważnienia swoich umów?

  • Konsument, który sądzi się z bankiem w kwestii nieważności umowy kredytu frankowego, może domagać się od sądu zabezpieczenia powództwa – do takiego wniosku doszedł Trybunał Sprawiedliwości UE, wydając wyrok w sprawie C-287/22
  • Jeszcze do niedawna poszczególni sędziowie mieli bardzo zróżnicowany pogląd co do tego, czy frankowicz ma prawo zabezpieczyć roszczenia w walce z bankiem. Obecnie ok. 70 proc. decyzji wydawanych w tym obszarze jest z korzyścią dla konsumentów
  • W sieci pojawiają się pierwsze doniesienia o zabezpieczeniach roszczeń dających kredytobiorcom nie tylko prawo niespłacania rat aż do zakończenia postępowania wyrokiem, ale też nakazujących bankowi usunięcie informacji o frankowym kredycie z BIK
  • Szybkie zabezpieczenie powództwa w sprawie przeciwko bankowi może zachęcić niezdecydowanych do działania. Podobnie jak kolejne ekspresowe wyroki wydawane przez sądy w sprawach dotyczących nieważności frankowych umów.

W 2024 roku będzie łatwiej o frankowe zabezpieczenie powództwa

Frankowicz, który sądzi się z bankiem jako konsument, może bardzo szybko odczuć pierwsze korzyści z decyzji o pozwie. Wystarczy, że wraz z powództwem złoży wniosek o zabezpieczenie roszczenia, by już w kilka tygodni później mógł zupełnie legalnie przestać spłacać raty frankowego kredytu. Oczywiście pod warunkiem, że sąd pozytywnie odpowie na jego wniosek. A to zdarza się coraz częściej. W czerwcu 2023 roku Trybunał Sprawiedliwości UE potwierdził bowiem, że konsument ma prawo do takiego środka zabezpieczającego, gdy sądzi się z przedsiębiorcą o nieważność umowy kredytowej zawierającej nieuczciwe warunki. Sprawa, której dotyczy wyrok, ma sygnaturę C-287/22.

Nawet 70 proc. szans na prawomocne zabezpieczenie roszczenia w sporze z bankiem

O co chodzi w instytucji zabezpieczenia powództwa? W przypadku frankowicza gra toczy się o to, aby sąd wstrzymał wykonywanie umowy na czas toczącego się postępowania. Jeśli roszczenie kredytobiorcy zostanie zabezpieczone, nie będzie on musiał spłacać kolejnych rat kredytu aż do momentu, w którym sąd prawomocnie orzeknie w jego sprawie. Jednocześnie bank nie będzie miał prawa jakkolwiek naciskać na klienta, by ten zaczął płacić mimo wydanego postanowienia. W tym nie będzie mógł zgłosić klienta do BIK ani wypowiedzieć mu umowy.

Przed wyrokiem TSUE w sprawie C-287/22 praktyka sędziów w zakresie przyznawania zabezpieczenia roszczeń była bardzo niejednolita, nawet w warszawskim XXVIII Wydziale Cywilnym. Obecnie prawnicy z entuzjazmem przyznają, że na 10 wysłanych wniosków o zabezpieczenie aż 7 spotyka się z aprobatą sędziów. A statystyka z każdym miesiącem jest coraz lepsza.

Frankowicz, który pozwie bank, natychmiast odzyska pełną zdolność kredytową?

Część pełnomocników prawnych frankowiczów jest zdania, że zabezpieczenie roszczenia w sprawie frankowej warto rozszerzyć o dodatkowe przywileje. Chodzi tu przede wszystkim o nakazanie bankowi, by ten usunął z BIK jakiekolwiek informacje o spornej umowie kredytowej. W ten sposób kredytobiorca, wciąż pozostający stroną umowy, odzyskuje w pełni swoją zdolność kredytową. W przypadku niektórych frankowiczów ten dodatkowy przywilej może okazać się decydującym bodźcem, zachęcającym do złożenia pozwu.

Parę dni temu o takim rewolucyjnym zabezpieczeniu roszczenia informował w social mediach adwokat Paweł Zacharzewski. Zabezpieczenie, o którym mowa, zostało wydane przez Sąd Okręgowy w Szczecinie. Sąd zdecydował, że bank nie tylko nie może wymagać od klienta płatności kolejnych rat w trakcie procesu, ale wręcz zobligował przedsiębiorcę do usunięcia wszelkich informacji o danej umowie z Biura Informacji Kredytowej, w tym danych o samym zaciągnięciu frankowego kredytu przez powoda.

Postanowienie wydano 19 marca 2024 roku, sygnatura akt to I C 756/24. Co nie mniej istotne, sprawa, którą wytoczył kredytobiorca, skierowana jest przeciwko syndykowi Getin Noble Banku, podmiotu, który obecnie jest w stanie upadłości. Jak zatem widać, przy odrobinie szczęścia frankowicz jest w stanie uzyskać zabezpieczenie nawet w przypadku podmiotu objętego postępowaniem upadłościowym. Wyrok jest nieprawomocny.

Warto pozwać bank za kredyt w CHF, gdy sądy wydają coraz więcej ekspresowych wyroków

Uproszczenia w dostępie do zabezpieczenia roszczeń to tylko jeden z powodów skłaniających frankowiczów do sądzenia się. Kolejnym, być może nawet ważniejszym, są wyroki prezentowane przez dobre kancelarie frankowe. Wyroki, które zapadają coraz szybciej – nierzadko w kilka miesięcy od złożenia pozwu. Sprawdźmy kilka z nich.

Unieważnienie kredytu Deutsche Bank w 7 miesięcy

Dnia 9 stycznia 2024 roku, po rozpoznaniu w dniu 19 grudnia 2023 roku, Sąd Okręgowy w Nowym Sączu wydał wyrok w sprawie I C 804/23, dotyczącej umowy kredytu denominowanego kursem CHF, zawartej w 2009 roku. Stronami umowy byli kredytobiorcy (powodowie w sprawie) oraz Deutsche Bank.

Sąd uznał, że kwestionowana umowa kredytowa jest nieważna, ponadto zasądził od pozwanego banku na rzecz powodów kwoty 148 606,03 zł oraz 372,43 CHF wraz z odsetkami za opóźnienie, liczonymi od 24 czerwca 2023 roku do dnia zapłaty.

W niniejszej sprawie odbyły się dwie rozprawy. Na jednej z nich przesłuchano powodów. W sprawie pominięto przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków wskazanych przez bank (jego pracowników), a także z opinii biegłego. Całe postępowanie w sądzie I instancji trwało zaledwie 7 miesięcy. Wyrok jest nieprawomocny. Kredytobiorców reprezentuje adwokat Paweł Borowski.

Frankowicze wygrywają z Millennium Bankiem w Płocku w 3 miesiące

To prawdziwy rekord: Sąd Okręgowy w Płocku po trzech miesiącach postępowania przychylił się do roszczenia głównego powodów w sprawie I C 2631/23 i uznał ich umowę kredytową, zawartą w 2008 roku z Millennium Bankiem, za nieważną. Sąd nakazał pozwanemu bankowi zwrot na rzecz powodów kwoty 160.400,10 zł z odsetkami za zwłokę w zapłacie i obciążył go kosztami postępowania. Wyrok wydany został 18 stycznia 2024 roku.

Tak jak w poprzednio opisanej sprawie, sąd I instancji pominął dowód z opinii biegłego i nie zdecydował się na wysłuchanie świadków ze strony banku, czyli pracowników podmiotu, którzy nie brali zresztą udziału w procesie podpisywania umowy z powodami. W sprawie odbyła się jedna rozprawa, na której sąd przesłuchał kredytobiorców. Wyrok w sprawie jest nieprawomocny. Zysk kredytobiorców z unieważnienia umowy to w tym przypadku 306 tys. zł.Kredytobiorców reprezentuje adwokat Paweł Borowski.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Łukasz Banasiak
Łukasz Banasiak
Redaktor Franknews. Absolwent dziennikarstwa na UW. Wielbiciel politycznych biografii, reportaży książkowych i filmowych, zwłaszcza na temat polityki oraz społecznych problemów w wymiarze globalnym i lokalnym. Napisz do mnie lukasz@franknews.pl

Related Articles

Najnowsze