PLN - Polish Zloty
CHF
4,25
sobota, 31 lipca, 2021

PKO BP UGODY Z FRANKOWICZAMI

PKO BP jest pierwszym bankiem, który uzyskał zgodę akcjonariuszy na ugody z frankowiczami. W piątek 23 kwietnia zakomunikowano, że bank utworzy dodatkowy fundusz na porozumienia z niezadowolonymi kredytobiorcami. Wartość funduszu robi wrażenie, to aż 6,7 mld złotych!

PKO BP podjął uchwałę o zawieraniu ugód z kredytobiorcami

Według ekspertów zielone światło funduszowi musiał dać również Skarb Państwa, czyli największy udziałowiec PKO BP. Podobno na walnym zgromadzeniu było gorąco. Skarb Państwa wcale nie chciał wyrazić zgody, ale ostatecznie przegrał głosowanie.

Akcjonariusze chcieli przerwać obrady na miesiąc i poczekać na orzeczenia TSUE i SN w sprawie kredytów walutowych. Tak zwana uchwała o “czasie dla drużyny”, którą chciał przepchnąć Skarb Państwa, potrzebowała dwóch trzecich głosów. Takie poparcie oczywiście się nie znalazło. Część kluczowych akcjonariuszy wstrzymała głos i w ten sposób PKO BP stał się pierwszym bankiem, którego właściciele wyrazili zgodę na zawieranie porozumień z niezadowolonymi klientami.

Zarząd PKO BP był przygotowany na każdą ewentualność. Przedstawiciele uważają, że ugody z klientami będą dla nich korzystniejsze niż długoletnie spory sądowe. Nikt nie zaprzecza, że porozumienia wiążą się z gigantycznymi kosztami finansowymi. Można je jednak rozsądnie oszacować i nie trzeba martwić się o odkładanie rezerw na wyroki sądowe. Decydując się na ugody, bank pozbywa się więc niekorzystnych kosztów procesowych i podatkowych.

Wydaje się, że decyzja akcjonariuszy odnośnie zawierania ugód z kredytobiorcami nie była zagrożona. Zdecydowana większość głosów była za. Zarząd PKO BP jest więc teraz zobowiązany do zawierania ugód z niezadowolonymi klientami. Co więcej w przyjętej uchwale znalazły się zapisy o elastyczności porozumień. Oznacza to, że propozycje składane klientom będą dostosowywane do orzeczeń sądów, które mogą pojawić się w niedalekiej przyszłości. Jeśli okazałoby się, że sądy będą przychylne bankom, kredytobiorcy stracą możliwość na korzystne zakończenie swoich spraw.

Zgoda na ugody z frankowiczami jest przełomowa

Klienci, którzy posiadają kredyt we frankach od lat nie są traktowani sprawiedliwie przez banki. Nieuczciwe zapisy w umowach wielu osobom zniszczyły życie. Decyzja akcjonariuszy PKO BP wydaje się więc przełomem. Warto jednak przypomnieć, że już wcześniej frankowiczom pomogły przychylne orzeczenia z Trybunału Sprawiedliwości UE.

Od tego momentu klienci banków coraz chętniej zaczęli zgłaszać się do sądów. Eksperci uważają jednak, że biorąc pod uwagę liczbę udzielonych kredytów we frankach (ok. 700 tys. kredytów, z czego spłacanych jest jeszcze ok. 400 tys.), liczba toczących spraw jest niewielka. Dotychczas toczy się ok. 28 tys. spraw frankowych. Szacuje się, że rocznie przybywa ich o kilkanaście tysięcy.

Mała liczba klientów, która decyduje się wytoczyć sprawę przed sądem, zaskakuje. Obecnie 90% spraw kończy się wyrokiem korzystnym dla poszkodowanego kredytobiorcy. Banki są przygotowane na takie zakończenie i odkładają spore rezerwy na pokrycie wszystkich kosztów (obecnie może to być ok. 6,3 mld zł). Według serwisu Bankier.pl najwięcej kredytów we frankach udzielił właśnie PKO BP. Bank obsługuje umowy o wartości 20,6  mld zł brutto. Kredyty będące przedmiotem sporów sądowych odpowiadają kwocie 1,4 mld zł, dlatego decyzja o zawieraniu ugód nie dziwi. Systemowe rozwiązanie problemu wydaje się być krokiem w dobrą stronę.

PKO BP daje dobry przykład konkurencji

Czy inne banki wezmą przykład z PKO BP i też zaoferują swoim klientom ugody? Trudno powiedzieć. Na razie widzimy, że akcjonariusze konkurencyjnych instytucji finansowych grają na zwłokę i przekładają głosowania. Niewątpliwie PKO BP przetarł szlak i o decyzje w sprawie ugód będzie łatwiej.

Warto przypomnieć, że NBP uzależnia pomoc w konwersji kredytów na złotówki od liczby banków, które zaoferują ugody. Jeśli przeważająca część instytucji zdecyduje się na współpracę, to NBP pomoże w zakupie franków potrzebnych do spłaty finansowania poza rynkiem walutowym.

Dlaczego akcjonariusze PKO BP poparli uchwałę o zawieraniu ugód? Przede wszystkim ten polski bank posiada duży zapas kapitału. Nie są mu więc straszne koszty porozumień (fundusz o wartości 6,7 mld zł robi wrażenie), które bywają trzy razy wyższe niż koszty spraw frankowych. Inne banki wiedzą natomiast, że ugody będą oznaczać dla nich straty na przestrzeni kilku lat. Być może część z nich będzie nawet potrzebować dokapitalizowania.

Według wyliczeń Komisji Nadzoru Finansowego koszty wszystkich ugód mogłyby pochłonąć nawet 34,5 mld zł. Suma ta może być znacznie wyższa, jeśli banki musiałyby zwrócić klientom wartość spłaconych rat. Jeśli sądy wydadzą z opóźnieniem wyrok o konieczności zwrotu kredytu przez klienta, to koszty mogłyby wzrosnąć do 234 mld zł. Ten przypadek wydaje się jednak mało prawdopodobny.

Z obawy przed coraz bardziej niezadowolonymi klientami, którzy coraz odważniej walczą o swoją przyszłość, część banków zabezpiecza kolejne rezerwy. Inne instytucje takie jak mBank czy Bank Millenium obserwują sytuację i czekają na nadchodzące orzeczenia SN i TSUE. Raiffeisen i BPH nie wyrażają na przykład zgody na odwalutowanie i pozywają o bezumowne korzystanie z kapitału. Czy istnieje więc szansa na porozumienie pomiędzy bankami i ugody dla klientów?

Prawda jest taka, że niewiele banków akceptuje pomysł z ugodami. W tym momencie tylko ING i Bank Pekao wyrażają się przychylnie, ale te banki nie udzielały zbyt wielu kredytów we frankach. Pozostałe instytucje finansowe nie przedstawiły dotychczas jasno swoich stanowisk. Wiadomo jednak, że Getin Noble Bank znajduje się w trudnej sytuacji finansowej i konieczność zawierania ugód mogłaby go ostatecznie dobić.

Banki nadal szacują ile klientów chciałoby ewentualnie zawrzeć z nimi ugodę, czyli odwalutować kredyt. Ciągle brakuje miarodajnych badań. Niektórzy frankowicze mogą woleć powalczyć kilka lat w sądach o unieważnienie kredytu. Zamiast szybkiego rozwiązania sprawy jednym podpisem pod ugodą, czasem lepiej spotkać się w sądzie. Całkowita wygrana nad bankiem wygląda naprawdę kusząco pod kątem finansowym.

Wszyscy czekają na orzeczenia z TSUE i SN

Pewną niewiadomą pozostaje treść orzeczeń, które napłyną z TSUE i SN. Co prawda jesienią 2019 roku Trybunał Sprawiedliwości ułatwił klientom walkę z bankami, ale teraz nie można być zbyt pewnym. Także Sąd Najwyższy może zwlekać z udzieleniem odpowiedzi na 6 pytań prejudycjalnych postawionych przez prezes Małgorzatę Manowską.

Wiele wskazuje na to, że trudna sytuacja w polskich sądownictwie skutecznie zablokuje prace w Sądzie Najwyższym. Już kilkakrotnie przesuwano terminy i nie dochodziło do rozstrzygnięcia w kwestii rozumienia unieważnień umów kredytowych. Jeśli wszystko poszłoby pomyślnie, kolejne posiedzenie SN mogłoby wyjaśnić kwestię, czy termin przedawnienia roszczeń należy liczyć od momentu wypłaty kapitału czy od momentu podjęcia decyzji o nieważności umowy.

Czy frankowicze ostatecznie wygrają z bankowcami? Przekonamy się w najbliższych tygodniach, bo nadchodzące orzeczenia wydają się kluczowe. Banki mogą uznać, że bardziej opłaca im się zawierać ugody niż prowadzić spory w sądach. Jeśli tak, to PKO BP przetarł już szlak i ułatwił konkurencji zadanie, robiąc pierwszy krok. W przeciwnym wypadku instytucje finansowe mogą poczuć się zbyt pewnie i utrudniać życie poszkodowanym klientom. Brak zgód na przewalutowanie i pozwy o bezumowne korzystanie z kapitału to chyba najczarniejszy scenariusz.

Bądź na bieżąco! Dołącz do społeczności na Facebook lub Twitter 

FrankNews
FrankNews.pl składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał FrankNews.pl Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze