PLN - Polski złoty
CHF
4,54
niedziela, 25 lutego, 2024

Jak DOKŁADNIE wygląda unieważnienie kredytu we frankach po NOWYCH wyrokach TSUE 2023

Unieważnienie kredytu frankowego jest dziś odmieniane przez wszystkie przypadki, a to za sprawą serii czerwcowych wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE, które będą mieć ogromny wpływ na przyszłe rozstrzygnięcia w tego typu sprawach. Jak będą wyglądać rozliczenia z bankiem, skoro unijni sędziowie nie tylko negują prawo banku do wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, ale w dodatku otwierają frankowiczom drogę do rozszerzenia swoich roszczeń? Jak zmienią się korzyści płynące z unieważnienia umowy, skoro TSUE twierdzi, że ustawowe odsetki za zwłokę należą się konsumentowi od momentu wezwania banku do zapłaty? I czy aktualizacja roszczeń banków będzie, zgodnie z zapowiedziami, game changerem w rozliczeniach?

  • TSUE uznał, że bankom nie należy się wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, mimo to te nie odpuszczają frankowiczom i dalej pozywają ich do sądów, tym razem o waloryzację świadczeń
  • Frankowicz, który unieważni umowę, może uzyskać nie tylko sankcję darmowego kredytu, ale również dodatkowe benefity, idące w dziesiątki tysięcy złotych
  • Unieważnienie kredytu frankowego w 2023 roku niemal zawsze wiąże się z rozliczeniem w oparciu o teorię dwóch kondykcji. To dla frankowicza zdecydowanie najkorzystniejsza opcja
  • Banki bezproblemowo realizują postanowienia zawarte w prawomocnych wyrokach, ponieważ nie chcą, aby ściąganiem należności zajął się komornik. Frankowicze nie muszą więc bać się tego, że bank nie będzie chciał współpracować po unieważnieniu umowy.

TSUE wytycza szlak dla sędziów i kształtuje orzecznictwo w sprawach o franki

C-520/21, C-287/22 oraz C-570/21 to sygnatury polskich spraw frankowych rozpatrzonych przez Trybunał Sprawiedliwości UE w czerwcu br. Każdy z tych wyroków okazał się korzystny dla konsumentów. Dowiedzieli się oni m.in. iż:

  • bank nie ma prawa do wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału
  • o tym, czy to konsument ma prawo do wynagrodzenia od banku (za korzystanie z jego środków), zdecydują krajowe sądy na bazie przepisów polskiego prawa
  • ustawowe odsetki za zwłokę powinny być naliczane od momentu otrzymania przez kredytodawcę wezwania do zapłaty, a nie, jak chciałby SN, od dnia, w którym sąd poinformuje kredytobiorcę o skutkach unieważnienia umowy
  • konsument ma prawo do uzyskania środka tymczasowego w postaci zabezpieczenia roszczeń, i to nawet gdy nie spłacił bankowi nominalnej kwoty kredytu
  • za konsumenta w relacji z bankiem powinien być uznany nawet taki klient, który wziął kredyt na cel częściowo powiązany z działalnością gospodarczą, o ile takie wykorzystanie środków pochodzących od banku nie było tym dominującym.

To wszystko wpłynie na sposób rozliczeń między bankami a frankowiczami w 2023 roku. Oczywiście niektóre rzeczy pozostaną bez zmian, tj.:

  • unieważnienie umowy frankowej nadal będzie się odbywało w oparciu o teorię dwóch kondykcji, wg której strony oddają sobie wzajemnie to, co od siebie pobrały (bank klientowi pobrane raty, wraz z opłatami, prowizjami oraz ubezpieczeniem niskiego wkładu własnego, zaś klient bankowi kwotę użyczonego kapitału)
  • bank będzie zobligowany do zwrotu środków w walucie, w której je otrzymał. Zatem raty wpłacane we frankach zostaną zwrócone klientowi w tej samej walucie, co powoduje oczywistą korzyść dodatkową wynikającą z różnic kursu na przestrzeni lat
  • wyeliminowanie umowy z obrotu prawnego umożliwi frankowiczowi uwolnienie hipoteki kredytowanej nieruchomości – albo z listem mazalnym wydanym przez bank, albo z prawomocnym wyrokiem sądu (gdy stwierdzenie nieważności umowy znajduje się w sentencji wyroku, a nie tylko w jego uzasadnieniu).

 

W serwisie Franknews.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach dla Frankowiczów. Subskrybuj nas także na Facebooku oraz Twitter i ZAWSZE otrzymuj jako pierwszy najważniejsze informacje! 

Co zmieni się w 2023 roku w rozliczeniach Frankowiczów z bankami?

  • frankowicze będą mogli uzyskać zabezpieczenie roszczenia już na bardzo wczesnym etapie postępowania, zwykle po ok. 3 miesiącach od złożenia pozwu. Dzięki temu nie będą musieli spłacać kolejnych rat przez cały okres sporu sądowego, aż do dnia wydania wyroku w ich sprawie
  • frankowicze w końcu będą mogli uzyskać pełnię korzyści odsetkowych, liczonych od momentu wezwania banku do zapłaty. Przykładowo, jeśli frankowicz ma roszczenie wobec banku o 200 tys. zł i unieważni swoją umowę w 24 miesiące, to w obecnych warunkach uzyska dodatkową korzyść wynoszącą ok. 49 tys. zł.

Warto dodać, że banki zmieniły także swoją strategię w zakresie stosowania się do prawomocnych wyroków. Mianowicie same wychodzą z inicjatywą, by rozliczyć się z klientem i nie robią mu pod górkę, gdyż wiedzą, że w odpowiedzi kredytobiorca może egzekwować wyrok przy pomocy komornika.

Bankom nie należy się ani złotówka ponad zwrot kapitału kredytu. Aktualizacja roszczeń tego nie zmieni

Banki bardzo boją się, że teraz frankowicze ruszą masowo do sądów i nie poprzestaną na roszczeniu o unieważnienie umowy, ale zechcą walczyć o wynagrodzenie za korzystanie z ich kapitału.

Dlatego sektor przygotował kolejny straszak na klientów, niezwykle zbliżony zresztą do poprzedniego: chodzi o kontrpozwy, tym razem o… waloryzację kapitału, na przykład wskaźnikiem inflacji.

W ostatnich dniach media są wprost bombardowane wypowiedziami bankowych prawników, którzy usiłują przekonać opinię publiczną, że roszczenie ze strony kredytodawcy o waloryzację kapitału nie tylko nie jest bezpodstawne, a wręcz powinno być oczywistą konsekwencją rozliczeń po unieważnieniu umowy.

Przedstawiciele sektora wskazują na znaczący spadek siły nabywczej pieniądza, z którym mieliśmy do czynienia przez ostatnie lata i jednocześnie wzrost wartości nieruchomości. Krótko mówiąc, domy i mieszkania, które frankowicze kupili przed laty za udzielony im kapitał, kosztują dziś wielokrotność tego, co kilkanaście lat temu.

Banki chciałyby więc, aby sądy waloryzowały zasądzaną kwotę kapitału, przynajmniej o wskaźnik inflacji. Powołują się przy tym na lutowy wyrok jednego z sądów, który przyznał bankowi tego rodzaju dodatkowe świadczenie. Problem jednak w tym, że ów wyrok jest wciąż nieprawomocny, zatem może zostać zmieniony w apelacji. Dużo ważniejsze jest jednak to, że zapadł przed czerwcowym wyrokiem TSUE, z którego wprost wynika, że jedyne, na co bank może liczyć po unieważnieniu umowy, to sankcja darmowego kredytu.

Banki twierdzą, że TSUE nie odmówił im prawa do takich świadczeń, jednak eksperci prawni są innego zdania. TSUE w sprawie C-520/21 odpowiedział bowiem na bardzo szczegółowe pytanie prejudycjalne, odnoszące się do różnych typów rekompensaty, w tym właśnie waloryzacji świadczenia, np. w związku ze zmianą siły nabywczej pieniądza.

Ta z kolei, wg polskiego kodeksu cywilnego, nie może się należeć przedsiębiorcy, którego roszczenie jest związane z prowadzoną działalnością gospodarczą.

Krótko mówiąc, frankowicze nie powinni obawiać się, że bank obejdzie unijne prawo i dobierze się ponownie kredytobiorcom do portfeli, tym razem waloryzując kapitał kredytu. Mają za to wszelkie prawo oczekiwać, że krajowe sądy szybko dostosują linię orzeczniczą do unijnych standardów.

Czy frankowicze w 2023 roku masowo zaktualizują swoje powództwa?

Ustaliliśmy zatem, że bank nie ma prawa zarabiać na nieważnym kontrakcie, jeśli sam jest winny tego unieważnienia, na przykład w związku z wprowadzeniem do kontraktu z konsumentem zapisów o charakterze abuzywnym.

A co z roszczeniami samych konsumentów, czy mają oni prawo oczekiwać, że sądy będą przychylne rozszerzonym powództwom kierowanym pod adresem banków, w których klienci żądać będą już nie tylko stwierdzenia nieważności umowy, ale także wynagrodzenia, odszkodowania, waloryzacji lub innej rekompensaty za to, że bank latami bezumownie korzystał z ich środków?

Zdania prawników są w tej materii podzielone. Część dość optymistycznie wypowiada się o możliwości przyznania kredytobiorcy waloryzacji świadczenia, do czego podstawą miałby być art. 358(1) kc. Ubiegając się o waloryzację, kredytobiorca jest w stanie posłużyć się bowiem obiektywnym kryterium, czyli wskaźnikiem inflacji, celem wyliczenia zaktualizowanych roszczeń. Trudniej może natomiast wyglądać sytuacja frankowiczów, którzy dojdą do wniosku, że chcieliby ubiegać się od banku o odszkodowanie czy zadośćuczynienie.

Jak wiadomo, wielu frankowiczów przypłaciło terminową spłatę zobowiązania licznymi problemami w życiu osobistym czy zawodowym. Rozwody, rozpad więzi małżeńskiej, depresja, a nawet myśli samobójcze to tylko niektóre następstwa życia pod presją, jakie bank zafundował klientom, proponując im skrajnie nieprzewidywalne zobowiązania frankowe.

Problem w tym, że pewną trudnością może być udowodnienie, iż kredytobiorca wpadł w depresję akurat z powodu wzrostu rat kredytu, a nie np. z innych przyczyn. Znacznie ciężej też wyliczyć wartość roszczenia w takiej sprawie, a analizowanie argumentów stron i znalezienie złotego środka w rozwiązywaniu takich sporów może być dla sędziów prawdziwym wyzwaniem.

Część ekspertów prawnych na chwilę obecną odradza frankowiczom rozszerzanie powództw i zaleca pozostanie przy „standardowych” roszczeniach stwierdzenia nieważności umowy i o zapłatę. W tego rodzaju sprawach linia orzecznicza jest już zupełnie jednolita, i to w całym kraju. Tylko w I kwartale br. frankowicze byli górą w 99,1 proc. prawomocnie rozpatrzonych sporów o kredyty pseudowalutowe.

Z pewnością zachęci to niezdecydowanych do wstąpienia na ścieżkę sądową, tym bardziej że banki nieszczególnie idą kredytobiorcom na rękę w kwestii ugód i dalej proponują konwersje kredytu na niekorzystnych dla konsumenta zasadach.

Ponadto, ponieważ banki proponują ugody tylko aktywnym frankowiczom, należy się spodziewać, że w następnych miesiącach w stopniu znacznym zwiększy się ogólny udział w postępowaniach frankowych takich kredytobiorców, którzy całkowicie spłacili już swoje umowy, a dziś kierują pod adresem banków pozwy o zapłatę. Roszczenia restytucyjne tej grupy klientów nie są przedawnione, co potwierdził TSUE w wyroku z 8 września 2022 roku. Konsument, który zatem spłacił swój kredyt frankowy nawet kilka lat temu, może odzyskać pełną nadpłatę dokonaną ponad udzielony mu kapitał kredytu.

Aby zobaczyć, jak już teraz wyglądają rozliczenia unieważnianych umów frankowych, warto pochylić się nad wydanymi niedawno wyrokami krajowych sądów, dobitnie świadczącymi o tym, że frankowicze nie mają powodów, by zwlekać z decyzją o sformułowaniu pozwu.

Przegrana mBanku w sprawie o kredyt frankowy w 20 miesięcy

Ile trzeba czekać na unieważnienie umowy kredytowej zawartej z dawnym BRE Bankiem, obecnie mBankiem S.A.? Jak się okazuje, czasem wystarczy 20 miesięcy, by pozbyć się wadliwego kredytu i odzyskać kontrolę nad domowym budżetem oraz nieruchomością, której ów kredyt dotyczył. Tak było w przypadku klientów Kancelarii Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni, którzy 4 stycznia 2023 roku usłyszeli wyrok Sądu Apelacyjnego w swojej sprawie (sygnatura V ACa 1720/22).

Warszawska apelacja okazała się bardzo niepomyślna dla mBanku, gdyż jej wynikiem było podtrzymanie ustaleń Sądu Okręgowego, który sporną umowę unieważnił, nakazując bankowi zapłatę na rzecz kredytobiorcy kosztów zastępstwa procesowego.

Ta sprawa to dobry przykład tego, że choć obecność w umowie klauzul abuzywnych nie prowadzi do automatycznego unieważnienia kontraktu, to wskutek pozbawienia go podstawowych elementów wymaganych prawem musi on zostać wyeliminowany z obrotu prawnego.

Millennium Bank przegrywa w Warszawie w 26 miesięcy

Ile może wynosić wysokość świadczenia nienależnego, do którego zwrotu zostanie zobligowany bank, gdy umowa kredytowa upadnie w sądzie? Może chodzić o setki tysięcy złotych, tak jak w sprawie VI ACa 255/22, rozpatrzonej 15 maja 2023 roku przez Sąd Apelacyjny w Warszawie. Wyrokiem sądu umowa zawarta przez frankowiczów z Millennium Bankiem została uznana za nieważną, zaś bank musi oddać klientom łącznie 313.233,51 zł.

Postępowanie apelacyjne trwało 13 miesięcy, zaś cała sprawa – 26 miesięcy. Co ważne, w niniejszej sprawie sąd nie uwzględnił zarzutu zatrzymania, który bank starał się podnieść. Podobnie jak w poprzednio opisywanym przypadku, tak i tutaj w umowie stwierdzono klauzule niedozwolone, których wykreślenie doprowadziłoby do powstania wybrakowanej umowy, niemogącej samodzielnie funkcjonować w obrocie prawnym. Kontrakt został więc uznany za nieważny, a klienci Millennium w końcu uwolnili się na stałe od abuzywnego zobowiązania. Sprawę prowadziła Kancelaria Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni.

 

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał FrankNews.pl Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze