PLN - Polski złoty
CHF
4,81
piątek, 19 sierpnia, 2022

Frankowicze PRZEDSIĘBIORCY i kredyty na firmę – pozywać już teraz czy jeszcze się wstrzymać?

Kredyty frankowe to głównie problem konsumentów, gdyż to oni stanowili grupę docelową banków i byli „zachęcani” do zaciągania tego rodzaju zobowiązania twierdzeniami, że brak im zdolności kredytowej do zaciągnięcia kredytu w złotówkach, jednak część umów frankowych została zawarta również przez przedsiębiorców. Frankowicze- przedsiębiorcy do tej pory nie mieli niestety łatwo, gdyż obowiązujące przepisy nie udzielają im ochrony w tak szerokim zakresie jak konsumentom (którzy obecnie masowo wygrywają w sądach sprawy frankowe), więc skuteczne dochodzenie roszczeń względem banków było bardzo trudne i często kończyło się porażką kredytobiorcy.

Kwietniowa uchwała Sądu Najwyższego daje jednakże frankowiczom- przedsiębiorcom nowe możliwości i już teraz wielu specjalistów z zakresu spraw frankowych wskazuje, że może ona spowodować nową falę pozwów przeciwko bankom, być może będziemy więc mieć do czynienia z kolejną odsłoną sporów w sprawach frankowych.

Kolejna uchwała niekorzystna dla banków.

Uchwała, która wywołała niemałe zamieszanie, została wydana w dniu 28 kwietnia 2022 r., sygn. akt: III CZP 40/22, przez Izbę Cywilną Sądu Najwyższego, w wyniku zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Apelacyjny. Sąd Najwyższy stwierdził bowiem wówczas, że „sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu”. Teoretycznie, uchwała ta w pełni odpowiada dotychczasowej linii orzeczniczej w sprawach frankowych, więc zaskoczenia nie ma, istotne jednak jest co Sąd powiedział, a właściwie to, czego nie powiedział.

W przedmiotowej uchwale Sąd Najwyższy generalnie przesądził, że sprzeczne z prawem są zapisy umowy, które tylko jedną stronę kontraktu uprawniają do ustalania kursu waluty obcej stosowanego do przeliczeń zobowiązania, i takie zapisy prowadzą do nieważności umowy, Sąd nie wskazał jednak, że twierdzenie to dotyczy tylko umów zawieranych z konsumentami.

Z powyższego wynika więc, że nie ważne z kim, konsumentem czy przedsiębiorcą, bank zawarł umowę o kredyt frankowy, lecz jeśli taka umowa zawiera postanowienia, które uprawniają bank do dowolnego kształtowania kursu waluty obcej, to jest ona nieważna.

Ważne: Banki coraz częściej UZNAJĄ WYROKI w sprawach frankowych i NIE SKŁADAJĄ APELACJI – nowy trend?

Frankowicze- konsumenci od dawna swoje roszczenia opierali na tej właśnie podstawie, wskazując, że stanowią one niedozwolone postanowienia umowne, jednak z uwagi na fakt, że regulacje w tym zakresie przedsiębiorców nie obejmują (przedsiębiorca nie może się skutecznie powołać, że jego umowa kredytowa zawiera klauzule abuzywne), to frankowicze- przedsiębiorcy nie mieli zbyt wielu możliwości by umowę zaskarżyć, a że procesy były długie i bardzo niepewne, to mało kto z tego rozwiązania korzystał.

Kwietniowa uchwała Sądu Najwyższego zmienia natomiast sprawy przedsiębiorców diametralnie i prawnicy już przewidują, że frankowicze- przedsiębiorcy chętnie pójdą do sądów, zwłaszcza, że w ich przypadku okres przedawnienia jest krótszy, więc nie ma na co czekać.

Najlepszy moment by pozwać bank jest właśnie teraz.

Do powołanej uchwały Sądu Najwyższego nie zostało jeszcze opublikowane uzasadnienie, więc możliwe, że frankowicze- przedsiębiorcy ruszą z pozwami dopiero wtedy, gdy poznamy pełne stanowisko Sądu, jednak każdy przedsiębiorca musi pamiętać, że jego sprawa frankowa będzie inna od tej konsumenckiej, a pierwsze różnice są już widoczne w długości terminu przedawnienia.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, konsumenci mają sześć lat na dochodzenie roszczeń, natomiast dla roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, okres przedawnienia wynosi tylko trzy lata, przedsiębiorcy mają zatem o połowę mniej czasu niż frankowicze by formułować żądania i dochodzić ich w sądzie.

Dla frankowiczów- przedsiębiorców bardzo istotne również jest od jakiego momentu biegnie dla nich termin przedawnienia, przepisy stanowią bowiem w tym zakresie, że bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne, jeśli jednak zastosowanie znajdzie tutaj uchwała Sądu Najwyższego z maja ubiegłego roku, sygn. akt: III CZP 6/21, w której Sąd stwierdził, że bieg przedawnienia roszczenia rozpoczyna się, gdy umowa stała się trwale bezskuteczna, to ten moment nie będzie taki jednoznaczny.

Sprawdź: CENNIK kancelarii frankowych za unieważnienie FIRMOWEGO kredytu we frankach na działalność gospodarczą

Zgodnie bowiem z uzasadnieniem do wskazanej uchwały, „należy uznać, że bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia”, więc praktycznie w każdym przypadku początek terminu przedawnienia może być inny i może rozpoczynać swój bieg od różnych zdarzeń, dlatego bardzo istotne jest by z roszczeniem przeciwko bankowi wystąpić jak najszybciej.

Drugim argumentem świadczącym o tym, że nie warto wstrzymywać się z pozwaniem banku jest wysokość odsetek, których można domagać się w procesie. Rosnąca główna stopa procentowa jest zmorą wszystkich osób zadłużonych w złotówkach, jednak dla frankowiczów stanowi tak naprawdę dobrą „inwestycję”.

Obecnie, odsetki ustawowe za opóźnienie, a takich może domagać się kredytobiorca w procesie sądowym, wynoszą 11,5 procenta w skali roku, więc składając teraz pozew takie odsetki zostaną od banku naliczone.

Rachunek jest zatem bardzo prosty, gdyby bowiem postępowanie sądowe trwało rok, a odsetki się nie zmieniły w stosunku do obecnej wysokości (choć prognozuje się ich dalszy wzrost), wówczas od roszczenia opiewającego na kwotę 100 000 zł, bank będzie musiał dodatkowo zapłacić 11 500 zł odsetek.

Takie oprocentowania nie ma żadna lokata, więc na pewno należy to wziąć pod uwagę i pozwać bank dopóki warunki są ku temu korzystne.

Frankowiczu, nie zwlekaj, ale działaj rozsądnie.

Frankowicz- przedsiębiorca powinien więc pozwać bank tak aby jego roszczenia się nie przedawniły, bo odpowiedni moment właśnie nadszedł, pamiętać jednak należy by działać rozsądnie od samego początku, zatem do postępowania przeciwko bankowi należy zaangażować dobrą kancelarię frankową.

Uchwała Sądu Najwyższego z kwietnia br. z całą pewnością spowoduje, że przedsiębiorcy chętniej pójdą do sądów, bo szanse na wygraną po ich stronie znacznie wzrosły, nie oznacza to jednak, że proces pomiędzy przedsiębiorcą, a bankiem będzie przysłowiową „bułką z masłem”.

Procesy frankowiczów- przedsiębiorców były, są i będą znacznie trudniejsze niż postępowania prowadzone przez konsumentów, choćby z tego powodu, że roszczenie przedsiębiorcy jest oparte na zupełnie innej podstawie prawnej i ten kredytobiorca nie korzysta z szerokiej ochrony jaka dana jest konsumentom.

Sprawę przedsiębiorcy z bankiem skutecznie więc poprowadzi tylko dobra kancelaria frankowa, zatem trzeba nieco wysiłku by taką znaleźć.

Czym się kierować wybierając prawnika do sprawy frankowej

Poszukując dobrej kancelarii do sprawy frankowej, przedsiębiorca powinien zwrócić uwagę na to jak długo dany podmiot prowadzi sprawy frankowe (im dłużej tym lepiej), i co najważniejsze, żeby kancelaria była prowadzona przez adwokatów lub przez radców prawnych, gdyż tylko wtedy frankowicz zyskuje pewność, że wybrany prawnik będzie reprezentował go w sądzie, a dana kancelaria nie jest tylko pośrednikiem.

Kolejną bardzo istotną kwestią jest doświadczenie  kancelarii, należy więc zweryfikować ile prawomocnych wyroków w sprawach frankowych uzyskała i przeciwko jakim bankom.

Przeczytaj: SPŁACONY KREDYT we FRANKACH lub EURO na DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZĄ Przedsiębiorcy mogą unieważnić i odnieść dużo korzyści

Tutaj również sprawdza się jednak zasada, że im więcej tym lepiej, przyjmuje się bowiem, że dobra kancelaria to taka, która może się pochwalić przynajmniej trzystoma korzystnymi wyrokami, i najlepiej, żeby miała na swoim koncie wygrane z różnymi bankami, również tymi trudnymi, jak Deutsche Bank lub BZ WBK, bo np. wygrać z mBankiem to żadna sztuka.

Wbrew pozorom, pozyskanie tych informacji wale nie jest trudne, gdyż dobre kancelarie frankowe dzielą się swoimi sukcesami poprzez wpisy na blogach, w których podają m.in. czas trwania całego procesu, bank przeciwko któremu sprawa była prowadzona, czy sąd rozpoznający sprawę. Można więc znaleźć odpowiednią kancelarię do prowadzenia sprawy frankowicza- przedsiębiorcy, lecz trzeba trochę wysiłku w to włożyć.

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał FrankNews.pl Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze