PLN - Polski złoty
CHF
4,57
poniedziałek, 11 grudnia, 2023

Byli pracownicy banków SKŁADAJĄ DONOSY do KNF – WIBOR nie jest uczciwie liczony!?

Czy sygnaliści odegrają ważną rolę w podważaniu stawki referencyjnej WIBOR? Można odnieść takie wrażenie, obserwując to, co obecnie dzieje się w sprawie wskaźnika. 18 stycznia 2023 roku wpłynęła kolejna skarga od pracownika sektora finansowego, który przekazuje urzędnikom – tym razem jest to KNF – swoje wątpliwości co do miarodajności WIBORu i jego odporności na manipulacje. Przypadek dotyczyć ma danych przekazywanych do wyznaczania stawki referencyjnej przez BZ WBK. Zarówno KNF, jak i bank, wobec którego padły anonimowe oskarżenia, ostro im zaprzeczają, Santander wprost twierdzi, że sytuacje opisane przez sygnalistę nie mogły mieć miejsca. Czy następne miesiące przyniosą więcej donosów na banki w związku z fixingiem?

  • Konflikt o WIBOR wkracza w kolejne fazy. Kredytobiorcom przychodzą z odsieczą sygnaliści, którzy mają zastrzeżenia co do transparentności stawki
  • Wątpliwości dotyczą tego, czy dane przekazywane do ustalenia WIBORu rzeczywiście odzwierciedlają realny koszt pozyskania pieniądza przez banki
  • Jeden z sygnalistów wskazuje na problem niewielkiej częstotliwości zawierania transakcji na rynku międzybankowym, przez co wyznaczanie stawki coraz częściej oparte jest o dane hipotetyczne
  • KNF zaprzecza, jakoby WIBOR był manipulowany, zaś Santander Bank, którego dotyczą oskarżenia, wychodzi z założenia, że donos ten został zainspirowany przez środowisko prawnicze reprezentujące kredytobiorców i nie ma nic wspólnego z prawdą. Czy tak jest w istocie?

Ciąg dalszy awantury o WIBOR. Trwa wojna na argumenty

WIBOR to podstawowy wskaźnik oprocentowania kredytów na zmiennej stopie udzielanych przez banki funkcjonujące na polskim rynku. Obecny jest nie tylko w umowach z konsumentami, ale również profesjonalistami, w tym przedsiębiorcami, którzy finansują swoją działalność z pomocą kredytów.

Od 30 lat zasada ustalania WIBORu jest podobna, choć przez ten czas wskaźnik był poddawany reformom, inspirowanym między innymi głośną sprawą LIBORu, którym bankowcy mieli manipulować.

Obecnie, przynajmniej w teorii, WIBOR powinien być wręcz teflonowy: odporny na manipulacje, transparentny, a także miarodajny – bo w końcu, jak podkreślają KNF i same banki, kwotowania są w jego przypadku wiążące, niezależnie od tego, czy do transakcji dochodzi, czy nie.

Jaka jest prawda? Nim się tego dowiemy, miną najprawdopodobniej lata, ponieważ sądy, które obecnie biorą WIBOR na tapet (wg Związku Banków Polskich pozwów tego typu złożono już kilkadziesiąt), będą musiały zapoznać się z tomami argumentów obu stron i najprawdopodobniej poznać opinie wielu ekspertów, nim zaczną wydawać prawomocne wyroki.

Niewykluczone, że tak jak w przypadku franków, będzie potrzebny wyrok TSUE, który mógłby ujednolicić krajowe orzecznictwo i uporządkować relacje pomiędzy stronami, jeśli stawka referencyjna okazałaby się jednak daleka od ideału, na który wykreował ją Nadzór Finansowy i paneliści.

Sygnaliści pomogą kredytobiorcom obalić WIBOR w umowach?

Nieoczekiwanymi sprzymierzeńcami kredytobiorców w walce z bankami o uczciwe warunki kredytów hipotecznych stali się… pracownicy sektora finansowego. Oczywiście nie wszyscy, chodzi o pojedyncze przypadki sygnalistów, którzy zgłaszają się do europejskich i krajowych urzędów, by przekazać swoje wątpliwości co do stawki WIBOR i jej zgodności z wyśrubowanymi standardami. Pierwsze medialne zgłoszenie miało miejsce na początku grudnia 2022 roku – wówczas donos trafił do Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych.

Dlaczego akurat tam? Można tylko przypuszczać, że sygnalista miał ograniczone zaufanie do krajowych instytucji, jak np. Komisja Nadzoru Finansowego. Kim był tamten zgłaszający? Spekuluje się, że mógł to być pracownik GPW Benchmark, administratora stawki referencyjnej, a nawet samej KNF.

Zarzutem sygnalisty względem WIBORu była niezgodność stawki z unijnym rozporządzeniem BMR, które mówi, że stawka referencyjna powinna być rynkowa, reprezentatywna i adekwatna. Czy te określenia pasują do WIBORu?

Zdaniem kredytobiorców i ich prawników nie do końca. Argumentem za niezgodnością WIBORu z rozporządzeniem BMR jest m.in. niewielka liczba danych biorących udział w fixingu, które określałyby, jaka jest cena pożyczek na rynku międzybankowym w ujęciu miesięcznym, trzymiesięcznym i półrocznym.

Paneliści, czyli banki giełdowe biorące udział w procesie wyznaczania wskaźnika, zobowiązane są do przekazywania danych codziennie do godziny 11.00. Sęk w tym, że banki często nie mają czego przekazywać, bo takich transakcji na rynku jest bardzo mało, a w niektórych kwartałach wręcz nie ma ich wcale lub jest to jedna-dwie transakcje.

Co robią wówczas banki? Przekazują dane hipotetyczne, czyli informują, po ile byłyby gotowe pożyczać pieniądze sobie nawzajem, gdyby do transakcji doszło. Sektor bankowy podkreśla, że kwotowania są wiążące, ale kredytobiorców to nie przekonuje.

Interesuje ich to, że banki w istocie same wpływają na to, jak wyglądać będzie oprocentowanie kredytów hipotecznych, i to mimo tego, że realny koszt pozyskania środków po stronie banków jest znacznie niższy – swoją akcję kredytową finansują z depozytów, ponadto sektor od dłuższego już czasu cechuje się nadpłynnością. Banki nie potrzebują więc pożyczać od siebie pieniędzy, bo dysponują nimi w wystarczających ilościach.

Były pracownik BZ WBK zgłasza manipulacje stawką referencyjną

Na początku lutego media obiegła informacja o kolejnym sygnaliście, którego pismo wpłynęło do KNF 18 stycznia. Do informacji dotarła Wyborcza, która na swoich łamach prezentuje fragmenty zgłoszenia. Wynika z nich, że sygnalista jest byłym pracownikiem BZ WBK, obecnie Santander Banku, którego praca w tym podmiocie dotyczyła transakcji finansowych realizowanych przez departament skarbu.

Sygnalista informuje, że bank, w którym pracował, zawierał transakcje depozytowe na rynku międzybankowym, zwraca jednak uwagę na to, że transakcje zawierane na okres jednego miesiąca lub dłużej były sporadyczne. Co więcej, zarzuca bankowi, że warunki były rozbieżne z wysokością stawki referencyjnej w okresach odpowiadających terminom owych transakcji. Sytuacja taka miała trwać co najmniej od 2015 roku. Zdaniem sygnalisty działanie banku jest sprzeczne zarówno z Regulaminem stawki WIBOR, Rozporządzeniem o wskaźnikach, jak również Rozporządzeniem MAR.

Dalej jest tylko ciekawiej. Jak wynika z relacji sygnalisty, największe nieprawidłowości dotyczyły 2021 roku. Informator wspomina, że jednego dnia bank zawarł milionowe transakcje, gdy WIBOR 6M wynosił mniej więcej 2,35 proc. Wg sygnalisty bank do fixingu zgłosił jednak zawyżone dane względem tych, które dotyczyły owych przeprowadzonych transakcji.

Co na to sama KNF i banki? W przekazie do mediów nie ma właściwie żadnych zmian. Komisja Nadzoru Finansowego cały czas powtarza, że procedury, którym podlega WIBOR, skutecznie zabezpieczają go przed ryzykiem manipulacji i pokusami nadużyć.

W ostrzejszym tonie wypowiadają się przedstawiciele banku Santander, przeciwko któremu skierowane są zastrzeżenia sygnalisty. Bank zapewnia, że poddał weryfikacji informacje, które znalazły się w liście byłego pracownika, a transakcje, o których w nim mowa, zostały przeanalizowane i nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości. Bank zarzuca sygnaliście niską znajomość tematu i prawdopodobny brak doświadczeń zawodowych w obszarze, którego donos dotyczy. Santander sugeruje też, że list anonimowego sygnalisty nie ma na celu zwrócenia uwagi na faktyczny problem, a jedynie został wysłany po to, by dać dodatkowy argument kancelariom prawnym, które reprezentują kredytobiorców w sporach o WIBOR.

Jeśli tak byłoby w istocie, bankowcy mogliby spać spokojnie. Stawka, która spełnia założenia regulaminu i regulujących ją rozporządzeń byłaby w końcu „nie do ruszenia” w sądzie.

Dlaczego w takim razie banki robią, co w ich mocy, by zniechęcić kredytobiorców do weryfikacji swoich wzorców umownych? Czy obawiają się powtórki z procederu frankowego, gdy to unijne organy musiały pochylić się nad problemem, by poszkodowani przez banki byli w stanie niezbicie udowodnić, że ich umowy są nieważne?

Odpowiedź na to i na inne pytania przyjdzie z czasem, gdy sądy zaczną wydawać prawomocne wyroki, a któryś z orzeczników wyśle do TSUE serię pytań prejudycjalnych o zgodność WIBORu z unijnym rozporządzeniem BMR. A wówczas sprawny przekaz medialny, w którym ekspertami są banki, będzie niewystarczający, by wpłynąć na rzeczywistość.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Franknews.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach dla Frankowiczów. Odwiedź nas także na Facebooku oraz Twitter i ZAWSZE otrzymuj jako pierwszy najważniejsze informacje! NIE zapomnij udostępnić dalej!  

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał FrankNews.pl Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze