PLN - Polski złoty
CHF
4,75
sobota, 28 stycznia, 2023

Pracują dla banków i oferują „pomoc” dla Frankowiczów – sprzeczne interesy na rynku pseudo kancelarii od kredytów we frankach

Usługi prawne kojarzą się jednoznacznie z zawodem zaufania publicznego. Gdy więc frankowicz szuka dla siebie pełnomocnika prawnego, by pozwać bank, spodziewa się, że każda kancelaria, którą odwiedzi, będzie uczciwa. Problem jednak w tym, że rynek usług prawnych jest nieuregulowany, a to oznacza, że kancelaria kancelarii nierówna. Jak weryfikować kancelarię frankową, aby trafić do doświadczonego i wiarygodnego prawnika, a nie do pseudokancelarii prowadzonej przez osobę bez wykształcenia lub taką, która jeszcze niedawno sama była uwikłana w proceder frankowy?

Na rynku przybywa pseudokancelarii prawnych i odszkodowawczych. Czy państwo w końcu zrobi z tym porządek?

Naczelna Rada Adwokacka od dawna apeluje do rządu, aby ten zainteresował się działalnością pseudokancelarii prawnych i odszkodowawczych, regulując rynek i odbierając prawo do świadczenia tego rodzaju usług podmiotom, na czele których stoją osoby bez stosownego wykształcenia.

Problem braku regulacji na rynku jest poważny i godzi w interesy konsumentów, którzy liczą, że zlecając pełnomocnictwo w sporze sądowym, powierzają swoją sprawę w dobre ręce. Niestety, jak pokazuje praktyka, nie zawsze tak jest. Szczególny problem mają frankowicze, na których od lat trwa polowanie ze strony tzw. pseudokancelarii. Skąd to się wzięło?

Geneza zjawiska sięga roku 2019, a konkretnie jesieni, gdy TSUE wydał przełomowy wyrok w sprawie Raiffeisen vs. Dziubak. Unijni sędziowie potwierdzili, że kredyty frankowe są nieuczciwe, co otworzyło zupełnie nowy rozdział w krajowym orzecznictwie. Do 2019 roku w Polsce było niewiele kancelarii wyspecjalizowanych we frankach. Sprawy były trudne, niezwykle skomplikowane i czasochłonne, a przy tym obarczone dużym ryzykiem przegranej.

Gdy zmieniła się linia orzecznicza, pojawiło się mnóstwo nowych firm promujących się jako kancelarie frankowe. Wiele z nich nie jest nawet prowadzonych przez adwokatów czy radców prawnych.

Nie jest to na chwilę obecną weryfikowane, w praktyce kancelaria frankowa w formie spółki kapitałowej może być prowadzona nawet przez osobę bez matury czy skazaną prawomocnym wyrokiem sądu.

To oczywiście skrajne przykłady, ale kontrowersji na tym rynku nie brakuje. Dość powiedzieć, że niektóre tego rodzaju firmy są zakładane i zarządzane przez osoby, które siedzą „po uszy” w działalności związanej z sektorem bankowym. Zachodzi pytanie, czy równoległe prowadzenie kancelarii frankowej i agencji kredytowej nie powoduje konfliktu nie do pogodzenia.

Przykład firmy, która ogłasza się jako ekspert od spraw frankowych i pomoc dla Frankowiczów. Jeśli sprawdzimy dokładnie czym zajmuje się firma „pomagająca” Frankowiczom – okazuje się, że wspólpracuje ona z bankami i sprzedaje ich kredyty

Okazuje się, że nie. Póki firmy tego typu działają jako spółki z o.o. lub S.A., mogą pozwolić sobie na znacznie więcej niż tradycyjne kancelarie prawne – nie obowiązuje ich bowiem kodeks etyki adwokackiej.

Dla kredytobiorców takie podmioty stanowią zagrożenie, gdyż ich działalność nie jest kontrolowana. To inaczej niż w przypadku adwokatów i radców prawnych, którzy muszą spełniać szereg restrykcyjnych standardów.

Kwestia braku regulacji na rynku usług odszkodowawczych okazuje się nie być obojętna Ministerstwu Sprawiedliwości, które pracuje nad projektem ograniczającym możliwość prowadzenia tego rodzaju działalności przez osoby bez wykształcenia prawniczego. Planowane jest również wprowadzenie mechanizmu podzielonej płatności, który zapobiegnie niewypłacaniu przez pseudokancelarie należnych klientom środków.

Nim zmiany wejdą w życie, miną zapewne długie miesiące. Póki więc klienci nie są chronieni przed zakusami nieuczciwych podmiotów, powinni się mieć na baczności.

Prowadzenie sprawy o kredyt we frankach za 100 zł i prawnik z obrazka

Pseudokancelarie frankowe chwalą się, że obsługują już tysiące frankowiczów z całej Polski. Jaka jest tajemnica ich sukcesu? Okazuje się, że są nawet dwie – to szeroko zakrojona kampania marketingowa i bardzo niska lub wręcz zerowa opłata początkowa za prowadzenie sprawy.

Te metody działania są poza zasięgiem „normalnych” kancelarii, którym na drodze do agresywnego reklamowania się czy uzależniania swojego wynagrodzenia wyłącznie od wyniku sprawy stoi kodeks etyki adwokackiej.

Pseudokancelarie nie mają doświadczenia, które posiadają wiodące podmioty prawne w kraju, nie dysponują zespołem renomowanych, cenionych w środowisku prawników, z reguły nie są w stanie też udokumentować w przekonujący sposób swoich sukcesów. Zostaje im więc budowanie wizerunku, na którym oprą sprzedaż swoich usług.

Firmy te bardzo dbają o PR – mają dopracowane graficznie i marketingowo strony www i profile w social mediach, świetnie pozycjonują się w wyszukiwarkach, mają setki opinii w wizytówce Google, a na domiar tego wszystkiego wykupują mailingi rozsyłane do swoich potencjalnych klientów.

Z broszur informacyjnych pseudokancelarii uśmiechają się do poszkodowanych frankowiczów przystojni prawnicy, przekonujący, że sprawę frankową można poprowadzić z niską opłatą startową, nierzadko wynoszącą 100 zł lub nawet okrągłe zero.

Potencjalny klient nie wie, że ów prawnik to w rzeczywistości model, którego zdjęcie zostało zaczerpnięte z banku grafik, zaś sama kancelaria w wypadku wygranej zainkasuje od niego horrendalne wynagrodzenie prowizyjne, które może wynieść nawet kilkadziesiąt procent wartości przedmiotu sporu.

O tym ostatnim dowie się dopiero, gdy pseudokancelaria wystawi mu rachunek za swoje usługi. A wówczas będzie już za późno, by ustrzec się przed tym kosztem. W ten sposób łatwowierny kredytobiorca wpada spod frankowej rynny prosto pod prowizyjny deszcz.

Nie mamy pańskich pieniędzy. I co nam pan zrobi?

Nietransparentne warunki panujące w pseudokancelariach to niejedyne zagrożenie, jakie wiąże się ze współpracą z nimi. Kłopotliwa może być już sama forma prawna tych podmiotów, spółki kapitałowe rządzą się bowiem swoimi prawami, co może prowadzić do bardzo niebezpiecznych konsekwencji. Jeśli spółka z o.o. popadnie w kłopoty, może złożyć w Sądzie Rejonowym wniosek o objęcie jej postępowaniem sanacyjnym. Jeśli sąd przystanie na ten wniosek, nad podmiotem zostanie roztoczony parasol ochronny. Dochodzenie roszczeń i egzekucja długów mogą być utrudnione.

Z perspektywy konsumenta, który powierzył takiej spółce prowadzenie sprawy o franki, jest to niezwykle istotne. Zwykle tego rodzaju pseudokancelarie proponują model współpracy, wg którego po wygranej sprawie bank przelewa zasądzoną należność na konto podmiotu reprezentującego poszkodowanego.

Wówczas podmiot pobiera z tych środków swoją prowizję, a następnie resztę przelewa klientowi. Problem pojawia się, gdy pseudokancelaria nie wywiąże się z tego obowiązku i jednocześnie zostanie objęta postępowaniem sanacyjnym.

Nie są to czysto teoretyczne rozważania – taka sytuacja miała miejsce całkiem niedawno, dotyczy dużej firmy odszkodowawczej, jaką jest EuCO. Podmiot w październiku 2022 roku złożył wniosek do Sądu Rejonowego w Legnicy o objęcie go postępowaniem sanacyjnym. Klienci EuCO żalą się w mediach, że mają problem z odzyskaniem należnych im środków, które zostały wypłacone przez ubezpieczyciela, ale kancelaria się z nich nie rozliczyła.

EuCO reprezentowało też frankowiczów, nie wiadomo jednak, czy wśród osób mających problemy z odzyskaniem należności są również przedstawiciele tej grupy.

Jak zweryfikować kancelarię frankową? Kilka prostych metod

Wbrew pozorom, weryfikacja kancelarii frankowej nie musi być wcale trudna. Wystarczy, że zastosujesz się do tych kilku prostych rad, a prawdopodobieństwo, że trafisz na godnego zaufania pełnomocnika znacznie wzrasta.

Krok 1: upewnij się, że nie masz do czynienia ze spółką z o.o. lub S.A., a kancelarią prowadzoną przez indywidualny zespół adwokatów, mającą np. formę spółki jawnej lub cywilnej.

Krok 2: sprawdź, czy wybrany prawnik ma stosowne uprawnienia. Możesz to zrobić tutaj: https://rejestradwokatow.pl/adwokat.

Krok 3: w zależności od tego, jaką formę prawną ma kancelaria, sprawdź w CEIDG bądź KRS, od kiedy ona funkcjonuje. Zalecane jest, aby wybrana kancelaria miała przynajmniej 6 lat doświadczenia w sprawach o franki.

Krok 4: zweryfikuj sukcesy kancelarii, sprawdź, czy na jej stronie lub w social mediach publikowane są skany wyroków wraz z omówieniem. Nie ufaj podmiotom, które nie publikują owoców swojej pracy lub są gotowe przesyłać skany wyłącznie mailem. Najlepsze kancelarie frankowe w Polsce mają już w portfolio po kilkaset wyroków i niemal 100 proc. skuteczności w sprawach przeciwko bankom.

Krok 5: zorientuj się w tym, czy podmiot jest ściśle wyspecjalizowany w sprawach przeciwko bankom i zatrudnia wyłącznie ekspertów z tej dziedziny. Ścisła specjalizacja to klucz do sukcesu w sprawach o franki – takie firmy prawnicze mają największe doświadczenie w unieważnianiu kredytów frankowych i podważały już wzorce umowne wszystkich wiodących kredytodawców.

I na koniec: jeśli masz wątpliwości odnośnie sposobu działania kancelarii i warunków współpracy, pytaj. Rozwiej swoje obawy przed podpisaniem umowy, obserwuj, jak reaguje prawnik na Twoje pytania i czy jest zaangażowany w udzielanie Ci wyczerpujących i jasnych odpowiedzi. Podstawą Twojej relacji z pełnomocnikiem prawnym musi być zaufanie. To ono, a nie cena obsługi prawnej, powinno być dla Ciebie kluczowe.

Ile kosztuje profesjonalna opieka prawna w sprawie o franki? Koszt początkowy zaczyna się zwykle od ok. 6 tys. zł. Dobrą stroną tej współpracy jest to, że premia za sukces, czyli drugi składnik wynagrodzenia kancelarii, jest już minimalna – wynosi zwykle 3-4 proc. wartości przedmiotu sporu.

Miej na uwadze, że z dobrym prawnikiem u boku masz 98 proc. szans na wygraną w sądzie – jeśli wygrasz, sąd zasądzi od banku na Twoją rzecz zwrot kosztów zastępstwa procesowego.

Choć renomowana kancelaria pobierze od Ciebie opłatę początkową za opiekę prawną, ta inwestycja pozwoli Ci w ostatecznym rozrachunku zapłacić za całe postępowanie mniej, niż w firmach oferujących zerowe koszty początkowe i uzależniających swoje wynagrodzenie od wyniku sprawy.

Więcej ciekawych treści dla frankowiczów? Obserwuj nas na Facebook oraz Twitter

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał FrankNews.pl Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze