PLN - Polski złoty
CHF
4,39
poniedziałek, 27 maja, 2024

Frankowicze uważajcie! Nieoczywiste Pułapki podczas WYBORU PRAWNIKA do sprawy frankowej

Niekorzystne dla banków orzecznictwo w sprawach frankowych wiąże się z ogromnym ryzykiem po stronie całego sektora finansowego. Gdy stało się jasne, że banki prawdopodobnie nie będą mogły domagać się zarobku na wadliwych umowach (opinia Rzecznika Generalnego TSUE z 16 lutego 2023 roku), coraz większe grono Frankowiczów decyduje się złożyć pozew do sądu. Czytając narracje o licznych wygranych Frankowiczów w sądach, kredytobiorcy zdają się nie zwracać uwagi na pułapki, które nadal są na ich drodze. 

  • W sobotę na ukazała się rozmowa przeprowadzona z prezesem Naczelnej Rady Adwokackiej, Przemysławem Rosati
  • Prezes NRA, znany konsumentom z walki o uregulowanie rynku usług prawnych, omawia problem tzw. pseudokancelarii, czyli firm niebędących kancelariami prawnymi, które z prowadzenia spraw frankowych uczyniły sobie sposób na zarobek

Rynek usług prawnych wymaga pilnego uregulowania

Prezes NRA, Przemysław Rosati od wielu miesięcy stara się zainteresować rządzących problemem samowolki na rynku usług prawnych. Chodzi o to, że obecnie w Polsce tak naprawdę każdy może otworzyć „kancelarię” i reprezentować klientów w sporach z bankami czy ubezpieczycielami, nawet jeśli nie ma ani wykształcenia prawniczego, ani stosownej praktyki.

Na rynku istnieją dziesiątki, jeśli nie setki podmiotów, które masowo pozyskują klientów wśród osób poszkodowanych w wypadkach, a także tych, które ucierpiały wskutek procederu frankowego. Ten ostatni typ spraw jest dla pseudokancelarii (firm odszkodowawczych, które działają jako spółki kapitałowe) szczególnie atrakcyjny z uwagi na dużą wartość przedmiotu sporu.

Frankowicze sądzą się z bankami o setki tysięcy złotych, a „kancelaria” uzależnia koszt opieki prawnej od rezultatu. W praktyce oznacza to, że po wygranej i unieważnieniu umowy klient zapłaci firmie premię za sukces od wartości zasądzonych korzyści. Czasem jest to nawet ponad 25 proc.

Co więcej, współpracując z takim podmiotem, klient zwykle godzi się na to, że w razie wygranej nie otrzyma zasądzonych środków bezpośrednio na konto. Wpierw przejdą one przez rachunek „kancelarii”, która pobierze ustaloną prowizję, a następnie resztę prześle klientowi.

Daje to ogromne pole do nadużyć, a ryzyka z tym związane nie są czysto teoretyczne, co pokazał przykład EuCO, dużej kancelarii odszkodowawczej, od 2020 roku reprezentującej również frankowiczów.

EuCO w październiku złożyło wniosek do legnickiego Sądu Rejonowego o objęcie firmy postępowaniem sanacyjnym. Sąd zaakceptował wniosek, EuCO jest więc w restrukturyzacji. To duży problem dla klientów, wobec których firma zalega z wypłatą należności o wartości ponad 30 mln zł. Nie wiedzą oni, czy środki te zostaną im w ogóle oddane i mają bardzo ograniczone możliwości wyegzekwowania roszczeń – wg ustawy o BFG postępowanie egzekucyjne nie może zostać wszczęte wobec podmiotu w restrukturyzacji.

Jakie zagrożenie niesie za sobą współpraca frankowicza z nieuczciwą „kancelarią”?

Temat EuCO, choć niebezpośrednio (nie pada nazwa podmiotu), został poruszony w rozmowie z prezesem NRA, Przemysławem Rosati. NRA apeluje do rządu o uregulowanie rynku, a konkretnie o to, by usługi prawne mogły być świadczone tylko przez wyspecjalizowanych pełnomocników – radców prawnych i adwokatów, co przyczyniłoby się do zwiększonej ochrony konsumentów.

Obecnie reprezentować kredytobiorcę może firma, która nie zatrudnia ani jednego takiego eksperta, a tylko przyjmuje zlecenia i kieruje te sprawy do zewnętrznych prawników. Klient ma więc w takim przypadku bardzo ograniczony wybór pełnomocnika, jak również niewielkie możliwości weryfikacji jego doświadczenia.

Co więcej, podmioty odszkodowawcze, które promują się jako kancelarie, mogą być prowadzone przez osoby bez żadnego wykształcenia, również takie, które w przeszłości miały problemy z prawem. Ponieważ te podmioty (spółki kapitałowe działające jako „kancelarie”) nie są objęte kodeksem etyki adwokackiej, nie muszą przestrzegać szeregu bardzo restrykcyjnych norm. Pseudokancelaria nie musi mieć wykupionego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej ani przestrzegać tajemnicy adwokackiej.

Nie jest jej problemem również konflikt interesów – może jednocześnie reprezentować i frankowiczów, i banki, co w kancelarii prowadzonej przez adwokatów i radców prawnych byłoby nie do pomyślenia.

Prezes NRA wymienia w rozmowie główne zagrożenia wynikające ze współpracy z takim podmiotem, jednak padają też pytania o uczciwości adwokatów i radców prawnych. Pada informacja, że UOKiK już ponad dwa lata temu otrzymywał skargi na niejasne warunki wynagrodzenia, proponowane konsumentom przez kancelarie prawne. Dziennikarz wskazuje, że w 2020 roku UOKiK wszczął 15 postępowań wyjaśniających, w 13 nieprawidłowości się potwierdziły, a kancelariom nakazano usunięcie niedozwolonych zapisów z umów.

Prezes NRA skontrował tę uwagę informacją, iż Polska ma 22 tysiące adwokatów, a zatem te postępowania stanowią ledwie promil, nie zaś problem systemowy. Wskazał też, że na rynku działają podmioty nazywające się kancelariami adwokackimi, które nie mają w swoich szeregach adwokatów ani radców prawnych. Kary za wykorzystywanie tytułu zawodowego bez posiadania odpowiednich uprawnień są minimalne – są to grzywna do 1 tys. zł lub kara nagany.

Poruszony jest także temat milczenia kancelarii na temat ryzyka związanego z pozwaniem banku. Chodzi o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału.

Banki, z całych sił ignorują dotychczasowe prokonsumenckie orzecznictwo sądów, jak również opinię Rzecznika Generalnego wydaną 16 lutego br. Rzecznik uznał roszczenia banków za sprzeczne z prawem UE i w dodatku stwierdził, że roszczenia konsumentów przekraczające wartość spełnionych świadczeń, które ci kierują w stronę banków, nie są niezgodne z tymi samymi przepisami.

Oczywiście, opinia Rzecznika to jeszcze nie wyrok Trybunału, jednak dotychczasowe orzecznictwo unijne pokazuje, że stanowisko tego urzędnika zwykle pokrywa się z późniejszymi decyzjami sędziów.

Prawnicy i radcowie prawni: czy zawsze są uczciwi z klientem?

Czy prawnik lub radca prawny może się okazać nieuczciwy? Tak, to możliwe. Różnica pomiędzy nim a pseudokancelarią jest jednak taka, że prawnika znacznie łatwiej jest pociągnąć do odpowiedzialności niż spółkę z o.o. z kapitałem zakładowym na poziomie 5 tys. zł, która w dodatku nie ma ubezpieczenia lub posiada najtańszą polisę.

Kredytobiorca zawsze powinien zachować czujność, podpisując umowę o pełnomocnictwo, jednak nawiązując współpracę z kancelarią prawną, a nie firmą odszkodowawczą, ma znacznie większy wpływ na wybór prawnika oraz pełną możliwość zweryfikowania jego uprawnień oraz doświadczenia. To, czy dana osoba ma prawo wykonania zawodu adwokata, można sprawdzić na stronie https://rejestradwokatow.pl/. Warto też wpisać NIP firmy w CEIDG i sprawdzić, od kiedy działa (najlepiej, jeśli jest obecna na rynku od przynajmniej 5 lat, a więc wystartowała przed wyrokiem TSUE w sprawie Raiffeisen vs. Dziubak, po którym wzrosło zainteresowanie pozwami wobec banku).

Kredytobiorcy muszą liczyć się z tym, że następne tygodnie i miesiące przyniosą dziesiątki materiałów, w których w mniej lub bardziej zawoalowany sposób promowane będą ugody wg rekomendacji KNF, a także przekonujących, że pozew wobec banku niesie za sobą ryzyka (zwykle autorzy tych tekstów nie precyzują, jakiego typu są to ryzyka, lub rzucają ogólnikami, bez odwoływania się do aktualnych statystyk).

Należy spodziewać się również zwiększonej aktywności przewodniczącego KNF, który znany jest z kontrowersyjnych opinii na temat frankowiczów, a także zintensyfikowanej obecności w mediach Związku Banków Polskich, który gorąco pragnie systemowego rozwiązania kwestii franków.

Banki już wiedzą, że to koniec – czeka je sankcja darmowego kredytu i pełne rozliczenie z kredytobiorcami, którzy zdecydują się na pozew.

Roszczenia konsumentów nie mogą ulec przedawnieniu, jeśli ci nie wiedzieli, że ich umowy zawierały postanowienia niedozwolone, a to oznacza, że wkrótce do sądów mogą ruszyć osoby, które spłaciły już swój kredyt i do tej pory nie kwestionowały jego legalności.

To tak naprawdę ostatni moment, by zredukować ryzyka procederu frankowego i banki tym razem będą chciały wykorzystać tę okazję. Od kredytobiorców zależy, czy będą zawierzać przekazowi medialnemu banków, czy zaufają prawnikom, zobowiązanym do tego, by działać wyłącznie w interesie swoich klientów.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Franknews.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach dla Frankowiczów. Odwiedź nas także na Facebooku oraz Twitter i ZAWSZE otrzymuj jako pierwszy najważniejsze informacje! 

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał FrankNews.pl Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze