PLN - Polski złoty
CHF
4,76
środa, 7 grudnia, 2022

Unieważnienie kredytu we frankach JEST korzystne ZAWSZE. Przed i po spłacie kredytu [ ZOBACZ KORZYŚCI ]

Banki i ich pełnomocnicy, a także niektórzy sędziowie prezentują w sferze publicznej poglądy sugerujące, że walczący w sądach Frankowicze są źródłem wszelkiego zła, a unieważnienie umowy rodzi same problemy i ryzyko kolejnego procesu o wynagrodzenie za tzw. bezumowne korzystanie z kapitału. Jest to działanie czysto PR-owe, które ma pokazać, że „źli” Frankowicze nie chcą ugód proponowanych przez banki, a te wielkie i cieszące się zaufaniem społeczeństwa podmioty, jakimi są banki, ponoszą w związku z tym potężne konsekwencje finansowe. Prawda jest jednak odmienna, to banki nie chcą załatwić uczciwie problemu kredytów frankowych. Skala korzyści z proponowanych przez banki ugód to zaledwie 10-15 proc. tego co można zyskać na wyroku sądowym. Tymczasem szanse na wygranie z bankiem procesu sądowego wynoszą dziś około 95 proc. Unieważnienie kredytu w CHF jest zawsze opłacalne – zarówno w przypadku kredytów aktywnych, jak i spłaconych już w całości.

  • W sferze publicznej pojawiają się informacje sugerujące, że unieważnienie umowy kredytowej we franku jest niekorzystne dla kredytobiorców. Takie tezy rozpowszechniają nie tylko banki i ich pełnomocnicy, ale także niektórzy sędziowie. Są one całkowicie nieprawdziwe i wymierzone w zniechęcenie Frankowiczów do składania pozwów przeciwko bankom.
  • Unieważnienie umowy jest początkiem nowego życia bez kredytu frankowego i niesie za sobą szereg korzyści finansowych. Dotyczy to zarówno kredytów czynnych, jak i tych spłaconych już w całości.
  • Poniżej prezentujemy dwie sprawy zakończone unieważnieniem umów kredytowych, przy czym jedna z nich dotyczy kredytu już spłaconego. Oba postępowania przebiegły bardzo sprawnie. Kredytobiorcy pozbyli się balastu w postaci kredytu frankowego i osiągnęli duże zyski na wyrokach unieważniających umowy.

Unieważnienie umowy to początek nowego rozdziału życia bez kredytu

W ostatnich dniach jeden z sędziów tzw. wydziału frankowego w Sądzie Okręgowym w Warszawie wyraził publicznie swój pogląd na temat sytuacji Frankowiczów. W jego ocenie, sądy na razie rozpatrują racje jednej strony, tj. konsumentów, natomiast banki mają w ręku wiele możliwości aby egzekwować swoje prawa.

Sędzia uważa, że unieważnienie umowy kredytowej może być szkodliwe dla kredytobiorców, gdyż prowadzi do postawienia pozostałych do spłaty środków w stan natychmiastowej wymagalności. W przyszłości spodziewa się fali pozwów od banków o zapłatę przez kredytobiorców wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału.

Sugeruje w ten sposób, że koniec procesu o unieważnienie umowy kredytowej, to początek dalszych zmagań w sądzie. W artykule przywołuje szereg roszczeń, które mogą być wykorzystane przez banki przeciwko kredytobiorcom, straszy możliwością wszczęcia przez banki egzekucji komorniczej oraz utraty kredytowanej nieruchomości.

Zobacz: Czy wszystkie banki BĘDĄ MIAŁY z czego oddać pieniądze dla Frankowiczów?

Artykuł autorstwa sędziego Henryka Walczewskiego wywołał polemikę środowisk prawniczych reprezentujących w sądach Frankowiczów. Sędzia ten orzeka w najważniejszym w kraju wydziale zajmującym się wyłącznie sprawami na gruncie kredytów waloryzowanych kursem CHF. Tymczasem wyraźnie wpisał się on w akcję propagandową banków wymierzoną w zniechęcenie kolejnych Frankowiczów do podejmowania kroków prawnych.

Prawnicy zauważają, że unieważnienie umowy kredytowej to dla wielu polskich rodzin początek nowego życia bez toksycznego kredytu. Absolutnie nie jest prawdą, że unieważnienie umowy jest niekorzystne dla kredytobiorców, bo stawia środki kredytu w stan natychmiastowej wymagalności.

Kredytobiorcy frankowi zaciągali kredyty kilkanaście lat temu i większość z nich regularnie spłacała zawyżone raty, dlatego dzisiaj do oddania bankowi pozostało im bardzo niewiele albo mają już nadpłacony kapitał i to bank ma zwrócić różnicę.

Przeczytaj: 12.10.22 WYROK TSUE wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału – korzystny dla Frankowiczów?

Natomiast straszenie pozwami o zapłatę  wynagrodzenia za tzw. bezumowne korzystanie z kapitału to głównie zabieg PR-owy, który ma wywołać efekt mrożący i zniechęcić pozostałych Frankowiczów do wchodzenia na drogę sądową. Takie roszczenie jest sprzeczne z unijną Dyrektywą 93/13 i nie ma podstaw prawnych w polskich przepisach. Dlatego sądy oddalają pozwy banków, a niebawem 12 października br. ma w tej sprawie wypowiedzieć się TSUE.

Korzyści z unieważnienia umowy

Prawomocny wyrok unieważniający umowę kredytową oznacza definitywny koniec sporu z bankiem. Kredytobiorca nie musi już spłacać rat kredytowych, a z bankiem musi się rozliczyć tylko do wysokości pożyczonego kapitału. Wyrok w oparciu o teorię dwóch kondykcji oznacza, że to bank jako pierwszy musi zwrócić kredytobiorcy sumę wpłaconych rat, a o zwrot pożyczonego kapitału musi się dopiero upomnieć.

Jeżeli raty były wpłacane bezpośrednio w walucie, bank musi oddać kwotę we franku szwajcarskim lub jej równowartość w złotówkach, przeliczoną na podstawie aktualnego kursu. Jest to bardzo korzystna okoliczność, gdyż kurs franka jest dziś ekstremalnie wysoki i niebezpiecznie zbliża się do 5 złotych, a w latach kiedy raty były uiszczane był znacznie niższy. W ten sposób sporo można zyskać na różnicach kursowych.

Dodatkową korzyścią są ustawowe odsetki za opóźnienie, które bank musi zapłacić za czas trwania procesu. Ich aktualna stawka wynosi 12 proc., ale może niebawem pójść w górę, jeżeli Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się na kolejne podwyżki stóp procentowych w Polsce.

Ciekawe: Najlepsze „lokaty bankowe” w 2022 r. tylko dla osób z kredytem we frankach

Warto podkreślić, że unieważnienie umowy kredytowej jest zawsze korzystne, niezależnie od tego czy kredyt jest czynny, czy już spłacony w całości. Postępowania sądowe zasadniczo nie różnią się w tych przypadkach, a kredytobiorcy każdorazowo odzyskują olbrzymie kwoty.

Przykłady wygranych kredytobiorców

Poniżej prezentujemy dwie sprawy, które zakończyły się unieważnieniami umów kredytowych. Warto podkreślić, że postępowania przebiegały bardzo sprawnie, zakończyły się szybko korzystnymi wyrokami, a kredytobiorcy zyskali spore korzyści. W obu sprawach kredytobiorców reprezentowała – Kancelaria Adwokacka Paweł Borowski.

Prawomocna wygrana z Bankiem Millennium we Wrocławiu w 23 miesiące

W dniu 28 czerwca 2022 roku Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wydał wyrok w ramach postępowania o sygn. akt I ACa 229/22, którym w przeważającej części oddalił apelację Banku Millennium od wyroku Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z dnia 3 grudnia 2021 r. do sprawy o sygn. akt XII C 834/20, na mocy którego ustalona została nieważność umowy. Sąd II instancji podzielił stanowisko reprezentującej kredytobiorcę Kancelarii Adwokackiej Paweł Borowski oraz sądu I instancji w zakresie tego, że umowa kredytowa dotknięta jest klauzulami abuzywnymi, dlatego należy uznać ją za nieważną. Postępowanie w dwóch instancjach trwało zaledwie 23 miesiące.

Co interesujące, sprawa przebiegła w obu instancjach bardzo gładko, pomimo że dotyczyła kredytu zaciągniętego pierwotnie przez małżonków, którzy w międzyczasie się rozwiedli. Sąd uznał, że wyrok dotyczy tylko kredytobiorcy, gdyż była małżonka została zwolniona z długu i zrzekła się roszczeń z tytułu umowy.

W wyniku prawomocnego wyroku unieważniającego umowę, kredytobiorca jest zwolniony z obowiązku dalszej spłaty rat, a z bankiem musi się rozliczyć jedynie do wysokości brakującego kapitału. Na dzień wytoczenia powództwa do spłaty kapitału brakowało tylko 51 tys. zł, ale przez cały czas trwania procesu kredyt był regularnie spłacany, tak więc kwota należna bankowi znacząco zmalała.

Tymczasem bank utrzymywał dotąd, że saldo zadłużenia wynosi jeszcze 299 tys. zł. Pokazuje to skalę korzyści jakie kredytobiorca osiągnął na wyroku, gdyż finalnie saldo jego długu spadło do zera.

Błyskawiczne unieważnienie w Krakowie spłaconego w całości kredytu mBanku

Sprawa o sygn. akt I C 1393/21, która toczyła się przed Sądem Okręgowym w Krakowie, dotyczyła kredytu indeksowanego w CHF zaciągniętego w BRE Banku (obecnie mBank) i spłaconego w całości w 2018 roku. Już po spłacie kredytu, kredytobiorcy postanowili zakwestionować umowę, gdyż zawierała ona postanowienia abuzywne.

Po 7 miesiącach od wpłynięcia pozwu, sąd postanowił uznać w całości roszczenia kredytobiorców. Wyrokiem z dnia 27 stycznia 2022 r. na rzecz kredytobiorców zasądzone zostały kwoty 92.035,14 zł oraz 207.162,65 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie. Warto nadmienić, że kwota kredytu opiewała w tym przypadku na 473 tys. zł, a nadpłata nad udzielonym kapitałem wynosiła 472 tys. zł i tę sumę będzie musiał zwrócić bank.

Zobacz: Czy każdy frankowicz wygrywa w sądzie. Kiedy można przegrać w sądzie sprawę o kredyt we frankach?

Postępowanie przebiegło bardzo sprawnie. Odbyła się tylko 1 rozprawa, w trakcie której doszło do przesłuchania kredytobiorców. Sąd zdecydował się pominąć dowód z opinii biegłego. Korzystny dla klientów Kancelarii Adwokackiej Paweł Borowski wyrok unieważniający umowę zapadł na posiedzeniu niejawnym.

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał FrankNews.pl Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze