PLN - Polski złoty
CHF
4,39
poniedziałek, 27 maja, 2024

Moody’s obniża ratingi polskich banków mBanku i Millennium – czy to początek końca?

Marzec okazał się bardzo kłopotliwy dla sektora bankowego w Europie. Wpierw prawdziwy rozgłos i niepokój wywołały tarapaty szwajcarskiego Credit Suisse, a kiedy okazało się, że akcja ratunkowa wobec podmiotu zakończy się przejęciem go przez konkurencję, przyszła pora na kryzysowy epizod na polskim parkiecie. Mowa oczywiście o aktualizacji ratingu Moody’s, która okazała się wyjątkowo niekorzystna dla polskich dużych graczy – mBanku i Millennium. Renomowana agencja postanowiła obniżyć ratingi dla tych podmiotów, a odpowiedzialne są za to… kredyty frankowe. Czy konsekwencje prawne procederu frankowego poprowadzą te banki ścieżką Getinu?

  • W piątek 24 marca agencja Moody’s poinformowała, że zmienia swój rating dla mBanku w zakresie depozytów długookresowych. Ocena została zmodyfikowana z A3 na Baa1
  • Agencja tego samego dnia zmieniła również perspektywę dla długoterminowych depozytów w Millennium Banku na negatywną
  • Oba banki są w bardzo dużym stopniu obciążone ryzykiem prawnym kredytów frankowych, zajmują kolejno 2. i 3. miejsce wśród najchętniej pozywanych kredytodawców
  • Po opinii Rzecznika Generalnego TSUE stało się jasne, że zagrożeniem dla sektora są nie tylko aktywne umowy, ale również te, które zostały już w całości spłacone
  • Konsumenci, którzy mają umowę frankową z mBankiem lub Millennium, powinni rozważyć szybki pozew wobec swojego kredytodawcy, póki wobec podmiotu mogą zostać wszczęte postępowania zabezpieczające i egzekucyjne.

Zamieszanie na polskiej giełdzie: notowania akcji banków w dół + negatywna opinia Moody’s dla dwóch dużych graczy

Nieoczekiwane zamieszanie w ogólnoeuropejskiej skali wywołała przeprowadzona w ubiegły weekend akcja ratunkowa banku Credit Suisse. Wprawdzie okazało się, że bank zostanie przejęty przez swojego głównego konkurenta, UBS, zatem depozyty zostaną uratowane, jednak niemałym kosztem. Proces będzie okupiony pieniędzmi akcjonariuszy i obligatariuszy, szacuje się też, że wskutek masowych zwolnień zatrudnienie straci 20 tys. wykwalifikowanych pracowników, w tym połowa w samej Szwajcarii.

Wygląda na to, że „fala uderzeniowa” dotarła też do Polski, czego efektem było piątkowe zamieszanie na warszawskiej giełdzie. Akcje banków pikowały w dół, co prawdopodobnie było pokłosiem tego, co wydarzyło się z papierami Deutsche Banku, które potaniały ok. południa aż o 13 proc.

O tym, że niemiecki gigant zagrożony jest upadłością, mówi się od dawna. Wypłacalność podmiotu stoi pod znakiem zapytania, a to, czy po raz kolejny zostanie on uratowany przed upadłością może zależeć od pomocy EBC i niemieckiego rządu. Największymi ofiarami paniki na krajowym parkiecie były Millennium Bank, PKO BP i Pekao – eksperci szacują odpływ kapitału z rynku na miliardy złotych.

Jakby tego było mało, piątek przyniósł też informację o aktualizacji ratingów przez agencję Moody’s. Agencja zdecydowała się na obniżenie długookresowego ratingu mBanku w zakresie depozytów z poziomu A3 do Baa1. Jednocześnie perspektywa została zmieniona na negatywną. Przedmiotem oceny Moody’s był także Millennium Bank. Agencja potwierdziła ratingi depozytowe długo- i krótkoterminowe podmiotu na poziomie Baa3/P-3. Podobnie jak w mBanku, zmieniona została perspektywa długoterminowego ratingu depozytowego z „pod obserwacją” na negatywną.

Co znaczą zmiana ratingu z poziomu A3 do Baa1 oraz na Baa3/P-3

Moody’s to jedna z trzech głównych agencji ratingowych na świecie, obok Standard & Poor’s i Fitch Ratings. Agencje te zajmują się oceną wiarygodności kredytowej emitentów papierów wartościowych oraz innych podmiotów, takich jak banki czy korporacje.

Ocena Baa1 to jedna z ocen ryzyka kredytowego emitentów długoterminowych papierów wartościowych, takich jak obligacje, przyznawana przez agencję ratingową Moody’s.

Ocena Baa1 jest jednym z poziomów oceny inwestycyjnej, co oznacza, że papier wartościowy z taką oceną uważany jest za stosunkowo bezpieczny i ma niskie ryzyko niewypłacalności. Ocena ta jest trzecią od końca z pięciu ocen w tej kategorii, co oznacza, że istnieje pewne ryzyko kredytowe, ale jest ono wciąż na relatywnie niskim poziomie.

Ocena Baa1 sugeruje, że emitent papierów wartościowych może mieć niewielkie trudności w spłacie swoich zobowiązań w przypadku niekorzystnych warunków rynkowych lub gospodarczych. W przypadku banku, taka ocena może oznaczać, że jest to bank o dobrej kondycji finansowej, ale istnieje pewne ryzyko związane z jego działalnością, na przykład związane z jakością aktywów lub z potencjalnymi problemami na rynku.

Zmiana perspektywy na negatywną oznacza, że Moody’s uważa, iż istnieje prawdopodobieństwo dalszego pogorszenia się sytuacji finansowej mBanku, co może skutkować dalszym obniżeniem ratingu.

W przypadku Millennium Banku, agencja Moody’s potwierdziła ratingi depozytowe długo- i krótkoterminowe podmiotu na poziomie Baa3/P-3. Oznacza to, że Moody’s uważa, że Millennium Bank ma umiarkowane ryzyko niewypłacalności, ale z perspektywą możliwego obniżenia w przyszłości.

Ocena ratingowa Moody’s ma wpływ na koszty finansowania banków oraz na postrzeganie banków przez inwestorów i klientów. Wyższy rating oznacza zazwyczaj niższe koszty finansowania, co wpływa na rentowność banku. Niższy rating, z drugiej strony, może oznaczać trudności w pozyskiwaniu finansowania oraz mniejsze zaufanie klientów i inwestorów.

Kredyty frankowe przyczyną obniżenia ratingów dla mBanku i Millennium

W przypadku obu banków główna przyczyna obniżenia ratingów leży w zagrożeniu procesami sądowymi o kredyty frankowe, a także obecnej linii orzeczniczej, która jest daleka od bycia przychylną sektorowi.

16 lutego 2023 roku miało miejsce wygłoszenie opinii Rzecznika Generalnego TSUE w sprawie C-520/21, która toczy się o sposób rozliczenia stron umowy kredytowej, gdy sąd uznaje ją za nieważną.

Rzecznik Generalny odmówił bankom prawa do roszczeń o tzw. wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału – stwierdził, że takie roszczenia stoją w sprzeczności z unijnym prawem, w tym dyrektywą 93/13/EWG.

Rzecznik odniósł się też do kwestii ewentualnych roszczeń kredytobiorców o odszkodowania bądź waloryzację świadczeń. Urzędnik unijny uznał, że takie roszczenia nie są sprzeczne z prawem UE i powinny być indywidualnie rozpatrywane przez krajowe sądy.

Opinia Rzecznika Generalnego nie jest tożsama z wyrokiem, ten zapadnie dopiero za kilka miesięcy, najpóźniej jesienią tego roku. Eksperci wskazują jednak, że opinia Rzecznika zwykle jest zgodna z tym, co później orzekają sędziowie i nie ma powodów, by sądzić, że tym razem będzie inaczej.

Niekorzystny wyrok TSUE w tej ważnej sprawie może oznaczać spore kłopoty dla banków z topniejącymi kapitałami, a do takich należy zaliczyć Millennium i mBank. Co więcej, oba te banki są poważnie obciążone ryzykiem prawnym kredytów frankowych.

Wartość bilansowa kredytów w CHF udzielonych przez mBank wyniosła na ostatni dzień ubiegłego roku 6,1 mld zł. Na koniec 2022 roku bank był zaangażowany w 17 849 indywidualnych sporów sądowych o franki. Do tego czasu w sprawach przeciwko mBankowi zapadło 1941 prawomocnych orzeczeń, z czego tylko 97 było korzystnych dla kredytodawcy.

W całym zeszłym roku mBank poszerzył swoje rezerwy na ryzyko prawne wadliwych kredytów o 3,11 mld zł. Było to główną przyczyną tego, że zakończył on III kwartał 2022 roku z gigantyczną stratą.

W trudnej sytuacji jest też Millennium, którego kapitały zostały nadszarpnięte przez konieczność jednorazowego zawiązania rezerw na wakacje kredytowe. Od lipca ubiegłego roku bank realizuje plan naprawy, jednocześnie musi jednak zmagać się z konsekwencjami negatywnych dla siebie orzeczeń sądów w sprawach o franki. Millennium to trzeci, zaraz po PKO BP i mBanku, najchętniej pozywany przez frankowiczów podmiot.

W samym tylko IV kwartale 2022 roku przeciwko Millennium wpłynęło do sądów 1289 pozwów. Hipoteki walutowe stanowią łącznie ok. 8.9 proc. portfela kredytowego brutto tej instytucji. Na koniec 2022 roku bank sądził się z frankowiczami w przypadku 16 008 umów i dodatkowo 1272 umów z portfela dawnego Euro Banku.

Czy mBank i Millennium podzielą losy Getinu?

Obniżony rating tych podmiotów powinien niepokoić konsumentów, którzy wciąż spłacają Millennium i mBankowi kredyty pseudowalutowe. Niewykluczone, że jest to ostatni dogodny moment na pozwanie banku, a przede wszystkim wyegzekwowanie roszczeń. Nie można bowiem zapominać, że według ustawy o BFG wobec podmiotu w restrukturyzacji nie może zostać wszczęte postępowanie egzekucyjne ani zabezpieczające.

Z taką sytuacją spotkali się frankowicze z Getin Banku, który 30 września 2022 roku został objęty przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny procedurą przymusowej restrukturyzacji.

Dziś frankowicze mają problem, by odzyskać od Getinu zasądzone środki (gdy unieważnienie ich kredytu jest już prawomocne), a nawet by uzyskać zabezpieczenie powództwa w swojej sprawie, gdy spłacony już został kapitał kredytu.

Kredytobiorcy muszą mieć świadomość, że od pozwania banku do uzyskania prawomocnego wyroku mijają z reguły 2-3 lata, nierzadko więcej, gdy bank przedłuża postępowanie poprzez liczne skargi i zażalenia, czy przekazując listę świadków z błędnymi adresami do korespondencji. W kilka lat ryzyko prawne umów frankowych może znacznie wzrosnąć, między innymi za sprawą wciąż kształtującego się orzecznictwa.

O ile jasne jest, że umowy zawierające klauzule abuzywne powinny być unieważniane, o tyle sądy powszechne muszą ustalić, co z roszczeniami kredytobiorców w kwestiach waloryzacji zasądzanych świadczeń czy odszkodowań za straty niemajątkowe. Pomocny w tym zakresie będzie wyrok TSUE w sprawie C-520/21, choć eksperci prawni przewidują, że prawdziwym game changerem mógłby być ewentualny wyrok wydany przez Izbę Cywilną Sądu Najwyższego.

Banki z wątłymi kapitałami, niezdolne do szybkiego zawiązania wystarczających rezerw na ryzyko prawne, mogą być zagrożone prokonsumenckim orzecznictwem, dlatego kredytobiorcy, celem zabezpieczenia swoich interesów, powinni jak najszybciej składać wobec nich pozwy, póki podmioty te są zdolne do rozliczeń.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Franknews.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach dla Frankowiczów. Odwiedź nas także na Facebooku oraz Twitter i ZAWSZE otrzymuj jako pierwszy najważniejsze informacje! 

 

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał FrankNews.pl Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze