PLN - Polski złoty
CHF
4,54
piątek, 1 marca, 2024

Jak dokładnie wygląda sytuacja Frankowiczów w sądach na początku 2024 roku – tego nie powie Ci kancelaria!

Z najnowszych statystyk wynika, że w 2023 roku do sądów wpłynęło ok. 70 tys. nowych pozwów od Frankowiczów. W roku bieżącym sądy spodziewają się o 30% więcej nowych spraw frankowych niż w roku minionym, co oznacza że napływ pozwów w 2024 roku wyniesie od 90 tys. do 100 tys. Tylu kredytobiorców przypuszczalnie zdecyduje się powalczyć o sprawiedliwość w sądach. Biorąc pod uwagę niesamowicie wysoki odsetek wygrywanych przez Frankowiczów spraw (99% postępowań kończy się zwycięstwem kredytobiorców, a 95% wyroków stanowią unieważnienia umów kredytowych w całości), słabnącą atrakcyjność ugód oferowanych przez banki i dobry początek roku zwiastujący dalsze triumfy na forum TSUE, do sądów może pójść jeszcze więcej posiadaczy zarówno czynnych kredytów we franku, jak i już spłaconych.

  • Wraz z początkiem roku Frankowicze zyskali dodatkową przewagę nad bankami. W dniu 12 stycznia 2024 roku TSUE wydał postanowienie, w którym po raz czwarty wypowiedział się przeciwko dodatkowym roszczeniom banków, tym razem bezpośrednio w sprawie waloryzacji kapitału.
  • Banki utraciły ostatni „straszak” na Frankowiczów, których w bieżącym roku nic już nie powstrzyma przed szukaniem sprawiedliwości w sądach.
  • Od początku trwania sporów frankowych do sądów w całej Polsce mogło trafić 250 tys. pozwów od Frankowiczów. Sądy szacują, że w samym 2024 roku nowych pozwów frankowych będzie około 100 tysięcy!
  • Niewykluczone, że w roku bieżącym chętniej do sądów ruszą eks-Frankowicze tj. osoby ze spłaconymi w całości kredytami, które mają takie same prawa i szanse na wygraną jak posiadacze czynnych kredytów.
  • Aktualny odsetek wygranych kredytobiorców to aż 99%, przy czym około 95% wyroków stanowią unieważnienia wadliwych umów w całości, co jest najkorzystniejszym wariantem rozwiązania sporu.
  • W 2023 roku Frankowicze każdorazowo zyskiwali w wyniku unieważniania przez sądy wadliwych umów kredytowych po kilkaset tysięcy złotych. W roku 2024 korzyści będą jeszcze wyższe, bo dojdą do nich ustawowe odsetki za opóźnienie za każdy rok trwania sporów.

Świetny dla Frankowiczów początek roku 2024

W grudniu 2023 roku media obiegły rewelacyjne informacje na temat kolejnych zwycięstw Frankowiczów na forum TSUE. W ciągu zaledwie jednego tygodnia zapadły trzy korzystne orzeczenia. Unijny Trybunał zanegował konieczność wydawania przez konsumentów w toku procesu dodatkowego oświadczenia o woli unieważnienia umowy i tym samym wyeliminował praktyki sądów polegające na „obcinaniu” należnych Frankowiczom odsetek za opóźnienie za czas do momentu wydania tego oświadczenia. Dodatkowo uniemożliwił bankom skuteczne zgłaszanie w trakcie procesów sądowych zarzutu zatrzymania jeśli prowadziłoby to do pozbawienia kredytobiorców odsetek za opóźnienie. Dzięki temu stanowisku, w 2024 roku sądy będą zasądzały na rzecz Frankowiczów ustawowe odsetki za pełny okres trwania sporu tj. od daty przedsądowej reklamacji (a jeśli takiej nie było, to od daty doręczenia bankowi odpisu pozwu) do dnia zapłaty.

Trybunał wypowiedział się w grudniu także na temat przedawnienia roszczeń banków i konsumentów, przy czym stwierdził że roszczenia banku o zwrot kapitału kredytu nie mogą zacząć przedawniać się później niż roszczenia kredytobiorcy o zwrot wpłaconych rat.

W grudniu po raz trzeci w 2023 roku TSUE stwierdził, że bankom nie należy się z tytułu nieważnych umów frankowych nic ponad zwrot kapitału kredytu. Nie mogą więc dochodzić na podstawie abuzywnych umów żadnej formy rekompensaty. Pomimo to banki wciąż próbowały „odwrócić kota ogonem” sugerując, że TSUE nie wypowiedział się wprost na temat prawa do waloryzacji kapitału np. wskaźnikiem inflacji, czyli urealnienia wartości wypłaconych kredytobiorcy środków. Przy tym często powoływały się na kwestie „elementarnej uczciwości” czy „sprawiedliwości społecznej”, czyli wartości, które bankom są zupełnie obce. Szczyt absurdu lub bezczelności osiągnęły jednak porównaniem własnej sytuacji do sytuacji emerytów, których świadczenia są waloryzowane przez państwo. Po pierwsze, banki zaliczają się do krezusów i rokrocznie zarabiają kilkadziesiąt miliardów złotych, a po drugie – emeryci uczciwie pracowali przez całe życie na swoje emerytury i na prawo do ich waloryzacji. Tymczasem banki skonstruowały wadliwe i nieuczciwe umowy, wmanewrowały w nie kilkaset tysięcy Polaków, zarobiły gigantyczne pieniądze łamiąc prawo i jeszcze domagają się waloryzacji lub innej formy rekompensaty.

Bankom wydawało się, że w nieskończoność będą przewlekać sprawę rekompensat z tytułu wadliwych umów frankowych, zmieniając jedynie nomenklaturę. Skoro TSUE w czerwcu ubiegłego roku zanegował prawo do wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, to te same roszczenia pojawiły się później pod hasłem waloryzacji kapitału. Tymczasem wraz z początkiem stycznia 2024 roku sektor bankowy spotkała bardzo przykra niespodzianka. W postanowieniu z dnia 12 stycznia 2024 roku do sprawy C-488/23 unijny Trybunał stwierdził wprost, że bankom nie przysługuje sądowa waloryzacja świadczenia wypłaconego kapitału. Frankowicze mogą więc otwierać szamana, bo w tym roku już nie grożą im gigantyczne roszczenia banków. Nawet jeśli banki dla zasady lub celem zastraszenia reszty kredytobiorców będą kontynuowały składanie kontrpozwów do sądów, to raczej nie odzyskają nic ponad zwrot kapitału kredytu. Ich sytuacja paradoksalnie może ulec jeszcze bardziej pogorszeniu, jeśli zapadnie jednoznacznie niekorzystny wyrok TSUE lub uchwała SN w sprawie przedawnienia roszczeń banków o zwrot kapitału. Teoretycznie można sobie wyobrazić, że początek biegu trzyletniego okresu przedawnienia roszczeń banków zostanie powiązany z datą wypłaty kredytu lub z datą wpisu postanowień umownych do rejestru klauzul abuzywnych UOKiK. W takiej sytuacji roszczenia części banków mogłyby już być przedawnione i nie odzyskałyby one nawet nominalnej kwoty kredytu.

Najnowsze statystyki: 250 tys. Frankowiczów poszło już do sądów, 99% kredytobiorców wygrywa

Związek Banków Polskich podawał w końcówce roku 2023, że w sądach toczyło się wówczas około 150 tys. spraw z powództwa Frankowiczów, przy czym liczba ta dotyczyła tylko spraw na biegu. Łączna liczba pozwów frankowych od początku trwania sporów tj. od blisko 10 lat, jest jednak znacznie wyższa. Szacuje się, że do sądów mogło wpłynąć nawet 250 tys. powództw dotyczących wadliwych kredytów w CHF. Wiele spraw zostało już zakończonych, czy to wyrokiem sądu, czy też w drodze ugody sądowej.

Tylko w okresie od początku pierwszego do końca trzeciego kwartału 2023 roku do sądów w całym kraju napłynęło 59 tys. pozwów frankowych, a w całym minionym roku było ich około 70 tys. Sądy przewidują, że w 2024 roku zainicjowanych przez Frankowiczów nowych spraw będzie o 30% więcej niż w ubiegłym roku, czyli około 100 tysięcy! Nie można wykluczyć, że będzie ich nawet jeszcze więcej, jeśli zapadną kolejne korzystne rozstrzygnięcia TSUE lub SN.

Czynniki wpływające na zwiększone zainteresowanie Frankowiczów pozywaniem banków w 2024 roku:

  • utrzymujący się bardzo wysoki odsetek wygranych kredytobiorców  – banki przegrywają 99% spraw
  • kolejne prokonsumenckie wyroki TSUE – koniec straszenia przez banki waloryzacją kapitału
  • wyższe korzyści z wygranej  – ustawowe odsetki za każdy rok trwania sporu
  • spadająca atrakcyjność ugód bankowych
  • rosnąca u konsumentów świadomość przysługujących im praw

Bieżący rok może być o tyle przełomowy, że więcej osób ze spłaconymi w całości zobowiązaniami frankowymi pójdzie po sprawiedliwość do sądów. Na razie takie przypadki stanowiły zaledwie 10-15% wszystkich spraw frankowych.

Sytuacja w sądach. Zobacz przykłady wygranych

Kancelarie frankowe donoszą każdego dnia o spektakularnych zwycięstwach Frankowiczów nad bankami i ogromnych korzyściach z prawomocnych wyroków. Pozycja kredytobiorców w sądach na początku 2024 roku jest bardzo mocna i nic nie może tego zmienić. Poniżej opisujemy dwie przykładowe sprawy zakończone wygraną kredytobiorców z bankami.

Prawomocna wygrana z Santander BP w 2,5 roku w Warszawie. Na rzecz kredytobiorców zasądzone kwoty 113.360,97 zł oraz 20.407,16 CHF

W dniu 27 października 2023 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał prawomocny wyrok w sprawie o sygn. VI ACa 781/22, która dotyczyła kredytu frankowego Santander Bank Polska. Po trwającym 16 miesięcy postępowaniu apelacyjnym sąd II instancji oddalił apelację banku od wcześniejszego wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 3 marca 2022 roku do sprawy o sygn. XXVIII C 1076/21 i zasądził na rzecz kredytobiorców zwrot kosztów postępowania odwoławczego w wysokości 8.100 zł z odsetkami za opóźnienie.

W mocy utrzymany został wyrok sądu pierwszoinstancyjnego ustalający nieważność umowy kredytu frankowego Santander BP oraz zasądzający na rzecz Frankowiczów kwoty 113.360,97 zł oraz 20.407,16 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 27.01.2022 r. do dnia zapłaty. Przegrany bank został także zobligowany do zapłaty na rzecz kredytobiorców kwoty 11.847 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania w I instancji. Postępowanie zakończone prawomocnym unieważnieniem umowy frankowej Santander BP trwało w dwóch instancjach sądowych łącznie 2,5 roku. Kredytobiorców reprezentowała Kancelaria Sosnowski – Adwokaci i Radcowie Prawni.

Prawomocne unieważnienie umowy kredytu frankowego banku BPH (dawny GE Money) w 29 miesięcy. Zysk kredytobiorców z wyroku 389 tys. zł

W dniu 21 listopada 2023 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wydał korzystny dla Frankowiczów prawomocny wyrok w sprawie o sygn. I ACa 301/23, która dotyczyła umowy kredytu dawnego GE Money Banku, a toczyła się przeciwko jego następcy prawnemu tj. bankowi BPH S.A. z siedzibą w Gdańsku. Sąd II instancji w zasadniczej części podtrzymał wcześniejszy wyrok Sądu Okręgowego w Opolu z dnia 10 listopada 2022 r. do sprawy o sygn. I C 1555/21, który sporną umowę uznał za nieważną, a na rzecz kredytobiorców zasądził kwoty 174.756,03 zł i 54.905 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 13 lipca 2021 r. do dnia zapłaty oraz 11.817 zł jako zwrot kosztów procesu.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu zmienił wyrok sądu pierwszoinstancyjnego w takim zakresie, że uwzględnił zgłoszony przez bank zarzut zatrzymania, co rzutowało na oddalenie powództwa o zapłatę ustawowych odsetek za opóźnienie. W pozostałym zakresie apelacja banku została oddalona, a bank został obciążony kosztami postępowania apelacyjnego w wysokości 8.100 zł. Dwuinstancyjne postępowanie przed sądami w Opolu i we Wrocławiu łącznie trwało 29 miesięcy. Zysk kredytobiorców z prawomocnego wyroku unieważniającego umowę banku BPH wyniósł w tym przypadku 389 tys zł. Kredytobiorców reprezentowała Kancelaria Adwokacka Paweł Borowski.

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał FrankNews.pl Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze