PLN - Polski złoty
CHF
4,47
poniedziałek, 23 maja, 2022

Banki mocno przekonują Frankowiczów do ugód bo im się to bardzo opłaca

Po wielu miesiącach zapowiedzi jesienią ubiegłego roku wystartowały programy ugód dla Frankowiczów. Jako pierwszy zaoferował taką możliwość szerokiej grupie kredytobiorców bank PKO BP, który posiada najwięcej w kraju umów frankowych. Śladem PKO BP wkrótce ruszył ING Bank, a w grudniu pilotaż ugód rozpoczął mBank. Od końca stycznia kredytobiorcy walutowi z BOŚ Banku również uzyskali możliwość wszczęcia mediacji zmierzających do wypracowania ugody.

Indywidualne propozycje przewalutowania kredytu frankowego na złotówki wybranym kredytobiorcom składa od kilku miesięcy Bank Millennium. Inne banki, takie jak Santander i BNP Paribas także rozważają rozpoczęcie akcji proponowania Frankowiczom ugód.

Komisja Nadzoru Finansowego, Związek Banków Polskich oraz same banki mocno nakłaniają Frankowiczów do ugód. Sektorowi bankowemu o wiele bardziej opłaca się zawieranie porozumień pozasądowych, niż walka w sądzie. Statystyki wyroków są bardzo niekorzystne dla banków, a prawdopodobieństwo przegranej wynosi dla nich ponad 90%. Unieważnienie umowy kredytowej wiąże się dla banków z kilkakrotnie wyższymi kosztami niż ugoda, dlatego nakłaniają kredytobiorców do ugód i przekonują, że są one dla nich korzystne. W rzeczywistości ugody są mało atrakcyjne dla Frankowiczów, dlatego podpisanych zostało dotąd zaledwie około 10 tys.

PKO BP wysyła sms w których zachęca do ugód

Banki nakłaniają Frankowiczów do ugód

Pod koniec stycznia Wiceprezes Związku Banków Polskich dr Tadeusz Białek skomentował dla jednego z krajowych dzienników realizację programu ugód. Z wypowiedzi tej wynikało, że banki są za polubownym załatwianiem sporów z Frankowiczami. Przebieg zainaugurowanego jesienią programu ugód na warunkach KNF Wiceprezes ZBP ocenił pozytywnie, przy czym wskazał na około 10 tys. zawartych dotychczas ugód. Zauważył jednak, że większość kredytobiorców frankowych, którzy już weszli na ścieżkę sądową nie jest zainteresowana ugodami, bo rozstrzygnięcia sądowe są dużo bardziej dalekosiężne tj. kończą się w większości unieważnieniem umowy kredytowej.

Na ugody zdecydowali się przede wszystkim kredytobiorcy na etapie przedprocesowym, pomimo że banki są otwarte na zawieranie ugód nawet po wytoczeniu procesu.

Zobacz: Kolejne OSTRZEŻENIE dla Frankowiczów planujących zawrzeć ugody z bankami

Przedstawiciele sektora bankowego przekonują, że ugoda daje możliwość płacenia mniej, bez konieczności wszczynania długotrwałego i kosztownego procesu. Czy można uwierzyć tym zapewnieniom banków? Aby odpowiedzieć na to pytanie warto zastanowić się jaka jest motywacja banków i dlaczego przekonują Frankowiczów do podpisywania ugód.

Ugody to po prostu rozwiązanie korzystne wyłącznie dla banków, gdyż pozwala im zaoszczędzić ogromne sumy, które musiałyby wypłacić kredytobiorcom po przegranych procesach. W dodatku, banki mają wizję zarobienia na wysokich kosztach kredytów złotowych, bo stopy procentowe od października urosły o 2,65 proc., a nie jest to ostatnia podwyżka.

Dlaczego banki wolą ugody od procesów sądowych?

W grudniu 2020 roku Szef KNF zaproponował bankom, aby zaczęły oferować Frankowiczom możliwość zawarcia ugody polegającej na przekształceniu kredytu frankowego na złotówkowy. Większość banków zareagowała na tę propozycję bardzo niechętnie.

Musiało upłynąć wiele miesięcy zanim jesienią 2021 roku część z nich zaczęła oferować ugody. Banki przekonały prawdopodobnie wyliczenia KNF dotyczące kosztów unieważniania przez sądy umów kredytowych na masową skalę, korzystne dla kredytobiorców statystyki wyroków oraz tempo przyrostu nowych pozwów.

Część banków uznała, że bardziej opłaca im się uruchomienie programu ugód niż wypłaty olbrzymich kwot zasądzonych w wyrokach na rzecz Frankowiczów oraz tworzenie dodatkowych rezerw na ryzyko prawne.

Koszt ugód dla sektora bankowego to 34,5 mld złotych, podczas gdy najczarniejszy scenariusz, tj. unieważnianie umów z uwzględnieniem przedawnienia roszczeń banków (bez zwrotu pożyczonego kapitału) to koszt aż 234 mld złotych.

Same te wyliczenia pokazują, że ugody opłacają się wyłącznie bankom, bo w wyniku przegranych spraw sądowych koszty byłyby dla nich znacznie wyższe. Ponadto, sektor bankowy zapewne już wcześniej dysponował prognozami dotyczącymi wysokości inflacji w Polsce i przewidział, że Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się na podwyższenie rekordowo niskich stóp procentowych.

Ciekawe: Szalony wzrost rat kredytów jest faktem. Zobacz co stanie się po ugodzie z bankiem

Dla kredytobiorców złotowych, również tych którzy zdecydowali się na przeliczenie kredytu z franków na złotówki, oznacza to wyższe raty kredytowe, a dla banków dodatkowy zarobek na odsetkach.

Ugody mało atrakcyjne dla Frankowiczów, a opłacalne dla banków

Z punktu widzenia Frankowiczów nie jest to dobry moment na zawarcie z bankiem ugody w sprawie kredytu frankowego, pomimo że kurs CHF jest nadal na bardzo wysokim poziomie. Wszystkie ugody, niezależnie od banku, przewidują zmianę podstawy oprocentowania kredytu z – przyjmującego od bardzo długiego czasu wartości ujemne – wskaźnika LIBOR (od stycznia zastąpionego także ujemnym wskaźnikiem SARON), na wysoki WIBOR.

Oznacza to realny wzrost oprocentowania na ten moment już o co najmniej 4 punkty procentowe, bo WIBOR 3M wynosi obecnie 3,23%, a jego sześciomiesięczny odpowiednik WIBOR 6M aż 3,70%. Natomiast SARON 3M kształtuje się na poziomie minus -0,7058%, a SARON 6M minus -0,71%.

W środę 9 lutego Prezes NBP prof. Adam Glapiński zapowiedział na konferencji prasowej, że będzie namawiać Radę Polityki Pieniężnej do kolejnej podwyżki stóp procentowych, a szczytową wartość stopy referencyjnej NBP widzi na poziomie 4%. Oznacza to, że stopy procentowe urosną jeszcze co najmniej o 1,25%, a w ślad za tym poszybują w górę wskaźniki WIBOR i raty kredytów złotowych. Dotychczasowe podwyżki stóp już przełożyły się na wysokie raty, które płacą „Złotówkowicze”. Miesięczna rata przeciętnego kredytu w wysokości 300 tys. złotych podrożała o przynajmniej 400 złotych. A jesteśmy dopiero nieco za półmetkiem serii podwyżek stóp, co oznacza że raty jeszcze mocniej obciążą budżety kredytobiorców złotowych.

Banki kuszą Frankowiczów obniżeniem salda zadłużenia. Wartość obniżki zależy od oferowanych przez dany bank warunków ugody oraz kwoty kredytu. Ugody zbliżone do propozycji Szefa KNF (PKO BP, ING Bank, BOŚ Bank) dają korzyści sięgające maksymalnie 30% sumy, którą można zyskać w wyniku rozstrzygnięcia sądowego. Natomiast, w przypadku ugód mBanku jest to tylko ok. 20%.

Większość kredytobiorców po podpisaniu ugody musi liczyć się także z koniecznością odprowadzenia podatku dochodowego od umorzonej kwoty kredytu, co jeszcze bardziej obniży korzyści. Sumy jakie można zyskać w wyniku ugody są zatem relatywnie niewielkie i z pewnością w krótkim okresie zostaną oddane bankowi w postaci wysokich rat kredytu po konwersji na złotówki.

FrankNews
FrankNews
FrankNews.pl składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał FrankNews.pl Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze