PLN - Polski złoty
CHF
4,35
piątek, 19 kwietnia, 2024

Trudne losy osób posiadających kredyty we frankach w Getin Bank – czy sytuacja się zmieni w 2024?

Minęło ponad pół roku, od kiedy została ogłoszona upadłość Getin Noble Banku. W tym czasie losy frankowiczów z Getinu znacząco się skomplikowały – wpierw w stresie starali się zgłosić swoje wierzytelności przez system KRZ, później dowiedzieli się, że ich dane może podejrzeć każdy, kto dopisze się do listy jako wierzyciel Getinu, a następnie czekali na wyklarowanie się sytuacji związanej z możliwością kontynuowania trwających postępowań sądowych. 2024 rok wcale nie przyniósł, przynajmniej na razie, wielkich zmian w sytuacji „getinowców”, choć pojawia się światełko w tunelu, bo Sąd Najwyższy ma ustalić, czy postępowania o nieważność umów kredytowych, których stroną jest teraz syndyk GNB, mogą toczyć się swoim biegiem, czy też muszą być zawieszane. Czy 2024 rok przyniesie przełom frankowiczom z Getinu? Jak zmieniało się zachowanie syndyka w relacji z frankowiczami z GNB?

  • W 7 miesięcy od ogłoszenia upadłości Getin Noble Banku sądy wciąż nie wypracowały w pełni jednolitego poglądu co do tego, czy sprawy o stwierdzenie nieważności umów zawartych z bankrutem mogą być kontynuowane. W sukurs frankowiczom może przyjść jednak Sąd Najwyższy
  • Syndyk Getinu modyfikuje swoją taktykę w relacji z frankowiczami. Wpierw nie stawiał się na rozprawach i nie zgłaszał wniosków o pisemne uzasadnienie negatywnych wyroków. Teraz składa apelacje i wzywa kredytobiorców do próby ugodowej
  • Frankowicze, którzy już otrzymali ofertę ugody od syndyka Getin Noble Banku, są negatywnie zaskoczeni jej warunkami. Syndyk oczekuje waloryzacji kapitału kredytu w wysokości zbliżonej do uprzednio użyczonej przez bank kwoty
  • Eksperci prawni nie mają wątpliwości. Ktoś, kto chce położyć w 2024 roku kres telenoweli pt. „kredyt frankowy w Getin Noble Banku”, powinien jak najszybciej sformułować pozew. A jeśli spłacił już kapitał kredytu, może (i powinien) wystąpić z wnioskiem o zabezpieczenie.

W ponad pół roku od decyzji o upadłości GNB frankowicze dalej nie wiedzą, jak potoczą się losy ich sporów sądowych

Co dzieje się w sprawach frankowiczów z upadłego Getin Noble Banku w 2024 roku? Ich sytuacja wciąż jest dość niejednoznaczna, ponieważ niejednolity jest pogląd sądów w zakresie tego, czy postępowania przeciwko Getinowi (a właściwie syndykowi masy upadłościowej banku) powinny toczyć się normalnym biegiem, czy raczej powinny być wstrzymywane aż do czasu zakończenia postępowania upadłościowego. Na szczęście, zdaniem większości sądów, w tym orzeczników z XXVIII Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego w Warszawie, sprawy, w których powód żąda po prostu stwierdzenia nieważności swojej umowy, mogą toczyć się tak jak do tej pory.

Zawieszeniu podlegają za to te spory, w których kredytobiorcy wystąpili o zapłatę (czyli spłacili swój kredyt, a teraz chcieliby odzyskać od bankruta zwrot nadpłaty kapitału). Z kolei powództwa o nieważność i zapłatę są zawieszane tylko w części dotyczącej zapłaty. Tak jest póki co w większości spraw tego typu, ale nie jest to wcale żelazną regułą. Syndyk testuje zresztą cierpliwość sądów i masowo wnosi o zawieszenie całych postępowań, zwykle jednak spotyka się z odmową.

Przychylne podejście większości orzeczników to zbyt mało, by uspokoić kredytobiorców. Jest jednak szansa, że wkrótce dostaną czarno na białym informację, że postępowania sądowe o nieważność umów, w których stroną pozwaną jest syndyk GNB, mogą toczyć się bez przeszkód. Kwestia ma zostać wzięta pod lupę przez Sąd Najwyższy, albowiem pytanie prawne jej dotyczące zostało wysłane do tego organu przez Sąd Apelacyjny w Warszawie. Sprawie nadano sygnaturę III CZP 5/24.

Eksperci prawni w przeważającej większości prezentują pogląd, zgodnie z którym sądy nie powinny czekać z wydawaniem orzeczeń w sprawach o nieważność umów Getinu do momentu, aż zakończone zostanie postępowanie upadłościowe. Argumentują, że w sprawach o nieważność kredytobiorcy nie kierują pod adresem syndyka żądań o spełnienie świadczenia pieniężnego, które kwalifikowałyby się jako wierzytelność podlegająca pod zgłoszenie w postępowaniu upadłościowym. Prawnicy frankowi uważają zatem, że decyzja Sądu Najwyższego najprawdopodobniej będzie korzystna dla frankowiczów.

Klaruje się taktyka syndyka Getin Noble Banku na 2024 rok. Czego można się spodziewać?

Przez wiele miesięcy kredytobiorcy z uwagą przyglądali się działaniom syndyka GNB, Marcina Kubiczka w nadziei, że podejmie on jakiś dialog z poszkodowanymi w procederze frankowym. Pod koniec ubiegłego roku media podały informację, zgodnie z którą syndyk rozważa zaproponowanie frankowiczom ugód. Z kolei prawnicy informowali, że działania syndyka w sądach są dość chaotyczne. Z jednej strony syndyk dążył do zawieszenia postępowań dotyczących frankowych hipotek, z drugiej jednak często nie stawiał się na rozprawach ani nie wysyłał na nie pełnomocnika prawnego.

Zdarzało się, że w przypadku niekorzystnych dla masy upadłościowej wyroków syndyk czy jego pełnomocnik nie występowali z wnioskiem o pisemne uzasadnienie, co zamykało drogę do apelacji. O takich przypadkach informowała m.in. kancelaria Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni, podając przykłady spraw o sygnaturach XXV C 434/23 i XXV C 474/23 (rozpatrzonych przez Sąd Okręgowy w Warszawie), w których niezłożenie wniosku o pisemne uzasadnienie wyroku doprowadziło do uprawomocnienia się korzystnych dla frankowiczów orzeczeń już po I instancji.

Syndyk najwyraźniej uznał, że taka opieszałość generuje więcej strat niż korzyści, bo w ostatnich tygodniach zmienił taktykę – zaczyna składać apelacje od negatywnych wyroków, co więcej, wzywa kredytobiorców, z którymi pozostaje w sporze, do podjęcia próby ugodowej. Nie byłoby w tym nic złego czy dziwnego, gdyby nie warunki proponowane przez syndyka kredytobiorcom, którzy, w przypadku niezawieszenia przez sąd ich spraw sądowych, mają ok. 97 do 99 proc. szans na podważenie swoich umów. Syndyk z jednej strony nie chce przyznać, że umowy, które GNB podpisał z frankowiczami, są nieważne, z drugiej oczekuje od frankowiczów waloryzacji kapitału kredytu.

Jeżeli kredytobiorca wyraziłby zgodę na te warunki, oddałby syndykowi mniej więcej dwukrotność tego, co pożyczył. W sieci krążą przykłady konkretnych propozycji złożonych kredytobiorcom – zgodnie z jedną z nich klienci, którzy pożyczyli od Getinu niecałe 600 tys. zł, powinni oddać teraz syndykowi kwotę ponad 1 mln 117 tys. zł! Wysokość miesięcznej raty proponowanej w ramach porozumienia przez syndyka, to „jedyne” 10 tys. zł. Jak przejść obojętnie wobec takiej oferty? Sądząc po komentarzach Internautów, da się. Zwłaszcza że w sądzie do ugrania jest darmowy kredyt.

Kto w 2024 roku zyska najwięcej na pozwie wobec Getin Noble Banku?

Najwięcej zyskają ci, u których suma spłaconych rat jest niższa niż wartość wypłaconego przez bank kapitału. Takie osoby wciąż mogą liczyć na darmowy kredyt, oczywiście pod warunkiem, że doprowadzą do prawomocnego unieważnienia swojej umowy. Wcześniej powinny jednak złożyć wniosek o zabezpieczenie roszczeń, czyli poprosić sąd, by zezwolił im na zaprzestanie spłaty kredytu na czas procesu. Uzyskanie takiej zgody powinno być dużo prostsze po zeszłorocznym wyroku TSUE dla sprawy C-287/22. Negatywnym bohaterem tej sprawy był zresztą sam Getin Noble Bank.

Unijni sędziowie uznali, że konsument, który sądzi się z bankiem, ma prawo do wystąpienia o zastosowanie wobec niego środka zabezpieczającego w postaci wstrzymania wykonywania umowy. Eksperci prawni podkreślają, że bank w tym czasie nie powinien zgłaszać klienta do BIK ani nękać go w żaden inny sposób, stosując tzw. miękkie metody windykacji. Szanse na otrzymanie zabezpieczenia powództwa są największe wówczas, gdy kredytobiorca oddał już bankowi nominalną kwotę kredytu, aczkolwiek trzeba podkreślić, że zgodnie ze wspomnianym już orzeczeniem TSUE nie jest to wcale warunkiem przyznania mu tego środka.

Czy opłaca się pozwać Getin Noble Bank, jeśli znacznie ponad połowa zobowiązania jest już spłacona? Oczywiście, że tak. Wprawdzie szansa na odzyskanie nadpłaty ponad pożyczony kapitał jest niemal zerowa, ale nie można zapominać, że unieważnienie kredytu daje kredytobiorcy również inne korzyści. Przede wszystkim uwalnia się on od spłaty pozostałej części zobowiązania i może swobodnie wykreślić hipotekę banku z księgi wieczystej, co w końcu uwalnia jego nieruchomość spod jakiegokolwiek wpływu kredytodawcy.

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał FrankNews.pl Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze