PLN - Polish Zloty
CHF
4,25
sobota, 31 lipca, 2021

Jak sprawdzić czy można zaskarżyć umowę o kredyt we frankach – klauzule abuzywne co to jest?

Czy wszystkie umowy frankowiczów są nieważne?

Powszechnie wiadomo, że frankowe umowy kredytowe konstruowane były przez banki w sposób niezgodny z obowiązującymi przepisami i dlatego obecnie umowy te są w sądach kwestionowane. Okazuje się jednak, że nawet w sprawach frankowych, umowa umowie nie równa, i choć wszystkie banki działały w bardzo podobny sposób i według tego samego schematu, to z jednymi bankami łatwiej w sądzie wygrać, a inne banki skutecznie się bronią przed roszczeniami frankowiczów i powództwa kredytobiorców są w takich przypadkach oddalane.

Cały problem z umowami o kredyt we frankach polega bowiem na sposobie skonstruowania zawartych w umowie zapisów, które obecnie uznaje się za klauzule abuzywne, gdyż to właśnie one stanowią podstawę roszczeń kredytobiorców i są punktem wyjścia do unieważnienia lub odfrankowienia zawartej umowy kredytowej. Zanim więc kredytobiorca zdecyduje się pozwać bank, najpierw powinien sprawdzić zawartą umowę i zidentyfikować w niej klauzule abuzywne.

Klauzule abuzywne w umowach frankowiczów – co to jest?

Zgodnie z regulacjami Kodeksu cywilnego, za klauzule abuzywne (nazywane również niedozwolonymi postanowieniami umownymi) uznaje się te postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które nie zostały z nim uzgodnione indywidualnie i które jednocześnie kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.

Takie postanowienia zawarte w umowie nie są wiążące dla kredytobiorcy, jednak strony umowy, która zawiera owe klauzule, są związane umową w pozostałym zakresie. Uznanie danego postanowienia umownego za klauzule abuzywną jest zatem  możliwe tylko wtedy, gdy spełnione zostaną łącznie dwie przesłanki, a więc, gdy dojdzie do kształtowania praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz gdy nastąpi rażącego naruszenia jego interesów.

Oceny zgodności nieuzgodnionych indywidualnie postanowień umownych z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. W doktrynie podkreśla się natomiast, że bierze się wówczas pod uwagę treść umowy, okoliczności jej zawarcia oraz uwzględnia się umowy pozostające w związku z umową obejmującą kontrolowane postanowienie. Co jednak istotne, w ramach kontroli klauzuli abuzywnej bierze się również siłę pozycji przetargowej stron umowy, a jak wiadomo banki są zdecydowanie silniejszą stroną w umowach kredytowych.

Dlatego też oceniając sprzeczność z dobrymi obyczajami pod uwagę wziąć również należy czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument zgodziłby się na sporne postanowienie wzorca w drodze negocjacji indywidualnych.

Oceniając natomiast czy doszło do rażącego naruszenia interesów konsumenta, należy zbadać, w jakim zakresie zawarta umowa stawia konsumenta w sytuacji mniej korzystnej niż wynikałoby to z norm dyspozytywnych, które determinowałyby treść stosunku prawnego między stronami w braku odmiennej decyzji.

Zauważyć należy, że znacząca nierównowaga nie musi dotyczyć różnic – w ujęciu ekonomicznym – wzajemnych świadczeń stron umowy. Może ona wynikać z samego faktu wystarczająco poważnego naruszenia sytuacji prawnej konsumenta – ograniczenia treści praw, które przysługują mu na podstawie tej umowy i stosownie do przepisów prawa, utrudnienia w korzystaniu z tych praw bądź nałożenia na konsumenta dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują przepisy prawa.

Natomiast sama kontrola, czy dane postanowienie umowne jest niedozwolone, powinna uwzględniać nie tylko jego treść (oraz treść umów związanych z umową, której postanowienie jest kontrolowane), lecz także okoliczności wyrażania przez konsumenta zgody na związanie się postanowieniem nieuzgodnionym indywidualnie.

Szczególną uwagę zwraca się tutaj na niejasne zapisy w umowie, gdyż w szczególności niski stopień transparentności wzorca może uzasadniać uznanie jego abuzywności nawet w sytuacji, gdy stwierdzono, że formalnie został on włączony do umowy. O uznaniu danego postanowienia za niedozwolone mogą ponadto decydować okoliczności ograniczające zdolność postrzegania i rozumienia jego tekstu oraz negatywnie wpływające na racjonalność decyzji podejmowanych przez konsumentów.

Jak sprawdzić czy frankowicz może pozwać bank ?

Gdy już kredytobiorca wie jakie zapisy mogą zostać uznane za klauzule abuzywne, tak naprawdę pierwszym krokiem do pozwania banku jest zidentyfikowanie w swojej umowie kredytowej owych klauzul niedozwolonych. W praktyce zadanie to do prostych jednak nie należy, gdyż treść umowy kredytowej nie stanowi z reguły przyjemnej lektury i dla osoby spoza branży wyłapanie wszelkich niuansów jest bardzo trudne, jednak jeśli kredytobiorca zdecyduje się samodzielnie sprawdzić zawartą umowę, powinien skorzystać z rejestru klauzul niedozwolonych, który prowadzony jest przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Rejestr ten zawiera zestawienie klauzul abuzywnych, do którego wpisywane są wszystkie postanowienia umowne, które zostały uznane za niedozwolone w stosunkach z konsumentami przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów albo przez Prezesa UOKiK. Trudność poruszania się po owym rejestrze i znalezienia interesujących kredytobiorcę informacji polega jednak na tym, iż do rejestru wpisywane są wszystkie postanowienia umowne uznane za abuzywne, a więc nie tylko te wynikające z frankowych umów kredytowych, zatem znalezienie odpowiednich treści może być czasochłonne.

Na pomoc frankowiczom przyszedł jednak Rzecznik Finansowy, który w odpowiedzi na liczne sygnały, że znaczna część posiadaczy kredytów „walutowych” wciąż nie podjęła żadnych działań związanych ze swoją umową, a to dlatego, że nie mają oni pewności czy w ich umowach rzeczywiście znajdują się postanowienia, które można uznać za niedozwolone oraz z tego względu, że nie wiedzą też, jakie żądania mogą sformułować po zidentyfikowaniu takiego roszczenia, przygotowano zestawienie klauzul niedozwolonych stosowanych przez banki w umowach kredytów frankowych, które nazwano Mapą klauzul.

Jak można przeczytać w informacji umieszczonej przez Rzecznika, adresatami Mapy mają być przede wszystkim osoby, które do tej pory nie podejmowały żadnych działań związanych ze swoją umową. Ponadto, Mapa klauzul zawiera jasną wskazówkę co do możliwych roszczeń kredytobiorców wynikających ze stosowania nieuczciwych postanowień przez banki, przy każdej z klauzul została bowiem umieszczona informacja czy zastosowanie tej klauzuli, może skutkować nieważnością całej umowy czy też możliwością zwrotu nadpłaconych kwot. Mapa klauzul znajduje się pod tym adresem: https://rf.gov.pl/mapa-klauzul/.

Czy same klauzule abuzywne wystarczą aby unieważnić umowę frankową?

Mapa klauzul stworzona przez Rzecznika Finansowego z całą pewnością nie jednemu kredytobiorcy pomoże i ułatwi identyfikowanie klauzul abuzywnych zawartych w umowie kredytowej, jeśli jednak kredytobiorca zdecyduje się z tego powodu pozwać bank, to musi pamiętać, że samo ustalenie, które postanowienia umowy są niedozwolone, raczej nie wystarczy by wygrać proces z bankiem.

Umowy kredytowe odnoszące się do franka szwajcarskiego zawierają bardzo skomplikowane zapisy, które ocenić należy całościowo, również w kontekście dotychczasowego orzecznictwa i przyjętej praktyki, a to powoduje, że cały proces sądowy dotyczący frankowej umowy kredytowej nie jest łatwy, prosty i przyjemny. W procesie tym to na kredytobiorcy ciąży obowiązek udowodnienia dochodzonych roszczeń, dlatego też nie można oczekiwać, że sąd automatycznie uzna dochodzone żądania za zasadne, tylko dlatego, że pozew dotyczy kredytu we frankach. Wskazanie na zamieszczone w umowie klauzule abuzywne to dopiero początek, gdyż następnie trzeba na tej podstawie stworzyć dobrą argumentację i uzasadnić zajęte stanowisko, a nie da się tego niestety zrobić bez wiedzy i doświadczenia w prowadzeniu spraw frankowych.

Szczególną uwagę należy zwrócić na fakt, że w zależności od tego z jakim bankiem umowa kredytowa została zawarta, jedne postępowania frankowe łatwiej jest wygrać, a inne trudniej.

Analizując wydane w sprawach frankowych orzeczenia stwierdzić można, że dużo prostsze jest uwolnienie się od umowy kredytu frankowego, która została zawarta np. z mBankiem, jednak kredytobiorcy, którzy zwarli umowy z bankiem Fortis lub BZ WBK muszą się liczyć z dużo cięższym procesem, do którego trzeba bardzo dobrze się przygotować. Większość kredytobiorców zdaje sobie z tych okoliczności sprawę i dlatego nie występuje samodzielnie w sądzie, lecz korzysta z pomocy kancelarii, jednak niebagatelne znaczenie ma również to, czy kancelaria/prawnik, mają odpowiednie doświadczenie w prowadzaniu spraw frankowych. Niestety kancelarie bez dużego doświadczenia w tym zakresie działają jedynie w oparciu o klauzule abuzywne zawarte w umowie, lecz nie potrafią stworzyć na ich podstawie przekonującej argumentacji, czego efektem jest coraz częstsze oddalanie roszczeń kredytobiorców, istotne zatem staje się nie tylko to, żeby sprawę frankową powierzyć pełnomocnikowi, ale żeby ten pełnomocnik miał dużą wiedzę i dobrą argumentację na potyczkę z bankiem.

Darmowa pomoc kancelarii specjalizującej się w sprawach frankowych

Frankowej umowy kredytowej kredytobiorca nie musi oczywiście sprawdzać samodzielnie, gdyż praktycznie każda kancelaria specjalizująca się w pomocy frankowiczom dokonuje wstępnej analizy umowy za darmo i jest w stanie powiedzieć, czy kredytobiorca ma szanse na wygranie z bankiem, tutaj jednak kredytobiorca również musi wykazać rozsądkiem.

Pomocny może być artykuł – JAK WYBRAĆ KANCELARIĘ DO SPRAWY KREDYTU WE FRANKACH

Niektórzy kredytobiorcy uważają bowiem, że więcej znaczy lepiej, a że jakiś podmiot ma w nazwie słowo „kancelaria” to z całą pewnością sprawa trafi do adwokata lub radcy prawnego specjalizującego się w sprawach frankowych, więc wysyłają dokumenty dotyczące kredytu praktycznie każdej kancelarii, jaką uda się im znaleźć.

Owszem, dobrze jest uzyskać opinie kilku kancelarii na temat zawartej umowy i ewentualnych roszczeń, choćby z tego powodu by sprawdzić czy różni profesjonaliści tak samo oceniają zasadność żądań kredytobiorcy, jednak wiąże się to z ryzykiem, gdyż nie każda kancelaria prowadzona jest przez osoby będące profesjonalnymi pełnomocnikami. W żadnym wypadku nie należy więc wysyłać dokumentów do analizy do kancelarii/firm odszkodowawczych prowadzonych w formie spółek z ograniczoną odpowiedzialnością i spółek akcyjnych, gdyż podmioty te nie są prowadzone przez adwokatów i radców prawnych, lecz są jedynie pośrednikami.

Ze strony takich firm najczęściej można uzyskać zapewnienie, że współpracuje ona z profesjonalnymi pełnomocnikami, jednak kredytobiorca nigdy nie ma w takiej sytuacji pewności czy osoba współpracująca z taką firmą ma odpowiednią wiedzę i doświadczenie do prowadzenia sprawy frankowej. Umowę kredytową do analizy należy więc wysłać do tych kancelarii z którymi kredytobiorca poważnie rozważa nawiązanie współpracy i które prowadzone są przez adwokatów lub radców prawnych, gdyż tylko te osoby posiadają uprawnienia zawodowe do reprezentowania kredytobiorcy w sądzie, a ponadto są związane zachowaniem tajemnicy zawodowej, więc nawet gdy współpraca nie dojdzie do skutku, to kredytobiorca ma pewność że ujawnione przez niego fakty i informacje dotyczące sprawy nie będą rozpowszechniane.

Dokonując wyboru kancelarii należy również zwrócić uwagę na doświadczenie danej kancelarii/prawnika w prowadzeniu spraw frankowych i najlepiej jest się zwrócić tylko do tych, które bardzo dobrze sobie radzą w procesach frankowych.

Po sprawdzeniu umowy kredytowej przez kancelarię, nie można oczywiście oczekiwać, że w sporządzonej analizie kancelaria szczegółowo opisze jak zamierza w sądzie działać i jaką zastosuje taktykę w tym konkretnym przypadku, raczej spodziewać się tylko należy opinii kancelarii co do zasadności roszczeń kredytobiorcy. Każda dobra kancelaria pomagają frankowiczom mocno strzeże swoich tajemnic związanych z pozwami frankowymi, a więc stosowanej argumentacji, przytaczanych orzeczeń, itp., na etapie wstępnych konsultacji informacje te nie są zatem ujawniane. Żeby jednak kancelaria mogła prawidłowo ocenić zawartą umowę, a co za tym idzie, również roszczenia kredytobiorcy, poddać analizie należy całą umowę kredytową oraz wszystkie inne dokumenty powiązane z umową, a więc np. aneksy i regulaminy.

Prawnik weryfikujący umowę musi mieć dokładny obraz całej sytuacji, gdyż tylko wtedy może również oszacować ewentualne ryzyko, kredytobiorca nie powinien więc selekcjonować dokumentów poddanych analizie, gdyż bardzo często się zdarza, że właśnie w tych pozornie nieważnych „papierach” znajdują się zapisy, które mogą przesądzić o zasadności roszczeń i całego postępowania z bankiem.

Zwrócenie się o pomoc do kancelarii celem analizy zawartej umowy kredytowej pod kątem jej skutecznego zakwestionowania w sądzie jest dla kredytobiorcy bardzo bezpiecznym rozwiązaniem, gdyż zyskuje on wówczas pewną informację czy jego roszczenie jest zasadne.

Wstępna analiza umowy oczywiście nie obliguje kredytobiorcy do nawiązania współpracy z prawnikiem, który ją wykonał, jednak w sprawach frankowych zawsze rekomendowane jest korzystanie z usług profesjonalisty, posiadającego doświadczenie w prowadzeniu procesów frankowych, gdyż stopień skomplikowania tych spraw jest duży, a pozwać bank można tylko raz.

FrankNews
FrankNews.pl składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał FrankNews.pl Materiały zamieszczone w serwisie Franknews.pl nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. Franknews.pl nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów.

Related Articles

Najnowsze