PLN - Polski złoty
CHF
4,54
sobota, 24 lutego, 2024

Czy jest SPOSÓB NA SĘDZIEGO który celowo opóźnia sprawy ? Prezes Sądu w Warszawie bezradny ?

Wydawałoby się, że czasy, w których frankowicze nie mogli być pewni przyszłego wyroku w swojej sprawie, odeszły już w zapomnienie. I w przeważającej większości przypadków jest to prawda – sądy mają aktualną wiedzę na temat tego, co jest nie tak z umowami kredytów pseudowalutowych, a także w zakresie postępowania w przypadku, gdy umowa jest tak wadliwa, że nie może być realizowana po wykreśleniu z niej samych klauzul niedozwolonych. Wygląda jednak na to, że niektórzy sędziowie są wyjątkowo oporni na uchwały Sądu Najwyższego i na orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, i mają własną wizję tego, jak powinno się traktować frankowiczów, którzy chcą unieważnić swoje kontrakty kredytowe. Na kilkudziesięciu sędziów znajdzie się przynajmniej jeden, który sceptycznie podchodzi do roszczeń konsumentów i wciąż premiuje banki – jeśli nie poprzez wydawanie korzystnych dla banków wyroków, to przez pozorowanie czynności w sprawie i granie na przewlekłość postępowania. Czy frankowicz, który trafi na takiego sędziego, ma jakiekolwiek narzędzia, by skutecznie zawalczyć o sprawiedliwość, wbrew woli przypisanego do sprawy orzecznika?

  • Sędzia niechętny frankowiczom to obecnie rzadkość, o czym świadczą statystyki: kredytobiorcy frankowi wygrywają prawomocnie niemal 99 proc. spraw przeciwko bankom
  • Gdy już jednak kredytobiorca trafi na negatywnie nastawionego do sprawy sędziego, musi liczyć się z tym, że jego sprawa będzie trwać latami, a wyrok w niej stoi pod znakiem zapytania
  • Niestety, z dotychczasowych relacji prawników frankowych wynika, że skargi wysyłane do prezesa sądu, w którym orzeka dany sędzia, nie przynoszą spodziewanych rezultatów
  • Skarga do prezesa sądu to niejedyne, co może zrobić frankowicz, by wygrać z bankiem, gdy sprawa jest prowadzona przez sędziego z probankowym podejściem. Jak bronić się przed celowym przewlekaniem postępowania i unieważnić swój kredyt w tak trudnej sytuacji?

Nie wszyscy sędziowie chcą unieważniać umowy frankowe. Co, gdy nasza sprawa trafi do takiego orzecznika?

O tym, że niektórzy sędziowie są negatywnie nastawieni do roszczeń frankowiczów, wiadomo nie od dzisiaj. Wystarczy przejrzeć grupy zakładane przez frankowiczów na social mediach, by natrafić na posty sfrustrowanych konsumentów, którzy mają serdecznie dość tego, że w ich sprawie od miesięcy, a nawet lat nic się nie dzieje, i nie zapowiada się, aby stan ten miał ulec rychłej zmianie.

Problem jest bardzo dokuczliwy również dla prawników frankowych, którzy mają coraz mniej zrozumienia dla celowego przewlekania toczących się postępowań, odbierającego powodom możliwość skorzystania z prawa do otrzymania wyroku w rozsądnym czasie. Gdzie orzekają sędziowie negatywnie nastawieni do frankowiczów? Jeden z nich, ku utrapieniu konsumentów, orzeka w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Czym przejawia się jego niechęć do spraw o kredyty frankowe?

Wg pełnomocników prawnych kredytobiorców przede wszystkim pozorowaniem czynności w sprawie, marnowaniem czasu stron na nic niewnoszące do sporu monologi, a także podejmowaniem czynności zbędnych, co prowadzi do tego, że postępowania ciągną się latami.

Sędzia wcale nie kryje się z intencjami – wprost oznajmia stronom, że nie ma w planach kończyć danej sprawy przed przejściem na emeryturę, co ma nastąpić dopiero za parę lat.

Sposób orzekania – lub raczej nieorzekania – tego sędziego, jest powszechnie znany prawnikom frankowym, którzy reprezentują swoich klientów przed warszawskim Sądem Okręgowym. Na początku kwietnia tego roku problem postanowili nagłośnić prawnicy z Kancelarii Czabański Wolna Sroka, wystosowując skargę na zachowanie wspomnianego sędziego do prezes sądu, w którym on orzeka.

Mecenas składający skargę w imieniu kancelarii szczegółowo opisał zachowanie sędziego, wykazując, że przewlekłość postępowań prowadzonych przez tego orzecznika nie jest epizodyczna, a stała się standardem w jego pracy. Widać to zresztą po statystykach wydawanych wyroków.

Podczas gdy inni sędziowie SO w Warszawie wydają po kilkadziesiąt orzeczeń rocznie, sędzia Tomasz Jaskłowski, bo o nim mowa w skardze kancelarii, rozpatruje 1-2 sprawy frankowe.

Sąd Okręgowy w Warszawie jest przeciążony sprawami o franki, a zatem jeden sędzia, który odmawia orzekania w tych postępowaniach, utrudnia lub wręcz uniemożliwia uzyskanie wyroku w rozsądnym terminie setkom konsumentów.

Przypomnijmy aktualne statystyki XXVIII Wydziału Cywilnego, w którym orzeka aktualnie 30 sędziów, a który wchodzi w skład SO w Warszawie: do wydziału wpłynęło już ok. 42 tys. pozwów, a liczba zakończonych sporów wynosi zaledwie 4 tys. W samym tylko I kwartale br. do Wydziału Frankowego wpłynęło 5,8 tys. nowych powództw.

Prezes SO w Warszawie odpowiada na skargę kancelarii

Jak zareagowała prezes SO w Warszawie na skargę Kancelarii Czabański Wolna Sroka? Odpowiedź jest już znana, gdyż prezes wystosowała ją 15 maja 2023 roku. Jak wynika z pisma, problem z przewlekłością postępowań prowadzonych przez sędziego Tomasza Jaskłowskiego jest znany, a sposób jego pracy był już wcześniej przedmiotem skarg indywidualnych i zbiorowych.

Z uwagi na przewlekłość postępowań prowadzonych przez tego sędziego dochodziło już w przeszłości do kontroli, czego efektem było wezwanie sędziego do uzupełnienia wokand.

Jednocześnie jednak prezes SO przyznaje między wierszami, że nie ma możliwości, by narzucać sędziemu sposób prowadzenia spraw – wynika to z art. 96 Prawo o ustroju sądów powszechnych. Na końcu pisma prezes SO informuje, że sprawa przekazana zostanie do Rzecznika Dyscyplinarnego, co napawa kancelarię składającą skargę nadzieją, że ten organ będzie w stanie wskórać coś w związku z zachowaniem sędziego.

 

treść odpowiedzi od Prezesa Sądu, źródło: https://www.facebook.com/PomocFrankowiczom

Powstaje pytanie, czy wobec tego kredytobiorca jest bezradny, gdy trafi w swojej sprawie na sędziego Jaskłowskiego, i musi czekać, aż orzecznik przejdzie na emeryturę, by kolejny sędzia, który otrzyma tę sprawę, w końcu wydał w niej wyrok? Okazuje się, że nie.

Jeśli kredytobiorca nie ma nadziei, że jego sprawa zostanie rozpoznana w rozsądnym terminie, może w porozumieniu ze swoim prawnikiem wycofać pozew, a następnie… złożyć go ponownie. Prawdopodobieństwo, że sprawa znów trafi do tego samego sędziego jest minimalne. Jednak taki ruch zawsze należy skonsultować ze swoim prawnikiem, gdyż może on się wiązać z dodatkowymi kosztami. 

Dodatkowo, jeśli kredytobiorca nie mieszka w Warszawie i ze względu na zmienioną właściwość miejscową sądów (nowelizacja kpc, która weszła w życie 15 kwietnia 2023 roku) podlega pod inny sąd okręgowy, może złożyć swój pozew już w sądzie bliżej domu, gdzie zapewne kolejka powództw jest dużo krótsza, a szansa na szybkie rozpatrzenie sprawy znacznie większa.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Franknews.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach dla Frankowiczów. SUBSKRYBUJ nas także na Facebooku oraz Twitter i ZAWSZE otrzymuj jako pierwszy najważniejsze informacje! 

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał FrankNews.pl Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze