PLN - Polski złoty
CHF
4,47
piątek, 21 czerwca, 2024

Frankowicze odzyskają pieniądze z Getin Bank? – prawnicy zapowiadają walkę do KOŃCA i podają argumenty!

Upadłość Getin Noble Banku, choć oczekiwana od miesięcy, wywołała duży szum medialny. Kwestia ta poruszana jest przede wszystkim w kontekście kredytów frankowych, które zostały w upadłym podmiocie, a które kredytobiorcy próbują dziś rozpaczliwie kwestionować. Frankowicze zewsząd słyszą głosy, że jedyne, na co mogą liczyć, to pozbycie się reszty zobowiązania i wykreślenie hipoteki z księgi wieczystej. Eksperci sugerują im, że odzyskanie nadpłaty kapitału będzie już niemożliwe, i trudno z tym polemizować, biorąc pod uwagę prawo upadłościowe. Adwokaci i radcowie prawni reprezentujący konsumentów w sądach są jednak niezłomni. Chcą walczyć do końca o prawa swoich klientów i… kierują medialną uwagę na działania skupione wokół VeloBanku, czyli podmiotu, który przejął „zdrową” część działalności Getinu. Mają też poważne zastrzeżenia do Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, który w majestacie prawa pozbawił obywateli możliwości skutecznego dochodzenia roszczeń w sądach. Czy frankowiczom z GNB uda się wywalczyć utracone środki?

  • Podczas gdy Getin Noble Bank upada, VeloBank, czyli kontynuator jego działalności, przygotowywany jest do sprzedaży. Kierujący przedsięwzięciem zachwalają bank jako pozbawiony ryzyka związanego z kredytami frankowymi
  • Gdy frankowicze z Getinu słyszą o doskonałej kondycji VeloBanku, są sfrustrowani. Wiedzą, że środki, które Bankowy Fundusz Gwarancyjny włożył w ten podmiot, są należne im. Wsparci przez doświadczonych prawników chcą doprowadzić do uczciwych rozliczeń
  • BFG we współpracy z Systemem Ochrony Banków Komercyjnych wpakowały w restrukturyzację Getinu ponad 10 mld zł. Obecnie chcą odzyskać te pieniądze lub chociaż ich część od upadłego podmiotu. Odbędzie się to oczywiście kosztem frankowiczów, którzy z masy upadłościowej nie dostaną najprawdopodobniej nic
  • Zachodzi pytanie, czy uczciwe i zgodne z prawem jest transferowanie środków z banku-wydmuszki do nowego podmiotu celem ochrony przed roszczeniami strony słabszej, czyli konsumentów wprowadzonych w błąd w ramach procederu frankowego.

Subskrybuj nas także na Facebooku oraz Twitter i ZAWSZE otrzymuj jako pierwszy najważniejsze informacje!  UDOSTĘPNIJ dalej.

GNB upada, a jego następca, VeloBank, ma wielkie aspiracje. Czy tak właśnie powinno być?

Przymusowej procedurze restrukturyzacyjnej został poddany Getin Noble Bank, który był czwartym najchętniej pozywanym „frankowym” bankiem w Polsce (na koniec I kwartału ubiegłego roku uczestniczył w 9,5 tys. postępowaniach sądowych o kredyty pseudowalutowe).

Podczas gdy inne banki będące w podobnej sytuacji muszą zawiązywać wielomiliardowe rezerwy na ryzyko prawne wadliwych kredytów, w Getinie jest zupełnie inaczej. Dochodowa, „zdrowa” działalność została przeniesiona do nowego podmiotu, funkcjonującego od października 2022 roku pod szyldem VeloBank. Z kolei produkty problemowe, takie jak właśnie hipoteki frankowe i niespłacane zobowiązania, pozostały w Getinie, który upadł 20 lipca 2023 roku.

Frankowicze z Getinu oczywiście dalej mogą dążyć do wyeliminowania wadliwych kontraktów z obrotu prawnego: w tym celu muszą zgłosić swoje wierzytelności syndykowi, co powinni zrobić do 30 dni od dnia ogłoszenia upadłości w Krajowym Rejestrze Zadłużonych.

Po tym terminie będzie to nadal możliwe, ale już za dodatkową opłatą, lekko przekraczającą 1000 zł. Kredytobiorcy nie mogą jednak liczyć na to, że zostaną potraktowani jak frankowicze z innych banków, tj. że pozbędą się nie tylko umowy i hipoteki, ale że odzyskają też nadpłatę środków wpłaconą ponad użyczony kapitał. Tym samym ex-frankowiczom, którzy już spłacili swoje kredyty w GNB, nie będzie należeć się nic. Czy to sprawiedliwe? Adwokaci i radcowie prawni reprezentujący konsumentów w sporach z upadłym bankiem mają co do tego poważne wątpliwości.

Te narastają wraz z kolejnymi materiałami publikowanymi w mediach branżowych, nie tylko w związku z upadłością GNB, ale planowaną sprzedażą VeloBanku. W sieci pojawiają się utrzymane w entuzjastycznym tonie materiały, takie jak wywiad z prezesem VeloBanku, opublikowany 22 lipca br. przez BusinessInsider. Prezes podmiotu jest dobrej myśli i zachwala zarządzany podmiot jako „łakomy kąsek”, zarówno dla banków obecnych na krajowym parkiecie, jak i tych, które dopiero chciałyby wkroczyć do gry. Przypomina, że VeloBank nie ma kredytów frankowych, zaś jego portfel hipoteczny jest niewielki, a przy tym dość wiekowy, zatem ewentualne przedłużenie wakacji kredytowych pozostanie bez większego wpływu na sytuację podmiotu.

Frankowicze nie mogą czytać takich słów ze spokojem. Dobrze wiedzą, jak to się stało, że VeloBank nie posiada wadliwych kredytów w swoim portfelu. Dodatkowo są sfrustrowani tym, że nie mogą liczyć na żadne przywileje w odzyskaniu należnych im środków z masy upadłościowej: tu pierwszeństwo będzie mieć… Bankowy Fundusz Gwarancyjny, który wspólnie z SOBK wpakował w przymusową restrukturyzację Getinu 10,34 mld zł. Teraz chciałby odzyskać te pieniądze, i zrobi to: kosztem konsumentów, którzy nie dostaną zwrotu należnych im środków, nienależnie wpłacanych na rzecz GNB w związku z realizacją wadliwych umów.

Czy frankowicze odzyskają coś z należnych im środków?

Coraz więcej mówi się o kontrowersjach związanych z restrukturyzacją, a następnie upadłością Getinu. Czy objęcie podmiotu przymusową procedurą przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny było w ogóle potrzebne? Jako argument podawane są ujemne kapitały Getinu, wynoszące na koniec marca 2022 roku minus 3,6 mld zł. Eksperci zwracają jednak uwagę, że było to następstwo obniżenia progu wymogu kapitałowego, nie zaś rzeczywistej straty operacyjnej.

Co warte podkreślenia, w ubiegłym roku Getin notował, niskie, bo niskie, ale jednak zyski, a obecnie, w związku z podwyżką stóp procentowych w Szwajcarii, mógł uzyskiwać dochód brutto z tytułu spłaty kredytów frankowych na poziomie 2-3 mld zł. Jakimi środkami dysponował Getin na kilka miesięcy przed restrukturyzacją? Na koniec I kwartału 2022 roku wartość bilansowa środków obecnych na koncie Getinu w Narodowym Banku Polskim wyniosła ponad 2,4 mld zł, a nie można zapominać, że Bankowy Fundusz Gwarancyjny położył rękę na kwocie ponad 1,3 mld zł, zabezpieczonej przez Getin w NBP na poczet rozliczeń kwestionowanych umów pseudowalutowych.

Co dalej? Pełnomocnicy frankowiczów nie zamierzają składać broni: deklarują walkę do końca o sprawiedliwość dla swoich klientów. A jest o co walczyć, bo Bankowy Fundusz Gwarancyjny już zapowiada, że zgłosi do masy upadłościowej Getinu dług w wysokości 10,34 mld zł, co w praktyce zablokuje szansę konsumentom na odzyskanie jakichkolwiek środków od upadłego banku.

Prawnikom frankowiczów zależy na zablokowaniu uznania przez syndyk i sąd upadłościowy wierzytelności zgłaszanych przez BFG, będą też działać w interesie tego, aby prześwietleniem całej procedury w kontekście dyrektywy 93/13/EWG zajął się TSUE.

Narzędziem, które może pomóc frankowiczom w walce o sprawiedliwość jest też skarga pauliańska, czyli instytucja wywodząca się z prawa rzymskiego i funkcjonująca w polskim prawie w oparciu o art. 527–534 k.c. Jest to rodzaj powództwa służącego uznaniu danej czynności prawnej za bezskuteczną wobec wierzyciela, który wskutek owej czynności pogorszył swoją sytuację.

Czy frankowiczom uda się zablokować Bankowemu Funduszowi Gwarancyjnemu drogę do 10 miliardów złotych, o które chce walczyć? Czas pokaże, na chwilę obecną jednak kredytobiorcy powinni uzbroić się w cierpliwość i kierować radami swoich pełnomocników prawnych, celem dopełnienia wszelkich niezbędnych formalności na drodze postępowania upadłościowego.

Frankowicze z Getinu nie mają aktualnie wielu przyjaciół: przeciwko nim działa potężny sektor finansowy: „nieskazitelnie czysty” VeloBank, atrakcyjny dla inwestorów poprzez pozbycie się pseudowalutowego bagażu, jak zawsze Komisja Nadzoru Finansowego i Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

Jedynymi sprzymierzeńcami frankowiczów są obecnie właśnie prawnicy, którzy wciąż nie postawili kreski na roszczeniach klientów i zrobią wszystko, co w ich mocy, by zapewnić im uczciwe rozliczenia z bankiem.

Subskrybuj nas także na Facebooku oraz Twitter i ZAWSZE otrzymuj jako pierwszy najważniejsze informacje!  UDOSTĘPNIJ dalej.

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał FrankNews.pl Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze